brother ali

#FridayRoundup: Michael Kiwanuka, Sudan Archives, Gang Starr, Earl Sweatshirt i inni

Jak co tydzień dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Tym razem polecamy do odsłuchu nowe krążki Michaela Kiwanuki, Sudan Archives, Gang Starr, Earla Sweatshirta, Brothera Alego, Apollo Browna, Yelawolfa i Stalleya. Na plejliście ze wszystkim na dole strony dodatkowo halloweenowy Future, Toro y Moi, Ben L’Oncle Soul, R.Lum.R i Juto.


Kiwanuka

Michael Kiwanuka

Polydor

Po niewielkim poślizgu i wielu, wielu singlach Michael Kiwanuka zaprezentował wreszcie światu swój trzeci longplay w pełnej krasie! Już wcześniej piosenkarz pozytywnie zdał najtrudniejszy test debiutanta — nie tylko jego drugi krążek Love & Hate zebrał pozytywne recenzje i wprowadził do twórczości muzyka nową jakość, ale piosenkarz wpisał swoje nazwisko w popkulturowy obieg, unieśmiertelniając się chociażby w czołówce serialu Wielkie kłamstewka. Teraz Brytyjczyk przeniósł swoją fascynację klasycznym soulem na kolejny poziom. Jego zespół produkcyjny po raz kolejny zasilili Danger Mouse i Inflo, a wśród inspiracji stylistycznych znaleźli się Gil Scott-Heron, Bobby Womack i Otis Redding. Kiwanuka bardziej zdecydowanie niż wcześniej sięgnął po gitary elektryczne, ale tylko po to, by dobitniej podlać swoją soulową mieszankę psychodelicznym sosem — mimo wcześniejszych podejrzeń nie zamienił Kiwanuki w projekt garażowy. Najlepiej o własnym charakterze opowie jednak sama muzyka. Włączajcie zatem bez zwłoki! — Kurtek


Athena

Sudan Archives

Stones Throw

Atena: bogini mądrości, sztuki i wojny. Opiekunka miast, która wyróżnia się włócznią i tarczą. Sudan Archives w Athenie zamiast boskich atrybutów uzbrojona jest w skrzypce i głos. Jej pełnoprawny debiut to mądry aliaż klasyki z nowymi brzmieniami. Posągowe, monumentalne orkiestracje jak w vivaldowskim „Confessions” i singlowym „Glorious” przerywają instrumentalne miniaturki („Ballet of the Uhatched Twins I” „Stuck”, „House of Open Tuning II”). Intrygujące „Green Eyes” i „Coming Up” wyróżniają się na najnowszym wydawnictwie Sudan Archives. Poprzedza ją obiecująca zeszłoroczna epka Sink. Poddajcie się wobec tego władzy nowej Ateny. — Ibinks


One of the Best Yet

Gang Starr

TTT / Gang Starr

Stało się, Gang Starr powrócili z nowym albumem One of the Best Yet! Kilka tygodni po ukazaniu się pierwszego od lat utworu grupy — „Family And Loyalty”, DJ Premier prędko ogłosił na 1 listopada datę premiery krążka, na którym możemy usłyszeć niewykorzystane dotąd zwrotki Guru. Na całość ma złożyło się szesnaście kawałków, a poza J. Cole’em, którego słyszeliśmy już na „Family and Loyalty”, na płycie pojawiła się stara gwardia rapu, od wielu lat związana z Gang Starr — Group Home, Jeru the Damaja, Big Shug oraz Freddie Foxxx. Do tego dochodzą jeszcze M.O.P, Q-Tip, Royce 5’9″, Ne-Yo i Nitty Scott. To ogromny ukłon w stronę fanów klasycznego boombapowego brzmienia. — Mateusz


Feet of Clay

Earl Sweatshirt

Tan Cressida / Warner Bros.

Miękkie plamy herbalnego szeleszczenia wplecione w najnowszą EP-kę najzdolniejszego rapera z korzeniami w Odd Future (don’t @ me) sugerują wyraźnie, że Feet of Clay powinniśmy traktować raczej jako zbiór B-side’ów z zeszłorocznego cudownego Some Rap Songs niż jako autonomiczny projekt. Kawałki sięgają po liczne odcienie emocjonalne, których doświadczyć mogliśmy na zeszłorocznym krążku. Dostajemy zatem zarówno lżejsze, laidbackowe jamy, połamane sample z powykręcanymi kończynami, jak i przejmujące, podszyte nostalgią zwierzenia (w tej materii najlepiej sprawdza się „El Toro Combo Meal”). Zaskakuje także singlowe „East”, które, z jednej strony odważne i eksperymentalne, wydaje się także przejawem subtelnego trollingu. Przyjemność z odsłuchu i ostateczną ocenę w tej kwestii pozostawiam jednak już Wam. — Wojtek


Secrets & Escapes

Brother Ali

Rhymesayers

Bez jakichkolwiek zapowiedzi, reprezentujący wytwórnię Rhymesayers — Brother Ali wypuścił właśnie swój najnowszy album zatytułowany Secrets & Escapes. Na tym jednak nie kończą się niespodzianki. Produkcją krążków rapera zajmował się do tej pory Ant z zespołu Atmosphere, najnowsze wydawnictwo powierzone zostało w ręce Evidence’a, którego ciężkie beaty świetnie wpasowały się w klimat krążka, który powstał podczas kilku sesji odbywających się w kalifornijskim garażu należącym do Mr. Slow Flow. Ci dwaj panowie to klasa sama w sobie, a jeżeli dodamy jeszcze gościnne zwrotki od takich postaci jak Pharoahe Monch czy Talib Kweli, wiadome będzie, że mamy do czynienia z mocnym, hip-hopowy materiałem. Warto dodać również, że w utworze zatytułowanym „Situated”, Ev wziął na warsztat sampel z Czesława Niemena! — Efdote


Sincerely, Detroit

Apollo Brown

Mello Music

Apollo Brown wraca z nowym albumem! Po serii płyt w duetach z różnymi raperami (między m.in. Joell Ortiz i Ras Kass), kilku beat tape’ach i składankach producenckich przyszedł czas na krążek z twórcami z rodzimego Motor City. Sincerly, Detroit ukazało się nakładem Mello Music Group 29 października, a jego premierę poprzedzały trzy single: „God Help Me”, z gościnnymi udziałami między innymi Black Milka i Ketchphraze’a, „Backbone”, na którym słyszymy Guilty Simpsona, Fat Raya i Melanie Rutherford, a kilka dni temu ukazało się „Dominance”. Tu na bit swoje wersy kładą Aztek the Barfly, Kid Vishis i Vstylez, a na deckach udziela się takżę DJ Los. To klasyczny Apollo jakiego znamy z poprzednich płyt, ale czego by nie mówić, słucha się tego bardzo dobrze. — Mateusz


Ghetto Cowboy

Yelawolf

Slumerican

Wydane na początku tego roku Trunk Muzik 3 było dla Yelawolfa pożegnaniem z Shady Records. Raper po wielu latach postanowił zakończyć współpracę z wytwórnią swojego idola i przeszedł na swoje. Ghetto Cowboy będzie więc nowym otwarciem w jego karierze. Pierwsze single wskazywały na to, że nowy krążek brzmieniowo będzie odbijać w stronę ciepło wspominanego przez fanów Love Story. Projekt składać się będzie z 14 utworów, a u boku gospodarza usłyszymy m.in. DJ-a Paula. — Mateusz


Reflections on Self: Head Trip

Stalley

Blue Collar Gang / Nature Sounds

Najnowszy album Stalley’a boryka się z tymi samymi bolączkami co lwia część współczesnego oldschoolu. Pomimo tego, że w beatach szumi vinyl, rymy lepią się gęsto a całość tętni duchem amerykańskich osiedli, w starciu z ogromem wrażeń, jakie potrafi zaserwować dzisiejsza scena hip-hopowa, Reflection on Self: Head Trip jawi się, co najwyżej, jako popis przyzwoitej próby rzemiosła. W beatach słychać zapędy madlibowej śmiałości, jednak nigdy niewykraczające poza zachowawczą formułę, sam zaś Stalley głosem przywodzi na myśl obdartego ze swojego słodkiego ekscentryzmu Ab-Soula. Żeby nie odbierać krążkowi jednak całego uroku, przyznać trzeba że obraną koncepcje realizuje konsekwentnie, a rapowych purystów prawdopodobnie urzecze swoim retro klimatem. — Wojtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

#FridayRoundup: Logic, Brother Ali, Nite Jewel, Forest Swords i inni

Po szaleńczym gwiazdorskim wydawniczo kwietniu początek maja w czarnej muzyce wygląda znacznie bardziej zachowawczo. Dziś poza dwiema stricte rapowymi propozycjami — nowym albumem kontrowersyjnego Logica i zdecydowanie bardziej klasyczną premierą od Brothera Alego — sporo rzeczy z soulbowlowych peryferiów. Nieoczekiwana epka producenckiego tria związanego z Dungeon Family — Organized Noize, archiwalny materiał z jazzowego katalogu żony Johna Coltrane’a — Alice, nowy album funkującej wokalistki Nite Jewel czy metagatunkowy mariaż ze stajni Ninja Tune od Forest Swords.


Everybody

Logic

Def Jam Recordings

Miał być AfircAryaN, jest Everybody. Pomimo  zmiany tytułu (który wzbudzał spore kontrowersje), tematyka albumu nie uległa znaczącej zmianie. Logic zdaje się nawiązywać do motywu opowieści z The Incerdible True Story. Tym razem zabiera nas do idealnego świata, w którym podział na rasy przestał obowiązywać. Na płycie znajdzie się trzynaście utworów, na których gościnnie udzielili się m.in. Killer Mike, Juicy J, Black Thought,  Alessia Cara, Khalid oraz No ID. — Mateusz       


All the Beauty in This Whole Life

Brother Ali

Rhymesayers Entertainment

Ant to niezwykle zdolny i cały czas rozwijający się producent. Musi mieć on niezły układ z autorem mającego dzisiaj swoją premierę albumu All The Beauty In This Whole Life, bo niemal na każdym krążku rapera, dostarcza jeszcze lepsze rzeczy niż te, które trafiają na płyty jego macierzystej formacji, czyli Atmosphere. Czy ty razem będzie podobnie? Pierwsze single jak najbardziej to potwierdzają. Podobnie jak dużą formę rapera, który, pomimo że porusza kilka mocniejszych tematów jak zmagania z chorobą, brutalność policji czy samobójstwa jego ojca oraz dziadka, tym razem postawił na bardziej pozytywny przekaz oraz próbę zdefiniowania piękna, miłości i prawdy. — efdote


Organized Noize EP

Organized Noize

Organized Noize

Gdyby nie ta trójka producentów z Atlanty, działająca od lat pod nazwą Organized Noize, nie usłyszeli byśmy nigdy wielu klasyków od ekipy Dungeon Family (do której zresztą też należą), czy chociażby takiego sztosu jak „Waterfalls” od grupy TLC. Jak to się stało, że od 1992 roku, kiedy to założyli ten kolektyw, nie wydali razem żadnego albumu? Dzisiejszy dzień przynosi jednak coś, co może nam nieco wynagrodzić tę sytuację. Ukazała się bowiem epka, na której pojawia się kilka twarzy ze starej ekipy (Big Boi, Sleepy Brown, Cee-Lo, Joi) oraz zagubiony pomiędzy tym wszystkim 2chainz. — efdote


World Spirituality Classics 1: The Ecstatic Music of Alice Coltrane

Alice Coltrane

Luaka Bop

W 1983 roku, na 50 akrach ziemi położonej w pobliżu Kalifornii, pianistka i harfistka jazzowa — Alice Coltrane, otworzyła ośrodek dla ludzi głoszących wedantyzm, nazwany Shanti Anantam Ashram, gdzie zamieszkała wraz z innymi wyznawcami tego kierunku. Wszystko to zapoczątkowała śmierć jej męża — Johna Coltrane, po której pogrążona w rozpaczy szukała dla siebie nowej ścieżki, która pomoże jej sobie z tym poradzić. Żyjąc tam, tworzyła cały czas muzykę, wydając cztery kasety rozpowszechnione tylko i wyłącznie pośród mieszkających tam osób. Po raz pierwszy w swojej karierze zarejestrowała na nich również swój wokal, wykonując w towarzystwie 24-osobowego chóru, uduchowione pieśni zainspirowane muzyką z Indii oraz Nepalu. Po latach, dzięki wytwórni Luaka Bop należącej do Davida Byrna, nagrania te trafiają do szerszego odbiorcy, a za ich brzmienie odpowiedzialny jest Baker Bigsby współpracujący wcześniej z takimi postaciami jak John Coltrane, Ornette Coleman czy Sun Ra. — efdote


Real High

Nite Jewel

Gloriette Records

Największym blaskiem bijącym od Nite Jewel mogliśmy jak dotąd raczyć się głównie przy okazji jej występów gościnnych i singlowych. Longplaye przynosiły już trochę mniej satysfakcji. Na swój czwarty długogrający album, Real High, Ramona Gonzalez sprosiła zatem sprawdzonych znajomków: Dâm-Funka, Droop-E i Julię Holter. Doskonała okazja, żeby sprawdzić, czy można odbyć satysfakcjonującą podróż po Układzie Słonecznym na syntezatorze. — MajaDan


Compassion

Forest Swords

Ninja Tune

Compassion, następca doskonale przyjętego Engravings z 2013 roku, z pewnością nie zawiedzie poszukiwaczy nietuzinkowej dźwiękowej materii. Pochodzący z Liverpoolu Matthew Barnes do perfekcji opanował bowiem umiejętne łączenie ambientu, dubu i psychodelii w coś, co można spokojnie określić jako ponadgatunkowe muzyczne doznanie. Pozycja dla miłośników klasycznego DJ-a Shadowa i katalogu Ninja Tune. — Kurtek


No More Favors

Tek.Lun & DrewsThatDude

HW&W Recordings

Dwóch obiecujących producentów ze stajni HuhWhat&Where Recordings — pochodzący z Baltimore Tek.Lun i nowojorczyk DrewsThatDude łączy siły na wspólnej płycie No More Favors. Panowie z niesłabnącą zajawką eksplorują rozmaite aspekty instrumentalnego hip-hopu, łącząc w jedno syntezatorowy funk, boombapowy sznyt i inspiracje brytyjskimi nowymi brzmieniami. — Kurtek


Non-Stop: México to Jamaica

Ozomatli

Cleopatra Records

Ozomatli, utytułowana ekipa z Los Angeles świętuje 20-lecie nowym krążkiem Non-Stop: Mexico to Jamaica. Album wypełniają klasyczne i współczesne meksykańskie przeboje (w tym m.in. słynne „La bamba” czy „Besame mucho”) przearanżowane na jamajską modłę. Wśród zaproszonych gości m.in. Herb Alpert, Juanes czy Chali 2na z Jurassic 5. Za produkcję odpowiadają co prawda Sly & Robbie, ale trudno o mniej fortunnego połączenie niż muzyka latynoska i reggae (pamiętajcie reggaeton?). Raczej ciekawostka niż rekomendacja. — Kurtek


Nowy teledysk: Brother Ali „Own Light (What Hearts Are For)”

Reprezentant wytwórni Rhymesayers — Brother Ali, swój nowy album zatytułowany All the Beauty in This Whole Life wyda prawie za miesiąc. Zanim 5 maja odpalimy krążek, na który fani rapera czekać musieli 5 lat, dostaliśmy nowy klip do zaprezentowanego już jakiś czas temu numeru “Own Light (What Hearts Are For)”. Niezwykle ważne przesłanie utworu, świetne zdjęcia nagrane na klifie w Seattle, oraz kilka historyjek z życia lokalnych społeczności pokazujące, że nie liczy się wyznanie ani kolor skóry, dały nam najbardziej optymistyczny i napawający dobrą energią obrazek, od czasów „Blue Sky” Commona. Czekamy na więcej tego typu emocji.  A już w środę kolejny klip od kolejnego przedstawiciela labelu z Minneapolis. Bądźcie czujni!

Brother Ali powraca z utworem, który może być zapowiedzią nowej płyty

O tym, że Brother Ali pracuje nad kolejnym albumem, wiadomo było już od jakiegoś czasu. Nie znaliśmy jednak żadnych dodatkowych szczegółów na temat następcy wydanej w 2012 roku Mourning in America and Dreaming in Color, ale spodziewać się można było, że prędzej czy później ta bomba spadnie niespodziewanie na nasze głowy. No i właśnie dzisiejszego dnia, wytwórnia Rhymesayers opublikowała dosyć enigmatyczne video podpisane jako „New: Pen To Paper”. Najważniejszą rzeczą jest to, że usłyszeć możemy tam 2-minutowy utwór, który co ciekawe oparty jest na nieco przyspieszonym motywie znanym z debiutanckiej płyty nowozelandzkiego zespołu Fat Freddy’s Drop, a konkretnie otwierającego go nagrania „Earnie”. Kolejną dosyć istotną sprawą jest zamykający wszystko napis, z którego dowiadujemy się, że większe ogłoszenie nastąpi dopiero jutro, kiedy to prawdopodobnie poznamy szczegóły tego jakże oczekiwanego krążka.

Nowy teledysk: Brother Ali „Only Life I Know”

Piąty studyjny album Brother Ali trafi na sklepowe półki 18. października. Obejrzyjcie teledysk do numeru „Only Life I Know”, który znajdzie się na Mourning in America and Dreaming in Color. Newman wczuł się w tematykę społeczną i oprócz jego solowych scen, obrazek w reżyserii Dave’a Wilsona pokazuje codzienne życie zwykłych śmiertelników.

Nowy teledysk: Brother Ali „Mourning in America”

Już 18 września odbędzie się premiera piątego długogrającego albumu Brothera Ali. Mourning in America and Dreaming in Color to materiał, który ma charakteryzować się dużym naciskiem na polityczno-społecznie zaangażowane teksty, będzie to też pierwszy album albinosa wyprodukowany w pełni przez Jake One’a (zamiast znanego z trzech poprzednich solówek AntaAtmosphere). Singiel „Mourning in America” to bardzo dobry powód, by wpisać album na listę najbardziej oczekiwanych produkcji drugiej połowy roku 2012.

Walentynkowa epka od Brothera Ali


Brother Ali zasmucił wielu swoich fanów przesuwając premierę nowego longplaya z marca gdzieś na drugą połowę 2012 roku. Znalazł za to świetny sposób by się zrehabilitować – 13 lutego, czyli pojutrze, raper wydaje epkę zatytułowaną The Bite Marked Heart. Patrząc na tytuł, okładkę, jak i datę wydania możemy się spodziewać walentynkowego konceptu, którego przedsmak daje nam singiel „Shine On” z gościnnym udziałem Nikki Jean. Bardzo sympatyczny storytelling, w którym nasz albinos podejmuje się próby zauroczenia pewnej atrakcyjnej damy w restauracji. Nastrojowy podkład do utworu wysmażył Jake One, który razem z Antem odpowiada za produkcję całej epki.

Nowy teledysk: Brother Ali „Writer’s Block”

brother-ali-7

Brother Ali, najbardziej biały z białych raperów, planuje 5 marca wydać piąty długogrający album zatytułowany ​​Mourning In America and Dreaming In Color​​. Zgodnie z tradycją płytę wyda Rhymesayers Entertainment, a wbrew tradycji muzyki na krążek nie wyprodukuje Ant, tylko Jake One. Osobiście wolałbym, by Ali dalej współpracował z producentem Atmosphere, ale wierzę, że tak utalentowany raper i tekściarz jak on odnajdzie sie na każdym podkładzie. Zresztą po singlowym „Writer’s Block” już słychać, że mamy na co czekać.