Tinchy Stryder, w towarzystwie Amelle Berrabah z Sugababes i akompaniującego zespołu, pojawił się w studiu BBC Radio 1, aby zaprezentować wersję live swojego aktualnego singla „Never Leave You” oraz niespodziankę, którą okazał się być cover Beyoncé’owych „Sweet Dreams”, doprawiony odrobiną „Beat Again” brytyjskiego boybandu JLS. Primo, kto by pomyślał, że Tinchy tak dobrze radzi sobie na żywca. Secundo, kto odważyłby się powiedzieć, iż „Never Leave You” wcale nie jest sieczką i muzycznym zlewem, a zagrane na żywych instrumentach, może być nawet całkiem znośne. Tertio, każdy, kto nie uciekł w popłochu od odbiornika, słysząc, a przede wszystkim widząc, oryginał „Beat Again”, zasługuje na medal za odwagę. Ja się przeraziłam. Tinchy’emu wyszedł on z pewnością o wiele mniej brutalnie. Żeby było elegancko i parzyście, potrzebny jest punkt czwarty. A zatem, oto i on: Quatro, najwyraźniej Amelle zaczęła powoli wybijać się na niepodległość. Keishy to się nie spodoba, zapytajcie tylko Mutyi. Girl fight ! Nie ma nic lepszego porządna żeńska konfrontacja od czasu do czasu. Team Amelle ! Choć i tak na pewno powiecie, że do Wyjoncé jej daleko. Cóż mogę powiedzieć? Nie każdy musi wyć.


Komentarze