
Czyż to nie cudowne jak sprytnie w dobie Internetu mainstream przenika się z undergroundem? I wydaje się, że z tygodnia na tydzień mamy takich przeniknięć coraz więcej. Nowa fala niezależnego R&B wyraźnie namieszała w głowach topowym producentom, podobnie zresztą jak samym gwiazdkom. I oto nagle każdy chce współpracować z Frankiem Oceanem, poważni amerykańscy krytycy rozpływają się nad mikstejpem zupełnie anonimowego projektu The Weeknd, Beyoncé śmiało wygina się w rytm beatu Major Lazera, wszyscy kochają MGMT, kontrowersyjny Goblin Tylera, the Creatora debiutuje w top 5 listy albumów Billboardu, a teraz Drake, który w sumie jeszcze niedawno sam tkwił w mikstejpowej niszy, wrzuca do sieci nowy kawałek samplujący zeszłoroczne małe synth soulowe arcydzieło – „BTSTU” niejakiego Jai’a Paula. Numer można sobie za darmo ściągnąć z bloga rapera. Jak się okazuje cyfryzacja muzyki i informacji miewa swoje dobre strony. Nadal tylko czekam na Kanye’go obficie samplującego Animal Collective. Wierzę, że to niedługo nastąpi.


Komentarze