Mianem krótkiego wstępu: JoiStarr – zauważona przez Kanyego Westa wokalistka, z którym, jako chórzystka, spędziła w trasie długie miesiące, a do tego utalentowana autorka piosenek dla m.in. Estelle, Brandy, Chrisa Browna i wielu innych. Nagrywała i występowała na jednej scenie z wieloma gwiazdami. Jednak próbując śledzić jej własne muzyczne losy, można się nieźle pogubić – przynajmniej takie jest moje subiektywne odczucie. Na początku ubiegłego roku wypuściła mixtape Magic Monday. W wywiadach dużo mówiła o przygotowaniach do wydania debiutanckiego albumu Magic, który miał pojawić się latem, ale koniec końców datę przesunięto. Obecnie prezentuje nowy utwór „Lonely Eyes”, z nadchodzącej w marcu EPki Art & Beat. A skoro już przy tytule jesteśmy, to ciekawym jest fakt, że tak właśnie JoiStarr określa gatunek muzyki, który wykonuje – polecam lekturę wywiadów, w których szerzej opowiada o swoim podejściu do tworzenia. Co do samego utworu – brzmi soundtrackowo? Dobrze, bo powinien, a fani Hansa Zimmera albo Leonarda DiCaprio w Incepcji z pewnością wiedzą dlaczego. Zaklinam Was jednak! Jeśli jest to jej pierwszy kawałek, który trafia w Wasz głośnik, sprawdźcie najpierw poprzednie, gdyż „Lonely Eyes” nie stanowi dobrego odniesienia do stylu Joi. Dajcie jej szansę, bo warto. Podsumowując! Docenić należy JoiStarr za wszechstronność i różnorodność, talentu odebrać jej nie można, należy tylko mieć nadzieję, że wreszcie skupi się na sobie i zaserwuje materiał godny artystów, z którymi do tej pory współpracowała.


Komentarze