
Dobra, skoro ten utwór śmiga sobie po internacie na prawo i lewo, sorry T-Boz, ale nie mogę wiecznie milczeć i oszukiwać czytelników, że nic się nie dzieje. Jeśli pamiętacie TEN post, za chwilę się przekonacie, że moje słowa nie były rzucone na wiatr. Pierwsza piosenka z albumu Tionne „Start Off New” jest w mega radosnym i pozytywnym klimacie, mimo, że wokalistka śpiewa o ciężkich sprawach. Los nigdy nie był dla niej łaskawy, wystarczy sobie przypomnieć tragedię z guzem na mózgu, śmierć Lisy, fatalne małżeństwo z Mackiem 10. A jednak znalazła w sobie tę siłę i miłość do życia. Moja bohaterka. Już nie mogę doczekać się pełnego krążka!


Komentarze