beyonce
„Lift Off” trzecim singlem z Watch the Throne

Jak źródła donoszą. Ale wcześniej donosiły, że będzie drugim, a na featuringu ma pojawić się (poza Beyoncé) także Bruno Mars. Swoją drogą tempo w jakim Internet reaguje na zmieniające się informacje jest zastraszające. Jeszcze kilka dni temu Watch the Throne według Wikipedii wydane było przez supergrupę The Throne składającą się raperów Jay’a Z i Kanye Westa. Dzisiaj po obszernej biografii i dyskografii zespołu nie ma śladu, a wpisanie hasła The Throne przenosi nas na stronę płyty. Last.fm nie jest jeszcze na tyle mobilny (w końcu zajęło mu całe trzy lata połączenie tagów Janelle Monae i Janelle Monáe), ale myślę, że minie jeszcze stosunkowo dużo czasu zanim dowiemy się KTO tak naprawdę wydał owe głośne Watch the Throne.
Co do samego singla – gdyby nie całkiem udany hook Beyoncé, to równie dobrze mogłoby go wcale nie być. Panowie, nie macie dla nas nic lepszego? Czy supergrupy (czy, jak kto woli, kolaboracje megagwiazd) ZAWSZE muszą być tak boleśnie rozczarowujące? „Lift Off” do przesłuchania poniżej.
Posłuchaj TYTANÓW
Co tu dużo mówić. Po dwóch kiepskich zapowiedziach obrazkowych w końcu możemy posłuchać długo oczekiwanego albumu ‚Watch The Throne’. Krążek można już kupić na Itunsie, którego w Polsce wciąż brak. Co królowie Kanye i Jay- Z z małymi dodatkami w postaci żony Beyonce, pazia Franka Oceanka, kronikarza Otis’a Redding’a i służącego Mr. Hudson’a mają nam do przekazania? Zapraszam do sali po skoku.
Alice Russell odkopała ‚Crazy In Love’
Tak naprawdę to jestem pod tak ogromnym wrażeniem wykonu Alice Russel piosenki ‚Crazy In Love’, że nie wiem co napisać. Jest moc, jest charyzma, jest własna interpretacja, OGIEŃ. Artystka pojawiła się w europejskim programie Queens of Pop razem z producentem TM Juke. Razem po ośmiu latach nadali kawałkowi Beyonce nowe życie. Wielki szacun.
Beyonce u Jimmiego Fallona
Promocja płyty 4 trwa w najlepsze. Tym razem Beyonce wystąpiła w programie Jimmiego Fallona. Wykonała bardzo ciekawą aranżację piosenki „Best Thing I Never Had” z zespołem The Roots. Oprócz tego w wywiadzie opowiedziała m.in o inspiracjach do ostatniego krążka, jakie są jej relacje z pozostałymi dziewczynami z Destiny’s Child, co myśli o nowym krążku Kelly Rowland oraz o nowym zapachu perfum sygnowanych jej nazwiskiem. Dodatkowo humor Jimmiego wprowadza bardzo pozytywną i ciepłą atmosferę. Oglądajcie i słuchajcie:
Beyoncé na sesji w Paryżu. Wiosennym popołudniem.
Przyjemnie patrzy się nawet na drobiazgi od Bee. Tu możemy zobaczyć, jak fotograf Greg Gex starał się zapewnić 4 jak najlepszą okładkę. Jeśli Wam też brakuje dobrej pogody podczas wakacji – obejrzyjcie ten (słoneczny) materiał, może na chwilę o tym zapomnicie.
Nowy teledysk: Beyoncé „Best Thing I Never Had”
Najwyższy czas na teledysk. Choć w pewnym momencie wydawało się, że flop nowego singla Beyoncé jest nieuchronny, na bazie sprzedaży Czwórki i telewizyjnie transmitowanego występu w Glanstonbury, „Best Thing I Never Had” skoczyło w ubiegłym tygodniu na #29. listy amerykańskiej i #3. – brytyjskiej. No, ale tak to już jest gdy mając do dyspozycji tyle znakomitych kompozycji wybiera się na singiel największego średniaka. W teledysku piosenkarka między innymi tarza się w bieliźnie po łóżku i biega po polu w sukni ślubnej. Jest równie plastikowo jak swego czasu w „Deja Vu”. Myślicie, że pomoże?
Beyoncé: Year of 4

Może dla Bee był to „Year of 4”, jednak dla mnie nie był to „Year of Beyoncé”, niestety. Jeśli uważacie inaczej, zainteresuje Was ten 20-minutowy dokument, w którym to artystka rzuca więcej światła na swoje życie prywatne. Myślą przewodnią video jest pozostawanie wiernym swoim przekonaniom, niezależnie od okoliczności (i rozwoju kariery – szczególnie, że teraz sama sobie menadżeruje). Co tam więc ostatnio u niej słychać? A więc (żadne zaskoczenie): nagrywa płytę, koncertuje, spotyka się z fanami, a także… jeździ na rowerku po wsi, nurkuje w Morzu Czerwonym, odbiera siostrzeńca ze szkoły. Polecam fragment o genezie tańca do „Run The World (Girls)”.
Nowy utwór: Beyonce ‚Schoolin’ Life’
Zastanawiam się ostatnio, czy jest jeszcze jakaś gazeta, której Beyonce nie użyczyła swojej twarzy, chyba nie. Ale tu nie o tym. ‚Czwórka’ zaraz będzie w sklepach, pieniążki odłożone? Moje tak, bo nabędę w dniu premiery i namawiam Was do tego samego. Jeżeli chcecie wydać więcej, kupujcie wersję delux. Będą tam dodatkowe trzy numery. Jednym z nich jest prezentowany tu i teraz kawałek ‚Schoolin’ Lofe’. Taneczny bit nawiązujący do lat 80tych i silny wokal artystki sprawiają, że nie da się usiedzieć w miejscu. To jest COŚ.
Nowy utwór: Beyonce ‚Best Thing I Never Had’
Gubię się już z tymi singlami. Czy przypadkiem ‚1+1’ nie miał nim być? Nieważne. ‚Best Thing I Never Had’ jest lepszym wyborem. Kolejna piosenka z nadchodzącego albumu Bee zaskakuje mnie pozytywnie. Tekst tradycyjnie o miłości napisany został przez Babyface’a, produkcją zajął się Symbolyc One, który wyprodukował między innymi numer ‚Power’ mojego męża Kanye. Powyżej widzicie okładkę, piękna! A sam kawałek usłyszycie po skoku. Jako, że ostatnio faworyzuję Białystok powiem „dla mnie się podoba”.
Ps. Dla wszystkich dzieciaków z naszej miski, tych małych i tych większych – najlepszego!
Nowy utwór: Beyoncé „1+1”
Beyoncé ostro promuje swój nadchodzący album 4. Wczoraj udostępniła listę utworów. Łącznie jest ich 12. W piosence „Party” pojawia się nawet sam Andre 3000. To nie wszystko. Podczas finału amerykańskiego ‚Idola’ artystka zaprezentowała swój kolejny singiel. Numer zatytułowany jest „1+1”. To prosta ballada o miłości. Jest moc rodem z Prince’owego „Purple Rain”, ach ta gitarka. Wokalnie Bee jak zwykle daje radę. Po skoku macie audio, video z występu oraz tracklistę krążka. (więcej…)




