Mark Ronson, Miley Cyrus i ich „smutny banger”

Data: 2 grudnia 2018 Autor: Komentarzy:

Minęło kilka dobrych chwil, odkąd ostatni raz słyszeliśmy dwójkę z powyższego zdjęcia – choć Mark Ronson nieprzerwanie bierze udział w rozmaitych projektach, ostatni album firmowany jego nazwiskiem ukazał się trzy lata temu, natomiast zeszłoroczna płyta Miley Cyrus rozeszła się po kościach. Kilka dni temu ukazał się teledysk do utworu „Nothing Breaks Like a Heart” produkcji Ronsona, na którym Cyrus udziela się wokalnie, hołdując swoim muzycznym korzeniom w klimatach country – wiele komentarzy przywołuje inspirację legendarną Dolly Parton (czyli matką chrzestną Cyrus). Ronson zapowiedział, że jego nadchodzące wydawnictwo będzie pełne „smutnych bangerów”. „Starałem się jak mogłem, żeby nie powtarzać ‚Uptown Funk’, i jedyne, co naprawdę miało sens, to to, co mnie wzruszało i wywoływało melancholię” – powiedział w niedawnym wywiadzie dla BBC. Singiel „Nothing Breaks Like a Heart” został opatrzony klipem, w którym Cyrus i Ronson zabierają widzów na samochodowy pościg ulicami Kijowa. Mieszanka stylów jest tu co najmniej niebanalna, ale działa naprawdę dobrze.

Komentarze

komentarzy