Jay to lubi lać wodę na młyn miłośnikom bajeczek o iluminatach. Swojego czasu już dograł się na album Rick Rossa w utworze o wiele mówiącym tytule „Free Mason” (klasyczna linijka: bitch i’ve said i’m amazin’, not that i’m a mason), tym razem w podobnym tonie wystąpił w kolejnym singlu klawisza z Miami. Abstrahując od prowokacyjnej symboliki „The Devil Is a Lie” to bardzo elgeanckie braggadocio dwóch rapowych magnatów na pięknym podkładzie z soulowym samplem. Najmocniejszym punktem utworu jest oczywiście zwrotka Jaya Z. Zważywszy na jego formę w tym roku powiedziałbym nawet, że to jego najlepsze wersy w tym roku — w końcu uwierzyłem, ze chce mu się jeszcze rapować. Możnaby się doszukiwać podobieństw do starych numerów Hovy z Biggiem, ale chyba jednak nie chciałbym dostawać listów z pogróżkami od oburzonych czytelników. Premiera Mastermind — szóstego albumu Rozaya — zaplanowana jest na początek przyszłego roku.



Komentarze