big sean

#FridayRoundup: Big Sean & Metro Boomin, Statik Selektah, K. Michelle i inni

Na tydzień przed wydawniczym armagedonem, dostajemy małą rozgrzewkę. Siedem dni oczekiwań pomogą wypełnić nam chociażby Big Sean & Metro Boomin, K. Michelle czy naszpikowany znanymi nazwiskami krążek od Statika Selektah. Sprawdźmy czy jest szansa, aby któreś z tych wydawnictw zostało z nami na dłużej.


Double or Nothing

Big Sean & Metro Boomin

UMG Recordings

2017 należał do wielu raperów, jednak tylko do jednego producenta. Można odnieść wrażenie, że Metro Boomin stoi za prawie każdym hitem, który wstrząsnął sceną ostatnimi czasy. Młody muzyk dorobił się też kilku naprawdę solidnych projektów, takich jak Droptopwop czy Without Warning. Teraz postanowił połączyć siły z Big Seanem, z którym już raz tego roku udało mu się podbić listy przebojów z utworem “Bounce Back”. Double or Nothing to nie lada niespodzianka dla fanów — 10 kawałków, na których usłyszymy m.in. Travisa Scotta, 2 Chainza, Swae Lee czy 21 Savage, który wystąpił na promującym wydawnictwo “Pull Up N Wreck”. Album to propozycja dla osób, które ufają solidnej marce jaką jest “If Young Metro Don’t Trust You I’m gonnna shoot you”. Liczę na ignoranckie, błyskotliwe bangery i cieszę się, że tym razem wśród gości nie figuruje Nav — Adrian


8

Statik Selektah

Showoff Records / Duck Down Music Inc.

Po Lucky 7 przyszła pora na 8, czyli ósmy album w karierze Statika. Na wyprodukowanym w całości przez niego projekcie znajdzie się niezliczona masa gości, od gwiazd pokroju 2Chainza i Wiza Khalify przez młode talenty – Joynera Lucasa, Cousina Stizza, po niekwestionowane legendy jak Raekwona, B-Reala czy The Lox. Przekrój stylistyczny jest naprawdę ogromny i niektóre z kolaboracji widniejących na trackliście z miejsca wywołują zainteresowanie. Jak gospodarzowi udało się zebrać tyle odmiennych osobistości na jednym albumie i co wyszło z tego połączenia? Odpowiedź znajdziecie poniżej. — Mateusz


Kimberly: The People I Used to Know

K. Michelle

Atlantic Records

Czas oczekiwania dobiegł końca. Następca More Issues Than Vogue, czyli trzeciego krążka K. Michelle ujrzał właśnie światło dzienne. Album Kimberly: The People I Used to Know jest według artystki najintymniejszym projektem jaki do tej pory stworzyła. Sumując tytuł oraz porażającą ilość utworów, która znajduje się na trackliście, możemy spodziewać się całkiem solidnego rozliczenia z przeszłością. Skromnie za to prezentuje się ilość gości. Kimberly towarzyszy tylko dwójka wokalistów – Jeremiah oraz Chris Brown, przy czym featuring z tym drugim już od jakiegoś czasu hula w internecie. Jak do tej pory poznaliśmy cztery single – bujający „Birthday”, do którego poswstał klip, utrzymany w slow tempo „Make This Song Cry”, wspomniany już duet z Brownem „Either Way” oraz „Kim K”, który poniekąd tyczy się reprezentantki klanu Kardashianów. Fani K. Michelle z pewnością będą zachwyceni. — Pat


Free Nights & Weekends

Kidz in the Hall

Kidz in the Hall

Zadebiutowali 11 lat temu nakładem wytwórni Rawkus, dla której wydali świetnie przyjęty album „School Was My Hustle”. Trzema kolejnymi krążkami, wypuszczonymi tym razem w barwach Duck Down Records, udowodnili, że nie są jedynie sensacją jednego sezonu, a rozwijającym się zespołem, świetnie wykorzystującym swój potencjał. Po wydanej sześć lat temu Wishful Drinking EP panowie jednak zniknęli, aby powrócić właśnie z krążkiem Free Nights & Weekends. Nie wielu pewnie o nich pamięta, gdyż na przestrzeni lat działo się sporo. Pierwsze single nie zapowiadają drastycznych zmian w stylówie chłopaków, którzy postanowili najwyraźniej nie wpisywać się w obecne trendy. Zapowiada się więc raczej miła wspominka dla starych fanów niż zawzięty atak na listy przebojów. I chwała im za to. — efdote


DAMN. Collectors Edition

Kendrick Lamar

Aftermath / Interscope

Pamiętacie jeszcze jak po premierze albumu DAMN, fani prześcigali się w snuciu teorii na temat kolejnego albumu, jaki ukazać miał się kilka dni później? Kendrick Lamar dosyć szybko zdementował te plotki, ale jak się jednak okazało, istnieje drugi album. Tracklista ostatniego krążka artysty, ułożona w odwrotną stronę, odwraca również historię opowiedzianą na wydawnictwie i jak powiedział sam Lamar, obydwie odzwierciedlają to, jakim jest człowiekiem. Kolekcjonerska edycja DAMN trafiła właśnie do sprzedaży i jak niektórzy twierdzą, odbiór albumu w tej formie jest jeszcze lepszy niż wersja zaprezentowana słuchaczom w kwietniu bieżącego roku. A Wy jaką kolejność preferujecie? — efdote


Big Sean i Metro Boomin połączą siły na wspólnym albumie

Ilość materiału wychodzącego spod ręki Metro jest wręcz oszałamiająca. Zaledwie miesiąc temu do rąk słuchaczy trafiło Without Warning oparte w całości o jego produkcję, a teraz Big Sean zapowiedział album stworzony we współpracy z hitowym producentem. Nie wiadomo jeszcze dokładnie kiedy „Double or Nothing” będzie miało swoją premierę, ale powołując się na słowa reprezentanta Detroit można przypuszczać, że nastąpi to jeszcze w grudniu. Wszystko wskazuje więc na to, że wydane przed kilkoma tygodniami „Pull Up N Wreck” to pierwszy singiel zwiastujący tę kolaborację.

Nowy utwór: Big Sean ft. 21 Savage „Pull Up N Wreck”

Big Sean zwolnił trochę tempo w ostatnich miesiącach. Po wypuszczeniu albumu I Decided oraz kilku gościnnych występach zafundował sobie zasłużone wakacje. Teraz, kiedy nadszedł czas by w końcu o sobie przypomnieć, reprezentant Detroit werbuje kilku kumpli i wypuszcza „Pull Up N Wreck”. U jego boku rapuje 21 Savage, a za bit odpowiadają niezmordowani Metro Boomin i Southside. Nie wiadomo czy to numer zapowiadający producencki longplay Metro czy może to po prostu luźny track. Niektórzy doszukują się tu także kolejnych przytyków w stronę Kendricka Lamara. Jak jest naprawdę — to już zostawiamy do prywatnej oceny.

Nowy teledysk: Calvin Harris feat. Pharrell Williams, Katy Perry & Big Sean „Feels”


Odkąd Calvin Harris wypuścił do sieci trailer swojego nadchodzącego albumu Funk Wav Bounces Vol. 1, apetyt na płytę rośnie z każdym dniem przybliżającym nas do premiery (a to już w ten piątek!). Dziś Harris sprezentował fanom teledysk do utowru „Feels”, w którym udzieliła się niebanalna ekipa w postaci Pharrella Williamsa, Katy Perry i Big Seana. Wideo idealnie ilustruje letni klimat kawałka — feeria barw, tropikalne okoliczności przyrody i pełna chillu atmosfera tworzą wraz z utworem spójną całość. Czy mamy hit wakacji 2017? Po obejrzeniu poniższego klipu z pewnością trudno będzie wam powstrzymać się od udzielenia na to pytanie twierdzącej odpowiedzi. Don’t be afraid to catch these feels!

Kendrick Lamar w remiksie „Mask Off” Future’a

 

Skoro „Mask Off” ciągle utrzymuje się w okolicach podium amerykańskiej listy przebojów, Future postanowił podsycić wciąż niegasnące zainteresowanie utworem. Jak wiadomo nie od dziś, nic nie przyciąga uwagi bardziej niż oficjalny remiks w wykonaniu innego rapera z górnej półki. Zwłaszcza gdy jest nim Kendrick Lamar. Flow K.Dota przywodzi na myśl jego zwrotkę z „Goosebumps”. Jest trochę braggi, kilka wersów poświęconych sukcesowi DAMN, są także linijki, które dla niektórych fanów będą kolejnymi przytyczkami wymierzonymi w kierunku Big Seana czy Drake’a.

 

Dwa wideoklipy od Big Seana

Big Sean rozkręca się z promocją swojego tegorocznego albumu I Decided. W zeszłym tygodniu raper zaprezentował wideo do utworu „Light” z towarzyszeniem Jeremih’a, natomiast dziś światło dzienne ujrzał klip do „Jump Out the Window”. Pierwszy obraz opowiada o wszechobecnej w dzisiejszych czasach brutalności i przemocy. Drugi z kolei wydaje się wariacją na temat wersu o Mario Kart. Dostajemy więc pikselowego Seana próbującego oswobodzić księżniczkę. Reżyserią obydwu klipów zajął się Lawrence Lamont.

Nowy teledysk: Jeremih feat. Chris Brown & Big Sean „I Think of You”

19 maja Jeremih ma powrócić z następcą wielokrotnie przekładanego, ale porządnego Late Nights z grudnia 2015 roku. Krążek zatytułowany Later That Night promuje od lutego singiel „I Think of You”, w którym wokalnie wspomagają piosenkarza Chris Brown i Big Sean. Teraz numer samplujący „Get It On Tonite” Montella Jordana zilustrowano teledyskiem. Klasyczny klimat nowojorskiej ulicy został wymieszany tu w niebiesko-neonową stylizacją, która od dawna jest znakiem rozpoznawczym serii Late Nights Jeremih’a. Miejmy nadzieję, że nowy album nie podzieli losu poprzedniego i usłyszymy go już wkrótce. Tymczasem poniżej nowy klip.

Recenzja: Big Sean I Decided

big-sean-i-decided-album-cover-art

Big Sean

I Decided. (2017)

GOOD Music/Def Jam/Universal

Zwykły chłopak z Detroit rapował dla Kanyego Westa na ulicy, później został członkiem labelu GOOD Music, a w końcu wydał debiutancki album Finally Famous, który przeszedł bez echa. Każdy następny materiał, nad którym pracował Sean Anderson, to jednak dowód na to, że będąc ciągle głodnym sukcesu nie można się nie rozwijać. Przez kolejne albumy studyjne można było obserwować postęp Big Seana i I Decided. miało być kolejnym krokiem naprzód.

Jeżeli ktoś liczył na album pełen imprezowych kawałków i luźnych rymów, z pewnością się przeliczył. Istotą I Decided. jest wartość liryczna i duchowość, o której Sean ostatnimi czasy częściej wspomina. Na otwierającym krążek „Lights” raper subtelnie nawiązuje do numeru „Ultralight Beam” Kanyego, w którym Chance wypowiada słowa You cannot mess with the light. W „Bounce Back” można usłyszeć interesującą grę słów, która także wskazuje na zmianę Seana z niegdyś uważanego za klauna ze stajni GOOD Music na ważną część dzisiejszej rapgry. Choć gospodarz raczej stroni od polityki, to o braku poruszenia tematu aktualnej administracji Stanów Zjednoczonych powiedzieć nie można. W numerze „No Favors”, nagranym z Eminemem, gość oprócz obrażenia Donalda Trumpa dał popis swoich umiejętności udowadniając tylko, że to właśnie on jest najlepszym MC w historii. W „Same Time Pt. I” usłyszeć można obecną partnerkę Big Seana i połowę duetu Twenty88, Jhené Aiko. Ten numer i kawałek z The-Dreamem potwierdzają tezę, że Don otacza się najlepszymi. Muzycznie, wśród producentów wyróżnić można Metro Boomin, WondaGurl, czy nawet Mustarda. Gościnne wersy Migosów w „Sacrifices” uzupełniają płytę o trapową pauzę przed niesamowitym zakończeniem, jakim jest utwór „Bigger Than Me”, w którym pierwsze skrzypce gra chór The Flint Chozen, a gościnnie udzieliła się Starrah. To z całą pewnością najlepszy numer na płycie.

Sean dojrzał nie tylko jako artysta, ale także jako osoba. Nikt już chyba nie pamięta „Dance (A$$)” z Nicki Minaj, pierwszego singla raczkującego wówczas reprezentanta GOOD Music. Don jest nade wszystko wdzięczny swojej ekipie i bliskim za to, w jakim miejscu w życiu się aktualnie znajduje i docenia ich poświęcenie. Nie zapomina jednak o sobie, gdyż kilka razy wspomina na nowym krążku o swojej ciężkiej pracy. Progres liryczny jest słyszalny od pierwszego utworu na trackliście. Ciężko nie kibicować i nie cieszyć się z sukcesu Big Seana, a jednocześnie bardzo miło obserwować jego nieustanny rozwój.

Big Sean odświeża na żywo „I Wonder” Kanye Westa

bigsean

Od piątku w moich (zapewne w waszych również) głośnikach rozbrzmiewa najnowszy album Big Seana I Decided. Machina promocyjna krążka ruszyła pełną parą, tymczasem MC z Detroit sięgnął po klasyk Kanye Westa „I Wonder”. Być może to dobry moment, by odświeżyć sobie całe Graduation. Big Sean wykonał w radiu BBC także dwa najnowsze single: „Bounce Back” i „Moves”. Wszystkie klipy znajdziecie poniżej.

#FridayRoundup: Sampha, Syd, Big Sean, Wyclef Jean

Nie usłyszymy dziś co prawda debiutanckiego longplaya SZA, ale rok 2017 rozkręcił się już na dobre, jeśli chodzi o ciekawe i od dawna oczekiwane premiery. Dziś nowe płyty wydali m.in. Sampha, Syd, Big Sean i Wyclef Jean. Odsłuch każdej z nich znajdziecie poniżej.


Soulbowl

Process

Sampha

Young Turks

Długo zapowiadany longplay Samphy z pewnością przyczyni się do zmiany powszechnego postrzegania ambitnego piosenkarza jako nadwornego śpiewaka SBTRKT’a. Na Process muzyk pokazuje szereg inspiracji i przekuwa je na różnorodne, ale przemyślane brzmienie. Premierze krążka towarzyszy także prezentacja teledysku do „(No One Knows Me) Like the Piano”, którego też nie możecie przegapić.


Soulbowl

Fin

Syd

Columbia

Ledwie w grudniu dowiedzieliśmy się, że Syd przygotowuje solowy album, a już na początku lutego możemy usłyszeć projekt w pełnej krasie. Krążek to solidna porcja wysmakowanego alt R&B spod znaku The Internet, którego doskonałą wizytówką jest singlowe „Body”. Pozycja obowiązkowa dla miłośników nowej fali quiet stormu.


Soulbowl

I Decided

Big Sean

GOOD / Def Jam

Dziś także premiera czwartego krążka Big Seana. Dwa promujące I Decided single „Bounce Back” i „Moves”, a także lista zaproszonych gości (tu m.in. Migos, Jeremih, Eminem, The-Dream) i Kanye West w roli producenta wykonawczego nie zwiastują wielu niespodzianek, ale nigdy nic nie wiadomo.


Soulbowl

J’ouvert

Wyclef Jean

Heads Music

Przed trzecią częścią The Carnival 47-letni już Wyclef Jean zbiera rozliczne single z minionego roku i wydaje je w postaci epki. Wśród nich m.in. odświeżona wersja „If I Was President”, zilustrowana w grudniu teledyskiem kolaboracja z Young Thugiem w „I Swear” czy akustyczny cover klasyka Jacquesa Brela „Ne me quitte pas”. W wersji rozszerzonej to aż 14 utworów, a w ekskluzywnej edycji dla PledgeMusic wśród 6 bonus tracków znaleźć można duet z Lauryn Hill zatytułowany „Love, Peace, Happiness”, którego jednak nie można zaleźć jeszcze w sieci.


Nowe utwory: A$AP Ferg „World is Mine” i „Hungry Ham”

ferg

Troooszeczkę przyspaliśmy jeżeli chodzi o nowości od najważniejszego (obok Rockiego) reprezentanta A$AP Mob. „World is Mine” z Big Seanem pojawił się półtora tygodnia temu i szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś innego. Zamiast kolejnego bangera otrzymaliśmy melodyjny, przyjemny dla ucha kawałek. „Hungry Ham”, na którym pojawili się Skrillex i Crystal Caines przybliża dużo bardziej do wykręconych elektronicznych klimatów, znanych z wydanych w ubiegłym roku mixtape’ów rapera, na których radził sobie rewelacyjnie z takim podkładem. Always Strive And Prosper już 22 kwietnia!

 


Big Sean i Jhené Aiko przedstawiają TWENTY88

twenty88

Przed kilkoma dniami Big Sean i Jhené Aiko za pośrednictwem mediów społecznościowych przedstawili nam okładkę, nazwę i datę premiery wspólnego projektu TWENTY88. Okładkę, całkiem niezłą swoją drogą, widzicie powyżej, a premierę wyznaczono na dziś. No i jest — TWENTY88 można odsłuchać ekskluzywnie za pośrednictwem Tidala albo zakupić na iTunes. Zanim jednak utopicie w tę płytę pieniądze kuszeni tweetami rapera, że aby wspólnie z Jhené Aiko zrobił najlepsze numery w swojej karierze, posłuchajcie, bo półgodzinny zestaw ośmiu utworów jest cokolwiek specyficzny. Niby jest trochę inspiracji latami 90., trochę progresywnego podejścia do materiału, ale trudno znaleźć tu jakąkolwiek melodię, przy której można by zatrzymać się na dłużej.

Nowy teledysk: Dej Loaf „Desire”

desire

Mam kilka osobistych powodów, dla których ten numer jest dla mnie szczególnie ważny, dlatego też wyróżnienie go w postaci singla, cieszy mnie podwójnie. Prawie rok po premierze genialnego #AndSeeThatsTheThing, Dej Loaf prezentuje teledysk do nagrania „Desire”. Jeszcze w jesienno-zimowej scenerii, ale obiecuję — wiosna jest już naprawdę blisko. Gościnnie w klipie pojawił się Future oraz Big Sean. Obaj panowie dograli się na wyżej wspomnianą epkę, a więc przyjaźń kwitnie w najlepsze. Nie zatrzymuję Was dłużej, sprawdźcie video:

Nowy utwór: French Montana feat. Big Sean & Travis Scott „Man of My City”

french-montana-big-sean-travis-scott

French Montana w ubiegły piątek wypuścił do sieci swój najnowszy mixtape, Wave Gods. Na trackliście znalazło się parę utworów, w których gościnnie udzieliły się słynne nazwiska. Warto zwrócić uwagę na „Man of My City”, numer z Big Seanem i Travi$em. Na produkcji Metro Boomin, Montana i Sean wspominają o swoich byłych i bogactwie, a wszystko to łączy Scott śpiewając refren.

Nowy utwór: Big Sean ft. Pharrell & Detail „What a Year”

bigsean-way
Big Sean może być dziś pijany w sztok — w końcu ma powody do świętowania. Zanim jednak otworzy sześć butelek Moeta, z czego trzy wyleje na podłogę w szale radości, artysta przekazał swoim fanom do odsłuchu nowy numer, zatytułowany „What a Year”. Na okładce singla możecie przeczytać krótką wiadomość od Big Seana. Gościnnie w numerze pojawili się Pharrell oraz Detail. To co, najlepszego 2016, tak?

Ceny biletów na Rihannę, Big Seana i The Weeknd!

bal-rihanna-anti-world-tour-20151123

Uwaga, uwaga! To, że 5 sierpnia 2016 roku zobaczymy na żywo Rihannę, Big SeanaWeeknda, to już wiemy. Dziś poznaliśmy ceny biletów, które trafiły do sprzedaży. Wahają się one od 179 PLN do 1081 PLN. Szczegóły oraz mapa stadionu poniżej.

Trybuny Premium (C): 349 PLN
Trybuny D: 229 PLN
Trybuny G: 179 PLN
Golden Circle: 379 PLN
Płyta 1 (GA 1): 279 PLN
Płyta 2 (GA 2): 179 PLN

Hot Ticket (sektory V): 864 PLN
Golden Circle Early Entrance (GC): 1081 PLN
Early Entrance (GA 2): 794 PLN

Bilety możecie kupić TUTAJ.

scena-riri

13 x Purpose

mark2

Wizualne albumy i szczere wyznania w emocjonalnych montażach słowno-muzycznych to chwyty marketingowe stosowane nie tylko przez Beyoncé. Kolejni wykonawcy uczą się od Królowej i wzruszająco promują swoje płyty z lepszym lub gorszym skutkiem. Dlaczego więc Justin Bieber miałby sobie odmówić jeszcze bardziej rozdmuchanej reklamy, skoro i tak od jakichś dwóch tygodni wyskakuje bez zapowiedzi z każdej lodówki i pralki na całym świecie? Ledwo ukazał się jego nowy krążek Purpose, a w sieci już pojawiło się kilkanaście teledysków na jego poparcie. W tym momencie mogłabym powiedzieć „Niedziela z Bieberem? Nie, dziękuję!”, ale drogi Czytelniku… jestem słaba, poddałam się, odpaliłam kompilację szumnie zatytułowaną Purpose: The Movement. Z jakim skutkiem? No cóż, nie zaapeluję o wyłączenie komputerów, porzucenie telefonów i ucieczkę z domu.

Po nieco patetycznym wstępie o nabieraniu dystansu do siebie, odnajdywaniu na nowo celu w życiu i uświadamianiu sobie, że nie trzeba być ideałem, monitor rozjaśnia błękit nieba, pustynna sceneria i romantyczny Biebz miotający się po fortepianie do otwierającego krążek „Mark My Words”. Ale ale! Już po chwili JB ustępuje miejsca niesamowitym tancerzom, m.in. cudownym paniom, które swoje umiejętności pokazały w klipie do „Sorry”. Kolejne choreografie opowiadają historie miłości, złamanych serc, imprez do rana, ale też… walki o lepsze jutro. Zacni goście nie odważyli się odmówić udziału w tym wypełnionym talentami projekcie — w następujących po sobie obrazkach przewijają się Big Sean, Travi$ Scott, Halsey, Skrillex oraz Diplo. Pełną playlistę znajdziecie tutaj, a poniżej kilka fragmentów, które nie powinny zmarnować tego jakże pięknego, szarego dnia.

Nowe teledyski Big Seana

bigseankanyeallyourfault

Sean wystąpił ostatnio na Orange Warsaw Festival, a później w Pradze, więc były aż dwie okazje żeby zobaczyć lubianego rapera na żywo, i to jeszcze tak blisko. No ale dziś nie o tym. Sean tak się rozpędził z klipami do numerów z nowej płyty, że w ciągu ostatnich kilku dni premierę miały aż 3 wizualizacje, z czego 2 najnowsze są sprzed kilku godzin! Pierwszym z teledysków była oda do babci Seana, „One Man Can Change The World”, gdzie wokalnie udzielili się YeJohn Legend. Klip przedstawia prawdopodobnie młodego rapera, który dorasta w sąsiedztwie otoczonym wieloma złymi pokusami, natomiast prowadzi go (i odciąga od złego) jego babcia.

Dziś natomiast pojawiły się kolejne dwa wysokobudżetowe klipy (jako że premiera nastąpiła na oficjalnym kanale VEVO): „I Know” z Jhene Aiko oraz „All Your Fault” z Kanye, który to obrazek wygląda, jakby był stworzony w 3D (przez nałożone filtry i róznorakie efekty wideo). Uwaga: nie spodziewacie się tego, jak wygląda Sean i Jhene po charakteryzacji!

Big Sean zagra na Orange Warsaw Festival

10855126_10153227426188984_7958389555377027940_o
Orange Warsaw Festival zaskakuje po raz kolejny. Do line upu dołączył właśnie… Big Sean! Zadowoleni? Po tym jak pięknie prezentuje się ostatnie wydawnictwo rapera, Dark Sky Paradise, nie pytamy Was nawet czy kupujecie bilety. Oprócz Big Seana organizatorzy zapowiedzieli także koncert Molesty Ewenement. A gdyby ktoś zapomniał kogo jeszcze zobaczymy na koncertach to wymieniamy dla pewnego swego kilka nazwisk: FKA twigs, Bastille, Mark Ronson i Paloma Faith. Po więcej info wpadajcie na oficjalną stronę OWF.

Recenzja: Big Sean Dark Sky Paradise

BigSeanDarkSkyParadise1

Big Sean

Dark Sky Paradise (2015)

G.O.O.D. Music

Hall of Fame pomimo całkiem przyzwoitych recenzji nie podbił ani list sprzedaży, ani notowań muzycznych, ani serc słuchaczy. Album, który zostanie zapamiętany co najwyżej z tego, że… nie pojawiło się na nim słynne „Control”, na którym Kendrick Lamar poustawiał swoich kolegów z branży, robiąc niemałe zamieszanie. Dwa lata to sporo czasu, może tym razem udało nagrać się coś mniej… nudnego?

Dark Sky Paradise to zdecydowanie najlepszy album Big Seana. Raper z Detroit nie porywa głębią tekstów ani tym bardziej poruszaną tematyką, za to świetnie radzi sobie z tworzeniem muzyki, która po prostu przynosi rozrywkę. Tekstowo to przede wszystkim osobiste wycieczki wgłąb relacji z krewnymi, refleksje nad nieudanymi związkami (w mniej lub bardziej emocjonalny sposób, mowa oczywiście o trochę szczeniackim „I Don’t Fuck With You” i „Win Some, Lose Some”), przez liczne błędy, rozterki nad swoją pozycją na scenie po wdzięczność, pewność siebie i satysfakcję z bycia całkiem nieźle sytuowanym raperem. To standardowa tematyka mainstreamowego rapera, więc nic dziwnego, że brakuje tutaj czegoś bardziej angażującego słuchacza. Najważniejszą rzeczą, która powoduje, że tego albumu naprawdę dobrze się słucha, jest dobre wyczucie własnego stylu. Zarówno bezkompromisowe przewózki, klubowe hity, przez mroczniejsze utwory, na rapowych balladach i śpiewanych refrenach (z którymi radzi sobie naprawdę dobrze!) kończąc — Sean świetnie czuje swoją muzykę.

Sama muzyka? Spójna w swojej różnorodności. To w ogóle możliwe? Gdy twoim producentem wykonawczym jest sam Kanye West — jak najbardziej! Jest dosyć mrocznie, a ciężko osadzone perkusje podsycone są tłustym, rozlewającym się basem. Tempo albumu z każdym kawałkiem co raz bardziej zwalnia, osiągając krytyczne poziomy przy „Deep” i „I Know”, gdzie praktycznie staje w miejscu i gdy album powoli zbliża się do końca, robi się zwyczajnie nudno. Powtórka z Hall of Fame? Sytuację ratują zamykające album numery — funkowy podkład w „Outro” z przebijającymi się odgłosami burzy niespodziewanie przystaje do całości, osadzonej w zdecydowanie ciemniejszym brzmieniu. Warto wspomnieć o wymianie linijek z mentorem Big Seana, samym Yeezusem, zrealizowany niemalże identycznie jak na Watch the Throne, ale z racji tego, że minęło już trochę czasu od premiery tego ostatniego — nie drażni to aż tak bardzo.

Kanye West, Drake, E-40, Jhene Aiko, Chris Brown, Ty Dolla $ign, John Legend, Lil Wayne — z taką listą all-starsów należy spodziewać się czegoś niesamowitego. A na albumie sytuacja jest ciekawa. Poza E-40, reszta występów gościnnych wypadła raczej przeciętnie. Z drugiej strony, trudno byłoby wyobrazić sobie jakby brzmiał ten album, gdyby kogoś z wyżej wymienionych zabrakło. Czy Big Sean poradziłby sobie sam, tego nie wiem. I zdecydowanie nie chcę wiedzieć.

Cały rok 2015 obfitował będzie w masę premier naprawdę dużego kalibru. Płyta roku 24 lutego raczej się nie pojawiła, ale koniec końców to album naprawdę niezły. O ile Big Sean będzie dalej podążał tą droga — jest spora szansa na wybitną płytę już przy okazji kolejnego wydawnictwa.