Dziwny ten kawałek. Na początku słuchania wydawał się paskudnie mdły, pod koniec byłam już zahipnotyzowana przez podkład. Jednak nadal nie znalazłam w nim żadnej rewelacji. Teledysk również nie najciekawszy. Panowie przemierzają pustynię z fajnymi dziewczynami, błyskotkami i brykami. Norma.
Jeśli jednak utwór przypadł Wam do gustu, tu macie jego wersję live z legendarnego festiwalu Rock The Bells.



Komentarze