Wydarzenia

bilal

Bilal prezentuje „Astray” na żywo w Fulton 55

Powodujące ciary na plecach ciepłe brzmienie gitary, żywa perkusja oraz niesamowity głos Bilala wspierany przez damski wokal w tle to wystarczająco dużo atrakcji jak na kilkuminutowy występ. Artysta wraz z zespołem muzyków odwiedził studio Fulton 55 i jak słychać oraz widać na klipie, swoją robotę wykonał świetnie. Poniżej prezentujemy zapis wideo, na którym muzyk przedstawia pochodzący z ostatniego albumu A Love Surreal utwór „Astray”. Mieszanka jazzu, bluesa i soulu to miks, w którym Bilal czuje się najlepiej, a my wyznajemy zasadę, że niszowej czarnej muzyki nigdy nie za wiele. Wszystkich gorąco zachęcamy do zagłębienia się w jego sztukę – jest tego zdecydowanie warta. Dowody poniżej.

Nowy teledysk: Bilal „West Side Girl”

102353-bilal_617_409
Nowy teledysk czy już krótki film? Trudno właściwie powiedzieć, więc tym bardziej musicie to obejrzeć. Bilal przedstawił nam dzisiaj ponad 11-minutowy obrazek do utworu „West Side Girl”. Robi wrażenie, co? To jednak nie wszystko. Sam zagrał w nim rolę gliniarza śledzącego kobietę zamieszaną w nielegalne interesy. Policja, narkotyki, brudne pieniądze i podkład muzyczny w postaci singla z A Love Surreal – pozycja obowiązkowa do obejrzenia.

Bilal akustycznie w programie „Sway In The Morning”

maxresdefault74
Już od kilkunastu dni w moich głośnikach niezmiennie króluje album A Love Surreal i na razie nic nie wskazuje, by miało to się zmienić. Piękny krążek sprawił nam Bilal, jestem pewien, że trafi do wielu rankingów tych najlepszych w 2013 roku. Wokalista jest obecnie w trakcie jego promocji, której częścią był występ w radiowej audycji „Sway In The Morning”. Bilal bardzo ładnie wykonał tam akustyczną wersję utworu „Never Be The Same”. Sam występ poprzedzony jest krótkim wywiadem – kilka słów na temat kondycji współczesnego soulu i nowego albumu, warto posłuchać. Jeśli nie, przewijajcie do 4:44.

Recenzja: Bilal A Love Surreal

Bilal

A Love Surreal (2013)

Entertainment One

W obliczu legend neo-soulu takich jak Erykah BaduD’Angelo często zapominamy o niemniej utalentowanej, ważnej dla nurtu postaci. Bilal jest równoważny w stosunku do wymienionych członków kolektywu Soulquarians – ekipy, która na przełomie wieków czarowała nas tak nowatorskim podejściem do muzyki soul, ze osiem pozostałych muz odczuwało niepokój. Wokalista poszerzył swój i tak już imponujący majątek o kolejny solowy album i zarazem wykład na temat sztuki surrealizmu.

Pan Oliver najbardziej troszczy się o swoich wiernych fanów zdając sobie dobrze sprawę z trwałości ich pamięci. Stosując zgodnie z tradycją neo-soul jako punkt wyjścia, muzyk nawiązuje do klasycznego jazzu (tak samo jak sam brzmiący coltrane’owsko tytuł płyty), psychodelicznego soulu z lat siedemdziesiątych, a nawet do księciowego minneapolis soundu („Climbing”). Bogate, wielopoziomowe aranżacje sąsiadują z minimalistycznym trackami takimi jak „Butterfly” płynące w akompaniamencie fortepianu Roberta Glaspera. Pozornie różniące się ścieżki ułożone są na płycie bezkolizyjnie, dzięki czemu materiał unika trudnych skrzyżowań. Zwięzłość brzmienia płyty to doświadczenie wyniesione z wydanego trzy lata temu Airtight’s Revenge. Oba albumy odstawiają lekko w niepamięć debiut artysty, z perspektywy czasu rażący konfrontowaniem dillowskiego naturalizmu z przebojowością Dra Dre.

Brzmieniowo jest surrealistycznie, tekstowo już nie tak bardzo. Główną siłą napędową jest pieśń miłosna, co powoduje lekką tęsknotę za posiadającym wiele znaczeń, poszukującym wyjaśnienia naszego losu poprzednim krążkiem. Niemniej wszyscy kochankowie świata będą usatysfakcjonowani liryką Bilala: ci najszczęśliwsi, ci poszukujący nuty szaleństwa, a nawet ci zagubieni dżokeje z potrzebą odszukania piękna w melancholii popołudnia.

Artystów związanych z surrealizmem wyróżnia poszerzona percepcja rzeczywistości. Bilal Sayeed Oliver pokazuje, że potrafi wykraczać poza neosoulowy realizm, ale skupia się na tym, żeby nie przesadzić ze staraniami w tym kierunku. I bardzo dobrze, usiłowanie niemożliwego nie zawsze się opłaca. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że jeszcze przez jakiś czas muzyk nie będzie w stanie nas rozczarować.

Odsłuch A Love Surreal Bilala

bilal-a-love-surreal

Już 26 lutego miejsce będzie miała premiera trzeciego oficjalnego albumu Bilala. Jako że od pewnego czasu w dobrym tonie wśród muzyków jest opublikować w sieci przedpremierowy odsłuch, pan Soulquarianin postanowił nie odstawać pod tym względem od konkurencji. Jeśli interesuje Was jak wokalista poradził sobie z albumem czerpiącym inspirację z A Love Supreme Johna Coltrane’a (stąd podobny tytuł jak sam artysta wyjaśnia), to jak najszybciej klikajcie w link poniżej. Sam dopiero niedawno rozpocząłem odsłuch, ale już w tej chwili odczuwam potrzebę wypowiedzenia: „Bilal, znowu to zrobiłeś!”

ODSŁUCH

Nowy utwór: Bilal „West Side Girl”


Jeszcze trzy tygodnie dzielą nas od premiery nowego albumu Bilala A Love Surreal. Znamy okładkę, tracklistę, wokalista pokazał nawet kulisy powstawania krążka. Najwyższy czas więc zapoznać się z kolejnym singlem z tego wydawnictwa. „West Side Girl” napisał z Bilalem Stephen „Thundercat” Bruner, a produkcja to dzieło Shafiqa Husayna. Jakie są efekty spotkania w studiu takich nazwisk? Bilal dalej nie przestaje zaskakiwać i po “Back to Love” przedstawia kolejne oblicze swojego nowego brzmienia. Ten funkowy vibe od razu przywodzi mi na myśl wpływ Prince’a, co przecież jest tylko zaletą. Niech 26 lutego nadejdzie szybko.

Bilal zaprasza za kulisy powstawania A Love Surreal

Premiera A Love Surreal zbliża się wielkimi krokami i możecie być pewni, że będziemy Wam o tym przypominać jeszcze nie raz. Tym razem okazją do promocji nowej płyty Bilal jest filmik opowiadający co nieco o kulisach jej powstawania i uchylający nieco rąbka tajemnicy z tej surrealistycznej miłości. Okazało się, iż panowie spotkali się w studio by stworzyć wspólnie epkę, ale byli na tyle kreatywni, iż nagrania dość szybko przeobraziły się w kompletny album. Czekam z niecierpliwością na owoc tych prac!

Okładka i tracklista A Love Surreal Bilala

Justin Justinem, ale wróćmy do rzeczywistości – tej, w której istnieją także inni artyści, na przykład Bilal. Gigant neo-soulu również swojego czasu kazał nam bardzo długo czekać na premierę swojego kolejnego albumu i – co ważne – nie rozczarował. Na jego najnowsze A Love Surreal przyszło nam czekać względnie krótko, bo tylko trzy lata. Data premiery zaklepana została na 28 lutego, a już dzisiaj ruszył preorder za pośrednictwem serwisu z małą literką „i” na początku. Z tej okazji dane do sprawdzenia nam zostały okładka oraz tracklista albumu, na której widnieje tylko jeden featuring. Ale za to jaki!

1. „Intro”
2. „West Side Girl”
3. „Back To Love”
4. „Winning Hand”
5. „Climbing”
6. „Longing and Waiting”
7. „Right At the Core”
8. „Slipping Away”
9. „Lost For Now”
10. „Astray”
11. „Never Be the Same”
12. „Butterfly (feat. Robert Glasper)”
13. „The Flow”
14. „Outro”

Nowy teledysk: Bilal „Back To Love”

Bilal sukcesywnie realizuje promocyjny plan zbliżający nas do premiery krążka A Love Surreal. Po retrospektywnym miksie oraz singlu przyszedł czas również na teledysk. Obrazek ilustrujący utwór „Back To Love” ani specjalnie nie pomaga, ani też bardzo nie przeszkadza w odbiorze tego świetnego nagrania, które po kolejnych odsłuchach zyskuje jeszcze większe moje uznanie. Ale mam tak zawsze jeśli chodzi o twórczość tego konkretnego artysty. Jaki będzie następny krok Panie Bilal? Może jakaś trasa w Europie?

Nowy utwór: Bilal „Back To Love”

Po retrospektywnym mikstejpie przyszedł wreszcie czas na nową muzykę od Bilala. „Back To Love” to pierwszy singiel zwiastujący album A Love Surreal, którego premiera przewidziana jest na 13 lutego. Jako zagorzały fan jego twórczości, uważam Airtight’s Revenge za najdoskonalsze soulowe dzieło XXI wieku i z nowym krążkiem wiąże podobne oczekiwania. Świeży utwór zwiastuje trochę inny kierunek w jego muzyce niż ostatnie nagrania. (więcej…)