alina baraz

#FridayRoundup: Tom Misch & Yussef Dayes, Quelle Chris, Kali Uchis i inni

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych, które w tym tygodniu ponownie zaskoczyły nas zarówno swoją ilością, jak i przede wszystkim jakością. Sprawdźcie koniecznie naszą plejlistę na dole artykułu, gdzie zebraliśmy wszystko, a poniżej kilka wyróżnionych przez nas tytułów.


#FridayRoundup

What Kinda Music

Tom Misch & Yussef Dayes

Beyond The Groove

Kolaboracja tych dwóch zdolnych reprezentantów brytyjskiej nowej sceny po prostu musiała wyjść dobrze. Tom Misch i Yussef Dayes połączyli siły i stworzyli solidny, a jednocześnie lekki i przyjemny abum What Kinda Music. Ich ścieżki przecinały się nie raz, ale pomysł na wspólny materiał podobno zrodził się tuż po wydaniu Geography, czyli ostatniego LP Mischa. Czuć w nim zarówno jazzowy sznyt Dayes’a, jak i brzmienia hip-hopu. Gościnnie usłyszymy Rocco Palladino, Kaidi Akinnibi czy Freddiego Gibbsa. „Nightrider” z Gibbsem to zdecydowanie jeden z highlightów! Idealny materiał na nadchodzące słoneczne dni i definicja jakościowej muzyki bez patosu. — Polazofia


#FridayRoundup

Innocent Country 2

Quelle Chris & Chris Keys

Mello Music Group

Ach, Quelle Chris znowu dowozi! Po zeszłorocznym albumowym przesztosie Guns raper wraz z innym znajomym Chrisem — fantastycznym beatmakerem Chrisem Keysem zaprezentowali właśnie zapowiadany od stycznia wspólny album Innocent Country 2 — sequel projektu z 2015 roku. Duet jest w fantastycznej formie — Chris Keys gra na wszystkich instrumentach, Quelle Chris nawija, obaj współprodukują, a wokalnie w 16 numerach wspomaga ich plejada wiernych ziomków. Panowie po raz kolejny wspólnie odtwarzają żywo pulsujące soulrapowe brzmienie Guns, dzięki któremu w zeszłym roku Quelle Chrisowi udało się na dobre wyjść z nowojorskiego rapowego andergrandu. Jeśli lubicie neo-soul i świadomy rap, to płyta, której nie możecie sobie odpuścić! — Kurtek


#FridayRoundup

To Feel Alive

Kali Uchis

Universal Music

Tymczasem specjalistka ds. izolacji Kali Uchis przygotowała follow-up do okładki My Beautiful Dark Twisted Fantasy (Internet już przypisał autorstwo twórcy tejże również w przypadku Uchis, ale również Internet odsyła na stronę 30-letniej artystki urodzonej w Warszawie), a tak naprawdę to oczywiście epkę-dowód na współodczuwanie z pogrążonymi w rozpaczy fanami. To Feel Alive startuje ze stopy neo-soulowej, chcąc byśmy przywołali w myślach Kelis, ale sielanka szybko się kończy, ukazując naszym oczom i uszom chaotyczny zbiór demówek rzuconych ot tak, bez wyraźnych hooków do zapętlania. Czy na pewno tego potrzebowaliśmy? Odpowiedzią okazuje się ostatni, tytułowy utwór, i jego tekst. Istotnie, współodczuwamy z Kali Uchis, powtarzając za nią: „I just wanna feel something”. — Maja Danilenko


#FridayRoundup

It Was Divine

Alina Baraz

Mom+Pop

Debiutancki album piękności z USA Aliny Baraz wyraźnie zaznaczy swoja obecność w przemyśle rozrywkowym. It Was Divine nie jest może muzycznym rollercosterem, ale mamy kilka urokliwych piosenek. Niestety gdy przechodzimy do sedna, album zaczyna się przeciągać i dźwiękowo, większość utworów zaczyna się zlewać. Artystka, pomimo że na płycie wsparła się dużymi nazwiskami, jak Nas, Khalid, czy 6Lack, potrafi skupić uwagę na sobie. Pomaga w tym na pewno jej delikatny, anielski głos, którego nie można łatwo zaszufladkować oraz solidna produkcja. Wokalistka na krążku balansuje na granicy dwóch głównych gatunków. Jej twórczość nie jest w pełni popowa, ale nie wpasowuje się również zupełnie w R&B. It Was Divine nie można zaliczyć do odważnych przedsięwzięć, ale warte jest przesłuchania dla wielbicieli ciepłego, miękkiego brzmienia z kategorii alternatywnego R&B. — Forrel


#FridayRoundup

She Already Decided

Smino

Mom+Pop

Zaledwie miesiąc temu zastanawialiśmy się, czy w tym roku Smino wypuści następcę świetnego NØIR. Okazuje się, że nie trzeba było na to długo czekać – w piątek do naszych rąk trafił mixtape She Already Decided. To zbiór szesnastu luźnych numerów, na których gospodarzowi towarzyszą m.in. Sevyn Streeter, Kal Banx oraz T-Pain – panowie zremiksowali wspólnie „Klink” z ostatniego albumu Smino. Propozycja, która z pewnością umili oczekiwanie na kolejny pełnoprawny krążek rapera. — Mateusz  


#FridayRoundup

44th Move

44th Move Ep

Black Acre

Zespół 44th Move powstał z połączenia sił Alfa Mista, czyli jednego z popularniejszchy obecnie w Wielkiej Brytanii pianistów jazzowych, który na swoich solowych albumach z powodzeniem łączy je z hip-hopem, oraz Richarda Spavena. Ten drugi to równie uznany perkusista, który oprócz niezwykle udanych albumów solowych, współpracował także z takimi zespołami oraz wykonawcami, jak chociażby The Cinematic Orchestra, Guru’s Jazzmatazz, Flying Lotus, Jose James, Jameszoo czy Jordan Rakei. Ich wspólna epka to sześć znakomitych utworów, mieszających ze sobą jazz, elektronikę oraz hip-hop, oraz dających nam niezłą zajawkę na pełnoprawny album. — efdote


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Alina Baraz prezentuje kolejny kawałek z nadchodzącego debiutu

Alina Baraz prezentuje kolejny kawałek z nadchodzącego debiutu

Alina Baraz obrała dojrzały kierunek na debiutanckiej płycie

Alina Baraz zdradza coraz więcej muzycznych szczegółów swojej debiutanckiej płyty. Po udanych tegorocznych singlach „Trust” oraz „Marocco” z gościnnym udziałem 6LACKA, artystka zaprezentowała nową kompozycję „More That Enough”. Tym samym określiła kierunek, jaki postanowiła obraz na nowym krążku. Kawałek utrzymany jest w niezmiennym chilloutowym klimacie, pełen emocji, z dozą delikatności i miłości. Alina promuje w swojej muzyce samoakceptację, miłość do siebie, a także stawia na dojrzałość emocjonalną i doświadczenie życiowe. Jak mówi wokalistka,

piosenka jest preludium do cykli miłości, złamanego serca, odkrycia i inicjacji, które ostatecznie urzeczywistniają się na It Was Divine.

Za „More Than Enough” stoi producencki kolektyw Dante Jones and Spencer Stewart, z którym Baraz pracowała już przy singlu „Marocco”. It Was Divine powinno ukazać się 5 maja nakładem Mom+Pop.

Nowy utwór: Alina Baraz feat. 6LACK „Morocco”

zdjecie aliny baraz

zdjecie aliny baraz

Alina Baraz już od kilku ładnych lat buduje swoją markę w muzycznym świecie poprzez wydawanie luźnych utworów i EPek (w tym świetnego Urban Flora). W końcu przyszedł jednak czas na pełnoprawny debiut — It Was Divine trafi na platformy streamingowe i sklepowe półki już w maju. W celu podgrzania atmosfery przed premierą artystka opublikowała singiel „Morocco” z gościnnym udziałem 6LACKA. Utwór prezentuje chilloutowe, podszyte współczesnym RnB brzmienie, pełne aksamitnych i romantycznych dźwięków. To już drugi, po sensualnym „Trust”, numer promujący nachodzące wydawnictwo wokalistki, które, trzeba przyznać, zapowiada się coraz ciekawiej.

Nowy teledysk: Alina Baraz „Buzzin”

Być może pamiętacie ciepło przyjętą EPkę Urban Flora, której autorami byli duński producent Galimatias oraz amerykańska wokalistka Alina Baraz. Jej kojący głos stanowił przysłowiową wisienkę na torcie chilloutowych podkładów i choć wtedy niewiele wiedzieliśmy na temat tożsamości tej Pani, to jej potencjału nie dało się przeoczyć. Po prawie 3 latach od wspomnianej kolaboracji, Alina powoli przymierza się do wydania pełnoprawnego debiutu. W ubiegłym roku piosenkarka uraczyła nas duetem z Khalidem, zatytułowanym „Electric”, a także luźnymi trackami „Lavender and Velvet” oraz „Buzzin” i to do niego wyprodukowany został klip. Warto nadmienić, że jest to pierwsze wideo wokalistki.

„Buzzin” to przyjemny, laidbackowy numer. Na pewno przypadnie do gustu miłośnikom dawnej Cassie. Mniej w nim co prawda przebojowości godnej następcy „Me & U”, ale wierzymy, że Alina dopiero się rozkręca. Po supportowaniu grupy Coldplay artystka dołączyła do tegorocznego line-up’u Coachelli, a stąd już tylko krok do światowej trasy.

Nowe EP: Alina Baraz & Galimatias Urban Flora

alina-baraz-galimatias-fantasy

Internet pozwala nie tylko nam — odbiorcom, fanom — docierać do niezbadanej ilości muzyki. Jego druga, nie mniej istotna rola to możliwość komunikowania się twórców z różnych zakątków świata. Właśnie w ten wirtualny sposób dotarli do siebie Alina BarazGalimatias. Wokalistka z Los Angeles i duński producent od 2013 roku regularnie pracowali nad wspólnym projektem wydając kolejne udane utwory. Zwieńczeniem tej współpracy jest debiutancka epka duetu Alina Baraz & Galimatias zatytułowana Urban Flora. Kojący, spokojny wokal Amerykanki znalazł swoje dopełnienie w znakomitych produkcjach Duńczyka. Romantyzm przeplata się tu ze zmysłowością i urokiem, a alternatywne R&B i hip hop miesza z takimi gatunkami jak downtempo i chillwave. W tym niezwykłym połączeniu każdy znajdzie coś dla siebie — tak samo przyciąga sensualne „Can I”, rytmiczne „Fantasy”, jak i kunsztowne „Drift”. Właściwie nie ma tu słabszego momentu. Jest za to magia i — tak sądzę — tegoroczna czołówka.


Nowy utwór: Alina Baraz & Galimatias „Make You Feel”

artworks-000063949835-9t5kmj-t500x500

Bardzo miły numer od Aliny Baraz, tak, tej pani, której wokal kojarzycie zapewne z otwierającego najświeższą epkę Esty kawałka „Paradise”, występującej tym razem w kolaboracji z duńskim producentem o ksywce Galimatias, który ma na koncie udaną,  wydaną w maju tego roku epkę o tytule Young Chimera. Nastrojowe „Make You Feel” do sprawdzenia poniżej.

 

Jessie Ware - What's Your Pleasure