70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475

Recenzja: Hades Świattło

Data: 27 stycznia 2017 Autor: Komentarzy:

hades

Hades

Świattło (2016)

Prosto Label

Zima to okrutna pora roku. Przez większość doby panuje ciemność, co nie sprzyja niestety najlepszym nastrojom. Naukowcy udowodnili przecież, że istnieje coś takiego jak depresja skandynawska spowodowana niedoborem impulsów światła naturalnego. Całe szczęście, że Prosto otworzyło nowy rok wydawniczy trzecią solówką Hadesa zatytułowaną Świattło i ta feralna pora roku może zostać trochę rozjaśniona.

Łukasz upodobał sobie produkowanie solówek z jednym producentem. Pierwsza płyta z Galusem, druga powstała we współpracy z Emade, trzecia z Killing Skills, a ponieważ to kolektyw, to możemy liczyć ich jako jedność. Holenderski duet to profesorowie w swoim fachu, co udowodnili tworząc płyty m.in. Tabasko, Ostrego czy Haosu. Hadesa trzeba od razu pochwalić za dobór produkcji, który dostał świetne nowoczesne bity stojące na bardzo wysokim poziomie, a jednocześnie różniące się klimatem od dwóch poprzednich solówek. Obfitość dźwięków zawarta na tym albumie jest imponująca i jeszcze bardziej podkreśla szorstki styl gospodarza oraz charakterystyczną barwę jego głosu.

Nieważne czy odpalimy sobie „Winstona Wolfa” na galopującym, nieco elektrycznym bicie, czy spokojną, wręcz łagodną muzycznie „Zimną Krew 2.0”, to Hades bezproblemowo pokazuje dlaczego zawsze był/jest zdecydowanie lepszym raperem z Hifi Bandy. Wspomniana wcześniej barwa głosu, charyzma i flow powodują, że nie pomylisz go z żadnym innym nawijaczem.

Świattło klimatem porównałbym do Haosu, któremu miejski sznyt również nadali chłopaki z Killing Skills i jest to zdecydowanie props, a nie zarzut. Mimo, że Hades cały czas porusza się w tej samej tematyce lirycznej, czasami delikatnie zbyt ogólnikowej, to przyswajalność tej płyty jest zdecydowanie lepsza niż Czasoprzestrzeni (chociaż i do tego krążka przekonałem się po czasie). Cały album jest pozytywny i dobrze buja, co jeszcze lepiej odczujemy na wiosnę.

To, że Hades mógł zatęsknić za wspomnianym Haosem świadczy lista gości, bo mamy tutaj Ostrego oraz Sachę Vee i numery z nimi są rewelacyjne (wspomniana „Zimna Krew 2.0”, a także „Imperium”). Oprócz tego dobrze wypadł Ras w „Bezdomnych”, ale największy props trzeba wysłać jegomościowi, który kryje się pod aliasem Milion Marek (Dj Tort). To właśnie on zamknął grę refrenem w „Nowym Życiu”, zaśpiewanym na talkboxie i wyniósł ten numer jeszcze wyżej, dzięki czemu niesamowicie brzmi. Resztę gości, czyli Grubsona i Sztossa można pominąć, gdyż nie wnieśli na tę płytę nic ciekawego i równie dobrze mogłoby ich tutaj nie być.

Świattło to dobrze nawinięta płyta na świetnych bitach i wydaje się, że odbije się szerszym echem niż dwie poprzednie solówki Hada. Mam nadzieję, że wersy z utworu „Proste Słowa” z poprzedniego albumu „jest piątek, a ja znów nie jadę na koncert” tym razem nie okażą się prorocze i Łukasz pojedzie w długą trasę — ten materiał na to zasługuje i koncertowo spokojnie się obroni.

Komentarze

komentarzy

70017817-a67f-4f2e-b608-d8d3ab3fc475