Ten lepszy z dwóch i tak rozczarowujących singli promujących Love After War wreszcie doczekał się teledysku. A w nim szybka rekonstrukcja ciężkiej nocy, po której Thicke został dosłownie zwalony z nóg przed jakimś tanim motelem na amerykańskiej prowincji. Do tego kilka losowych ujęć na pustynnej szosie i Lil’ Wayne, którego artystycznych powodów obecności w tym nagraniu do tej pory nadal się nie doszukałem. To by było na tyle względem klipu, ale ogląda się całkiem przyjemnie.


Komentarze