Wydarzenia

cover

Musiq jako sobowtór kogo? Zgadnij!

Mamy oficjalną okładkę do nowego albumu Musiq’a „On My Radio”. Sam artysta dla mnie wygląda jak brat bliźniak George’a Michaela. Czy dla Was również jest podobny? Krążek wychodzi 9 grudnia. Czekam z niecierpliwością. Nie na George’a, na Musiq’a oczywiście.

Trey coveruje Jazmine

Moja koleżanka z redakcji, Lejdi K’, pewnie tego nie przeżyje. Jeden z najmniej utalentowanych w mojej opinii, czyli Trey Songz pokusił się ostatnio o stworzenie swojej własnej wersji drugiego singla Jazmine Sullivan z płyty „Fearless”, czyli oczywiście rewelacyjnego „Bust Your Windows„. Zdecydowanie nie ta liga i „Bust My Windows” trochę mnie zabolało, nie powiem. Dlatego też oszczczędze Wam jego remake’ów „Swagga Like UsJay’a-Z i „Live Your LifeT.I.’a.

(więcej…)

Kanye West: okładka i nowy singiel

kanye2.jpg

Cenię sobie dobre okładki. Cenię sobie minimalizm i uwielbiam siłę przekazu tkwiącą w prostocie. O nowym albumie Kanye pisała nie dalej jak wczoraj, nasza koleżanka emm. Ja postanowiłem pogratulować okładki singla, który niejako nawiązuje do prawdopodobnego tytułu albumu.

Gratuluję.

Aktualizacja: z tej strony emm!, która właśnie włamała się do postu stereo, aby doczepić do niego to, co znajdzie się pod powyższą okładką, która akurat nie robi na mnie większego wrażenia poza byciem po prostu zgrabną kartką na Walentynki, czyli audio. KanYe i tak dostaje zawsze tyle prasy, że doskonale obejdzie się bez dwóch oddzielnych postów.

Kanye West – Love Lockdown
[audio:kanyelove.mp3]

Ciara na okładce VIBE

vibeciara.jpg

Ciara załapała się na październikowy cover jednego z najpopularniejszych magazynów poświęconych czarnej muzyce. Wygląda świetnie, prawda? Wygląda lepiej, niż na okładce swojego nowego singla (o którym niżej). A VIBE miał ostatnio tak dobry cover w kwietniu, kiedy okładkę dostała Janet. Coś mi się wydaje, że listopad będzie należał do Bee

PS: co ona ostatnio tak ciągle kuca na tych zdjęciach? jakieś pomysły?

Ne-Yo vs Rihanna

Moim skromnym zdaniem „Take A Bow” to póki co najlepszy singiel w dyskografii Rihanny. Tę przyjemną i nienachalną piosenkę napisał nie kto inny jak Ne-Yo razem z duetem Stargate, który wyprodukował utwór. Kilka dni temu Ne-Yo odwiedził jedną z brytyjskich radiostacji i zaprezentował swoją wersję hitu panny Fenty (podobnie jak w 2006 roku „Irreplaceable” Beyoncé). Według mnie całkiem zgrabnie mu wyszło.

Ne-Yo – Take A Bow (Rihanna cover)
[audio:neyotab.mp3]

Oficjalna premiera pierwszej suity „Metropolis” Janelle Monáe w sierpniu!

Metropolis: Suite I - Janelle Monae

No i stało się! Już 12 sierpnia tego roku świat usłyszy o Janelle Monáe, a wszystko za sprawą Bad Boy Records, które właśnie wtedy wyda reedycję jej debiutanckiej ep-ki: „Metropolis: Suite I – The Chase”. Wydanie nazywać będzie się „The Chase Suite (Special Edition)” i zawierać dwa dodatkowe, wcześniej niewydane utwory – „Smile” i „Mr. President”. Ponadto wydanie otrzyma zupełnie nową, ale utrzymaną w podobnej konwencji do pierwszej wersji, okładkę. No i najważniejsze: pierwszym singlem nie będzie (niestety) przebojowe „Violet Stars Happy Hunting”, ale niespodziewane „Many Moons”. To do tej pory chyba najmniej lubiany przeze mnie utwór Janelle, i to nie tylko z pierwszej suity „Metropolis”. Teledysk do utwory podobno został już nakręcony w Los Angeles. Mimo wszystko jaram się! Poniżej jeszcze tracklista, okładka oczywiście w górnej części postu.

Tracklista:
1. March Of The Wolfmasters
2. Violet Stars Happy Hunting!
3. Many Moons
4. Cybertronic Purgatory
5. Sincerely, Jane
6. Smile
7. Mr. President

Keri Hilson solo i z Nasem

energycover.jpg

Keri Hilson, protegowana Timbalanda, stała współpracowniczka Nate’a „Danja” HillsaPolow Da Dona nareszcie wydaje swój debiutancki album „In A Perfect World”, którego premiera odbędzie się we wrześniu tego roku. Pierwszym singlem z płyty będzie kawałek „Energy”, do którego okładkę widzicie powyżej. Nie jestem zachwycona tym wyborem. W porównaniu do wcześniejszych kawałków Keri, ten song to straszny szit. Mam nadzieję, że jeśli powstanie teledysk, to zrekompensuje nam jakość piosenki. Oczywiście nie twierdzę, że „Energy” to badziewny utwór w ogóle, ale wiem po prostu, na co stać jest pannę Hilson. Tutaj prezentuje nam ona swoją przesłodzoną stronę a’la Mariah Carey, a ten podkład niejakich The Runawayz mnie dobija, brzmi jak komar i piszczy niczym opony hamującego samochodu. Ech…
Posłuchaj: Keri Hilson „Energy”

 

Keri, która jest nazywana królową featuringów, wspomogła swoim wokalem Nasa na jego pierwszym singlu z nadchodzącej płyty, której premiera nastąpi 1 lipca. Nie wiem za bardzo, o co chodzi z tytułem albumu, gdyż jak widać na poniższej okładce, widoczny jest tylko napis „Nas” i plecy pana Jonesa. Są dwie opcje: albo album zwie się „Nas”, albo N ma znaczyć „Nigger”. Szczerze mówiąc mało mnie to interesuje, skupmy się lepiej na singlu „Hero”. Całkiem miły banger z przekazem, jak to lubi Nas, ale mam wrażenie, jakbym takie kawałki słyszała już wielokrotnie. Keri Hilson nie bardzo się tu wybija, zaś podkład produkcji Polow Da Dona zaczyna mnie już wkurzać – wszystkie jego bity mają w sobie coś dla mnie denerwującego. Zresztą, sami posłuchajcie i oceńcie.
Posłuchaj: Nas ft. Keri Hilson „Hero”

 

Okładka nowej płyty Nasa:

nasuntitledninthalbum.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I tak w ramach ciekawostki okładka albumu „Father” z 1998 roku, który wydał rapujący po angielsku, mieszkający w Niemczech i pochodzący z Ghany niejaki Nana, pewnie wielu z Was pamięta jego hity „Lonely”„He’s Comin'”. Widzicie jakieś podobieństwa?

nanafather.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Natu- Maupka Comes Home

Natu- Maupka Comes Home

Kojarzy ktoś jeszcze Sistars? Tak? To dobrze, ale nie o nich teraz będzie mowa. Na osobną wzmiankę zasłużyła natomiast jedna z sióstr. 19 września 2008 roku wychodzi pierwszy solowy album NATU (Natalii Przybysz) zatytułowany ‚Maupka Comes Home’. Producentem oraz kompozytorem jest wybitny Envee m.in. współzałożyciel kolektywu Dj-skiego Niewinni Czarodzieje, członek zespołu Tworzywo Sztuczne. Muzyka na płycie to mieszanka stylów takich jak: soul, funk, afro bit czy jazz, podanych w subtelny i ciepły sposób. Krążek zawiera 11 utworów skomponowanych przez NATUEnviego, do tekstów NATU. Ponadto znajdą się na nim dwa utwory niespodzianki w wersjach akustycznych, w których zagrał wybitny młody pianista jazzowy Marcin Masecki. W jednym z utworów zaśpiewała także – Paulina Przybysz (Pinnawela) – siostra Natalii.

Na przełomie maja i czerwca pojawi się pierwszy singiel zapowiadający płytę. Będzie to utwór zatytułowany „Lion Girl”. Do piosenki właśnie przygotowywany jest teledysk.

Zapowiada się nieźle prawda? Ja czekam z niecierpliwością, dla mnie Natu ma głos ‚który leczy’.

Jamie Lidell, album ”Jim” oraz klip „Another Day”

jim

Teledysk nie jest może pierwszej świeżości, ale chcąc napisać parę słów o nowym krążku pana Lidella, pomyślałam sobie, że klip też wykorzystam. Na swoim poprzednim album Jamie’ego, The Multipy, Lidell w swoim naśladownictwie Steve’ego Wondera stał się wręcz bezczelny (cf. Krótkie piłki pana Chacińskiego) Teraz powraca z płytą zatytułowaną Jim, na której jego próby dogonienia mistrzów Stevie’ego oraz Małego Księcia, znanego także jako Prince, stają się bardziej stonowane, a same kompozycje bardziej harmonijne. Jamie jest fajny, bo Jamie potrafi bawić się muzyką oraz konwencją. To zresztą znakomicie udowadnia w poniższym, bardzo dowcipnym i oryginalnym zresztą, wideoklipie. Krążek Jim trafił na półki sklepowe 28 kwietnia. Jeszcze więcej informacji o albumie można zaczerpnąć tutaj. Brytyjczyka będzie można zobaczyć w Polsce w ramach festiwalu Nowa Muzyka, który odbędzie się w Cieszynie w dniach 27-29 czerwca. Tylko czemu Cieszyn jest tak daleko ? Warum ?!

Nowy teledysk: N.E.R.D. „Everyone Nose”

Oto jest. Nie wiem, czy jest to akurat to, czego wszyscy się spodziewali. Ja wyjątkowo nie oczekiwałam nic po tym klipie, dlatego teraz nie muszę się kłopotać mieszanymi odczuciami. Trochę jak Lapdance, tylko że z ramkami, Lilo La(c)honem zasługującym rolą tutaj na kolejną Złotą Malinę, Waszym KanYe, a moim Kejnem oraz Pharrellem Williamsem podszywającym się pod moje Żebrątko. Pragnę jedynie przypomnieć, że moje Żebrątko jest gorące, podczas gdy Pharrell jest tego zaprzeczeniem. Moje Żebrątko znika wtedy, kiedy Pharrell Williams ma zły dzień i wygląda jak jakiś przeciętny szmaciarz. Cóż, bywa. Zapraszam na emisję.

Dzięki rap-up.com możemy również zaprezentować okładkę do Seeing Sounds. Nie wiem jak do Was, ale do mnie przemawia. Fajnie, że stoją tyłem, bo nie ma nic gorszego niż wdzięczący się wykonawcy na okładkach. Nie rozumiem natomiast tego motywu zwierzęcego. Pamiętam, że owszem przy Fly Or Die na pierwszy plan wybijały się psy, ale jak daleko jest od psa do małpy? To musi być jakiś kolejny etap ewolucji. Ciekawe co na to Maciej Giertych. Może będzie mógł się dowiedzieć 10 czerwca, gdy album N.E.R.D. ujrzy światło dzienne oraz półki sklepowe.

seeingsounds