Legenda z Long Beach w ostatnim czasie uraczyła nas wieloma projektami (Snoop Lion, Snoopzilla z Dam-Funkiem, soundtrack z Wizem Khalifą, do tego epki, mixtape’y), ale od premiery zwykłego, poczciwego longplaya sygnowanego ksywą Snoop Dogg minęło już ponad trzy lata. Raper postanowił przerwać milczenie i powiedział nam, że nowy album jest w drodze. Co najważniejsze, nadchodzący materiał ma zostać w całości wyprodukowany przez Króla Midasa przemysłu muzycznego, Pharrella Williamsa. Snoop z Neptunesami jakoś zawsze świetnie się dogadywał, co zaowocowało serią wielkich przebojów („Beautiful”, „Drop It Like It’s Hot”, „Signs”, „Vato”), jest mi zatem ciężko uwierzyć, że album nie dostarczy nam kilogramów rozrywki na najwyższym poziomie. Poza tym każdy raper, który decyduje się na nagranie albumu z jednym producentem, ma u mnie kilka dodatkowych punktów na starcie. Żeby tylko na obietnicy się nie skończyło. Orientacyjnej daty premiery jeszcze nie ma, jest za to podpowiedź na temat dwóch gości, którzy się na płycie pojawią: Charlie Wilson i Stevie Wonder.



Komentarze