Wydarzenia

KanYe @ SNL

Data: 14 grudnia 2008 Autor: Komentarzy:

Wasz KanYe, a mój drogi Kejn, bez którego nasze życie byłoby tak niewyobrażalnie puste, wybrał się wczoraj wieczorem z objazdową wizytą do programu Saturday Night Live (tak, tego samego, w którym ostatnio Justin Timberlake dostał posadę tancerki). Nie wszystko jednak poszło po myśli naszego Pinokia-KanYe. Jak wiecie, jakiś czas temu pan West samozwańczo ogłosił, iż jest głosem pokolenia. W XXI wieku głos pokolenia kieruje swe przesłania do świata wyłącznie za pomocą auto-tune’a. Niestety wczoraj ktoś miał czelność wyłączyć naszemu głosowi pokolenia jego obecnie podstawowe narzędzie pracy. Na sali musiało chyba zabraknąć dzielnego stolarza Geppetto i nikt nie przyszedł Kejnowi z pomocą.  A ten tak bardzo chce być żywym i prawdziwym chłopcem! Niestety wciąż ucieka się do haniebnych praktyk, nos rośnie mu i rośnie, przez co jeszcze bardziej widać to, o czym już kiedyś mówiłam, ale nie odmówię sobie tej przyjemności i powiem to jeszcze raz – król jest nagi. W sumie Pinokio początkowo również był tylko gołą, drewnianą lalką, więc wszystko się tu zgadza. Drogi KanYe-Kejne, nie będziesz żywy i prawdziwy, póki będziesz ,,paszczył” przez ten badziew. Tak, teraz już możesz wziąć się za swoje CAPSY i poskarżyć się całemu światu. Heartless, jak rozwiniecie.

Komentarze

komentarzy