
Piękne panie, eleganckie samochody, grube pliki dolarów, spluwy i tony kokainy – The-Dream doskonale zna wszystkie elementy prawdziwego hip hopu prosto z serca. Singlowe „Dope Bitch” z gościnną zwrotką Pushy nie jest zwiastunem wymarzonego przeze mnie brzmienia czwartej solówki Teriusa, ale i tak wciąga niczym wszystkie przedstawione na klipie pokusy życia. Do premiery Love IV MMXII pozostał już niecały miesiąc. Czekam, The-Dream raczej nigdy mnie pod żadnym względem nie zawiódł.


Komentarze