Czy Jay Electronica uratuje hip-hop?

Data: 28 stycznia 2010 Autor: Komentarzy:

exhibitc

Od kilku lat popularna jest opinia, że prawdziwy hip-hop umiera w zalewie mainstreamowej tandety i o ile szybko nie nastąpi jakieś przełomowe wydarzenie, to gatunek na dobre zejdzie do podziemia (zakładając, że jeszcze się to nie stało). Co jakiś czas jednak pojawia się jakiś wyraźny znak, że rap ma się całkiem dobrze. W zeszłym roku był to rewelacyjny album Fashawna, a co może przynieść 2010? W tym roku jeśli ktokolwiek może uratować hip-hop, to chyba tylko i wyłącznie Jay Electronica. Ojciec trzeciego dziecka królowej Badu przymierza się właśnie do wydania swojego pierwszego pełnometrażowego krążka Abracadabra: Let There Be Light, którego zapowiedzią są single: wydany w czerwcu zeszłego roku „Exhibit A (Transformations)” i znacznie świeższy „Exhibit C” wypuszczony tuż przed świętami, ale dopiero w styczniu zbierający bardzo pozytywne recenzje. I nie ma się czemu dziwić, bo to bez wątpienia jeden z najlepszych rapowych kawałków w ostatnim czasie. Za jego produkcję odpowiada zresztą Just Blaze, który jak zwykle jest w świetnej formie. W niedalekiej przyszłości Jay Electronica ma w planach także wydanie dwóch ep-ek, będących kontynuacją Eternal Sunshine (The Pledge) z 2007 roku, na których mają gościnnie wspomóc go Nas, Guilty Simpson i producent 9th Wonder. Po skoku „Exhibit C”.


Komentarze

komentarzy