
Samotna dziewczyna leży na łóżku w pidżamie i puszcza w słuchawkach piosenkę Jorji. Znudzona, sięga po album-książeczkę z autografem artystki i zaczyna go przeglądać. Szybki zoom i przyglądamy się razem z nią ruchomym zdjęciom Jorji w roli głównej. Wycinki polaroidowych fotografii zmieniają się w surrealistyczne kolaże w rytm przybrudzonego, ociężałego beatu. W nastrojowym „On Your Own” Jorja Smith śpiewa o niezależności, sile i budowaniu siebie na nowo po rozstaniu oraz osiągnięciu ostatecznej zgody ze sobą. Jorja snuje opowieść o tym, jak się zagubić i odnaleźć na nowo.


Komentarze