Jesse Boykins III o procesie twórczym, romantyzmie i Yeezusie

Data: 29 lipca 2013 Autor: Komentarzy:

jesse bZakochać się w jego muzyce nie jest trudno, a jeśli dodatkowo poczyta się co ma do powiedzenia, wtedy okazuje się, że nawet „prawie 30-sto latka”, niczym podlotka, może zapałać miłością do jednego ze swoich ulubionych artystów. Promując wypuszczoną niedawno EPkę P.O.P [Purpose or People] Jesse udzielił godnego uwagi wywiadu dla VIBE Vixen. Przyjemnie jest przeczytać, że istnieją jeszcze artyści, dla których proces przygotowywania materiału to przygoda równie wielka, jeśli nie większa, jak nagrywanie i promowanie. Jeszcze wspanialej jest przekonać się, że chodzą po tym świecie mężczyźni, którzy wierzą w romantyzm i to nie w stylu „kupię ci kwiatka, to się odczepisz na kilka tygodni”. Jesse opowiada też o swoich ulubionych wykonawcach, wymarzonych kolaboracjach oraz… Yeezusie i Panu Weście. Podążając za tym właśnie linkiem dotrzecie do wnętrza głowy i duszy prawdziwego czarodzieja i okazuje się, bardzo wartościowego człowieka i Artysty (przez duże A).

W ramach przypomnienia cover z jego najnowszej EPki, który najbardziej przypadł do serca Boykinsowi, czyli Coldplayowe „Sparks”

Komentarze

komentarzy