Poznajcie: Miles From Kinshasa „Fireworks”

Data: 26 kwietnia 2017 Autor: Komentarzy:

Jeśli macie dość kolejnych takich samych kopii wczesnego The Weeknd, a mimo wszystko jesteście spragnieni świeżego alt R&B, nowy singiel pana ukrywającego się pod wiele mówiącym pseudonimem Miles From Kinshasa z pewnością Was nie zawiedzie. Nie wiemy, czy piosenkarz naprawdę ma na imię Miles (na Twitterze pojawiają się imiona Dennis i Adam, kto wie), ale na pewno pochodzi z Kinszasy, stolicy Demokratycznej Republiki Konga — tego samego miejsca, z którego przed dwoma laty Mbongwana Star odlecieli na Księżyc. Miles tymczasem poleciał jedynie do Londynu, ale to nijak nie umniejsza wartości jego muzyce. Po prostu zmienia jej charakter. Chłopak tworzy współczesne R&B na kolorowych synthowych podkładach podkreślonych nieszablonową rytmiką. Jest przy tym subtelny i wysmakowany, ale nie bezbarwny czy nudny. To doskonała pozycja dla tych, którzy tęsknią za Jaiem Paulem, którego debiut do dziś, siedem lat po debiutanckim singlu, wciąż się nie zmaterializował. Miles tymczasem debiutował pod koniec 2015 roku podwójnym singlem „Ivry”/”Kaya”, a teraz wraca z równie ujmującym nagraniem „Fireworks”. Polecamy!

Komentarze

komentarzy