exile

MED i Guilty Simpson wydadzą wspólną epkę

MED i Guilty Simpson — tych dwóch panów nie trzeba nikomu przedstawiać, bo to w rapowej grze sprawdzone marki. Teraz połączyli siły i już 16 marca nakładem Bang Ya Head Entertainment ukaże się ich epka zatytułowana Loyalty. Materiał będzie zawierał 10 utworów i stanowi zapowiedź większej płyty, którą Medaphoar i Guilty wydadzą jeszcze w tym roku. Znamy już singiel promujący to krótkie wydawnictwo — „Face Down” na produkcji Black Milka. Brzmi świetnie, a chłopaki na mikrofonie też dają radę. Poza Milkiem bity dostarczą także MNDSGN, Exile i Preme. Czekamy na więcej.

Blu & Exile z prequelem klasycznego albumu Below The Heavens

Dziesięć lat temu światło dzienne ujrzał prawdziwy klasyk hip-hopowego podziemia, jakim jest wciąż zachwycający ponadprzeciętną chemią na linii raper producent album Below The Heavens. Autorzy tego rewelacyjnego wydawnictwa — Blu oraz Exile, oprócz trasy koncertowej przygotowali słuchaczom coś jeszcze. 20 października ukaże się bowiem krążek In The Beginning: Before The Heavens będący swoistym prequelem do wspomnianego wcześniej albumu. Podczas bardzo kreatywnych sesji nagraniowych powstało bowiem około czterdziestu utworów, a jak zauważył sam Exile, to, że niektóre z nich nie trafiły w ostateczności na album nie oznacza wcale, że nie były udane. Potwierdza to tylko pierwszy ujawniony singiel, czyli świetne „Constellations” w którym czuć tę magię oraz specyficzny wyluzowany klimat, za który tak lubimy tę dwójkę muzyków.

Rapujący Aloe Blacc oraz będący w wysokiej formie Exile powracają z albumem Dystopia

Aloe Blacc ujawniając w maju bieżącego roku, nagrany 12 lat temu album Circa 2004: BLACCMATIC, który wyprodukował w całości DJ Rhettmatic, przypomniał swoim słuchaczom znającym jego twórczość jedynie od piosenkowej strony, że kiedyś równie dobrze czuł się jako MC. Potraktowaliśmy to jako ciekawą emocjonalną wędrówkę do dawnych czasów, ale nikt chyba nie spodziewał się, że artysta powróci z nagranym współcześnie rapowanym albumem. A tak się stało, gdyż Blacc i producent Exile pod nazwą powstałego jeszcze w latach 90 składu Emanon, wypuścili właśnie album zatytułowany Dystopia. Po pierwszych odsłuchach śmiało stwierdzić można, że chemia, która zadziała między nimi, gdy byli jeszcze nastolatkami, która pielęgnowana była przez wiele znakomitych undergroundowych wydawnictw, działa nadal. Świetna produkcja, nieco mroczne teksty oraz gościnny udział takich postaci jak Blu, oraz znany wcześniej jako Co$$ — CashUs King, dostępne w odsłuchu, który tradycyjnie umieszczamy poniżej.

Recenzja: Fashawn The Ecology

Fashawn

The Ecology (2015)

Mass Appeal

Kiedy Fashawn, trzy dni po swoich dwudziestych urodzinach wydał w 2009 swój debiutancki krążek Boy Meets World, nikt jeszcze nie słyszał o Kendricku Lamarze. Błyskotliwy album młodziaka z Kalifornii wyprodukowany w całości przez Exile’a (odpowiedzialnego za równie udany debiut Blu dwa lata wcześniej) został doskonale przyjęty przez słuchaczy i krytykę i głośno spekulowano o potencjale młodego rapera w kontekście zbliżającej się wielkimi krokami kolejnej dekady amerykańskiego rapu.

Błyskawicznie zapowiedziano, że kolejny krążek Fashawna — The Ecology (co ciekawe, dzielący tytuł z jednym z najlepszych numerów na debiucie) ukaże się lada chwila, ale w gruncie rzeczy potrzeba było ponad pięciu lat, by projekt został urzeczywistniony. W międzyczasie raper zdążył wydać cztery beznamiętne mikstejpy i równie mało interesującą kolaborację z innym głośnym nazwiskiem poprzedniej dekady — Mursem. Znacznie słabsza forma rapera i wydłużające się oczekiwanie obniżyły oczekiwania względem The Ecology, a gdy w 2011 na scenie pojawił się Kendrick Lamar z sąsiedniego Compton, rap gra obróciła się o 180 stopni, a wszyscy zapomnieli o boom bapie i jednym z ostatnich wychowanków gatunku — Fashawnie.

To znamienne, że nowe płyty obu panów mają swoje premiery w niedalekim sąsiedztwie czasowym — dobitnie pokazuje to różnicę między zmarnowaną a wykorzystaną szansą. Ale nie można się temu dziwić, bo podczas gdy Lamar jest człowiekiem rzucającym rapgrze coraz to nowe wyzwania, Fashawn zdaje się trzymać raz wytyczonej ścieżki. I chociaż The Ecology nie jest kopiuj-wklej klonem Boy Meets World, to w zasadzie płyta, którą już nie raz słyszeliśmy. Mogłaby równie dobrze ukazać się 5, 10 czy 15 lat temu i nikt nie zauważyłby różnicy — nawet pomimo tego, że za krążkiem ma kryć się koncepcja wydobycia na jaw złożoności otaczającego nas, coraz bardziej skomplikowanego, świata (któremu raper ostatecznie pokazuje środkowy palec w wieńczącym album „F.T.W.”).

Fashawn, z pomocą Exile’a (a także Alchemista, DJ-a Khalila i Nasa), po raz kolejny wchodzi w świat klasycznego hiphopowego samplingu i wciąż stoi jedną stopą po trueschoolowej stronie mocy. I choć słucha się go bardzo przyjemnie, bo jest bez wątpienia pierwszorzędnym MC, wydaje się, że zasadniczo tym razem nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Bez wątpienia zabrakło mu też pomysłów przy układaniu tracklisty, bo w przeciwieństwie do tworzącego zamknięty obieg debiutu, tym razem emocje, motywy i tematy momentami gubią się w stylistycznym chaosie (nie da się uzasadnić sparowania rzewnego „Man of the House” z najbardziej oczywistym z oczywistych bangerów na płycie „Out the Trunk”). Mimo tych mankamentów, ci którzy pozytywnie wspominają pierwszy krążek rapera albo zasłuchują się w produkcjach Exile’a, powinni bez trudu znaleźć na płycie coś dla siebie. Bo choć całość jest zbyt zachowawczo i dość schematycznie poprowadzona, nie da się odmówić błysku w oku numerom naładowanych tak szczerze młodzieńczą energią jak „To Be Young” (z BJ-em the Chicago Kidem w refrenie) czy „Something to Believe In” (w którym z kolei usłyszymy wspomnianego już Nasa i Aloe Blacca). Warto odnotować, że pomimo stylistycznych wzlotów i upadków rapera w trzynastu numerach składających się na The Ecology, Amerykanin kończy płytę energicznym i wyrazistym numerem, który, choć nie dostarcza (być może oczekiwanej) konkluzji, daje nadzieję na przyszłość.

Fashawn wraca z drugim krążkiem

fashawn

Po pięciu latach od błyskotliwego debiutu, Fashawn, swego czasu jeden z najlepiej zapowiadających się młodych raperów, wreszcie oficjalnie wraca z drugim krążkiem. Tytuł następnego albumu — The Ecology — został ujawniony niedługo po wydaniu debiutanckiego Boy Meets World w 2009 roku, ale przez kolejne lata Fashawn zajmował się wydawaniem niezliczonych mikstejpów, z których żaden nie dorównywał poziomem jego jak dotąd jedynemu studyjnemu longplejowi. Czego można spodziewać się po The Ecology? Trudno powiedzieć. Pewne jest jedynie to, że album ukazuje się 30 września nakładem oficyny wydawniczej Nasa (który gościnnie pojawi się w jednym z utworów na płycie) Mass Appeal. W dwóch kompozycjach Fashawna wesprze także Aloe Blacc, z którym raper z Kalifornii współpracował już w przeszłości. O produkcję krążka zadba, podobnie jak przed czterema laty, Exile. Powyżej okładka, poniżej tracklista i odsłuch utworu „The Ecology”, który paradoksalnie znalazł się na debiutanckim krążku Fashawna.

1. „Guess Whose Back”
2. „Higher”
3. „Something to Believe”
4. „Too Be Young”
5. „Golden State of Mind”
6. „Ecology 2.0”
7. „Letter F”
8. „We Grow”
9. „Out the Trunk”
10. „It’s a Good Thing”
11. „Mother”
12. „The Best”
13. „It’ll All Be Over”
14. „Fuck the World”

Nowy mixtape: Dag Savage The Warning Tape

artworks-000068816468-e4v3vw-t500x500Dag Savage, czyli producent Exile oraz raper Johaz, dają nam przedsmak ich wspólnego albumu długogrającego. The Warning Tape to ponad 40-minutowy mixtape, na którym gościnnie udzielili się chociażby Gonjasufi, Blu czy Aloe Blacc. Oficjalne LP o raczej niewyszukanym tytule E&J ukazać ma się już 4 lutego nakładem labelu Dirty Science. Na płycie, oprócz wymienionych już Gonjasufiego, Blu i Aloe Blacca, pojawić mają się także m.in. Fashawn, MEDRas Kass.

Exile remiksuje „I Am A God” Kanyego

exile-on-the-mpc

Widząc w sieci filmik zatytułowany „EXILE vs KANYE – I AM A GOD” spodziewałem się wersów Kanyego wrzuconych na klasyczny, soulfuowy bit autorstwa Exile’a — tak ku pokrzepieniu serc rozczarowanych zupełnie niesoulowym brzmieniem albumu Yeezus. Otrzymałem coś zupełnie innego, na szczęście o wiele ciekawszego. Jak zawsze precyzyjnie uderzając palcami w pady empecetki Exile nie próbuje odwrócić do góry nogami „I Am A God”, ale wchodzi jakby na wyższy stopień wtajemniczenia w nauki Westa. Żeby było milej producent obdziera utwór z nadmiaru zbędnego patosu, zabawnie nawiązując w video do Yeezusowych tekstów. Za ten występ Exile spokojnie powinien dostać croissanta na koszt firmy  w każdej francuskiej restauracji.

Nowy teledysk: Dag Savage feat. Aloe Blacc „When It Rains”

Dag Savage to duet Exile (produkcja) i Johaz (rap), który kilka dni temu wypuścił swoją pierwszą wspólną epkę. „When It Rains” to drugi singiel promujący to wydawnictwo, z gościnnym udziałem Aloe Blacc’a, więc dochodzi tu niejako do współpracy na linii Emanon – Dag Savage. Każdy odpowiada tu za działkę w której moim zdaniem czuje się najlepiej, tak więc na szczęście Exile nie rymuje tylko produkuje, Aloe śpiewa a Johaz nawija. Bardzo udana rzecz i dobry prognostyk jeśli chodzi o kolejne wydawnictwa obu panów.

Poniżej pierwszy, nie mniej udany, diaboliczny singiel „Twilight”

Aloe Blacc podpisuje płyty + support

blaac

Nie lada gratka dla fanów Aloe Blacc’a. Już 9 listopada, przed koncertem w Palladium, o godz. 17.00, odbędzie się spotkanie z artystą w warszawskim Empiku. Chodzi oczywiście o Empik Junior. Muzyk zostanie przepytany dogłębnie przez prowadzącego, oraz będzie podpisywał płyty. Chcecie też z nim zdjęcie? Nic prostszego. Zapraszam wszystkich. Nas nie zabraknie. W dniu dzisiejszym został podany także support. Ta rola przypadła samemu Exile. Kto to jest dowiecie się już po skoku!

(więcej…)

Bilal zremiksowany

untitled2

Była już epka z remiksami utworu „Robots”, teraz przyszła kolej na cały album Airtight’s Revenge. Nowe życie numerom z tego krążka mają nadać między innymi tacy producenci jak Black Milk, Exile, Moodyman, Jake One czy Little Louie Vega. Zacna lista. Krążek nie ma jeszcze dokładnej daty premiery, ale powinien się ukazać jeszcze w tym roku, na co z niecierpliwością czekam.

Nowy teledysk: Co$$ „Pot Ash (prod. Exile)”

Co$$ – Pot Ash from 2dopeboyz.com on Vimeo.

Płyta już jest! Teraz przyszła kolej na drugi już teledysk. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani do tego kalifornijskiego chłopaka (co raczej jest wątpliwą sprawą po tym fenomenalnym kawałku), ten klip sprawi, że z marszu zmienicie zdanie. Wysublimowany, jazzowy beat (Exile jest mistrzem!), inteligentne wersy Co$$’a, nałożone na czarno białe obrazki, razem tworzą magiczny efekt. Wielkie brawa! Co$$ pewnie nie czyta tego newsa, ale może być pewny, że będziemy go bacznie obserwować. Obok takiej postaci jak on nie można przechodzić obojętnie.

Miguel chce tylko Ciebie

miguel-all-i-want-is-you

Teledysk, ani tym bardziej utwór nie są nowe, ale jakoś brakowało wcześniej czasu by o tym napisać, a zdecydowanie warto. Możecie więc ten wpis traktować w kategorii przegapifszy. Jest to także nawiązanie do poprzedniej notki i kolejny argument za tezą, że R’n’B nie umarło i w zalewie euro-pop-dancowej sieczki jeszcze oddycha. Miguela możecie kojarzyć z dotychczasowej współpracy z BluExile. W tym roku ma ukazać się jego debiutancki album, a pierwszym singlem promującym to wydawnictwo jest fantastyczny utwór „All I Want Is You”. To z całą pewnością jeden z moich ulubionych tegorocznych kawałków, nie schodzi z playlisty. Klimat, emocje, melodia – czego chcieć więcej. Produkcją zajął się Salaam Remi, a gościnnie nawinął niesamowity J.Cole. Świetna rzecz.