hit-boy

Benny The Butcher otoczony gwiazdami w nowym singlu

Reprezentanci Griselda Records z pewnością będą mogli uznać ten rok za udany. Ekipa Westside Gunna zapewnia sobie ciągłą uwagę słuchaczy kolejnymi wydawnictwami, które mimo dużej częstotliwości trzymają poziom. Jedyną rzeczą, jakiej brakuje jeszcze do szczęścia fanom składu z Buffalo, jest solowy projekt Benny’ego the Butchera. Raper pojawiał się regularnie na płytach kolegów, ale wciąż nie poinformował jeszcze o swoich wydawniczych planach.

Na szczęście to wkrótce powinno się zmienić, bo w piątek miała miejsce premiera najnowszego singla Benny’ego. W „Timeless” gościnne zwrotki dorzucili Lil Wayne oraz Big Sean. Za produkcję numeru odpowiada Hit-Boy. Swoją drogą z podkładem związana jest ciekawostka — powstał on jeszcze za czasów Watch The Throne a Hit-Boy stworzył go właśnie z myślą o tym projekcie. Zamiast tego Jay i Kanye wybrali „Niggas in Paris” a beat przez dekadę czekał na nowego właściciela.

My natomiast czekamy na informacje i datę premiery nowego albumu – do końca roku zostało jeszcze trochę czasu. Przyglądając się działaniom Griseldy możemy zakładać, że nie powiedzieli oni jeszcze ostatniego słowa.

Recenzja: Nas King’s Disease

nas king's disease recenzja

nas king's disease recenzja

Nas

King’s Disease

Mass Appeal

Po ponad 25 latach kariery i kilkunastu wydanych albumach trudno spodziewać się nowego klasyka. Zwłaszcza w przypadku Nasa, który już jako 20-latek stał się więźniem debiutanckiego Illmatica, a którego dyskografia jest bardzo nierówna. Wyprodukowany dwa lata temu na kolanie przez Kanyego Westa w ramach GOOD Fridays Nasir nie satysfakcjonował. Tym bardziej zaskoczył więc wydany w połowie sierpnia, tak ważny w świetle tegorocznych wydarzeń, promujący King’s Disease singiel „Ultra Black”, który hołduje czarnej kulturze. „We goin’ ultra black / Watchin’ the global change, hop in the coldest Range / Hit-Boy on the beat, this shit ‚posed to slap”.

Album, tak jak kawałek, okazał się bardzo elegancki i dumny, co niewątpliwie jest zasługą Hit-Boya, jedynego producenta wykonawczego King’s Disease. Przypomniał on, że bity, w które Nas wpasowuje się najlepiej, to te klawiszowe, a przy tym udowodnił, że rap desygnowanego w latach 90. króla Nowego Jorku podać można dziś bardzo nowocześnie. Nawet jeśli na feacie pojawia się… po raz pierwszy od 1997 roku legendarny skład The Firm. Nas na trapowych podkładach brzmi równie dostojnie, zresztą jednym z moich ulubionych momentów na albumie jest właśnie „Til the War Is Won”. W jego tle słyszymy cicho przesterowany wokal Lil Durka, który następnie wysuwa się na pierwszy plan. Sporo znajduje się tu także soulowych wycieczek, takich jak ta z Charlie’m Wilsonem, Donem Toliverem czy Andersonem .Paakiem, przez które King’s Disease jako całość brzmi bardziej miękko. 

Choć Nasir zna swoją wartość, jest pokorny. Podkreśla, że król nie jest jeden — „Remember crowns, remember, kings / They want your reign to cease (King) / You a king, you will be next to me, doing your own king shit, most definitely”. A tytułowa choroba to nic innego, jak przypadłość, która rzeczywiście dotykała władców z powodu obżarstwa i nadużywania alkoholu, ale jak tłumaczy w „The Definition”, a następnie rozwija w „The Cure” raper, on leczy to gówno swoją sztuką; skupia się na rzeczach ważnych. Czasem poddaje się wspomnieniom („Car #85”, „27 Summers”), parę razy w dojrzały sposób mówi o zakończonej miłości („Repalce Me”, „All Bad”), ale przede wszystkim podejmuje kwestie społeczne, w których sporo uwagi poświęca kobietom. Oprócz „Til the War Is Won” dedykowanego matkom, warto przyjrzeć się choćby linijkom w „The Cure”: „What these kings have in common? They had women who solid / Malcolm needed Betty”. To wszystko sprawia więc, że King’s Disease jest albumem dobrym. Ale tylko dobrym.

Big Sean z singlem zwiastującym Detroit 2

Od czasu wydania dwóch albumów w 2017 roku (I Decided, Double or Nothing), ksywka Big Seana przewijała się w rapowych newsach wyjątkowo rzadko. Raper raz na jakiś czas wypuszczał pojedyncze single, jednak żaden z nich nie zwiastował większego projektu. Pierwsze konkretne wzmianki o kontynuacji Detroit pojawiły się w ubiegłym roku wraz z premierą „Single Again”„Overtime”. Oficjalną zapowiedź piątego albumu otrzymaliśmy w marcu i… znów cisza. Teraz Sean wraca w nowym singlem na tydzień przed zapowiadaną premierą. „Deep Reverence” to numer wyjątkowy, bo poza gospodarzem mamy okazję usłyszeć nową zwrotkę od tragicznie zmarłego w 2019 roku Nipseya Hussle’a. Jego fragmenty mogliśmy usłyszeć już jakiś czas temu podczas internetowego pojedynku Hit-Boya z Boi-1da. Premiera Detroit 2 już 4 września, czekamy więc na kolejne szczegóły dotyczące krążka.

Nas zdradza kolejne informacje na temat nowego krążka

Premiera albumu już w najbliższy piątek

Kiedy ostatnio informowaliśmy Was o tym projekcie, nie znaliśmy za dużo szczegółów. W ostatnich dniach wyjaśniło się jednak niemal wszystko. Nowy krążek Nasa, zatytułowany King Disease, ukaże się już w najbliższy piątek, a nad jego produkcją czuwa Hit-Boy. Dzisiaj poznaliśmy też tracklistę wydawnictwa, na której widnieją również zaproszeni goście. Znaleźli się wśród nich m.in. Charlie WIlson, Big Sean oraz Anderson .Paak, ale największe zamieszanie wzbudzi z pewnością nagranie „Full Circle”, gdzie występuje cały, oryginalny skład The Firm. Dla tych, którzy nie wiedzą, była to supergrupa, w skład której wchodzili Nas, Foxy Brown, AZ oraz Cormega, którego to później na skutek wewnętrznego konfliktu oraz beefu, zastąpił Nature. Skład ten wydał w 1997 roku jedyną płytę zatytułowaną The Album, więc ich powrót będzie sporą niespodzianką i okazją do przypomnienia sobie tego krążka. Tymczasem w oczekiwaniu na premierowe nagrania Nasira, przypominjcie sobie również pierwszy singiel, czyli całkiem udane „Ultra Black” oraz spis utworów.

 

Nas zapowiada nowe rzeczy, których producentem jest Hit-Boy

Wspólne dzieło artystów ukazać ma się jeszcze w sierpniu

W zeszły poniedziałek, na instagramie Nasa pojawił się krótki filmik przedstawiający urywki ze studia, w którym nad muzyką wraz z nowojorskim raperem pracuje producent Hit-Boy. Nagranie wzbogacone zostało krótkimi wypowiedziami tej dwójki, wychwalającymi współpracę pomiędzy nimi, oraz datą 21 sierpnia. W jednym z wywiadów udzielonych w kwietniu tego roku, Nasir Jones po raz pierwszy zapowiedział dwa zbliżające się projekty, a jednym z nich była wspomniana wyżej kolaboracja. Ostatnim studyjnym krążkiem reprezentanta Queensbridge, był wydany w 2018 roku album Nasir, za którego produkcję odpowiadał Kanye West. Hit-Boy na pod koniec lipca wypuścił mixtape, którego współautorem jest Dom Kennedy. W oczekiwaniu na to, co nadejdzie 21 sierpnia, sprawdźcie nagranie „City on Lock” krążka Also Known As, w którym gościnnie udziela się nikt inny jak Nas.

Nowa epka: Half-A-Mil Half-A-Mil 3

Wygląda na to, że Hit-Boy oraz Dom Kennedy zawiesili na jakiś czas kariery solowe. W sieci pojawiła się właśnie trzecia część ich wspólnego projektu noszącego nazwę Half-A-Mil. W skład epki wchodzi siedem utworów. Wśród gości znaleźli się Quentin Miller, 24Hrs oraz BC. Podobnie jak dwie poprzednie części, cały materiał jest utrzymany w ulicznym klimacie. Panom ewidentnie ta współpraca przypadła do gustu. Kto wie, może w przyszłości doczekamy się pełnoprawnego albumu od duetu?

Nowy utwór: Hit-Boy feat. Quentin Miller & Audio Push „Lord Have Mercy”

hit-boy-lhm

Dopiero co publikowaliśmy wpis dotyczące nowego utworu Hit-Boya, emocjonalnego „Divine Guidance”, a producent już częstuje nas kolejnym kawałkiem w zupełnie innej stylistyce niż inspirowany soulem ostatni singiel. Ten oszczędny beat z trapowym podszyciem spodoba się fanom obecnych trendów w rapie. Tym razem artysta nie gra sam — zaprosił do współpracy kolegów z wytwórni, Quentina Millera oraz Audio Pusha. Miłego!

Nowy utwór: Hit-Boy „Divine Guidance”

12410571_1125943107446108_5894705992390626089_n
Hit-Boy to od dziś synonim słowa wrażliwiec. Producent wypuścił właśnie nowy kawałek, zatytułowany „Divine Guidance”, który podszyty jest soulem, a na dodatek traktuje o mamie artysty oraz ludziach, którzy go w jakiś tam sposób wychowali. Łezka w oku była, nie da się ukryć. Zresztą, sprawdźcie melancholijne i szczere nagrania poniżej. Ale żeby potem nie było, ostrzegałam przed nadmiarem emocji!

Nowy utwór: Hit-Boy feat. James Fauntleroy „That’s What I Get”

hit-boy-twig

Hit-Boy, oprócz stworzenia muzyki do The Documentary 2, zajmował się ostatnio również solowym materiałem. Właśnie do sieci trafił utwór „That’s What I Get” z gościnnym udziałem Jamesa Fauntleroya. Stylizowany na lata 90-te numer opowiada o wojnie płci. W jakim sensie? Standardowo, facet łapie się na kobietach, które nie nadają się do dłuższego związku. Przyjemny kawałek przedstawiamy poniżej. Nic jednak specjalnego — może z ucha wypaść równie szybko, jak się tam znalazło.

Nowy teledysk: Sevyn Streeter feat. Hit-Boy „Boomerang”

Bez tytułu
Sevyn Streeter kontynuuje promocję Shoulda Been There, Pt. 1. O wydawnictwie pisaliśmy w lipcu, ale jeśli ktoś jeszcze nie zapoznał się z tym przyjemnym albumem R&B, odsyłam do linka TUTAJ. Tymczasem polecam również prosty, czarno-biały teledysk do piosenki „Boomerang”, nagranej wspólnie z Hit-Boyem, który jak pamiętacie jest odpowiedzialny m.in. za „Niggas in Paris” Jaya Z i Kanye Westa czy „XO” Beyoncé. Jest na co popatrzeć, a ja jak zwykle rozpływam się nad warkoczykami Sevyn, która co rusz przypomina mi Janet Jackson z filmu Poetic Justice albo Brandy z czasów Never Say Never. Miłego!

Nowe EP: Preston Harris Love Crazy

Przechwytywanie

Należący do HS87 Preston Harris jest artystą, którego twórczość należałoby zacząć śledzić. Wczoraj ukazała się jego debiutancka epka Love Crazy. Mam przeczucie, że może pojawić się w naszym corocznym zestawieniu epek w grudniu. Materiał składa się z siedmiu utworów, których produkcją zajął się Hit-Boy. Nie ma więc wątpliwości co do jego jakości. Preston zdecydował się na powrót do klasycznego R&B. Powiedział, że w swoich piosenkach chciałby oddać klimat kompozycji takich artystów jak Marvin Gaye, czy Stevie Wonder — ambitnie. Posłuchajcie sami.

Nowy utwór: Nicki Minaj feat. Beyoncé „Feelin’ Myself”

beyonce-flawless-remix-nicki-minaj-video-ftr_zps23622972Dziewczyny znowu atakują! Premiera nowego krążka Nicki Minaj zbliża się wielkimi krokami i z tego powodu w sieci możemy usłyszeć kolejny numer promujący nadchodzące wydawnictwo. W „Fellin’ Myself” na featuringu występuje Beyoncé, która w refrenie nie tyle co śpiewa a prawie rapuje (chociaż ostatnio nikogo nie powinno to dziwić), a za produkcją stoi Hit-Boy. Premiera albumu już w przyszłym tygodniu – 15 grudnia i oprócz Mrs. Carter usłyszmy na nim m.in. Jessie Ware, więc zapowiada się co najmniej ciekawie. Poniżej odpalcie play i poczujcie zaskakująco dobry klimat kawałka.

Nowy utwór: Hit-Boy „Grindin’ My Whole Life”

artworks-000077324235-dr0af6-t500x500
Produkuje agresywne hity dla Beyoncé, już niedługo (no z tym to może jednak być problem) usłyszymy go na nowym albumie Mariah Carey, ale nawet przy takim natłoku pracy, Hit-Boy nie zapomina o solowej karierze. Poniżej do sprawdzenia nowy numer raper-producenta, „Grindin’ My Whole Life”, który pojawi się na nadchodzącym wydawnictwie We the Plug. Zobaczcie jak gwiazda radzi sobie bez wielkich diw, a ja przypomnę jeszcze, że płyta Hit-Boya ujrzy światło dzienne 6 maja.

Nowy utwór: Drake „Trophies”

457339_459426140764535_600607258_o

We wrześniu w zapowiedzi płyty Nothing Was The Same w tle usłyszeć można było instrumental właśnie z utworu „Trophies”. Po tygodniach internetowych spekulacji, kiedy kawałek produkowany przez Hit-Boya ujrzy światło dziennie, w końcu pojawił się na sam koniec 2013 roku. Drake dotrzymał słowa i udostępnił utwór, który z jakiegoś powodu nie pojawił się na albumie, a jest szczerą wypowiedzią na temat jego drogi do sukcesu, rozwodu rodziców i najważniejszych obowiązkach.

Nowy teledysk: Luke James feat. Hit-Boy „Oh God”

970484
O ile dobrze pamiętam, w kwietniu ukazał się teledysk do „I.O.U.” Luke’a Jamesa, który był pierwszą częścią jego miłosnej historii. Dzisiaj otrzymujemy dalsze losy zakochanych w klipie do „Oh God” pochodzącego z ubiegłorocznego mixtape’u Jamesa Whispers in the Dark. Trochę szkoda, że nie jest to nowy singiel, ale wyprodukwany przez Danję kawałek pasuje do filmowego obrazka znakomicie. Luke dosłownie walczy o ukochaną kobietę z innym facetem (w tej roli Kevin Cossom), a gdzieś tam kręci się również gościnnie rapujący Hit-Boy. Czy utwór trafi także na  debiutancki album Jamesa Made to Love? Trudno powiedzieć, ale wiadomo, że wokalista ponownie współpracuje przy nim z Danją oraz Salaamem Remi, Johnem Legendem, Claude’em Kelly, The Runners oraz Wale’em. Beyoncé nie mogła się mylić co do tego chłopaka, sprawdźcie koniecznie teledysk do „Oh God”.

Nowy teledysk: Hit-Boy „New Chains”

new chainz

Hit-Boy nie przestaje zaskakiwać. Nieco ponad tydzień temu ogłosił swoje odejście z kolektywu G.O.O.D. Music, a już dziś słyszymy jego własną interpretację ostatniego hitu pana Westa o wdzięcznym tytule „New Chains”. Trzeba przyznać, że porwał się z motyką na słońce. Oryginalny track był przecież rewelacyjny, a próba przerobienia go w jakikolwiek sposób wydaje się profanacją. Co prawda Chauncey Hollis już nie raz udowadniał, że potrafi zrobić remake lepszy od oryginału. Było tak w przypadku „Goldie” A$AP Rocky’ego i „Switch Up” Big Seana. Teraz jednak mógł sobie darować. W prawdzie do samego bitu wniósł wiele ciekawych dźwięków, jednak jego rapsy pozostawiają wiele do życzenia. Wydaje się, że wszystko jest jakby na siłę… Cóż, może Hit-Boy jest zły, że Kanye nie poprosił go o pomoc przy Yeezusie, a może po prostu tęskni za dawną kliką. Co sądzicie na ten temat? Jak Wam się podoba „New Chains”?

Hit-Boy odchodzi z G.O.O.D Music

Można by śmiało stwierdzić, że wiadomość jest dosyć zaskakująca, lecz po analizie ostatnich kilkunastu miesięcy kariery młodego producenta informacja o odejściu z labelu Kanye Westa okazuje się już mniejszym szokiem. Po tym jak panowie zakończyli wspólną pracę nad zeszłorocznym projektem Cruel Summer, słuch o ich dalszych kolaboracjach zaginął. Gdy w 2013 roku media zaczęły po cichu wymieniać producentów, którymi podczas nagrywania swojego ostatniego albumu otaczał się Kanye – ciężko było znaleźć wśród nich nazwisko Hit-Boy’a. Sam zainteresowany twierdzi, że zakończenie współpracy to zwyczajnie efekt wygasającej umowy, którą w zeszłym roku zawarli obydwaj panowie. Artysta po dostarczeniu sporej ilości singli i hitów w ten sposób żegna się (oby nie na zawsze) z obozem G.O.O.D Music. Jeśli śledzicie dokonania Chauncey’a Hollisa to z pewnością wiecie czym jest klika HS87 oraz nad czym obecnie pracuje artysta. Nie przestawajcie być z nim na bieżąco – swoimi produkcjami i rymami zadziwi nas napewno jeszcze nie raz.

Nowy teledysk: Hit-Boy „Jay-Z Interview Part II”

Producent niezliczonej ilości hitów powraca z kolejną częścią swojej prywatnej historii. Prezentując nam nowy utwór oraz klip do kawałka „Jay-Z Interview Part II”, który jest kontynuacją utworu o tej samej nazwie z jego pierwszego mikstejpu, Hit-Boy po raz kolejny udowadnia, że jego produkcje są najwyższym poziomie, a jego raperskie zapędy nabierają coraz większego sensu i znaczenia. W teledysku artysta przedstawia nam pełen sukcesów ostatni rok swojego życia. Wciskajcie play bo zdecydowanie warto!

Nowy mikstejp: Hit-Boy & HS87 All I’ve Ever Dreamed Of

Nieco spóźnieni, lecz śpieszymy z nowiną o sporej dawce nowej muzyki! Pochodzi ona od młodego super producenta i już nie takiego super rapera niejakiego Hit-Boy’a, oraz jego zespołu artystów tworzących pod szyldem HS87. Album All I’ve Ever Dreamed Of to swego rodzaju kompilacja podoba do zeszłorocznego Cruel Summer Kanye Westa. Muzycy łącząc siły przenieśli na mikrofony kilkanaście niezłych wersów oraz kilka całkiem przyjemnych refrenów zaśpiewanych przez Kevina Roosevelta. Pozostali członkowie ekipy także nie zawiedli – raper Audio Push wyróżnia się swoim agresywnym flow, które świetnie płynie po pełnych niskich częstotliwości oraz chwytliwych melodii bitach Hit-Boy’a. Warto dodać również obecność kilku ciekawych gości, którzy pojawiają się na przestrzeni całego albumu – są to m. in. Common, Cocaine 80’s, Method Man, Redman czy Reakwon. Czyta się bardzo przyjemnie, teraz natomiast macie okazję sprawdzić jak to wszystko brzmi w głośnikach. Materiał możecie pobrać za darmo właśnie tutaj lub w przypadku braku miejsca na dysku odsłuchać za pomocą MySpace. Dajcie znać jak się podoba!

Hit-Boy szyfruje brzmienie z garstką raperów

hitboy-cypher

Hit-Boy nie żartuje i porywa się na dość karkołomny pomysł. 5 minut i 10 MC! Sporo. W oczekiwaniu na jego kompilację All I’ve Ever Dreamed Of, super-producent wypuścił numer „Cypher”. Czasy wybitnych posse cutów niewątpliwie minęły, zdążają się kawałki jak „Mercy” z Cruel Summer, ale to wciąż nie to samo. Hit-Boy podjął się trudnego zdania gdyż połączył na kawałku różne raperskie kliki, a hip-hop ma tendencje do podziałów. Mamy stare psy i legendy w osobach Method Mana, Raekwona czy Redmana, mamy też znaną postać Ricka Rossa ale mamy też młodych gniewnych z Kalifornii w osobach Schoolboya Q, Caseya Veggies czy chłopakow z Audio Mesh. Niezła mieszanka. Żeby wiedzieć jak wyszło, musicie posłuchać!