Wydarzenia

drake

Nowy remix: Keke Palmer „Fake Love”

keke-palmer-fake-love-remix

Wizualna epka Keke Palmer przeszła bez echa, ale być może większe zamieszanie wywoła remiks piosenki Drake’a, który wokalistka wrzuciła przed chwilą do sieci. Posłuchajcie żeńskiego odpowiednika „Fake Love” i dajcie znać czy podoba wam się Keke w takiej odsłonie! Gościnnie raper TeeFlii.

Nowy projekt od Drake’a jeszcze w tym roku

morelife
Chyba minęło już wystarczająco dużo czasu by można było obiektywnie stwierdzić, że ostatni album Drake’a był jednak niewypałem. Być może wie o tym nawet sam autor VIEWS, w związku z czym planuje w najbliższym czasie rekompensatę. Będzie ona nosić tytuł More Life, a czym będzie dokładnie?

Mam dość mixtape’ów, chcę stworzyć playlistę. Chcę Wam zaprezentować kolekcję piosenek, które staną się ścieżką dźwiękową dla Waszego życia (…) Materiał wyjdzie w grudniu, w pełni oryginalna muzka ode mnie. Możecie usłyszeć tam kilka piosenek mojej rodziny (…)

Tak sprawę komentuje sam Drizzy, a ja dalej nie rozumiem czym miałoby się to różnić od bycia kolejnym mixtape’em — być może stężeniem gości na metr kwadratowy? Wraz z zapowiedzią More Life podczas urodzinowej audycji w OVO Sound Radio, artysta zaprezentował także parę nowych utworów. Zaczepliwe “Two Birds One Stone”, “Sneakin’” z rozchwytywanym (podobno) 21 Savage’em i zalatujące zeszłorocznym przebojem “Fake Love” trafić mają na wspominany mixt…tracklis… coś tam, co nie jest pewne w przypadku remixu „Wanna Know” brytyjskiego rapera Dave’a. Wszystkie wspomniane tracki sprawdzić możecie poniżej.

Szaleni fani łączą utwory Drake’a z muzyką Sufjan Stevensa

Wyobraźnia i odwaga ludzi stojących za mash-upami zdaje się nie znać granic. Kolejnym przykładem to potwierdzającym jest fuzja dwóch współczesnych artystów, którzy w normalnych warunkach nie dogadaliby się raczej w studio. Sufjan Stevens to muzyk poruszający się w kręgach szeroko pojętej alternatywy, często zahaczający o folk, indie rock czy też ambitniejszą elektronikę. Jego klimatyczne piosenki zestawione zostały z kimś, kogo raczej nikomu z miskowych czytelników przedstawiać nie trzeba, a postacią tą jest Drake. Z pewnością inspiracją dla dwóch internautów ukrywających swoją działalność pod pseudonimem Riveyoncé Cuoknowles, było brawurowe wykonanie utworu „Hotline Bling” przez Stevensa oraz Gallanta podczas jednego z koncertów. Pomysł z mash-upem poprzedziły również dwa sezony opowiadania o fikcyjnej, ale za to bardzo dramatycznej historii znajomości Drizziego oraz Sufjana. O tym, jak brzmi głos Kanadyjczyka zestawiony z dźwiękami akustycznych gitar czy też banjo, przekonać się możecie poniżej, odpalając projekt Six Swans.

Nowy utwór: dvsn „Keep The Faith (Faithful Extended Remix)”

dvsn-faith

„Faithful” to utwór pochodzący z ostatniego albumu Drake’a, Views. Gościem w tym kawałku był duet dvsn, któremu zawdzięczamy istniejącą postać piosenki. Dziś podopieczni Dreezy’ego dzielą się z fanami nową, wydłużoną wersją „Faithful”. Różnica polega na tym, że do oryginalnego brzmienia dodano nowe elementy, w tym rapowe outro wokalisty dvsn. Drake’a też słychać, ale tylko przez chwilę. Bądź co bądź to bardzo dobrze, że istnieją dwie wersje tego kawałka.

Lil Mama ponownie remiksuje Drake’a

Bez tytułu

Do trzech razy sztuka? Lil Mama postanowiła po raz drugi nagrać swoją wersję kawałka Drake’a. Najpierw było naprawdę mocno i pikantne „Summer Sixteen”, do którego zrealizowano nawet teledysk. Teraz raperka wzięła się za ostatni odrzut z Views, „4pm”. Posłuchajcie jak gwiazda komentuje incydent z Jayem Z oraz którego koszykarza uważa za absolutne numer jeden. Uwaga, spoiler! Nie będzie to Steph Curry.

Nowy utwór: Drake „4 PM in Calabasas”

Fader_Drake_Peckmezian_high_res_v3-2015-08-31_010_auffnh

Po przesłuchaniu nowego kawałka Drake’a, który raper zaprezentował w radiu OVOSOUND, nasuwa mi się tylko jedno pytanie: dlaczego Views przepełnione jest zapychaczami, miękkimi i wtórnymi numerami, podczas gdy ten koleś potrafi nagrać numer, którym zjada pół sceny? „4 PM in Calabasas” to kolejny pocisk w stronę Meeka, Puff Daddy’ego i innych. Więcej wam nie napiszę. Sprawdźcie sami.

Recenzja: Drake Views

drake-views-cover

Drake

Views (2016)

Young Money / Cash Money

Zaskakująco dobry mixtape, przebój roku 2015, zwycięstwo w najgłośniejszym beefie ostatnich miesięcy, kolejny hit w duecie z Rihanną w każdej rozgłośni radiowej. Droga Drake’a od czasu poprzedniego oficjalnego albumu (Nothing Was The Same) do tego omawianego dzisiaj wyglądała jak zwycięstwo na zwycięstwie. Nic dziwnego, że Aubrey Graham wyrósł nam na prawdopodobnie największą gwiazdę czarnej muzyki, a hype wokół premiery Views From The 6  (pierwotny tytuł projektu) wymknął się spod każdej znanej ludzkości skali. Chciałbym uniknąć wniosków w stylu „sprostał/nie sprostał oczekiwaniom”, ale nie mogę się oprzeć stwierdzeniu, że droga do celu była dużo bardziej fascynująca niż sam jej cel. Wyrzuciłem to z siebie, więc mogę przejść do oceny samego Views.

Spostrzeżeń godnych zwrócenia na nie uwagi jest wiele i w pierwszej kolejności — niestety — przychodzą te negatywne. Bo album ten się najzwyczajniej dłuży, co paradoksalnie nie miało miejsca w przypadku zaledwie minutę krótszego Take Care. Bo z płyty na płytę obnaża się największa wada Drake’a, czyli jego monotematyczność (z jego sztandarową mantrą o nieufności wobec człowieczeństwa na czele, spadającą na nas już z w samym intrze), a „drejkizmy” pokroju wersów o Chaining Tatumie wciąż bawią, a już nie w tym pozytywnym znaczeniu jak dawniej. Umieszczane cytatów z DMXa i Pimpa C nie podległy raczej zbyt dokładnemu przemyśleniu, gdyż oprócz wątpliwego budowania fundamentów pod nie-wiadomo-komu-potrzebny street credit, nie służy w zasadzie niczemu. Główne novum w jego twórczości — zaczerpnięte prosto z klubów w Toronto brytyjsko-jamajskie orientalizmy — imponuje raczej samymi szczerymi chęciami autora niż rzeczywistością jakością.

Mógłbym jeszcze wspomnieć o zerowej charyzmie Drake’a u boku Future’a albo o jeszcze jednym czy dwóch utworach-zapychaczach i mielibyśmy obraz osiemdziesięciominutowej artystycznej katastrofy. Tylko że wcale tak nie jest. Na kilka do bólu przeciętnych tracków przypada też kilka, które można by bez przesady okrzyknąć jednymi z najlepszych w karierze muzyka. „Keep A Family Close” to już kolejne z rzędu fantastyczne otwarcie płyty, „Hype” niesie za sobą donośne echo bangerowego If You’re Reding This…, a „Feel This Way” i „Fire & Desire” to przykłady esencji rhythm’n’bluesowego Drizzy’ego. „Too Good” sprawia, że po raz kolejny jestem zauroczony atmosferą, jaka aranżowana jest regularnie w jego duetach z Rihanną.

Warto też zwrócić uwagę na wkład w album ze strony podopiecznych z OVO Sound: Majid Jordanów, PartyNextDoora i dvsn. Chociaż nie kibicuję entuzjastycznie każdemu z nich z osobna, widzę jak konstruktywnie przynależą do kanadyjskiej wytwórni, a sam ich przełożony potrafi umiejętnie wyciąga z nich co najlepsze, choćby na potrzeby własnych nagrań. Podobnie jest z głównymi scenarzystami całej dotychczasowej kariery Drake’a: Noah „40” Shebibem i Boi-1dą. Obaj producenci odpowiadają za sporą cześć warstwy muzycznej albumu i praktycznie nigdy nie zawodzą. Wyprodukowane przez nich wspólnie „9” mogłoby w przyszłości służyć jako pomnik dedykowany ich umiejętnościom obróbki trapu, nowoczesnego r&b i chipmunkowych sampli wokalnych. O jakości „Hotline Bling” nie wspominam — o nim powiedziano już wszystko w zeszłym roku, a tutaj pojawia się tylko jako bonus track mający podbić statystyki wyświetleń w serwisach streamingowych, co rzecz jasna przebiegło zgodnie z planem.

Więc jak jest z tymi widokami? Każdy słuchając nowego albumu Drake’a ujrzy to co będzie chciał ujrzeć. Fani dostrzegą niuanse potwierdzające pieczołowitość i konsekwencję w kreowaniu jego niepowtarzalnego, muzycznego ja. Przeciwnicy po raz kolejny nie zostawią na nim suchej nitki, a znajdą i kilka nowych powodów do mieszania Kanadyjczyka z błotem podczas rozpraw o kondycji współczesnego hip hopu. Obiektywnie patrzeć mogliby tylko tacy, którzy jakimś cudem jeszcze nie przesłuchali żadnej jego płyty w całości. Takim osobom polecę jednak poprzednie projekty Aubreya Grahama, a Views raczej jako dalszy materiał źródłowy dla zainteresowanych.

Występ Drake’a w Saturday Night Live

drake-snl-bumper-2

Drake po raz drugi był gospodarzem i gościem muzycznym programu Saturday Night Live i po raz kolejny dostarczył mnóstwo śmiechu. Skecze z jego udziałem zawsze są zabawne, a jeśli dorzucić do tego występ na żywo, kończy się to 1,5h doskonałej rozrywki. Drizzy’ego zapowiedział Chris Rock, a numery, które wykonał Kanadyjczyk to „One Dance” i „Hype” — po raz pierwszy na żywo. W przypadku pierwszego tytułu, scenografia przypominać może nieco tę z klipu do „Hotline Bling”, który w zeszłym roku był źródłem najśmieszniejszych memów z Drizzym w roli głównej. Poniżej klip z „One Dance”.

Nowy utwór: Erykah Badu feat. PARTYNEXTDOOR „Come And See Badu”

artworks-000162582105-j0ac4t-t500x500

Erykah nie przestaje zaskakiwać. Najpierw zremiksowała „Hotline Bling” Drake’a, który to kawałek był przyczynkiem do nagrania całego mixtape’u a teraz wzięła na warsztat numer PARTYNEXTDOOR — „Come And See Me”, w którym oryginalnie gościnnie także udziela się Drake. Wyszło z tego bardzo fajne dziełko i zastanawiam się, czy nowy album Ms. Badu będzie cały w tym stylu. Słychać, że ciągnie ją do takich klimatów, co więcej, pasują do niej.

Nowy album: Drake Views

drake-views-cover

Drake nie ma lekko. Liczba jego antyfanów jest porównywalna do tych najbardziej oddanych. Po zamieszaniu z okładką (powstała m.in. aplikacja, gdzie postać artysty umieścić można było na dowolnym zdjęciu oraz gra, w której należy strącić go z wieży), dosłownie w ostatniej chwili zmienił nazwę albumu na Views. Kilka osób wykorzysta to na pewno do wytknięcia mu tego, że chce być kontrowersyjny niczym Kanye (swoją drogą, chodzą słuchy, że panowie nagrywają wspólny mixtape). Jeżeli nie da im więcej powodów do porównań i nic już nie będzie poprawiał w brzmieniu albumu, to w nocy dostaliśmy wreszcie pełną wersję krążka. Gościnnie udzielają się na nim Rihanna, Future, Pimp C, WizKid, PARTYNEXTDOOR, dvsn, oraz Popcaan, a produkcje wyszły spod ręki m.in. takich ludzi jak Kanye West, Boi-1da, Southside, Murda Beatz czy Nineteen85. Poniżej pełna tracklista, a całość znajdziecie tutaj.

01 „Keep the Family Close” (prod. Maneesh)
02 „9” (prod. 40, Boi-1da, Brian Alexander Morgan)
03 „U With Me?” (prod. 40, Kanye West)
04 „Feel No Ways” (prod. Jordan Ullman of Majiid Jordan)
05 „Hype” (prod. Boi-1da, nineteen85, Beat Bully)
06 „Weston Road Flows” (prod. 40)
07 „Redemption” (prod. 40)
08 „With You” f. PARTYNEXTDOOR (prod. Murda Beatz)
09 „Faithful” f. Pimp C & dvsn (prod. 40, Boi-1da, nineteen85)
10 „Still Here” (prod. Daxz & 40)
11 „Controlla” f. Popcaan (prod. Boi-1da, Supa Dups, Allen Ritter)
12 „One Dance” f. Kyle & Wizkid (prod. nineteen85, 40, WizKid)
13 „Grammys” f. Future (prod. 40, Southside, Cardo, Yung Exclusive)
14 „Childs Play” (prod. 40)
15 „Pop Style” (prod. Sevn Thomas Frank Dukes)
16 „Too Good” f. Rihanna (prod. nineteen85)
17 „Summers Over” (prod. Maneesh)
18 „Keep the Family Close” (prod. Maneesh)
19 „Fire & Desire” (prod. 40)
20 „Views” (prod. Maneesh)
21 „Hotline Bling” (prod. nineteen85)