Wydarzenia

Zamieszania wokół Ciary ciąg dalszy

Data: 4 kwietnia 2009 Autor: Komentarzy:

Jeśli nie wiecie jaką okładkę i tracklistę będzie mieć nadchodzący album Ciary, to nie jesteście sami, bo najprawdopodobniej sama zainteresowana nie ma jeszcze o tym pojęcia. Cover, który widzicie powyżej to nie żaden fanmade, ale alternatywna wersja okładki, jaką opatrzona zostanie edycja deluxe albumu z dodatkowym DVD. Lepsza?

Ponadto w dniu dzisiejszym sklep internetowy Amazon.com, opublikował podobno oficjalną tracklistę albumu, która jednak, gryzie się nieco z informacjami o trzy-płytowym releasie, które Ciara zresztą do tej pory podtrzymywała. Pamiętacie „Go Girl” – pierwszy singiel promujący album, i zarazem jedyny z trzech do tej pory wydanych pasujący jako tako do pierwotnej konwencji albumu? On wcale nigdy nie istniał! Zapamiętajcie dobrze tę informację, jeśli zamierzacie wybrać się do sklepu i zakupić „Fantasy Ride”, choćby dla tego utworu, bo go tam nie znajdziecie. O tym, co dostaniecie w zamian, „po skoku”.

Oto (podobnież oficjalna) tracklista opublikowana przez Amazon.com:
1. Ciara To The Stage
2. Love Sex Magic (featuring Justin Timberlake)
3. High Price (featuring Ludacris)
4. Turntables (featuring Chris Brown)
5. Like A Surgeon
6. Never Ever (featuring Young Jeezy)
7. Lover’s Thing (featuring The-Dream)
8. Work (featuring Missy Elliott)
9. Pucker Up
10. G Is For Girl (A-Z)
11. Keep Dancin’ On Me
12. What’s Your Name
13. I Don’t Remember
14. Echo (Limited Edition Bonus Track)
15. I’m On (Limited Edition Bonus Track)

Oprócz tego do specjalnej edycji ma zostać dołączone DVD zawierające:
1. Behind the scenes at: Photoshoot, Rehearsals, Recording Studio
2. The Making of: Go Girl, Love Sex Magic
3. Music Videos: Love Sex Magic, Never Ever, Go Girl

Nie mniej jednak na dniach w internecie pojawił się alternatywny spis utworów nadchodzącego krążka, odpowiadający początkowemu konceptowi płyty dzielącego album na trzy dyski. Nie mniej jednak w świetle publikacji powyższej tracklisty przez Amazon.com nie wydaje się on wiarygodny i prawopodobny. A szkoda, bo byłoby zdecydowanie ciekawiej…

Komentarze

komentarzy