Naprawdę, jak można nie kochać Snoopa?! Po krótkim romansie z Johnny’m Cashem, Willie Nelsonem i country, Snoop Dogg zdecydował, że teraz pora obrać kurs na Wschód i stać się pierwszą gwiazdą Bollywoodu z Ameryki. To bardzo git oraz godne podziwu, że The Doggfather nie zamknął się w szufladce pod tytułem gangsta, lateksowe laski i szampan, choć jak powszechnie wiadomo, tym też nie gardzi. Poniższy teledysk zwiastuje najnowszą bollywoodzką produkcję zatytułowaną Singh Is King. Będzie można w niej zobaczyć ponoć największą indyjską gwiazdę kina, Akshay Kumar. Bowiem wszystko w Indiach, niczym w Chinach, musi być największe. Co prawda Snoop nie jest jeszcze bollywoodzkim celebrytą, ale dobrze zaczyna, nagrywając do filmu tę piosenkę przewodnią. Nie wiem, czy w Warszawie założy turban, ale już 27 sierpnia będziecie to mogli sprawdzić podczas jego koncercu na Torwarze.


Komentarze