Wydarzenia

drake

Odsłuch: Rihanna ANTI

rihanna-anti-cover

Czuliśmy, że po premierze singla „Work” z Drakiem na czele, ten moment nadejdzie szybciej niż się spodziewamy. Czekaliśmy długo na te chwilę, ale jesteśmy już po pierwszych odsłuchach i możemy śmiało napisać: BYŁO WARTO. Na ANTI, ósmym albumie Rihanny, znajdziecie aż 13 numerów. O dziwo, na albumie zabrakło wcześniejszych singli „American Oxygen”, „FourFiveSeconds” oraz „Bitch Better Have My Money”. Najnowsza płyta Riri znajduje się już na portalu TIDAL. Miłego odsłuchu!

Nowy utwór: Rihanna feat. Drake „Work”

rihannawork

Z najnowszych informacji wynika, że długo oczekiwany album Rihanny powinien ukazać się w najbliższych dniach. Ciężko stwierdzić, czy faktycznie tak będzie, ale opublikowany dzisiaj singiel promujący wydawnictwo to z pewnością znak, że następca Unapologetic zbliża się wielkimi krokami. Za warstwę produkcyjną nagranego wspólnie z Drake’iem „Work” odpowiada Boi1da. Sam kawałek nie wyróżnia się szczególnie, choć po kilku odtworzeniach sprawia całkiem przyjemne wrażenie. Utwór został udostępniony do odsłuchu za pośrednictwem platformy TIDAL, ale jeden z moich ulubionych muzycznych blogów też zadbał o stream, więc odsyłam również tam. Anti pojawi się na półkach sklepowych już wkrótce.

Drake i Rick Ross we wspólnym numerze na albumie J.U.S.T.I.C.E. League

drake-rick-ross

Nie jest to nowy track bo zwrotki, które słychać w „Empire” są już znane od paru lat z krążących po sieci mixtapeów. Ale za to warto sprawdzić w jakiej formie są chłopaki z J.U.S.T.I.C.E. League, którzy zrobili bit do tego kawałka. Zresztą, zupełnie niespodziewanie pojawiło się info o producenckim albumie Justysiów, który właśnie wyszedł i to na nim znalazł się owy singiel. Nie będę ściemniał — jest dobrze. „Empire” to klasyczne, mocne uderzenie od Ligi Sprawiedliwych. Przy okazji, zapowiada się niezły krążek. Wśród gości między innymi Future, R. Kelly, T.I. i Anthony Hamilton. Na dole pełna trakclista i okładka.

01. Empire f. Rick Ross & Drake
02. All I Need f. Chris Brown, Wale
03. Then I Leave f. Future, Rick Ross
04. Trust Nobody f. Young Jeezy
05. Roaming Around f. Kevin Gates
06. No Problems f. Lupe Fiasco, Future
07. Leave The Club f. Joelle James, Chris Brown
08. Forever And A Day f. T.I.
09. Believe In Me f. R. Kelly
10. Paint The City Red f. Jeremih
11. Icons f. Rick Ross, Anthony Hamilton
12. Substitute Everything f. Future
13. Punchlines f. Loaded Lux, Math Hoffa, Soul Khan, Lupe Fiasco

Yes that’s an eagle with its head cut off. J.u.s.t.i.c.e. For All album #luxurysoundsociety #justiceleageempire

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika COLI-UNCENSORED (@colionejl)


No games

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika COLI-UNCENSORED (@colionejl)

A$AP Rocky i jego remix „Wu-Tang Forever” Drake’a!

rocky-wu-tang-forever_dz9ic0

W czasie trwania ostatniej audycji OVO Sound Radio odbyła się premiera nieukazanego wcześniej remixu jednego z lepszych numerów z Nothing Was The Same. Kilka lat temu kręcono nawet video w Harlemie do tego kawałka, niestety do dnia dzisiejszego nie zostało opublikowane. A tak w ogóle, Drake, przestań nas zwodzić i puszczaj Views From The 6!

Majid Jordan oficjalnie z debiutanckim albumem

majid-jordan-album

Oto jest! Długo oczekiwana informacja została właśnie opublikowana. Data premiery debiutanckiego krążka duetu Majid Jordan to 5 lutego 2016 roku. Wraz z nią, udostępniono okładkę albumu oraz tytuł (Majid Jordan). Płyta wydana zostanie nakładem wytwórni OVO Sound, należącej do grupy braci Warner. Album dostępny jest w przedsprzedaży na iTunes i liczyć będzie 12 utworów (przynajmniej w wersji standardowej). Jak do tej pory, debiut Kanadyjczyków promują dwa single: „My Love” z gościnnym udziałem Drake’a oraz „Something About You”. Nie możemy się doczekać mrocznego następcy EPki A Place Like This!

Recenzja: Erykah Badu But You Caint Use My Phone

Erykah Badu

But You Caint Use My Phone (2015)

Motown

Jeśli miałbym wybrać jedno jedyne nagranie najpełniej opisujące dobiegający już powoli końca rok, nie wahałbym się ani chwili. „Hotline Bling” Drake’a nie bez powodu można już teraz nazwać ikonicznym, nawet bez pomocy obłędnego teledysku. Drake’owi w charakterystyczny dla niego sposób udało się bowiem bezbłędnie zamknąć w jednym nagraniu trendy konstytuujące w ostatnim czasie brzmienie i treść czarnej muzyki — zarówno te mniej, jak i bardziej oczywiste na czele z post-minimalistycznym podejściem do hiphopowej tkanki. Sukcesu tej miary jednak z pewnością by nie było, gdyby nie to, że muzyk wykazał się otwartym umysłem i co równie ważne dystansem do swojego otoczenia i siebie samego. Sampel automatu perkusyjnego wystukującego pseudolatynoski rytm okazał się strzałem w dziesiątkę. Wkrótce „Hotline Bling” coverowali wszyscy — od Justina Biebera po Sufjana Stevensa. Nie zabrakło wśród nich samej Eryki Badu.

Królowa neo-soulu, która swój ostatni na tę chwilę album, wydała ponad pięć i pół roku temu, zainspirowała się podejściem Drake’a do materiału na tyle, że wkrótce po udostępnieniu monumentalnego siedmiominutowego remiksu „Hotline Bling” pośpieszyła z zapewnieniami, że na tym nie koniec — ideę postanowiła rozszerzyć do formy jedenastoczęściowego koncepcyjnego mikstejpu skupionego wokół szeroko pojętego telefonowania — od „Hi” po „Hello”. To kreatywna zabawa, artystyczny kaprys, ale znakomicie brzmiący i jeszcze lepiej korespondujący z muzyczną rzeczywistością 2015 roku. Ale po kolei. Nie jest to ani Badu polityczna i progresywna, ani tym bardziej Badu liryczna i neo-soulowa. To Badu z dystansem do siebie, eksperymentująca, remiksująca — wydawałoby się, dość losowe treści w niezbyt wyrafinowany i przemyślany sposób, ale jednak zaskakująca płynnością, koherencją i świeżością brzmienia. Zaskakująca także precyzyją swoich obserwacji i biegłością w przekładaniu ich na własną muzykę. Bo to, że wspomniane „Hotline Bling” jest podstawą całego przedsięwzięcia to jedno, a to, że Badu na pierwszym oficjalnym mikstejpie w swojej karierze bawi się właśnie w post-minimalistyczne R&B na hip-hopowych bitach wcale nie wynika z użycia przeboju Drake’a samo przez się. Jeszcze inną rzeczą jest natomiast niewątpliwy talent Badu do robienia czegoś z niczego — podparty znakomitymi umiejętnościami, charyzmą, fascynującą osobowością i swoistym głodem nowej muzyki, który po pięciu latach muszą odczuwać rzesze fanów. Biorąc pod uwagę, że But You Caint Use My Phone absolutnie nie jest tym, czego po Badu ktokolwiek z nich oczekiwał, można by napisać, że ten mikstejp to idealne guilty pleasure, ale o żadnej winie w tym przypadku mowy być nie może. Jest tu za to mnóstwo muzycznego funu.

Z perspektywy Badu trudno nie zauważyć, że Badu od dawna wyrażała jakieś zainteresowanie telefonowaniem — od „Tyrone” promującego Baduizm Live po dedykowane J Dilli Telephone z pierwszej części Nowej Ameryki. Artystka o tym nie zapomina, wplatając w bieg nowego wydawnictwa cytaty z obu numerów — linijka z „Tyrone” była zresztą bezpośrednią inspiracją dla tytułu płyty. Na tym jednak powiązania z wcześniejszymi albumami piosenkarki się nie kończą, bo pomimo tego że do tej pory nigdy nie brzmiała tak oszczędnie i syntetycznie, trudno nie odnieść wrażenia, że część rozwiązań muzycznych zastosowanych na mikstejpie przypomina jej wcześniejsze nagrania — jak chociażby jeden z motywów użytych w centralnym punkcie płyty „Cel U Lar Device”, bliźniaczo podobny do beatu „Soldier” z 2008 roku. „Cel U Lar Device” to zresztą nic innego jak właśnie „Hotline Bling” według Badu, która po swojemu popsuła trochę przejrzystą strukturę numeru zaprojektowaną przez Drake’a na rzecz ewoluującej w czasie neo-soulowej improwizacji. Nie sposób pominąć także otwierającej album suity „Caint Use My Phone” przechodzącej od melodii wygrywanej na klawiaturze telefonu do intensywnego wokalnego finału — nie trudno wyobrazić sobie piosenkarkę włączającą tę część płyty w program któregoś ze swoich koncertów. Jeśli zastanawialiście się kiedyś, jak brzmiałaby Badu na Neptunesowym bicie, koniecznie posłuchajcie „U Don’t Have to Call”, które zgodnie z tytułem jest coverem przeboju Ushera z 2002 roku. Zanim płyta dobiegnie końca, będzie jeszcze okazja usłyszeć zaskakująco funkującą wariację na syntezatory mowy i klasyczny 80’sowy hiphopowy bit oraz dwa numery nagrane wspólnie z niejakim ItsRoutine, wokalnym naśladowcą Drake’a brzmiącym momentami niemalże jak oryginał, wprowadzając słuchaczy w błąd. Całość zamyka wyciszony duet z André 3000 — o ile dobrze liczę, pierwsze muzyczne spotkanie byłych kochanków od ponad 15 lat, kiedy Badu można było usłyszeć w „Humble Mumble” na Stankonii Outkast.

Przed przesłuchaniem But You Caint Use My Phone nie dało się nie pomyśleć, że byłoby lepiej gdyby Badu skupiła się raczej na nowym materiale autorskim niż na remiksowaniu Drake’a. Po odsłuchu nic nie jest już takie jednoznaczne.

Mixtape Eryki Badu już w sprzedaży

mixtapebadu

Czarny Piątek. Amerykańska tradycja przedświątecznego oblegania centrów handlowych w polowaniu na kuszące promocje jeszcze się na szczęście nie przyjęła w naszym kraju (albo się przyjęła, ale jeszcze o tym nie wiem). Nie pogardzimy natomiast jedną z ofert, którą złożyła jedna z naszych ulubionych artystek i absolutnych ikon współczesnego soulu. Co najważniejsze — na iTunes nie trzeba się będzie z nikim bić o But U Cain’t Use My Phone. Na temat tego, co mixtape Eryki Badu ma nam zaoferować, już trochę pisaliśmy. Pozwolimy sobie zatem zdradzić kim są obecni na płycie tajemniczy goście. Pierwszym z nich jest (bez zaskoczenia) dwukrotnie pojawiający się Drake, czyli aktualna muza wokalistki. Drugim jest André 3000, czyli jeden z najbardziej znanych byłych wokalistki. Przyznacie chyba, że zrobiło się całkiem ciekawie, prawda? Jeśli nie jesteście zwolennikami Ajtjunsów, za tydzień projekt ten trafi do obrotu na innych serwisach muzycznych.

Znamy datę premiery Views From The 6 Drake’a?

drake

Jeden z najbardziej wyczekiwanych obecnie albumów na świecie zdaje się mieć wyznaczoną datę premiery. Jak podaje twitter Daily Rap, Views From The 6 Drake’a ma ukazać się 6 stycznia. Data zdaje się być zgodna z tym, jak rapował Kanadyjczyk w solowym utworze „30 for 30 Freestyle” na kolaboracyjnym albumie z Futurem – „But just know it’ll be January in no time”. Zapewne niebawem dowiemy się ile prawdy jest w tej informacji. Tymczasem obejrzyjcie krótki filmik poniżej, by zaostrzyc apetyt oczekiwania!

Sufjan Stevens i Gallant coverują „Hotline Bling” Drake’a

sufjan

Ten numer Drake’a jest wszędzie. To już kolejny cover, o którym piszemy na łamach portalu. Swoją wersję ostatniego hitu Drake’a przedstawił Sufjan Stevens na zakończenie koncertu w Jersey. Wykonanie urozmaicił swoją obecnością Gallant, którego wysoki głos idealnie kontrastuje z wokalem Sufjana. Obaj imitują taniec Drake’a, co entuzjastycznie odbiera zgromadzona na koncercie publika.

Justin Bieber nagrał remix „Hotline Bling”!

895c4f10Biebera można kochać, można nienawidzić, jedno jest pewne – ciężko mieć do niego ambiwalentne uczucia. Choć jego talent jest kwestią sporną, na pewno nie można mu odmówić popularności i podbijania list przebojów. Czy tak będzie teraz? Biebs opublikował remix do niekwestionowanego hitu Drake’a „Hotline Bling”. I trzeba mu przyznać, że zrobił to w niekonwencjonalny sposób. Aby posłuchać jak Justin poradził sobie z reinterpretacją utworu swojego kanadyjskiego ziomka musicie bowiem zadzwonić pod numer (231) 377 – 1113, gdzie można posłuchać jego wykonania. Ewentualnie… możecie poszukać utworu w serwisie YouTube, albo SoundCloud (nie podajemy linka bo szybko padają). A czy warto? Sprawdźcie sami!