Wydarzenia

azealia banks

Nowy utwór: Azealia Banks „La Dominadora”

00054p345vx5v1jl-c122

Zapewne nigdy nie dowiemy się co tak naprawdę stało się na imprezie u Russela Crowe’a, ale skandal z Azealią Banks trwa w najlepsze. W każdym razie, raperka wypuściła do sieci numer „La Dominadora”, którego producentem jest Hit-Boy. Podobno jest to próbka dema dla Rihanny, choć oficjalnie informacja nie została potwierdzona przez jej managament. Jakby nie było, musicie się wszyscy zgodzić, że rapująca Azealia jest o wiele lepsza niż buntownicza Azealia grożąca gościom na przyjęciu na którym sama jest osobą towarzyszącą.

Nowy teledysk: Azealia Banks „The Big Big Beat”

Przechwytywanie

To jest ten rzadki moment, w którym Azealia Banks odkłada na bok Twittera i zajmuje się muzyką. Raperka wypuściła właśnie teledysk do singla „The Big Big Beat”, który był siłą napędową jej ostatniego mikstejpu, Slay-Z. Video w reżyserii Matta Sukkara być może nie jest tak szokujące jak poprzednie obrazki kontrowersyjnej gwiazdy, ale dawno nie widzieliśmy Azealii w tak dobrym humorze. Miłego!

Nowy utwór: Azealia Banks „The Big Big Beat”

azealia-banks-big-beat

Gdzieś pomiędzy kolejnymi Twitterowymi potyczkami Azealia Banks znajduje czas na tworzenie nowej muzyki. House’owa produkcja od En Expresso momentami brzmi jak największy hit małomiasteczkowych klubów przełomu lat 90. i 00′ co w połączeniu z całkiem przyjemnym wokalem artystki daje bardzo banalne i bezładnie przelewające się połączenie dźwięków. Może jednak lepiej pozostać przy Twitterze?

 

Nowy teledysk: Azealia Banks „Count Contessa”

Przechwytywanie
Czy ktoś jeszcze pamięta o zeszłorocznym debiucie Azealii Banks zatytułowanym Broke With Expensive Taste? A o mixtapie Fantasea i zapowiedziach sequelu? Ja czasem wracam do pojedynczych utworów, ale zdecydowanie nie jest to „Count Contessa”, odrzut z 2013 roku. Poniżej do sprawdzenia znajduje się teledysk do wspomnianego właśnie kawałka, w którym zobaczycie Azealię szalejącą na plaży. Nie wiem kto odpowiada za efekty specjalne, ale coś czuję, że brali to samo co producenci ostatniej eksperymentalnej płyty Miley Cyrus. Ta plażowa sceneria pasowałaby raczej do skocznego „Nude Beach A-Go-Go” niż do elektryzującej piosenki pachnącej „212”, no ale to jest przecież Pani Banks, tu nic nie jest takie oczywiste. Miłego!

Nowy teledysk: Azealia Banks „Ice Princess”

azealia banks ice
Lodowa księżniczka wraz ze swoją lodową armią rusza na podbój świata, demonstrując swoją siłę w obrazku do utworu „Ice Princess”. Komputerowa wizualizacja wyszła trochę tanio i mało profesjonalnie, niemniej jednak Azealia Banks pokazała kto rządzi. Niszczy wszystko co napotka na swojej drodze i nie cofnie się przed niczym. Pomimo mojej ogromnej sympatii dla jej muzyki i już mniej przyjaznego stosunku dla jej osoby za homofobiczne wypowiedzi, raperce należy się medal za determinację i zdecydowanie w drodze do sukcesu. Stając się niezależną i wydając płytę spod własnych skrzydeł, nie dostajesz miliona ofert od reżyserów, by „zrobili” ci teledysk. Banks własnymi siłami wypuściła już trzy i nie są one najgorsze, pomimo że dominują w nich w większości nieskomplikowane wizualizacje komputerowe i nowinki techniczne. Miejscami ma się przeczucie, że próbuje ona trochę zmrozić czujność fanów i sprawić, by zamiast oczu mięli kostki lodu. Sam utwór jest klubowy z elementami rapu, co mnie osobiście przypadło do gustu. Przyjrzyjcie się sami i oceńcie.

Nowy teledysk: GypjaQ feat. Azealia Banks „Blown Away”

gypjaq2
Co powstaje ze spotkania dwojga dzikich raperów z Harlemu oraz połączenia telefonu-banana i „kobiecego” stolika? Właśnie to. Dziki i szalony teledysk do utworu „Blown Away”. Producentką kawałka jest kompozytorka i DJ’ka LawlySe. Raper GypjaQ do swojego debiutanckiego singla zaprosił kumpelę z sąsiedztwa, czyli Azealię Banks. Obrazek niskobudżetowy, ale dynamiczny i zabawny. Singiel pochodzi z nadchodzącej EP’ki Genesis. Sprawdźcie, co w teledysku robi czarnoskóra Conchita Wurst.

Nowy teledysk: Azealia Banks „Wallace”

azealia_wallace2
Kiedy pomyślę o Azealii Banks, w wyobraźni mam coś artystycznego lub nowatorskiego. Tak jest też tym razem. Raperka zaprezentowała teledysk do najnowszego singla „Wallace”. I nie jest to zwykły obrazek, ale interaktywny projekt, który powstał przy współpracy ze specami komputerowymi Google. Ideą było, by fani wspólnie z artystką uczestniczyli w wizualizacji. Jednego, czego nie można odmówić Banks, to pomysłowości i kreatywności. Sam utwór przedstawia różnorodny flow zawarty w jednym kawałku. Prawdziwy talent. „Wallace” jest drugim singlem promującym Broke With Expensive Taste. Posiadacie kamerkę? To włączcie ją i podziwiajcie się u boku Azealii tutaj. Have fun!

Tomasz Piekło remiksuje „Chasing Time” Azealii Banks

azealia-banks-featuring-pharrell-atmjam-snippet
Powoli zbieramy się do tworzenia rankingów podsumowujących ten rok w muzyce, w tym także listę najlepszych remiksów, ale nie oznacza to, że nie mamy czasu, by słuchać nowości na bieżąco. Dodany niedawno na chmurę nowy remiks Tomasza Piekło ucieszy wszystkich fanów Azealii Banks, wziął on bowiem pod swój warsztat jej energiczny singiel „Chasing Time”. Niby tempo wolniejsze, ale emocje te same. Gęsta atmosfera rozstania wciąż unosi się w powietrzu. Posłuchajcie:

Recenzja: Azealia Banks Broke With Expensive Taste

14582_593108447460508_440291085130118278_n

Azealia Banks

Broke With Expensive Taste (2014)

Prospect Park

Premiera epki 1991 sprawiła, że świat gorączkowo rozglądał się za debiutanckim albumem Azealii. Trzy lata później, po niekończących się zapowiedziach, kontrowersjach związanych z wypowiedziami raperki, zmianami wytwórni i kilkoma singlach, mało kto wierzył jeszcze, że ten album w ogóle się ukaże. Aż tu nagle, pewnego dnia, Banks, ot tak, wrzuciła Broke With Expensive Taste do sieci. Płyta-niespodzianka to jednak chwyt zarezerwowany już tylko i wyłącznie dla Beyoncé — choćby nie wiem kto powtórzył ten manewr, nigdy nie będzie już tak spektakularny. Pomimo tego, z ulgą w sercu, można rzec — nareszcie!

Po 1991 Azealia wydała jeszcze mixtape i zdążyła już pokazać swoje możliwości, ale ku zaskoczeniu wszystkich, na Broke With Expensive Taste znajdziemy rozwiązania, które wychodzą poza granice muzycznej wyobraźni. Odnoszę czasem wrażenie, że jej twórczość to jedno wielkie wyzwanie — ktoś mówi „nie zarapujesz pod latynoski beat”, po czym niepokorna Azealia z marszu odpowiada śmiało „challange accepted” i tak oto, powstają nietypowe numery, takie jak „Gimmie a Chance”, który w ostatnich partiach brzmi jak gotowy podkład do salsy rodem z Tańca z gwiazdami. W tym szaleństwie jest jednak metoda i nieważne czy jest to inspirowany latami 90. elektroniczy numer „Desperado” czy skoczny kawałek „Nude Beach a Go-Go”, który ma niewiele wspólnego z rapem, a który idealnie nadawałby się na letnią potańcówkę na plaży, Banks bowiem wciąż jest głodna wrażeń. I co najważniejsze nie szuka ich na oślep. Nowe numery przeplatają się również ze starymi i tym sposobem Azealia umieściła także na albumie swój największy hit, „212”, który całym swoim wariactwem pasuje do koncepcji Broke With Expensive Taste. Jednymi z najsilniejszych punktów płyty są niewątpliwie single — „Chasing Time”, w którym Banks spłaszczyła nieco swoje flow, by swobodnie płynąć na beacie oraz surowe i uderzające „Heavy Metal and Reflective”.

Ostatnim razem, kiedy recenzowałam płytę Iggy Azealii napisałam, że „w kobiecym wyścigu liczą się przede wszystkim działania, dlatego też należy zakwalifikować The New Classic jako krok do przodu, dzięki któremu Iggy zostawiła w tyle chociażby Azealię Banks”. I z całą odpowiedzialnością, po premierze Broke With Expensive Taste cofam te słowa. Kiedy już karty na stole zostały odsłonięte, kiedy już na sklepowych półkach widnieją płyty Iggy, Angel Haze i Azealii, nietrudno wybrać zwyciężczynię pojedynku. A że odrobinę się spóźniła z tą premierą? Lepiej późno niż wcale.

Nowy teledysk: Azealia Banks „Chasing Time”

azealia-ct

Po zaskakująco wydanym nowym albumie, pora na nowy teledysk od Azealii Banks. Czarno-biały obrazek został nakręcony do kawałka „Chasing Time”. Już od pierwszych chwil w teledysku zauważyć można nawiązania do TLC „No Scrubs” czy do tanecznego stylu charakterystycznego dla Dawn Richard. Czyni to teledysk mało oryginalnym, ale jednak ciekawie zrealizowanym przy niskim budżecie. Sam utwór, który utrzymany jest w hause’owym klimacie, powstał jeszcze podczas „związku” Azealii z jej poprzednią wytwórnią, jednak w obecnej chwili, doskonale wpisuje się w sytuację biznesową raperki i odzwierciedla jej stosunek do tamtych czasów. Podziwiajcie wdzięki artystki.