miles davis

#FridayRoundup: Miles Davis, Mahalia, Post Malone i inni

Jak co tydzień dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Początek września przyniósł całkiem sporo tytułów, a nowe krążki wydali m.in.  Mahalia, The Brand New Havies, Post Malone czy Earthgang. Jak zawsze, warto sprawdzić też naszą playlistę, gdzie znajdziecie jeszcze więcej świeżych rzeczy.


Rubberband

Miles Davis

Warner Records

W 1985 roku Miles Davis zerwał swoją, trwającą 30 lat umowę z wytwórnią Columbia, aby związać się kontraktem z Warnerem. Rozpoczął on wtedy pracę nad albumem, który miał przynieść dalsze eksperymenty ze zmianą kierunku grania, które zapoczątkował już na swoim poprzednim krążku zatytułowanym You’re Under Arrest. Nagrane wtedy numery w stylistyce pop oraz r&b nie do końca spodobały się wydawcy, a producent Tommy LiPuma wprowadził w międzyczasie do studia genialnego basistę Marcusa Millera, z którym Miles stworzył zamiast tego znakomite Tutu. Odrzucone nagrania, które przez te wszystkie lata zyskały nawet status „zaginionych”, ukazują się dokładnie dzisiaj. Przekonajcie się sami, jak przetrwały one próbę czasu i czy wszystkie dograne do nich współcześnie rzeczy, pasują do wizji, jaką prezentował muzyk. — efdote


Love and Compromise

Mahalia

Asylum Records

Mahalię pokochaliśmy już pare lat temu, między innymi za sprawą znakomitej epki Diary of me. Sławę przyniósł jej jednak numer „Sober”, który zaprezentowała w Colors Show dwa lata temu. Kariera Mahalii od tego czasu potoczyła się szybko — koncertuje w całej Europie, wystąpi jako support Elli Mai, a jej piosenki mają miliony wyświetleń. Wreszcie nadszedł czas na wyczekiwany debiut długogrający! Love and Compromise to doskonale wyprodukowane R&B pełne optymistycznej energii, raz porywa do tańca, innym razem jest tłem dla kolejnej miłosnej historii. Na płycie znalazło się między innymi doskonałe „I Wish I Missed My Ex” czy reggaetonowe „Simmer”. Gościnnie pojawili się między innymi Hamzaa, Ella Mai czy Lucky Daye, który doskonale urozmaicił utwór „Regular People”. Love and Compromise to już nie ta sama nieśmiała Mahalia z gitarą co chociażby w utworze „17”, czuć, że nad materiałem pracował sztab profesjonalistów. Produkcją zajęli się między innymi Dj Dahi odpowiedzialny za kawałki m.in.: Drake’a czy Pop Wansel, który współpracował z Nicki Minaj czy Kehlani. Przypominamy, że Mahalia wystąpi w ósmego grudnia w warszawskim klubie Niebo w ramach trasy promującej LP. Czekamy! —Polazofia


Hollywood’s Bleeding

Post Malone

Republic Records

Po roku oczekiwania Post Malone wydał swój trzeci album, nad którym prace ruszyły bezpośrednio po premierze beerbongs & bentleys. Równie utalentowany do tworzenia melodii jak Swae Lee 24-latek przez ostatnie 12 miesięcy puszczał w eter bardzo mocne single takie jak „Wow”, „Sunflower”, czy „Circles”. Pojawił się również na ostatniej płycie Khaleda, gdzie spisał się doskonale w utworze „Celebrate”. Hollywood’s Bleeding jest napakowane mocnymi nazwiskami (m. in. SZA, Travis Scott, Ozzy Osbourne, Halsey). Dajcie znać, czy Posty się skończył, czy jest w swoim prime time, bo zdania są podzielone! — Kuba Żądło


TBNH

The Brand New Heavies

Acid Jazz Records

Mija trzydzieści lat od pierwszych publicznych wystąpień Simona Bartholomewa and Andrew Levy’ego jako The Brand New Heavies i to wydarzenie grupa postanowiła uczcić powrotem do brzmień, które wyniosły ich na szczyt popularności oraz ponowną współpracą z wytwórnią Acid Jazz Records. TBNH zawiera cudowny koktajl szykownego funk popu, słonecznego groove’u i gorących ballad. Panowie do współpracy zaprosili wielkie nazwiska, jak Beverley Knight, Angie Stone, długoletnią współpracownicę i wokalistkę N’Dea Davenport, która zaśpiewała m.in. nową wersję utworu Kendricka Lamara „These Walls”, wyprodukowaną na potrzeby TBNH przez Marka Ronsona, Angelę Ricci i wielu innych. Wszystko powstało pod czujnym okiem producenta Sir Tristana Longwortha, który nadał albumowi muzycznej dyscypliny. The Brand New Heavies zapraszają do lounge roomu trochę klubowego, z odrobiną luksusu i szczyptą ulicznego klimatu. — Forrel


Little Ghost

Moonchild

Tru Thoughts

Po dwóch latach od wydania bardzo dobrze przyjętego Voyagera, multiinstrumentalne trio powraca ze swoim czwartym, i trzecim wydanym pod szyldem Tru Thoughts, krążkiem — Little Ghost. Moonchild poruszają się gdzieś pomiędzy nowym jazzem a przepełnionym soulem R&B i słyną z delikatnych, płynących brzmień. Tym razem na nowym albumie, który swój tytuł zawdzięcza pięknej mgławicy, eksplorują oni najbardziej personalne aspekty relacji międzyludzkich. — Klementyna


Mirrorland

Earthgang

DreamvilleTrzy bardzo ciekawe EPki, udane występy na Revenge of the Dreamers III i fenomenalne wykonanie singla w programie „A Colors Show” to wystarczające powody, by zainteresować się premierą Mirrorland. Johnny Venus i WowGr8 zrobili wszystko, żeby stać się jednym z najciekawszych duetów na współczesnej hip-hopowej scenie. Na ich nową płytę składa się 14 utworów, według artystów inspirowanych filmem „Czarnoksiężnik z krainy Oz”, wśród których znajdują się trzy ciepło przyjęte przez fanów single, „Stuck”, „Proud of U” i „UP”. Czy komercyjny debiut Earthgang pod skrzydłami Dreamville i Interscope okaże się pretendentem do czołówki roku? Przekonajmy się! — Adrian


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Nowy teledysk: Miles Davis, Robert Glasper feat. Erykah Badu „Maiysha (So Long)”

erykah-badu-robert-glasper-miles-davis-maiysha-so-long-video-0

Erykah Badu zawsze wydaje się taka spokojna i wyluzowana, ale w najnowszym teledysku do „Maiyshy” promującego Everything’s Beautiful Roberta Glaspera wygląda na nieźle wkurzoną. Na szczęście to tylko kreacja aktorska, ale widać prawdziwy talent bo jako Sarah Ballum wygląda bardzo sugestywnie. Zresztą sam Glasper jej nie ustępuje bo też świetnie wciela się w zdezorientowanego lidera zespołu. Ten klip to tak na prawdę nie klip tylko mini historia pokazująca dziewczynę, której nic dookoła się nie podoba. Sprawdźcie sami!

Recenzja: Miles Davis & Robert Glasper Everything’s Beautiful

CdHeTkVUYAAhOJb

Miles Davis & Robert Glasper

Everything’s Beautiful (2016)

Sony Music Entertainment

Na przestrzeni ostatnich miesięcy ukazały się dwa projekty związane z Milesem Davisem, za których ostateczny kształt odpowiadał Robert Glasper. Pierwszy był ścieżką dźwiękową do Miles Ahead, biograficznego filmu o Milesie w reżyserii Dona Cheadle’a, który zagrał w nim również główną rolę. Drugim zaś było Everything’s Beautiful, krążek który w założeniu miał być czymś w rodzaju hołdu dla legendarnego trębacza. Kiedy tak słucham tego drugiego albumu, nie bardzo wiem jak go ugryźć.

Nie jest to na pewno płyta jazzowa, więc jeśli ktoś spodziewał się coverów klasycznych kompozycji Davisa, ten może się zawieść. Nie jest to też ani klasyczne wydawnictwo solowe, jakkolwiek to pojęcie rozumieć, ani klasyczna płyta z remiksami. Właściwie nie wiadomo co to do końca jest, choć pewna myśl przewodnia jednak się pojawia — Glasper zaprosił do współpracy różnych artystów, którzy nagrali swoje piosenki, a każda z nich jest jakoś powiązana z Milesem Davisem. Przykładowo — „Violets” to kawałek z bitem opartym na samplu z „Blue in Green”, klasycznego już utworu znajdującego się na kultowym Kind of Blue, a „Maiysha” jest przeróbką kompozycji Davisa z 1974 roku. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że Robert Glasper, choć jest podpisany jako współtwórca, nie udziela się we wszystkich utworach na płycie. Próżno szukać go chociażby we wspomnianym „Violets”, „I’m Leaving You” czy „Right On Brotha”. Czyli jest, ale tak jakby go nie było. Po prostu wybrał drogę zarówno muzyka jak i koordynatora, producenta wykonawczego. Czy to dobrze? Według mnie pozostawia jednak pewien niedosyt, bo przecież mógłby dograć nawet jakieś drobne elementy w każdej kompozycji.

Nie do końca odpowiada mi też sama struktura kompilacji. Intro nie mogło dorobić się lepszego tytułu — „Talking Shit”. Jak dla mnie zdecydowanie za długie, a można by je pewnie łatwo skrócić do półtorej minuty. Poza tym brzmi bliźniaczo podobnie do następujących po nim, swoją drogą niezłych, dwóch utworów. Na szczęście chwilę później zaczyna być bardziej różnorodnie — hip-hop/soul przechodzi w bossa novę, ale nie oszukujmy się, „Maiysha” jest całkiem sympatycznym kawałkiem, jednak jak na utwór, w którym gościnnie udziela się Erykah Badu oczekiwałbym czegoś ponadprzeciętnego. Tu wszystko niby jest na swoim miejscu, ale brzmi tak jakbym już gdzieś to słyszał. Po prostu brak zaskoczenia.

Everything’s Beautiful rozkręca się tak naprawdę od drugiej połowy płyty. Sporą niespodzianką jest „Silence Is the Way” z gościnnym udziałem Laury Mvuli, która idealnie odnajduje się na oszczędnym bicie w stylu starego Dilli. Piękny eksperymentalny soul słychać w „Milestones” gdzie świetną robotę, zarówno wokalną jak i producencką, wykonała Georgia Anne Muldrow. To jest też jedyny utwór, w którym Robert Glasper gra na pianinie jazzową solówkę. Praktycznie cały album jest utrzymany w mocno „wieczornej” stylistyce, dlatego też miłą odmianą są dla mnie dwa ostatnie numery — żywiołowe funkowe „I’m Leaving You” (produkcja Black Milka) i deep houseowe „Right On Brotha” (tu na konsolecie DJ Spinna). Te dwa kawałki są wyjątkowe także z dwóch innych powodów. W pierwszym na gitarze gra sam John Scofield, który był członkiem zespołu Milesa Davisa w latach osiemdziesiątych, a drugi to popis gry na harmonijce samego Steviego Wondera.

Koniec końców, Everything’s Beautiful to niezły album. Mocno przypomina epkę Black Radio Recovered z 2012 roku. Tam jednak różni producenci remiksowali utwory Roberta Glaspera, a tutaj on bierze się za kompozycje legendarnego Milesa Davisa. Widać, że pianista się nie ogranicza, próbuje poszerzać spektrum swojej muzycznej działalności, ale po tym, że to właśnie on firmuje swoim nazwiskiem tę kompilację i po tym, że występują na niej nie byle jacy przecież goście, spodziewałem się więcej.

Odsłuch: Miles Davis & Robert Glasper Everything’s Beautiful

everythingsbeautiful10000x10000bb

Wreszcie pojawił nowy Glasper do odsłuchu. Jestem już po kilkukrotnym sprawdzeniu i robi dosyć dobre wrażenie, a póki co „Right On Brotha” to mój faworyt, choć dobrych numerów jest oczywiście więcej. To co słychać to różnorodność — soul, hip-hop, funk, nu-jazz/deep house. Taką mieszankę dostajemy. Sprawdźcie bo już sama tracklista zwala z nóg, więc przypominamy ją raz jeszcze.

1. “Talking Shit”
2. “Ghetto Walkin” featuring Bilal
3. “They Can’t Hold Me Down” featuring Illa J
4. “Maiysha (So Long)” featuring Erykah Badu
5. “Violets” featuring Phonte
6. “Little Church” featuring Hiatus Kaiyote
7. “Silence Is The Way” featuring Laura Mvula
8. “Song For Selim” featuring KING
9. “Milestones” featuring Georgia Ann Muldrow
10. “I’m Leaving You” featuring John Scofield and Ledisi
11. “Right On Brotha” featuring Stevie Wonder

Robert Glasper wypuszcza kolejne dwa utwory z Everything’s Beautiful

robert-glasper-phonte-9th-wonder-violets-mp3

Już 27 maja premiera Everything’s Beautiful — kompilacji Roberta Glaspera będącej hołdem dla Milesa Davisa, ale zanim płyta trafi na półki sklepowe, macie do sprawdzenia już piąty singiel ją promujący. Tym razem jest to „Maiysha (So Long)” z gościnnym udziałem Eryki Badu, a będący przeróbką kompozycji „Maiysha” znajdującej się na albumie Davisa — Get Up with It z 1974 roku. Czy muszę pisać, że wersja z Eryką to cód, miód i orzeszki, tak samo zresztą jak oryginał? Sprawdźcie obydwa kawałki na dole.

Ale to jeszcze nie wszystko co dla was mamy. W programie Zane Lowe’a przedpremierowo poleciał jeszcze jeden track z Everything’s Beautiful — „They Can’t Hold Me Down”, w którym gościnnie udziela się Illa J. Bicik bardzo w stylu starego Dilli. Ciekawostką jest to, że współproducentem tego numeru jest Rashad Smith. Być może to nazwisko niewiele wam mówi, ale jeśli sprawdzicie jego creditsy to na pewno zdacie sobie sprawę, że część z was wychowała się na jego muzyce. To on jest odpowiedzialny za takie hity jak chociażby „Woo Hah!! Got You All in Check” Busty, oryginalną wersję „Loungin” LL Cool J’a, czy współprodukcję „If I Ruled The World” Nasa i „Fly Like An Eagle” Seala. Był też razem z Jamesem Poyserem w grupie producenckiej Freakquency, odpowiedzialnej za muzykę na „Worldwide Undergroud” Eryki Badu. Po prostu cicha legenda.

Nowy utwór: Robert Glasper feat. Ledisi & John Scofield „Everything’s Beautiful”

robert-glasper-phonte-9th-wonder-violets-mp3

„Everything’s Beautiful” to już trzeci singiel z nadchodzącej wielkimi krokami płyty Roberta Glaspera będącej hołdem dla mistrza Milesa. Wcześniej ukazały się „Ghetto Walkin” z gościnnym udziałem Bilala i „Violets”, w którym udzielają się Phonte na wokalu i 9th Wonder na produkcji. Teraz dostajemy wyjątkowego cukierka. Żeby było ciekawiej, wyjątkowo funkowego. Gościnnie Ledisi pokazuje, jak pięknie potrafi się wydrzeć i na pewno to co zrobiła na przykład na Turn Me Loose nie jest przypadkowe. Do tego na gitarze gra sam John Scofield, mający kiedyś przecież okazję grać z Milesem. Jedyne co numer ma wspólnego z legendarnym trębaczem to jego samplowany wokal z sesji nagraniowych do Jack Johnson. Cud, miód i orzeszki. Czekam na całość!

Prince oraz Miles Davis i ich nieopublikowana wcześniej kolaboracja

Header-Prince-628x378

Jeżeli czytaliście świetną swoją drogą autobiografię Milesa Davisa, pamiętać możecie, że wspominał w niej jak wyjątkowym i ekscytującym artystą jest zmarły niedawno Prince. W jednym z telewizyjnych wywiadów wspomniał też o nim, jako kombinacji twórczości takich muzyków jak James Brown, Jimi Hendrix, Marvin Gaye czy Charlie Chaplin. W połowie lat 80-tych, doszło pomiędzy nimi do współpracy, a ich ścieżki przecięły się m.in. przy okazji utworu, który napisany został na wydany w 1986 roku krążek Tutu. Ostatecznie numer zatytułowany „Can I Play With U?” nie trafił na album, ale po latach jego nieukończona wersja trafiła właśnie do sieci. Jest to typowy dla tego co robił w tym okresie Prince, funkujący joint, z wplecioną między jego wersy, niepowtarzalną trąbką mistrza jazzu. Słychać w nim jednak chemię miedzy dwoma muzykami, i gdyby nie śmierć Davisa (który w trakcie swoich ostatnich koncertów grał sporo coverów z repertuaru Księcia), nie byłaby pewnie ostatnim wspólnym nagraniem. Do sprawdzenia poniżej.

Nowy utwór: Miles Davis & Robert Glasper feat. Phonte „Violets”

robert-glasper-phonte-9th-wonder-violets-mp3

Już 27 maja premiera Everything’s Beautiful — albumu Roberta Glaspera nagranego w hołdzie dla Milesa Davisa. Krążek zbiega się akurat z filmem biograficznym o legendarnym trębaczu, do którego Glasper zrobił również ścieżkę dźwiękową. Zdecydowanie czekam na obydwie płyty, jak i oczywiście na sam film, ale póki co zasłuchuje się w „Violets”, czyli drugim już singlu z Everything’s Beautiful. Kawałek jest w pewnym sensie wyjątkowy bo gościnnie udziela się w nim Phonte, a produkuje go 9th Wonder (samplując „Blue in Green” Milesa), brakuje więc jeszcze tylko Big Pooha i mielibyśmy pierwszy od dawna track nagrany przez Little Brother… No, ale nie można mieć wszystkiego. Wyszło to bardzo fajnie i jeszcze do tego jakaś piękność dośpiewuje swoje trzy grosze w refrenie. Pierwszym singlem z albumu było „Ghetto Walkin” z udziałem Bilala i tam Glasper grał na klawiszach, natomiast tutaj instrumentalnie w ogóle jest nieobecny. Tak czy inaczej, warto sprawdzić.

Robert Glasper i jego goście z albumem w hołdzie dla Milesa Davisa

600

Wszyscy czekamy na film Miles Ahead, to wiemy nie od dziś. Tymczasem Robert Glasper daje nam kolejny powód do nerwowego zaglądania w kalendarz. Prace przy ścieżce dźwiękowej do wspomnianego wyżej obrazu, najwyraźniej zainspirowały muzyka do nagrania albumu, będącego niczym innym jak tribiutem składającym się z reinterpretacji nagrań mistrza trąbki. Całość zatytułowana jest Everything Beautiful, a w uhonorowaniu tej wielkiej postaci wspomogą go naprawdę konkretni muzycy. Usłyszymy tam bowiem takie postacie jak Stevie Wonder, Erykah Badu, Bilal, Hiatus Kaiyote czy Phonte. Zapowiada się naprawdę wybornie. Czekamy zatem z niecierpliwością na album, który do obiegu trafić ma już 26 maja. Poniżej tracklista oraz klip do numeru „Ghetto Walkin”.

1. “Talking Shit”
2. “Ghetto Walkin” featuring Bilal
3. “They Can’t Hold Me Down” featuring Illa J
4. “Maiysha (So Long)” featuring Erykah Badu
5. “Violets” featuring Phonte
6. “Little Church” featuring Hiatus Kaiyote
7. “Silence Is The Way” featuring Laura Mvula
8. “Song For Selim” featuring KING
9. “Milestones” featuring Georgia Ann Muldrow
10. “I’m Leaving You” featuring John Scofield and Ledisi
11. “Right On Brotha” featuring Stevie Wonder

 

 

Oficjalny trailer do filmu Miles Ahead

Miles-Ahead-Don-Cheadle

Po kliku krótkich zapowiedziach doczekaliśmy się pełnego trailera do wielce oczekiwanego filmu Miles Ahead. Jak już teraz można zauważyć, nie będzie to typowa biografia opowiadająca o całym życiu Milesa Davisa. Reżyser i jednocześnie odtwórca głównej roli Don Cheadle, wprowadził do filmu sporo fikcyjnych wątków, które zapewne jeszcze bardziej uatrakcyjnić mają i tak bardzo barwne życie wybitnego jazzmana, oraz lepiej pokazać jego trudny charakter i olbrzymi talent. Całość rozgrywać się będzie w latach 70-tych, gdy Davis jest już na szczytach popularności, a jednocześnie przez uzależnienie jest to jeden z najmroczniejszych okresów w jego życiu. Pewien muzyczny dziennikarz (którego gra tutaj Ewan McGregor) pracujący w Rolling Stone, próbuje wraz z nim rozwiązać zagadkę zaginionej taśmy. Warto dodać, że na ścieżce dźwiękowej oprócz archiwalnych nagrań, znajdą się również nowe utwory, nad którymi pracowali wspólnie Robert Glasper oraz Herbie Hancock. Zapowiada się więc bardzo ciekawie, a to, czy film sprosta to wielkim oczekiwaniom stanie się jasne już 1 kwietnia, kiedy to trafić ma do kin.

Trailer filmu „Miles Ahead”

miles

Jako że premiera „Miles Ahead” za pasem, w internecie został opublikowany trailer tego filmu. Łatwo można się domyśleć, że będzie dotyczył pewnych etapów życia i twórczości Milesa Davisa. Głowną rolę zagrał jednocześnie reżyser, Don Cheadle. Widzowie po raz pierwszy będą mogli go obejrzeć 12. października podczas New York Film Festival. Miejmy nadzieję, że film dotrze do Polski równie szybko, co „Straight Outta Compton”, a klasą dorówna „Bird” Clinta Eastwooda. Tymczasem zobaczcie zapowiedź!

 

Electro-Acoustic Beat Sessions w hołdzie Milesowi

eabs

W przyszłą sobotę Electro-Acoustic Beat Sessions zagra unikalny koncert z okazji rocznicy śmierci Milesa Davisa. Rzecz będzie miała miejsce w Kielcach na Memorial To Miles Targi Kielce Jazz Festival w Kieleckim Centrum Kultury. Załoga EABS przygotowała specjalny program koncertu, odświeżając wybrane kompozycje najważniejszego w historii jazzu trębacza oraz nadając im „eabsowy” sznyt.  Oprócz nich zagra trio Jakoba Bro, Orkiestra Naxos pod przewodnictwem Milo Kurtisa oraz kwartet Gregoire’a Mareta. Udział w festiwalu jest darmowy, sprawdźcie stronęprofil fb Festiwalu – jest szansa na upolowanie kilku wejściówek.

miles

„Miles, masz wiadomość” – zgarnij płyty o łącznej wartości 500 PLN

masz wiadomsoc2015

W oczekiwaniu na nadchodzącą edycję Festiwalu Memorial To Miles zachęcamy do zapoznania się z poniższą treścią:

„To już najwyższy czas, by rozpocząć drugą edycję „Miles, masz wiadomość” –  konkursu towarzyszącego Festiwalowi. W zeszłym roku Miles otrzymał kilkanaście przesyłek, z czego największe pochwały zebrały nagrania Studium Instrumentów Etnicznych i tandemu Eskaubei & Tomek Nowak Quartet. Liczymy, że okres letni pobudzi Was do działania i dacie upust swej jazzowej kreatywności. Przypomnijmy zatem samą koncepcję:

„Życie i twórczość Milesa Davisa nadal inspiruje oraz budzi dyskusje, przysparzając mu kolejnych wielbicieli. Zastanawiamy się, czy spośród Was są tacy, którym postać Milesa wydaję się być szczególnie bliska. Czyniąc ukłon do pierwotnej nazwy Festiwalu (Muzyczne listy do Milesa Davisa) zachęcamy do nadsyłania dowodów sympatii skierowanej w stronę Milesa. Interpretujcie tę propozycję dowolnie. Będziemy akceptować wszelkie przejawy Waszej kreatywności.

Chcecie napisać list bądź zredagować pocztówkę? Śmiało. Nie patyczkujecie się ze słowem i nie przeraża Was interpunkcja? Skonstruujcie wiersz bądź opowiastkę. Macie muzyczną smykałkę? Nagrajcie audycję hołdującą Davisowi bądź skomponujcie własną melodię. Nie obce Wam przybory graficzne? Dajcie ponieść się wyobraźni i naszkicujcie coś. Wszelkie chwyty dozwolone. W skrócie: zostawcie Milesowi wiadomość.

Podobnie jak przed rokiem, współorganizatorem „Miles, masz wiadomość” jest Sklep z Muzyką FAN – od kilkunastu lat najlepszy muzyczny sklep w regionie świętokrzyskim z katalogiem killkudziesięciu tysięcy albumów. Załoga Fana zapewnia dla laureatów bony w wysokości 250, 150 oraz 100 PLN na zakupy w sklepie internetowym www.fan.pl. Trójka laureatów zgarnie również upominki od poznańskiej Ery Jazzu oraz podpisane płyty Artystów goszczących na tegorocznej edycji Festiwalu. Pula nagród jest sprawą otwartą… bądźcie zatem pewni, że wykombinujemy dla Was kilka dodatkowych niespodzianek.

Na Wasze prace czekamy do 20 września 2015. Zgłoszenia proszę wysyłać na  impresariat@kck.com.pl bądź:

Impresariat KCK

Plac Moniuszki 2b

25-334 Kielce

Do dzieła!”

http://www.jazzfestiwal.kck.com.pl/

miles

 

Miska poleca: świąteczne inspiracje

musthave
A czy Ty już kupiłeś wszystkie świąteczne prezenty? Jeśli nie, to poniżej znajdziesz nasz mały przewodnik dla zdesperowanych poszukiwaczy pomysłów z serii „Last Minute”. (więcej…)

„Miles, masz wiadomość” – zgarnij płyty o łącznej wartości 500 PLN

masz wiadomosc logo4

Odliczając dni do wrześniowej imprezy zachęcamy do lektury poniższego anonsu: (więcej…)

Jazzowa jesień: Cannonball Adderley „Autumn Leaves”

Amerykański saksofonista jazzowy Cannonball Adderley znany jest głównie ze współpracy z Milesem Davisem, który pojawił się także na jego legendarnym już krążku Somethin’ Else z 1958 roku, obok Arta Blakeya, Hanka Jonesa i Sama Jonesa. Wśród pięciu kompozycji jakie trafiły na album znalazło się także do szpiku jesienną interpretację „Autumn Leaves”, która uczyniła z tej francuskiej powojennej piosenki, jedenastominutowe jazzowe arcydzieło, dogłębnie oddające wszystkie poetykę każdej z bezliku jesiennych barw.

Życie i twórczość Milesa Davisa

miles

Dwa dni temu obchodziliśmy 20 rocznicę śmierci najwybitniejszego trębacza w historii. Parę lat temu, będąc jeszcze studentem, zdarzyło mi się napisać szkic do biografii Milesa. Jeśli macie wolną chwilę, zapraszam do lektury. Z góry przepraszam za wszelkie błędy językowe, nieścisłości i możliwe niedociągnięcia. Plik PDF poniżej
Życie i twórczość Milesa Davisa

JukeBox #5: Ramsey Lewis

ramsey

Ramsey Lewis z jazzem raczej mi się nigdy nie kojarzył. Po raz pierwszy usłyszałem go na jakiejś funkowej składance (której tytułu w tej chwili nie pamiętam) i od tamtej pory głównie z takimi brzmieniami go kojarzyłem. Oczywiście jego wcześniejsze dokonania sprawdziłem i niestety w ogóle nic z nich nie zapamiętałem. Jako pianista jazzowy całkowicie nie przypadł mi do gustu. Za to sprawdził się bardzo dobrze w stylistyce funk/soul/blues. Ramsey, tak jak większość pianistów jazzowych zaczynających swoją karierę w latach 50’tych, został oczarowany rodzącą się sceną fusion w latach 70’tych. Oczywiście efektem tego było przejście z fortepianu na fender rhodes’a/wurlitzer’a. Jego utowry z tamtego okresu nie były tak „otwarte” i nasiąknięte „wolną” improwizacją, jak nagrania Miles’a Davis’a, Herbie’go Hancock’a czy Chick’a Corei. Bardziej skupił się na funku, groove’ie i prostych riffach. I wyszło mu to dobrze. Dzisiaj dwa tracki do odsłuchu: „Slippin Into Darkness” i „Do What You Wanna”.

(więcej…)

JukeBox #2: Herbie Hancock „Lite Me Up”

herbie

Nie ulega wątpliwościom, że Herbie Hancock jest jeden z największych pianistów jazzowych.

(więcej…)

Michał Urbaniak – „Miles Of Blue”

miles-of-blue-michala-urbaniaka_imagelarge

Na początku października miała miejsce bardzo ważna premiera. Mianowicie Michał Urbaniak wydał płytę „Miles Of Blue”, która to jest hołdem dla jego (i mojego też) muzycznego idola Milesa Davisa. Jedyny nasz muzyk, który miał zaszczyt nagrywać z mistrzem postanowił na nowo nagrać niektóre motywy z legendarnej płyty „Kind Of Blue”. Zaproszeni do współpracy przy tym projekcie zostali też: Marcus Miller, Lenny White, Bernard Wright, Herbie Hancock czy Tom Browne. Album ten składa się z dwóch części, na pierwszej płycie usłyszmy wersje instrumentalne, a na drugiej zaś Urbaniak postanowił postawić na młodych oraz na połączenie jazzu i hip-hopu. Na tym drugim krążku pojawili się tacy artyści jak Mika Urbaniak, O.S.T.R., Calvin, Ronnie Helper oraz Kenny Muhammad. Drugi album ma tytuł „Raps, Remixes & All that UrbStuff!” i zawiera remixy nagrań Davisa. Szczerze polecam ten projekt do sprawdzenia, na prawdę dograli się do niego wybitni muzycy, Miles był wielkim wirtuozem i obok takiej płyty nie można przejść obojętnie. Utwór do odsłuchu po skoku.

(więcej…)