azealia banks
Nowy utwór: Azealia Banks „La Dominadora”

Zapewne nigdy nie dowiemy się co tak naprawdę stało się na imprezie u Russela Crowe’a, ale skandal z Azealią Banks trwa w najlepsze. W każdym razie, raperka wypuściła do sieci numer „La Dominadora”, którego producentem jest Hit-Boy. Podobno jest to próbka dema dla Rihanny, choć oficjalnie informacja nie została potwierdzona przez jej managament. Jakby nie było, musicie się wszyscy zgodzić, że rapująca Azealia jest o wiele lepsza niż buntownicza Azealia grożąca gościom na przyjęciu na którym sama jest osobą towarzyszącą.
Nowy teledysk: Azealia Banks „The Big Big Beat”

To jest ten rzadki moment, w którym Azealia Banks odkłada na bok Twittera i zajmuje się muzyką. Raperka wypuściła właśnie teledysk do singla „The Big Big Beat”, który był siłą napędową jej ostatniego mikstejpu, Slay-Z. Video w reżyserii Matta Sukkara być może nie jest tak szokujące jak poprzednie obrazki kontrowersyjnej gwiazdy, ale dawno nie widzieliśmy Azealii w tak dobrym humorze. Miłego!
Nowy utwór: Azealia Banks „The Big Big Beat”
Gdzieś pomiędzy kolejnymi Twitterowymi potyczkami Azealia Banks znajduje czas na tworzenie nowej muzyki. House’owa produkcja od En Expresso momentami brzmi jak największy hit małomiasteczkowych klubów przełomu lat 90. i 00′ co w połączeniu z całkiem przyjemnym wokalem artystki daje bardzo banalne i bezładnie przelewające się połączenie dźwięków. Może jednak lepiej pozostać przy Twitterze?
Nowy teledysk: Azealia Banks „Count Contessa”

Nowy teledysk: Azealia Banks „Ice Princess”

Nowy teledysk: GypjaQ feat. Azealia Banks „Blown Away”

Nowy teledysk: Azealia Banks „Wallace”

Tomasz Piekło remiksuje „Chasing Time” Azealii Banks

Recenzja: Azealia Banks Broke With Expensive Taste

Azealia Banks
Broke With Expensive Taste (2014)
Prospect Park

Premiera epki 1991 sprawiła, że świat gorączkowo rozglądał się za debiutanckim albumem Azealii. Trzy lata później, po niekończących się zapowiedziach, kontrowersjach związanych z wypowiedziami raperki, zmianami wytwórni i kilkoma singlach, mało kto wierzył jeszcze, że ten album w ogóle się ukaże. Aż tu nagle, pewnego dnia, Banks, ot tak, wrzuciła Broke With Expensive Taste do sieci. Płyta-niespodzianka to jednak chwyt zarezerwowany już tylko i wyłącznie dla Beyoncé — choćby nie wiem kto powtórzył ten manewr, nigdy nie będzie już tak spektakularny. Pomimo tego, z ulgą w sercu, można rzec — nareszcie!
Po 1991 Azealia wydała jeszcze mixtape i zdążyła już pokazać swoje możliwości, ale ku zaskoczeniu wszystkich, na Broke With Expensive Taste znajdziemy rozwiązania, które wychodzą poza granice muzycznej wyobraźni. Odnoszę czasem wrażenie, że jej twórczość to jedno wielkie wyzwanie — ktoś mówi „nie zarapujesz pod latynoski beat”, po czym niepokorna Azealia z marszu odpowiada śmiało „challange accepted” i tak oto, powstają nietypowe numery, takie jak „Gimmie a Chance”, który w ostatnich partiach brzmi jak gotowy podkład do salsy rodem z Tańca z gwiazdami. W tym szaleństwie jest jednak metoda i nieważne czy jest to inspirowany latami 90. elektroniczy numer „Desperado” czy skoczny kawałek „Nude Beach a Go-Go”, który ma niewiele wspólnego z rapem, a który idealnie nadawałby się na letnią potańcówkę na plaży, Banks bowiem wciąż jest głodna wrażeń. I co najważniejsze nie szuka ich na oślep. Nowe numery przeplatają się również ze starymi i tym sposobem Azealia umieściła także na albumie swój największy hit, „212”, który całym swoim wariactwem pasuje do koncepcji Broke With Expensive Taste. Jednymi z najsilniejszych punktów płyty są niewątpliwie single — „Chasing Time”, w którym Banks spłaszczyła nieco swoje flow, by swobodnie płynąć na beacie oraz surowe i uderzające „Heavy Metal and Reflective”.
Ostatnim razem, kiedy recenzowałam płytę Iggy Azealii napisałam, że „w kobiecym wyścigu liczą się przede wszystkim działania, dlatego też należy zakwalifikować The New Classic jako krok do przodu, dzięki któremu Iggy zostawiła w tyle chociażby Azealię Banks”. I z całą odpowiedzialnością, po premierze Broke With Expensive Taste cofam te słowa. Kiedy już karty na stole zostały odsłonięte, kiedy już na sklepowych półkach widnieją płyty Iggy, Angel Haze i Azealii, nietrudno wybrać zwyciężczynię pojedynku. A że odrobinę się spóźniła z tą premierą? Lepiej późno niż wcale.
Nowy teledysk: Azealia Banks „Chasing Time”

Po zaskakująco wydanym nowym albumie, pora na nowy teledysk od Azealii Banks. Czarno-biały obrazek został nakręcony do kawałka „Chasing Time”. Już od pierwszych chwil w teledysku zauważyć można nawiązania do TLC „No Scrubs” czy do tanecznego stylu charakterystycznego dla Dawn Richard. Czyni to teledysk mało oryginalnym, ale jednak ciekawie zrealizowanym przy niskim budżecie. Sam utwór, który utrzymany jest w hause’owym klimacie, powstał jeszcze podczas „związku” Azealii z jej poprzednią wytwórnią, jednak w obecnej chwili, doskonale wpisuje się w sytuację biznesową raperki i odzwierciedla jej stosunek do tamtych czasów. Podziwiajcie wdzięki artystki.
