JukeBox #2: Herbie Hancock „Lite Me Up”

Data: 15 listopada 2009 Autor: Komentarzy:

herbie

Nie ulega wątpliwościom, że Herbie Hancock jest jeden z największych pianistów jazzowych.

Doceniony przez Miles’a Davies’a towarzyszył mu w jego drugim kwintecie, z którym nagrał klasyczne albumy jak „Miles Smiles”, „Sorcerer”„Neferetiti”. Następnie trębacz zainspirowany takimi artystami jak Sly and the Family, James Brown czy Jimi Hendrix rozpoczął przygodę z muzyką fuision pod koniec lat 60-tych. Wtedy Hancock stał też u jego boku, tym razem podgrywając mu już na fender rhodes’ie. W tym samym czasie pianista oczywiście nagrywał płyty solowe. W latach 70-tych zainspirowany także sceną fusion-electro-funk tworzy Head Hunters’ów. Potem przychodzą następne płyty w podobnej stylistyce. Wreszcie Herbie zaczyna się skłaniać w stronę bardziej prostego, czasami tanecznego nawet materiału. Kulminacją tego zwrotu jest płyta z 1979 pt. „Feets Don’t Fail Me Now”, która zawiera kompozycje w stylistyce disco 70’s z gościnnym udziałem wokalistów. Wydaje jeszcze trzy takie albumu: „Monster”, „Magic Windows” i „Lite Me Up” z 1982 roku. Rok później powraca z osławionym „Future Shock”.

Najbardziej lubię „Lite Me Up”. Dzisiaj w JukeBox’ie trzy ulubione numery z tej płyty do odsłuchu. Zapraszam do sprawdzenia.



Komentarze

komentarzy