coke live music festival

GOOD Music na CLMF 2011 pt.2: relacja z koncertu Kanye Westa

kejn

(fot. Joanna Combik/Onet.pl)

Idziesz do kina na film. Gwiazdorska obsada, Twój ulubiony reżyser. Wiesz, czego możesz się spodziewać. Jesteś świadomy tego, że za chwilę zobaczysz najlepszy film w życiu. Film, który na długo pozostanie Twoim ulubionym. Po zakończonym seansie nie jesteś w stanie wydusić z siebie ani słowa, chociaż usta masz otwarte. I nie jest ważne, czy film spełnił Twoje oczekiwania. Możesz nawet czuć się odrobinę zawiedziony. Jednak będziesz hipokrytą, jeśli powiesz, że nie bawiłeś się dobrze. Ba, fałszywe będzie nawet stwierdzenie, że to nie było najlepsze widowisko w Twoim życiu.

(więcej…)

GOOD Music na CLMF 2011 pt.1: relacja z koncertu KiDa CuDiego

kid_cudi_coke_live_music_5395525

„Czarnym koniem pierwszego dnia CLMF okazał się Kid Cudi. O szacunku, jakim darzą go fani, niech świadczy fakt, że jego koncert obserwowała publiczność wychodząca daleko poza granice namiotu. (…) Hałas na Coke Stage byłby prawdopodobnie jeszcze większy, gdyby publiczność dostrzegła z boku sceny długoletniego mentora i przyjaciela „Cuddera” – Kanye Westa, który do Krakowa przyleciał dzień wcześniej, specjalnie na ten koncert!” – możemy przeczytać na stronie tegorocznego Coke Live’a. (więcej…)

The Streets i Nas na Coke Live Music Festival

coke

Raper Nas i ,,raper” Mike Skinner, ukrywający się pod szyldem The Streets, dołączyli właśnie do grona wykonawców, mających wystąpić na terenie krakowskiego lotnisko-muzeum (wybaczcie, Krakusy, ale nie wiem jak na to mówicie) podczas festiwalu „Coke Live Music Festival”. Dla obydwu wykonawców nie będzie to pierwsza wizyta w naszym kraju. Skinner gościł w Polsce chociażby zeszłej jesieni, promując swój ostatni długogrający album „Everything Is Borrowed”. Obok NasaThe Streets na tzw. Kołku pojawią się również jeszcze m.in. Fifty Groszy Cent, Kudłaty-Shaggy i resztki zeszłorocznego Open’era pod postacią Gentlemana. Jako że jest to ponoć blog, co wymusza pewnego rodzaju interakcję z jego czytelnikami, teraz powinnam zapytać was, czy ten dobór wykonawców was satysfakcjonuje. A zatem – czy was to satysfakcjonuje ? Jeśli nie, to istnieje pewna alternatywa. Do lineupu (te przeklęte zapożyczenia i ubóstwo językowe !) gdyńskiego Open’era został dołączony niemiecki kolektyw Jazzanova, który tym sposobem wypełnił lukę po odwołanym występie nowozelandzkiego Fat Freddy’s Drop. Będąc przy temacie artystów z Antypodów, warto nadmienić, iż, niestety, panowie z Flight Of Conchords także nie dojadą. Ale jakoś się pocieszymy tym co mamy, non?

Timbaland: w Polsce czy w Australii?

tim.jpg
Onet.pl napisał:

Za kilkanaście dni, 22 sierpnia, Timbaland ma być gwiazdą Coke Live Music Festival. Tego samego dnia ma jednak również zaplanowany koncert na drugiej półkuli.

Na 22 sierpnia zapowiadany jest show popularnego producenta w Melbourne. Reklamy występu pojawiły się w Wielkiej Brytanii. Zarówno polscy, jak i australijscy organizatorzy nie zapowiadają odwołania występu. Na stronie artysty nie ma informacji na temat trasy.

Rozumiem, że Polskę i Australię dzielą strefy czasowe, niemniej jednak to będzie wyczyn, jeśli Timbaland da koncert na Antypodach, przeleci pół świata i spróbuje nie paść na scenie w Krakowie. Nie jestem specjalistką od geografii, ale chyba nawet nie ma fizycznej możliwości, by w 9 godzin (różnica czasu) przelecieć taką odległość. LOL.

Missy Elliott w Polsce!

misssssy.jpg

Tak ! Tak! To nie jest żart. Kolejną ogłoszoną gwiazdą Coke Live Music Festival jest Missy Elliott. Chyba nikt by się tego nie spodziewał prawda?

Widzę masy fanów skaczących z radości, zazdroszczę im tej euforii. Ja czekam dalej.


Sean Paul kolejną gwiazdą COKE LIVE MUSIC FESTIVAL

140862673_855867097_d427e4176d894490dc11af9ce89bac6c9bcaf1ad.jpg

Przed chwilą ogłoszono drugą gwiazdę Coke Live Music Festival, który odbędzie się 22-23.08.2008 w Krakowie – Sean Paul.

Przypominamy, iż pierwszą jest nie kto inny jak Timbaland. Pana Seana chyba przedstawiać za bardzo nie trzeba. Mnie ta wiadomość na kolana nie powaliła a Was? Czekam zatem na kolejne gwiazdy.

Jessie Ware - What's Your Pleasure