breezy

Nowy utwór: Ella Mai feat. Chris Brown „Whatchamacallit”

Długo oczekiwana współpraca Elli Mai z Chrisem Brownem ujrzała w końcu światło dzienne. Na utwór „Whatchamacallit” oczekiwano od publikacji teasera z września ubiegłego roku. Dwójka śpiewa o sekretnym romansie, podczas gdy w tle przygrywa pstrokaty, lekko Mustardowy bit. Breezy jest według Mai idolem całego pokolenia i gdyby nie jego muzyka, dziś byłaby w całkowicie innym miejscu artystycznie (prawdopodobnie w odniesieniu do gatunku). Debiutancki album Elli do sprzedaży i serwisów streamingowych trafi za tydzień, 12 października. Wśród gości oprócz Browna znaleźli się John Legend i H.E.R.

Wymarzona setlista koncertu The Game’a

Game wraca na 2 ostatnie koncerty w Polsce. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was listę najlepszych i najbardziej nadających się na koncert kawałków, które Game powinien zagrać! Jeśli ważna jest dla Was kolejność, myślimy, że nie zawiedliśmy!

18.

„No More Fun and Games”

The Game

Aftermath/G-Unit/Interscope/Universal

Ta klasyczna boom bapowa produkcja Just Blaze’a pochodzi z debiutanckiego albumu Game’a, a klasyczna jest na tyle, że autorzy gry Sleeping Dogs postanowili do niej wrócić 7 lat później, przy okazji tworzenia ścieżki dźwiękowej do strzelanki. Jeśli zatem w 2012 roku kręcony jest klip do numeru z 2005 roku, wiedzcie, że to musi być dobre!


17.

„Higher”

The Game

Aftermath/G-Unit/Interscope/Universal

Typowe braggadocio w iście zachodnim wydaniu. Game gra „Higher” na każdym koncercie, bo to idealna pozycja do skakania w rytm uderzeń palców Dr. Dre w klawisze fortepianu.


16.

„The City”

The Game feat. Kendrick Lamar

DGC/Interscope/Universal

Pierwszy wspólny numer Chucka z K.Dot’em, pochodzący z wydanego w 2011 roku The R.E.D. Album, prywatnie mojego ulubionego krążka z całej dyskografii Jayceona. To też moment, w którym Game pokazał światu Kendricka, a sam gość udowodnił swoją kończącą utwór zwrotką, że jest utalentowanym MC i ma przed sobą świetlaną przyszłość. Tu wsparcie Game’a było nieocenione, co potwierdzały ich późniejsze kolejne kolaboracje.


15.

„Wouldn’t Get Far”

The Game feat. Kanye West

Geffen

Ten banger wyprodukowany przez Kanyego raczej nie jest wykonywany na żywo przez Game’a, natomiast uważam, że idealnie byłoby wrócić do czasów szerokich ciuchów w hip hopie i trwale zapadającego w pamięć prztyczka w nos dla kobiet, które robią karierę przez łóżko.


14.

„Let’s Ride”

The Game

Geffen

W tym kawałku czuć Compton i ogólnie rzecz biorąc west coast już od pierwszych taktów przez charakterystyczne piano west coast rapu, którym niegdyś tak sprawnie operował Scott Storch w latach swojej świetności.


Nowy utwór: Chris Brown feat. Tayla Parx „Anyway”

chris-brown-royalty-cover

Już tylko kilka dni pozostało do premiery siódmego albumu Chrisa Browna. Krążek, nazwany na cześć córki Breezy’ego, pojawi się dokładnie 18 grudnia, a już teraz po raz kolejny piosenkarz z Wirginii udostępnia utwór pochodzący z nowej płyty. „Anyway” to połączenie EDM, R&B i Electro z gościnnym udziałem wschodzącej wokalistki-tekściarki, Tayly Parx. Jest to również przeciwieństwo ostatnio udostępnionego numeru, trapowego „Wrist”.

Czekam z niecierpliwością na całe wydawnictwo!

Nowy utwór: August Alsina feat. Chris Brown „Been Around the World”

chris-brown-august

11 grudnia światło dzienne ujrzy drugi album studyjny Augusta Alsiny. Przedsprzedaż ruszyła dziś w iTunes, a wraz z nią opublikowano dwa nowe utwory: „Dreamer” oraz „Been Around the World”. I o ile ten pierwszy kawałek jest solowy, tak w drugim gościnnie udzielił się Chris Brown. Według Alsiny, nagranie tego numeru sprawiało „dużą frajdę”, bo tekst opowiada o szalonym stylu życia 23-latka: o tym, że poznał wiele dziewczyn i „miał styczność z wieloma, różnymi sytuacjami”. Jak dla mnie to nic nowego — ten sam schemat, z miłym samplem BiggiegoDiddy’ego. Refleksyjne „Dreamer” również nie zaskakuje i brzmi podobnie jak wszystko inne od Augusta. Posłuchajcie, może Wam przypadnie do gustu.

Nowy mixtape: Chris Brown Before The Party

Chris_Brown_Before_The_Party-front-medium

To dopiero Black Friday! Oprócz nowych wydawnictw Weezy’ego, Eryki czy Fabolousa, Chris Brown raczy nas klipem do nowego utworu z nadchodzącego albumu, a także udostępnia znienacka cały mixtape! Before The Party składa się z 34 utworów (!), a wśród gości znajdują się takie nazwiska jak: Rihanna, Wiz Khalifa, Kelly Rowland, Fetty Wap, Wale, Tyga oraz French Montanta. Ten prezent z pewnością wystarczy fanom i wynagrodzi dodatkowy miesiąc oczekiwania na Royalty. Świetnie, Chris! Poniżej tracklista oraz odsłuch (mixtape jest darmowy i można go pobrać dzięki uprzejmości serwisu datpiff.com).

Chris_Brown_Before_The_Party-back-medium

Nowy teledysk: Chris Brown „Fine By Me”

chris-fine-by-me

Chris, wydaje się, zaplanował dokładnie promocję najnowszego krążka, bo oto dostaliśmy dziś teledysk do nowego singla, „Fine By Me”, który dostępny jest dla wszystkich zamawiających pre-order albumu, a który to klip łączy się z poprzednią publikacją („Liquor/Zero”). I podobnie jak w przypadku „Zero” — tutaj również, muzycznie, mamy do czynienia z połączeniem R&B lat 80. oraz obecnego EDM, w którym pochodzący z Virginii wokalista dobrze się odnajduje. Fabuła przedstawia się następująco — Chris wychodzi z kumplami ze sklepu, w którym spotkał Dana Bilzeriana (na końcu poprzedniego klipu). Za pierwszym zakrętem zauważa kusząco wyglądającą kobietę, za którą postanowił podążyć. Była to jednak pułapka — Breezy trafia do ciemnej sali, w której przychodzi mu walczyć z dziwnie wystylizowanymi, złowrogimi mężczyznami. Wszystko jednak zorganizowane zostało przez jakiegoś maniaka-psychopatę, który postanowił pobawić się w Jigsawa. Drink z dosypanym proszkiem, który Chris wypił na początku teledysku do „Liquor”, okazuje się, że dodał mu supermoce. Wszystko wykorzystane zostaje w tańcu artysty. Sprawdźcie sami, jak Brown rozprawił się z wrogiem, a, jak zapewne się domyślacie, to jeszcze nie koniec…

PS Teksty wydanych jak dotąd piosenek sprawiają wrażenie, jakby były skierowane do Karrueche, byłej dziewczyny Chrisa, która zostawiła go po tym, jak na jaw wyszło, że Brown ma córkę.

PS2 Przypominam, że data premiery Royalty przesunięta została na 18 grudnia.

Chris Brown przedstawia fragmenty utworów z nowego albumu

chris-brown-royalty-cover

Data premiery Royalty została przesunięta z 27 listopada na grudzień. Dokładniejszych danych niestety nie posiadam. To, co jednak mogę dziś wieczorem przedstawić, to fragmenty nowych utworów Chrisa, które najprawdopodobniej znajdą się na krążku. Jeden z nich jest typowym bangerem i opowiada o związku, który zakończył się bardzo nieprzyjemnie. Drugi natomiast, to kolaboracja z piękną Teyaną Taylor, zatytułowana „Own It”, w stylu klasycznego R&B i na samplu „Freak Like Me” Adiny Howard. Z niecierpliwością czekam na album jednego z moich ulubionych artystów! Poniżej wideo.

Feature for @teyanataylor let's bring this R&B SHIT BACK! #OHB🏁

A video posted by @chrisbrownofficial on

Nowy utwór: Chris Brown „Sex You Back to Sleep”

cb-bape

Premiera Royalty zbliża się wielkimi krokami. Boję się tego albumu, bo dopiero rok temu otrzymaliśmy X, symbolizujący 10 lat w biznesie Chrisa Browna. W tym czasie niejednokrotnie Breezy udowodnił, że jest świetnym artystą estradowym, tancerzem, piosenkarzem i ostatnio, ojcem. Wadą mojego ulubieńca jest jednak brak konsekwencji i progresu artystycznego. O czym mówię? O zlepkach kawałków, które nazywamy jego albumami. Problem sprawia mu nagranie spoistej płyty, która od początku do końca będzie miała swój konkretny charakter i utrzymana będzie w jednym klimacie. Po singlach „Liquor” i „Zero” zatem, do sieci trafiło „Sex You Back to Sleep”, gdzie Brown, na samplu Marvina Gaye’a, zajmuje się swoją kobietą w sposób należyty (to, że znów się wychwala, to wiadomo). Kawałek udostępniamy poniżej, a recenzja Royalty pojawi się u nas 30 listopada.

Nowy teledysk: Tinashe feat. Chris Brown „Player”

tinashe-chris-player

Długo i z niecierpliwością czekałem na to, aż ta dwójka będzie ze sobą współpracować. Jeszcze bardziej podekscytowany czekałem na teledysk do ich wspólnego numeru. Jakże uradowany jestem, że tematem przewodnim klipu jest… taniec! Tinashe mierzy się w formie „gry wideo” z tancerzami, którzy nazwani zostali rundami, każdy z innego gatunku, po to, aby na końcu, w finale, trafić na najlepszego z nich — Chrisa Browna. Co prawda z jego strony prawdziwego i charakterystycznego dla niego tańca jest niewiele, ale to może dlatego, że każdy doskonale zdaje sobie sprawę z umiejętności chłopaka z Wirginii. Bezapelacyjnie, gwiazdą obrazka jest jednak gospodyni utworu. Ruch, również ostry i energiczny, nie sprawia Kachingwe najmniejszego problemu. Patrzcie uważnie, bo jesteśmy świadkami przebijania się Tinashe na szczyt muzycznego biznesu. I kto wie, może z kolejnym albumem, albo ewentualnie następnym, zacznie się o niej mówić, jako o następczyni Bey. Tego jej życzę.

PS Nie zapomnijcie sprawdzić naszego wywiadu z „pięknością spod znaku wodnika”! :)

<

Nowy utwór: Tinashe feat. Chris Brown „Player”

tinashe-player

Oto jest — pierwszy oficjalny singiel z nadchodzącego, drugiego albumu Tinashe, Joyride („Party Favors” było singlem promocyjnym). „Player” to wyprodukowany przez LULOUAlexa Purple taneczny kawałek, który łączy w sobie nowoczesne R&B i house. Dodatkowo, gościnnie udziela się niezawodny Chris Brown. Tinashe wielokrotnie wspominała, że od zawsze chciała nagrać kawałek z Breezym. Od pierwszych sekund słychać przyjemne syntezatory. Dalej gładko wchodzi stopa basowa i rytmiczne, pospolite werble. Całość i tak została przyjemnie zapakowana w klubowy klimat i wysłana prosto w świat. Poniżej „Player”, najnowszy numer uwodzącego nas duetu.

Nowy teledysk: Chris Brown „Liquor/Zero”

liquor-breezy-zero-video

Singiel z nadchodzącego albumu Chrisa Browna doczekał się teledysku. I to nie byle jakiego, bo do czynienia mamy z dziewięciominutowym klipem, wyreżyserowanym jak zwykle przez samego Breezy’ego, a wewnątrz dwa utwory: „Liquor” i „Zero”. W pierwszej części Brown, w stanie upojenia alkoholowego, poznaje w lokalu dziewczynę, która stawia mu shota i dosypuje czegoś do środka, a z którą to następnie udaje się do miejsca, które wypełnione jest farbą fluorescencyjną. Gdy wraca do domu, jego rzeczy wyrzucane są na ulicę przez kobietę. Przebiera się i jedzie do centrum, gdzie z grupą tancerzy przemierza sklep spożywczy, pralnię czy ulice. Cały obrazek przepełniony jest doskonałym (jak zawsze) tańcem Chrisa. Premiera Royalty, nazwanego na cześć córki artysty, planowana jest na ostatni kwartał tego roku.

Rita Ora łączy siły z Chrisem Brownem

chris-brown-rita-ora

Singiel „Poison” pływa sobie po wyspach brytyjskich, a Rita Ora postanawia z przytupem wejść w amerykański rynek muzyczny. Kolejny singiel nosi tytuł „Body On Me”, produkcją zajęli się The Monsters and the Strangerz, a gościnnie zaśpiewał w nim nie kto inny, jak hitmaker Chris Brown. Zdjęcie powyżej pochodzi z planu klipu, którego reżyserią zajął się Collin Tilley kilka tygodni wstecz. Według tego, co Rita powiedziała w wywiadzie dla Hot97, nadchodzący album opiera się na sile kobiet. Wśród innych znanych nazwisk spodziewać się możemy Eda Sheerana czy też Disclosure(!). Premiera „Body On Me” będzie mieć miejsce ponoć za kilka tygodni.

Chris Brown i Tyga na żywo u Jimmy’ego Fallona

chris-brown-tyga-fallon

Przy okazji zbliżającej się premiery nowego wydawnictwa i wizyty w Nowym Jorku, artyści nie mogą nie zahaczyć o studio NBC, gdzie nagrywany jest między innymi program The Tonight Show Starring Jimmy Fallon. Wizyta ta nie ominęła Chrisa BrownaTygi. Przy pomocy Rootsów wykonali swój hit, „Ayo”, który był pierwszym singlem z Fan of a Fan: The Album. Chłopaki obecnie są w trasie Between The Sheets Tour, a w trakcie występu w Brooklyn’s Barclays Center po nagraniu programu, na scenę wywołali 50 Centa wraz z G-Unit. Pozostali artyści, którzy gościnnie pojawią się na płycie to między innymi Schoolboy Q, Pusha T czy Wale. Poniżej występ w ocenzurowanej wersji „Ayo”.

Nowy utwór: Chris Brown & Tyga „Remember Me”

fan-of-a-fan-cover

Monotematyczność. Męcząca, ale jeśli coś mimo wszystko dobrze brzmi, nie zwracamy uwagi aż tak bardzo na lirykę. To zaleta muzyki, zwłaszcza w dzisiejszych czasach i zwłaszcza w przypadku rapu/R&B. BreezyTyga mogliby mówić w swoich kawałkach o wszystkim i o niczym. Wybierają jednak kobiety i hedonizm. Jest to dobry przepis na komercyjny sukces, jeśli dodać do tego dobry bit. Jeszcze tydzień dzieli nas od premiery wspólnego albumu przyjaciół. Aby podgrzać atmosferę udostępniono więc „Remember Me”, „banger” do sypialni. Co ciekawe, za produkcję odpowiada Nic Nac, choć całość nie brzmi w ich stylu. 24 lutego krążek zapewne będzie grany w zapętleniu, a tymczasem audio poniżej.

Nowy teledysk: Chris Brown & Tyga „Ayo”

chris-brown-and-tyga-ayo-video

Pierwszy singiel ze wspólnego albumu ChrisaTygi doczekał się teledysku. „Ayo” to opowieść o doskonałym życiu, jakie prowadzą obaj panowie. Breezy potrzebuje koparki do wrzucania pieniędzy do basenu, w którym następnie leży na materacu z prawdopodobnie jedwabną pościelą, a Tyga jak zwykle chwali się dzikimi zwierzętami (tutaj tygrys) i złotym klozetem. Dodatkowo ścigają się po ulicach malowanymi na zamówienie Lamborghini i składają mini hołd Diddyemu oraz Ma$e’owi, odzwierciedlając klip do „Mo Money Mo Problems” w jednej ze scen. Jakby tego było mało, zobaczyć można również popisy taneczne niesamowitych bliźniaków Les Twins z Francji i uszczknąć humoru od Mike’a Eppsa, który żartuje sobie z wyroku Chrisa Browna. Wszystko to w „Ayo”, poniżej.

PS Fan of a Fan: The Album w sklepach już od 24 lutego.

Okładka i tracklista Fan of a Fan: The Album

fan-of-a-fan-cover

Tak więc Tyga & Chris Brown… w następstwie mikstejpu Fan of a Fan otrzymamy długogrające wydawnictwo z okładką stylizowaną na Kriss Kross. Czego można się spodziewać po dwójce przyjaciół? Z pewnością lekkich kawałków, wpadających w ucho (i to jak!) refrenów, a także przyjemnego połączenia wokalu Browna z rapem Tygi. Jestem pewien, że nie zabraknie również czystych hip-hopowych numerów, bo Breezy by nie wytrzymał jakby czegoś od siebie nie dorzucił. Wśród gości takie nazwiska jak 50 Cent, T.I., Wale czy Ty Dolla $ign. Premiera już 24 lutego, a tymczasem pełna tracklista poniżej i pierwszy singiel, „Ayo”, do którego niedawno nakręcono klip (Reżyseria: Collin Tilley).

1. „Westside”
2. „Nothin’ Like Me” (feat. Ty Dolla $ign)
3. „Ayo”
4. „Girl You Loud”
5. „Remember Me”
6. „I Bet” (feat. 50 Cent)
7. „D.G.I.F.U.” (feat. Pusha T)
8. „Better”
9. „Lights Out” (feat. Fat Trel)
10. „Real One” (feat. Boosie Badazz)
11. „Bitches N Marijuana”
12. „She Goin’ Up”
13. „Straight Up”
14. „Bunkin'” (feat. J305 & T.I.)
15. „It’s Yo Shit” (feat. Wale)
16. „Banjo”

Nowy teledysk: Nicki Minaj feat. Chris Brown, Drake & Lil Wayne „Only”

nicki-minaj-premieres-only-ft-drake-lil-wayne-and-chris-brown

Pojutrze premiera The Pinkprint, wczoraj premiera klipu do kontrowersyjnego utworu „Only”. Kontrowersyjnego z dwóch powodów — tekstu oraz lyric video. Słuchając tego, co do powiedzenia mają członkowie Young Money, możemy się dowiedzieć, że Nicki nigdy nie przespała się z Drake’iem, Drake nigdy nie przespał się z Nicki i tak samo sytuacja ma się z prezesem, Weezym. Co więcej, Kanadyjczyk nie ukrywa chęci „obcowania” z koleżanką. W lyric video artyści przedstawieni zostali w taki sposób, że wyglądało to jak promowanie nazizmu (ewidentne nawiązania do III Rzeszy). W teledysku gospodyni jest dominą torturującą mężczyzn w swoim lochu. Gościnny występ zaliczył też Breezy śpiewający refren. Pierwsza dama Young Money w swoim najnowszym obrazku wygląda… nieziemsko. Poniżej możecie sprawdzić czy podobają Wam się jej krągłości, a o tyle jest w tym przypadku wygodnie, ponieważ klip do „Only” jest bardziej seksowny od „Anacondy” i ma więcej klasy, smaku (nie jest aż tak wulgarny, co momentami mogło wprawiać w zakłopotanie).

Nowy utwór: Teyana Taylor feat. Chris Brown „Do Not Disturb”

TTDND

Spośród dzisiejszych premier związanych z Chrisem Brownem decyduję się przedstawić utwór Teyany Taylor. Kolaboracja ta jest o niebo lepsza od numeru „Only” Nicki Minaj. „Do Not Disturb” co prawda doczekało się teledysku, lecz w wersji bez Browna (zapewne z powodu odbywanej wówczas kary w areszcie). W oficjalnej wersji audio z kolei można już usłyszeć Breezy’ego tuż obok TT. Premiera krążka pierwszej damy G.O.O.D. Music będzie mieć miejsce za tydzień, tak więc promocja wydawnictwa pędzi w zawrotnym wprost tempie. Na płycie pojawią się gościnnie min. Pusha TFabolous, a za produkcje odpowiadają min. Boi-1da, Bangladesh czy Hit-Boy. Poniżej kawałek stworzony „do sypialni”.

Recenzja: Chris Brown X

Chris-Brown-X-Deluxe-2014

Chris Brown

X (2014)

RCA Records

Chris Brown wydał właśnie swój szósty studyjny album, X. Fakt, że premiera ta była przesuwana kilkakrotnie był dla mnie dość irytujący, gdyż lubię chłopaka, a ciekawość dotycząca nowego materiału, od razu po pojawieniu się singla „Fine China”, zżerała mnie od środka. Jaki efekt przyniosła kolejna płyta pochodzącego z Virginii wokalisty? Możnaby rzec, że nie taki na jaki liczyłem.

O ile na albumie znalazły się tytuły, które naprawdę można wyróżnić: „New Flame” z UsheremRick Rossem, „Autumn Leaves” z Kendrickiem, „Drunk Texting” z Jhene Aiko, „Do Better” z Brandy, „Lost In Ya Love”, „Add Me In” czy też wspomniane wcześniej „Fine China”, to wśród reszty można wskazać typowe przeciętniaki, o które niestety nie jest trudno w dzisiejszym hip-hopie i R&B. Nie jest również nowością w przypadku Browna spora ilość różnych producentów na krążku, a fakt, że znów usłyszeć możemy utwory z gatunku EDM (tu zasługa Diplo) nie powinien mierzić, chociażby z tego powodu, że Breezy to niesamowity tancerz, specjalizujący się od jakiegoś już czasu w ekspresji uczuć właśnie w tymże gatunku (przypomnijmy sobie na przykład „Turn Up The Music” czy „Yeah 3x”). Muzycznie, nie ma tutaj nic do zarzucenia. Wszystkie bity są dograne na 102. Parę zdań na temat konkretnych pozycji: na słowa uznania zasłużyła sobie kolaboracja z K. Dotem. To naprawdę świetna ballada, a zwrotka gościnna naszego ulubieńca ze świata rapu tylko potwierdza aktualny głód rapera. Harmonia utworu oraz gitara elektryczna z włączonym efektem — poezja. Kuzyni „Loyal” oraz „Came To Do” — hip-hopowe produkcje NicNac to bardzo dobre piosenki korzystające z charakterystycznej dla autora, jak ja to nazwałem, „wypunktowanej struny basowej”. Chris nadal w sumie nie może się chyba zdecydować jaki kierunek obrać, a stworzenie jednolitej i spójnej płyty zdaje się sprawiać mu problem, bo nie ukrywajmy: cała gama nastrojów od trapowego „X”, imprezowych „Love More” i „Body Shots”, dobrego R&B z „Don’t Think They Know” czy „Drown In It” z R. Kellym, aż po wspomnianą melancholijną balladę „Autumn Leaves” (która notabene jest namocniejszą pozycją na płycie), nie tworzy konkretnej historii, która mogłaby zostać opowiedziana słuchaczowi. Największym rozczarowaniem płyty jest utwór „Don’t Be Gone Too Long”, który z początku miał pojawić się na trackliście z nazwiskiem Ariany Grande tuż obok. Ostatecznie jednak zrezygnowano z tej wersji i posłuchać można solo Chrisa. Słabo, wolę wideo typu dance 1 take, które opublikowano już jakiś czas temu. Jedynie ze śpiewanym refrenem, bez zwrotek.

Materiał z „X” to zlepek dwudziestu(!) utworów, które niekoniecznie ze sobą współgrają, a gdzieniegdzie możnaby nawet powiedzieć o zupełnym nieporozumieniu. Z pewnością łączy je wspólna tematyka tekstów. Chris jest jeszcze młody i wierzę, że w końcu nagra album, który zmieni zdanie ludzi o nim. Wciąż rozpamiętując jego błędy z przeszłości przypina się bezmyślną łatkę i nieprzemyślaną ocenę. Uważam, że Brown dojrzał, jego warsztat wokalny poprawił się, a tanecznie jest u szczytu formy. To piękne, obserwować poczynania szczerego fana Króla Popu, który, zaraz obok Ushera, czerpie z jego muzyki bardzo wiele (słychać to między innymi w typowym dla MJa dyszącym wokalu w „Add Me In”). Ogólnie rzecz biorąc — album X jest dobry, ale przy lepszej selekcji utworów (tu mógłby zadziałać pierwotny pomysł z 2CD) można by powiedzieć o nim więcej, niż to, że jest solidny. Browna stać na więcej, tylko on sam musi to odkryć.

Nowy utwór: Chris Brown „X”

artworks-000088754137-z70cvu-t500x500

16 września to data na którą czekam z niecierpliwością, gdyż Breezy wydaje dwupłytowy album X. Po „Fine China”, „Loyal”, „New Flame” można spodziewać się naprawdę dobrego materiału. Dziś o północy światło dzienne (#Oxymoron) ujrzał nowy singiel, tytułowy „X”. Produkcja Diplo początkowo brzmi jak typowy kawałek z gatunku R&B, jednakże z czasem zmienia się w, jeśli wierzyć jednym, elektroniczną muzykę taneczną, ja jednak uważam, że to lekki trap (?!). Posłuchajcie i sami oceńcie czy warto będzie sięgnąć na półce sklepowej po nowy krążek Chrisa Browna.