W zasadzie stary. Nowa jest jedynie obecność Drake’a. Rozmawialiśmy już sobie na temat tego klipu. Dodam od siebie jeszcze 3 grosze, że zarówno album, jak i kreacja Mary w tym teledysku jest co najmniej komiczna. Dlatego po 3krotym przesłuchaniu krążka, nie wracam do niego i pewnie nie wrócę. Ktoś to zrobił? Ręka do góry.



Komentarze