Premiera Royalty zbliża się wielkimi krokami. Boję się tego albumu, bo dopiero rok temu otrzymaliśmy X, symbolizujący 10 lat w biznesie Chrisa Browna. W tym czasie niejednokrotnie Breezy udowodnił, że jest świetnym artystą estradowym, tancerzem, piosenkarzem i ostatnio, ojcem. Wadą mojego ulubieńca jest jednak brak konsekwencji i progresu artystycznego. O czym mówię? O zlepkach kawałków, które nazywamy jego albumami. Problem sprawia mu nagranie spoistej płyty, która od początku do końca będzie miała swój konkretny charakter i utrzymana będzie w jednym klimacie. Po singlach „Liquor” i „Zero” zatem, do sieci trafiło „Sex You Back to Sleep”, gdzie Brown, na samplu Marvina Gaye’a, zajmuje się swoją kobietą w sposób należyty (to, że znów się wychwala, to wiadomo). Kawałek udostępniamy poniżej, a recenzja Royalty pojawi się u nas 30 listopada.



Komentarze