disclosure

Nowy teledysk: Disclosure feat. Gregory Porter „Holding On”

holding_on2
Futurystyczny i dystopiczny obrazek do kawałka „Holding On” zaprezentował duet Disclosure. Zajawkę poznaliśmy kilka dni wcześniej, co wzmogło apetyt na poznanie całości. W krótkim klipie wyprodukowanym przez Ryana Hope’a główna bohaterka Mariela snuje się po mrocznych zakamarkach anarchicznego i mrocznego Mexico City, by w końcu odnaleźć się w miejscu wypełnionym pulsującymi optymizmem dźwiękami. Fabula wideo przywodzi na myśl filmy science-fiction — przemyślane i wysokobudżetowe. Gościnnie w utworze wokalu użyczył amerykański wokalista jazzowy – Gregory Porter. Premiera albumu Caracal braci Lawrence przewidziana jest na 25 września. W oczekiwaniu na wydawnictwo, którego koncepcja miejmy nadzieje będzie bardziej spójna, niż na Settle, sprawdźcie filmik poniżej.

Disclosure zajawiają album jak film

Image3

Wiemy już, że drugi album Disclosure, następca Settle z 2013 roku, będzie zatytułowany Caracal i ukaże się 25 września. Nie przypuszczaliśmy natomiast, że za nazwą nowego krążka kryje się hiszpańskojęzyczny koncept. W ten dość monumentalny i dystopijny wymiar wprowadza dopiero zwiastun. Czy płycie będzie towarzyszył pełnometrażowy film? Na razie trudno powiedzieć. Sprawdźcie 45-sekundowy trailer poniżej.

Nowy utwór: Disclosure feat. Gregory Porter „Holding On”

Disclosure-Holding-On-2015

Bracia Lawrence zmierzają zdecydowanym krokiem w stronę lata. Początkiem jest singiel z łagodnym, miękkim wokalem Grega Portera. „Holding On” to słoneczny, garage’owy numer, który idealnie zwiastuje najcieplejszy okres roku — pełen imprez czy wyjazdów ze znajomymi. Zasmakować tej energii na żywo będzie można już za miesiąc podczas Open’era! Nie możemy się doczekać. Poniżej utwór do odsłuchu.

PS Data premiery drugiego albumu Disclosure nie jest jeszcze znana.

Nowy utwór: Disclosure „Bang That”

bang-that-disclosure

Dwa lata po premierze debiutanckiego krążka Settle oraz po setkach koncertów na całym świecie, bracia Lawrence szykują się do wydania kolejnej płyty. Z tej okazji udostępnili kawałek, który grany był podczas ich DJ setów od jakiegoś już czasu. Jeśli spodziewacie się numeru w stylu singla „Latch” — nic podobnego. To typowy deep house’owy wyrób pod gorące lato i plenerowe imprezy. Druga płyta powinna pojawić się jeszcze w 2015 roku i jeśli dobrze pójdzie — zanim lato się skończy. Poniżej kawałek do odsłuchu.

Recenzja: Mary J. Blige The London Sessions

Mary-J.-Blige-The-London-Sessions-2014-1200x1200-Final

Mary J. Blige

The London Sessions (2014)

Capitol

W przypadku jednego z ostatnich albumów Mary J. Blige, My Life II… The Journey Continues (Act 1), ze świecą można było szukać takich entuzjastów jak my. Sukces krytyczny czy komercyjny nie przyszedł także, gdy artystka wydawała sountrack do filmu Think Like a Man Too oraz świąteczny album A Mary Christmas. Sami widzicie, że choć pierwsza dama hip hop soulu wcale nie odłożyła mikrofonu na dobre, ostatnie lata jej kariery niekoniecznie należały do udanych. I tu dochodzimy do punktu, w którym Mary miała dwa wyjścia. Scenariusz pierwszy — mogła pójść w ślady koleżanek po fachu, przykładowo Faith Evans, wydając co jakiś czas coraz to gorszy materiał, aż w końcu naturalnym sposobem zniknęłaby z powierzchni show biznesu. Druga opcja — wziąć głęboki oddech, spakować walizki i długo nie myśląc, na miesiąc zamknąć się w londyńskim studiu, by potem w blasku chwały, zaprezentować najlepszy materiał od czasów The Breakthrough. Spójrzcie na tytuł płyty i sami zgadnijcie, co wybrała.

Zaczęło się bardzo niewinnie od nagrania nowej wersji hitu Disclosure, „F for You”, a potem poszło już gładko. Zachwycona wolnością brytyjskiej sceny Mary wydała płytę, którą rozkocha w sobie nowe pokolenie i odzyska zaufanie fanów, którzy zatrzymali się na „No More Drama”. Od pierwszego numeru płyty, „Therapy”, który jest niejako hołdem dla Amy Winehouse, czuć, że artystka przesiąknęła Wyspami na dobre. Ironiczny tekst w połączeniu ze smukłą melodią doskonale zapowiada resztę płyty. Pierwszy odsłuch albumu może wywołać mylne wrażenie odnośnie do jego minimalistycznego charakteru. Fakt, są tutaj momenty bardzo okrojone, które trącają smutkiem od pierwszych dźwięków („Not Loving You”, „When You’re Gone”), ALE góra złota dla tego, kto odważy się powiedzieć, że jest inny sposób, by przekazać to, co czuje kobieta, której złamano serce. Na tle wyżej wymienionych kawałków najlepiej wypada eleganckie, ale równie gorzkie w swojej wymowie, „Whole Damn Year”, napisane przy pomocy Emeli Sandé. Tu należy pochwalić obie panie za prosty, ale ciekawy tekst — przywołajmy choćby porównanie depresyjnego stanu do pór roku („See winter took most of my heart / And Spring punched right in the stomach / Summer came looking for blood / And by autumn, I was left with nothing”). I być może nie jest to płacz na miarę „Without Me”, ale wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że w nowej odsłonie Mary jawi nam się jako kobieta z klasą, która pomyśli zanim zaśpiewa.

Ta sama zasada działa, gdy Blige przyśpiesza tempa. Wokalistka eksperymentowała już z elektroniką wcześniej, ale nigdy nie były to tak ekskluzywne numery. Teraz kawałków, od których kipi energia znajdziemy na płycie co najmniej cztery — od uderzającego „Right Now”, przez rytmicznie pulsujące „Nobody But You”, do bardzo klubowych „My Loving” i „Follow”. To trochę tak, jakbyśmy nagle cofnęli się o dwie dekady i znów podsłuchiwali przez uchylone drzwi dyskotekowych hitów starszego rodzeństwa. Zastanawiam się komu w tym wypadku przypadł większy zaszczyt — Mary, której nowi muzycy pomogli podjąć swego rodzaju ryzyko i wyjść z tej walki zwycięsko, czy właśnie Disclosure, Samowi Smithowi czy Emeli Sandé, którzy zapewne widzą Blige jako swoją idolkę z dzieciństwa, a którą pokierowali na zupełni nowe tory. Jakkolwiek by nie było, można by się tu pokusić o małą wątpliwość, czy gwiazda w pełni wykorzystała swoje zdolności wokalne. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale jedno jest pewne — The London Sessions to jeden z najciekawszych projektów muzycznych drugiej połowy roku. To płyta, która jeszcze długo będzie nam towarzyszyć podczas jesienno-zimowych wieczorów i pierwszy raz od długiego czasu, słuchając nowej Mary, nie zatęsknimy za jej dawną odsłoną.

Nowy teledysk: Mary J. Blige „Right Now”

B0pkGLFIUAEtYG3-00

Królowa Hip-Hopu i R&B częstuje nas najnowszym obrazkiem do wyprodukowanego przez Disclosure singla „Right Now”. Teledysk prezentuje Mary J. Blige na bogato, jadącą czarnym Bentleyem po mrocznych zakątkach ulic Londynu, by dać show w undergroundowym klubie. Mary wygląda świetnie, a klip oddaje klimat nadchodzącego krążka The London Sessions. Let’s go for a ride z Mary J. Blige.

Nowy utwór: Mary J. Blige „Right Now”

mary-j-blige-wallpaper_149685-1440x900
Mary J. Blige spakowała walizki, wsiadła w samolot i przyleciała do Londynu nagrać nową płytę. Królowa hip hopowego soulu czy też soulowego hip hopu wyczuwa ostatnie trendy, być może również wiążące się z tym pieniądze, uparcie twierdząc: brytyjska scena to wolność. Posłuchajcie zatem jej nowego singla — „Right Now”, nagranego m.in. wspólnie z duetem Disclosure. Być może utwór ten nie pachnie tym za czym tęskniła Remy Ma przez ostatnie 8 lat, ale wciąż jest nadzieja, że jedenasta płyta w dorobku artystki będzie wydawnictwem z klasą. The London Sessions pojawi się w sklepach w listopadzie.

Disclosure i Sam Smith wystąpili u Kimmela

disclo

Być może niektórym ta płyta już się trochę przejadła… Co mówicie? „Nie”? „To niemożliwe”? „Nigdy dość”? No dobrze, więc mieszkańcy Stanów Zjednoczonych są mniej więcej na tym samym etapie. Chociaż debiutancki krążek Disclosure ukazał się po drugiej stronie oceanu w ubiegłym roku, to jednak Settle w specjalnej wersji deluxe trafiło tam do sprzedaży w kwietniu, co dało dobry powód do wzmożonej promocji. Brytyjczycy gościli ostatnio w najpopularniejszych programach telewizyjnych w USA, nie ominęli też występu w Jimmy Kimmel Live. Duetowi na scenie towarzyszył Sam Smith, z którym wykonali przebój „Latch”. Czy Amerykanie dorównują entuzjazmem polskiej publiczności? Sprawdźcie poniżej.

Nowy utwór: Disclosure „Latch (The Melker Project Remix)”

melker

Trochę ciekawostka. Gość, którego remiksy omijałem raczej z daleka, zaskoczył mnie niemiłosiernie – o ile istnieje taki rodzaj zaskoczenia. Jego instrumentalna – wręcz akustyczna – wersja hitowego „Latch” jest po prostu świetna. Również i przez to piękna, bo ujęta w bardzo atrakcyjnych dźwiękach, które z jednej strony bazują na oszczędnej formie, z drugiej mają tak wirusowy potencjał, że tłumy z zapalniczkami w rękach stałyby na niejednym festiwalu. Myślę także, że i sam Sam Smith by się tu odnalazł.

Warto oczywiście dodać, że za tą instrumentalną interpretację w całości odpowiada Scott Melker, Nowojorczyk którego alias firmuje wyżej przytoczony remiks.

Nowy utwór: Usher „Good Kisser (Disclosure Remix)”

disclosure-usher

Sezon na taneczne, wakacyjne utwory można śmiało uznać za otwarty. Swoją propozycję do parkietowych petard dorzucają znani i lubiani Disclosure. Panowie tym razem zajęli się ostatnim kawałkiem Ushera i dodając do niego charakterystyczną dla siebie mieszankę brzmień stworzyli wersję „Good Kisser”, która ma szansę zaistnieć na niejednej imprezie. Szczerze mówiąc, Brytyjczycy na swoim koncie mają już lepsze prace, choć i ten remiks może się podobać.

Nowy utwór: Pharrell feat. Jay Z „Frontin’ (Disclosure Rework)”

artworks-000081636567-vwms6g-t500x500

Co prawda Pharrell nie wystąpi w Polsce 20 czerwca, ale w ramach nagrody pocieszenia dostaliśmy zremiksowany kawałek „Frontin'” sprzed ponad dekady. Wszystko to za sprawą braci Lawrence, dla których utwór ten jest jednym z ulubionych. Disclosure postanowiło więc tchnąć nieco nowego życia oraz świeżego powiewu w numer z Jayem Z na featuringu, przez co można odnieść wrażenie, że słucha się premierowej piosenki. Styl Brytyjczyków jest już wypracowany i rozpoznawalny, a dodatkowo, co najważniejsze, lubiany. Dlatego też utwór został udostępniony z okazji zbliżającego się 1 miliona like’ów na fanpage’u grupy, a w ciągu niecałej doby ma już niemal pół miliona odtworzeń na chmurze. Jest moc. Posłuchajcie „współczesnej”, tanecznej wersji „Frontin'” poniżej.

Nowy utwór: Sam Smith „Life Support”

Przechwytywanie

Wydaje się, jakby to było bardzo dawno temu, kiedy Sam Smith był tylko jednym z współpracujących z Disclosure wokalistów. W tej chwili jest jednym z najbardziej cenionych artystów młodego pokolenia, którego znakiem rozpoznawczym jest ten niesamowity falset. Sam Smith wykorzystuje swój czas bardzo dobrze. Wczoraj ukazał się jego album In The Lonely Hour. Recenzja u nas już za kilka dni, tymczasem mamy następny singiel. „Life Support” jest to emocjonalny utwór, kolejny raz wspaniale ukazujący warunki głosowe wokalisty.

Nowy utwór: Sinead Harnett „No Other Way”

Przechwytywanie

Nie ukrywam, że czekałam na solowy materiał Sinead HarnettSashy Keable od kiedy obie usłyszałam na debiucie Disclosure. Kilka dni temu ukazała się epka Lemon Grass & Lime Leaves Sashy, a już 15 czerwca ukaże się ep Sinead N.O.W.. Już teraz piosenkarka udostępniła pierwszy singiel „No Other Way” pochodzący z tego projektu. Producentem utworu jest Snakehips. Piosenka brzmi podobnie do utworów z tego gatunku, coś w stylu AlunaGeorge, z chwytliwym refrenem, gdzie zmysłowy wokal Sinead doskonale się sprawdza.

Nowy utwór: Sasha Keable „Sweetest Talk”

Przechwytywanie

Uwielbiam „Voices” Disclosure przede wszystkim za udział w tym utworze Sashy Keable. Ta świetna wokalistka ponownie zwraca moja uwagę, dzięki wypuszczeniu singla „Sweetest Talk” z jej nadchodzącej epki Lemongrass and Lime Leaves. Utwór nie odbiega stylistycznie od poprzednich produkcji, nie jest to jednak złą rzeczą. Głosu Sashy słucha się jak zwykle z przyjemnością. Czekam z niecierpliwością na cały materiał.

Nowy teledysk: Bishop Nehru „You Stressin”

Bez nazwy 1Odkąd usłyszałem Bishopa Nehru po raz pierwszy, podejrzewam, że będzie to kolejny game changer. Młodziak ma ogromny talent, już nagrywał z takimi jak na przykład MF Doom czy wstawiał zdjęcia ze studia z Q-Tipem. Uznanie ze strony starych wyjadaczy to bardzo duża motywacja oraz prestiż dla młodego artysty. W sieci znalazł się oficjalny klip do kawałka „You Stressin”, który został wyprodukowany przez braci Lawrence, tworzących duet Disclosure (którzy notabene rozgrzali naszą stolicę do czerwoności w zeszłą środę). Klip jest wzorowany głównie wizualizacjami brytyjczyków, przez co może sprawiać lekkie wrażenie jakby to oni byli gospodarzami tego utworu — nic bardziej mylnego, bo uczucie to znika gdy tylko nowojorczyk wchodzi na bit. Zwolennicy „neruwiańskiego nurtu” poza granicami naszego kraju mogą się cieszyć, bo niespełna osiemnastolatek od jutra jest w europejskiej trasie. Zacznie od Oslo w Norwegii, a skończy 29 marca w Londynie. Pominie niestety nasz piękny kraj, ale nie traćmy nadziei na jego występ w kraju nad Wisłą w przyszłości. W Manchesterze i Londynie raperowi towarzyszyć będzie Earl Sweatshirt (ten z kolei zagra w Gdyni na Openerze). Poniżej rozpiska trasy dla zainteresowanych oraz wideo. Enjoy!

19.03 Oslo, Norway — Bla
20.03 Paris, France — Maroquinerie
21.03 Brussels, Belgium — VK Club
23.03 London, England — Brixton Electric (+ Earl Sweatshirt)
24.03 London, England — Birthdays
25.03 Manchester, England — Manchester Academy (+ Earl Sweatshirt)
28.03 Brighton, England — Audio
29.03 London, England — Ace Hotel

Brit Awards 2014 rozdane

brit

Za nami tegoroczna ceremonia rozdania Brit Awards. Obyło się bez większych niespodzianek — wśród nagrodzonych znaleźli się m.in. Bruno Mars, Daft Punk oraz grupa Rudimental. Wybór krytyków w tym razem padł na kolejną wielką nadzieję brytyjskiej muzyki — Sama Smitha. Podczas gali jak zwykle można było zobaczyć kilka niesamowitych występów. Niemal do ostatniej chwili w tajemnicy było trzymane pojawienie się Beyoncé, która w skromnej, ale mimo wszystko i tak robiącej wrażenie, oprawie po raz pierwszy zaprezentowała „XO” w telewizji.

Pełną listę zwycięzców znajdziecie tutaj. Poniżej przypominamy występy PharrellaNilem Rodgersem oraz Disclosure (w tym roku niestety bez nagrody) w towarzystwie Lorde i Aluny Francis.

Disclosure live z AlunaGeorge i Ms. Dynamite

457339_459426140764535_600607258_o

BBC Radio 1 Live Lounge gościło dzisiaj rano duet Disclosure, który po długiej nieobecności powrócił do domu. Przywieźli ze sobą również innych artystów. Wraz z Ms. Dynamite wykonali utwór Sticky „Booo!”. Natomiast z połówką AlunaGeorgeAluną Francis — wykonali swój hit „White Noise”. Zobaczcie oba występy.

Nowy teledysk: Disclosure feat. Mary J. Blige „F For You”

Przechwytywanie
Wczoraj news o wspólnym występie i zapowiedź teledysku, dziś pełna wersja „F For You”. I wciąż nie mogę się nadziwić co to za kolaboracja. W pozytywnym sensie oczywiście. Jak widać i słychać pierwsza diwa hip hop soulu doskonale odnalazła się w energetycznym numerze Disclosure. Co więcej, bracia Lawrence łączą już siły z kolejnymi artystami, których kochamy — tutaj możecie zobaczyć zdjęcie z Q-Tipem. Dobra okazja do zrewanżowania się po (tu wstawcie sobie jakieś obraźliwe słowo) „A Little Party Never Killed Nobody (All We Got)”

Mary J Blige łączy siły z Disclosure

disclosure mary j blige

Wyobraźcie sobie, że podekscytowani idziecie na koncert Disclosure, słyszycie „F For You”, zaczynacie zastanawiać się jak na żywo brzmi wokal Howarda, cieszycie się, że zaraz się przekonacie, a tu… klops. Za mikrofon łapie Mary J Blige. Taka właśnie sytuacja miała miejsce trzy dni temu w nowojorskim klubie Terminal 5.

Sama nie wiem co zaskoczyło mnie bardziej: dostarczony widzom jam, świetna forma Mary Jane czy TAKA kolaboracja. A no właśnie, jeśli przy tym już jesteśmy – na występie na jednej scenie się nie zakończyło; bracia Lawrence zaprosili Blige również do studia, gdzie wspólnie pracowali nad nową wersją wspomnianego już „F For You” z gościnnym udziałem wokalistki. Poniżej odsłuch oraz filmik z występu w Nowym Jorku.

Czy to wszystko zwiastuje jakiś breakthrough? Może nowa płyta?

Nowy teledysk: Disclosure „Grab Her”

Disclosure-grabher

Disclosure nadal promują swój debiutancki album Settle, który okazał się jednym z najważniejszych wydawnictw zeszłego roku. Do i tak sporej już kolekcji klipów dołączył obrazek do najnowszego singla „Grab Her”. Muszę przyznać, że jest to jeden z najgorszych utworów braci Lawrence. Wartość numeru musiał więc podnieść zabawny teledysk. Widzieliśmy już wiele historii o pracy w korporacji i zbuntowanych pracownikach rzucających komputerami. Tym razem jednak najbardziej ekscentryczną postacią jest szef-żartowniś wyposażony w niezwykłą moc. Jaką? Przekonajcie się sami i koniecznie obejrzyjcie poniższy teledysk.