fisz

#FridayRoundup: Logic, Young Fathers, Lil Yachty i inni

Jak co tydzień w piątek dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych tygodnia.


Bobby Tarantino II

Logic

Def Jam

Przy okazji wydania Everybody Logic zapowiadał, że kolejny album będzie jego ostatnim wydawnictwem. Nie wspominał jednak o tym, że w międzyczasie nie będzie chciał uszczęśliwić swoich fanów mixtapem. Większa aktywność rapera w ostatnich tygodniach sugerowała, że Bobby ma coś w zanadrzu, a premiera kawałka „44 More” niejako potwierdziła przypuszczenia słuchaczy. Tak samo, jak w przypadku wcześniejszych projektów, na okładce można natknąć się na masę odniesień do wcześniejszych dokonań Logica. Ponoć na albumie mają pojawić się bohaterowie popularnej w ostatnich latach kreskówki, czyli Rick i Morty. Z rapowego grona gości usłyszymy Wiza Khalife, 2 Chainza i Big Seana. Osobiście większą sympatią darzę Logica w wersji mixtapeowej. Jaki okaże się ten projekt?— Mateusz


Cocoa Sugar

Young Fathers

Ninja Tune

Po listopadowej premierze singla „Lord” i styczniowej „In My View” Young Fathers zmaterializowali wreszcie następcę fenomenalnego White Men Are Black Men Too. Krążek zatytułowany Cocoa Sugar wydała oficjana Ninja Tune, a na jego okładkę albumu trafiło zdjęcie fotografki Julii Noni. Najnowsze dzieło ambitnych Szkotów przynosi dwanaście nowych utworów, które, przynajmniej według oficjalnej zapowiedzi wytwórni, zachwycą słuchaczy intensywnością ekspresji, śmiałością poszukiwania oryginalnego stylu i świeżymi ideami. Czy tak rzeczywiście jest? Posłuchajmy!— Kurtek


Lil Boat 2

Lil Yachty

Quality Control Music

Po spektakularnej porażce jaką było zeszłoroczne Teenage Emotions, Lil Yachty znalazł się w punkcie, który prawdopodobnie zadecyduje o całej jego karierze. Lil Boat 2 ma być rekompensatą dla fanów powrotem do korzeni, a zarazem ukazaniem nowego oblicza młodego reprezentanta Atlanty. To co może martwić to kolejna niesamowicie długa tracklista (17 utworów) i nagromadzenie mainstreamowych ksywek wśród gości. Usłyszymy tu 2 Chainza, Quavo, Ugly God’a, Tee Grizley’a czy PNB Rocka. To, i fakt, że na produkcji brakuje Burberry Perry’ego może budzić pewne obawy. Czy Lil Boat dalej chce być czwartym członkiem Migos? Martwię się, że tak.— Adrian


Tearing at the Seams

Nathaniel Rateliff & The Night Sweats

Stax

Po artystycznym i komercyjnym sukcesie fantastycznego Nathaniel Rateliff & the Night Sweats sprzed trzech lat, na którym Rateliffowi i spółce udało się zręcznie połączyć americanę i soul (czyli jednak się da, panie Timberlake), w piątek grupa wydała następną płytę. Krążek zatytułowany Tearing at the Seams zawiera 12 oryginalnych kompozycji — w tym singlowe „You Worry Me” i nieco bardziej countrujące „Hey Mama”. Krążek, podobnie jak i debiut wydała legendarna soulowa oficyna Stax. Zapowiada się kolejny udany album.— Kurtek


A Wrinkle in Time

Różni wykonawcy

Disney Enterprise

Pierwszy kwartał 2018 roku w większości za nami i jak do tej pory najlepszym soundtrackiem był ten do filmu Black Panther. Czy ukazująca się dziś ścieżka dźwiękowa do disneyowskiej produkcji Wrinkle of Time ma szanse zagrozić tej pozycji? Konkurencja jest spora. Na jednym krążku znajdziemy Kehlani, Demi Lovato do spółki z DJ Khaledem, Sia, Freestyle Fellowship, protegowane Beyonce, czyli duet Chloe x Halle oraz Sade, której nagranie „Flower of the Universe” jest pierwszą kompozycją po ośmioletniej przerwie. Na płycie ten utwór jest w aż dwóch wersjach — zwykłej oraz zremiksowanej przez No I.D. . Prócz wymienionych artystów zdecydowaną większość soundtracku stanowi muzyka filmowa autorstwa Ramina Djawadi (Gra o Tron, Iron Man). Dla fanów będzie to znakomity prezent. Naszym faworytem jest „Warrior” w wykonaniu Chloe x Halle. Jeśli ten kawałek choć w połowie oddaje emocje filmu to już nie możemy doczekać się seansu.— Pat


Numer 1

Fisz Emade Tworzywo

Asfalt

Płyta dla tych, którzy tęsknili za „starym” Fiszem… no może niezupełnie, bo to zbiór utworów znanych już z poprzednich wydawnictw braci Waglewskich. Co prawda edycja specjalna wzbogacona jest o dwa dodatkowe nowe numery – „Zwyczajny” (ten utwór krąży w sieci już od jakiegoś czasu wraz z teledyskiem zrealizowanym przez Filipa Bartczaka) oraz „Kanterstrajk”. Numer 1 to 22 kawałki, których selekcją zajął się sam Fisz. Możemy znaleźć tam zarówno stare numery takie jak „Polepiony”, jak i te z niedawnych wydawnictw Waglewskich, np. „Heavi Metal”. Gratką dla fanów jest fakt, że wszystkie piosenki ze składanki zostały zremasterowane. Zajął się tym Jacek Gawłowski. Materiał ma być podsumowaniem działalności zespołu Fisz Emade.— Polazofia

Nowy utwór: Fisz Emade Tworzywo „Telefon”

To, że bracia Waglewscy oraz Tworzywo nagrywają nowy album, wiadomo było już od dłuższego czasu. W ich przypadku pytaniem zawsze pozostaje jaką drogę obiorą na kolejnym wydawnictwie, bo niemal za każdym razem prezentowali nam coś nowego. Pierwszy ujawniony numer zatytułowany „Telefon” przynosi skojarzenia z klimatami, jakie znamy z poprzedniego albumu zatytułowanego Mamut, czyli śpiewany wokal i produkcja pełna ciekawej elektroniki, której tempo zdecydowanie bardziej zmusza do tańca niż rytmicznego machania głową. Czyżby Fisz i Emade odnaleźli wreszcie styl, w którym czują się najlepiej? Czy może to też mała zmyłka i krążek zatytułowany Drony pokaże kolejne oblicze muzyków? O wszystkim tym przekonamy się już w październiku, kiedy to odbędzie się premiera. Tymczasem łapcie singiel.

Nowy utwór: Fisz Emade Tworzywo „Bieg”

10682204_982606341755211_7119649868261179396_o
W dobie nieustannego wyścigu szczurów, czy to w szkole czy w pracy, Fisz Emade Tworzywo radzą: zwolnij. Ciesz się życiem, póki możesz, bo jest piękne. Doceniaj to co masz, bo masz wiele. Ktoś mógłby powiedzieć, że to banały, my te banały przyjmujemy jednak jak życiową dewizę. „Bieg” to drugi singiel (o pierwszym, który zatytułowany jest „Pył”, pisaliśmy tutaj) zwiastujący płytę MAMUT, której premiera odbędzie się 6 listopada. Czekamy!

Nowy singiel Fisza

fisz-emade_-fot.-iwona-bielecka-1

Fisz w najlepszej formie. Zapowiedź nowego albumu nazwanego Mamut to kwintesencja geniuszu zarówno pisarskiego, z którego to głównie słynie Bartek Waglewski, jak i doskonałych dźwięków, które skleja Piotrek Waglewski. Wszyscy znamy tego artystę z odbiegania od konwencji typowej dla rapu, ciągłego poszukiwania i stosowania nowych, ciekawych rozwiązań i alternatyw. Po wyjątkowo ciepłej płycie Matka, Syn, Bóg czeka Was wielkie zaskoczenie, a potwierdzeniem jest singiel zatytułowany ,,Pył”, który zachęca również genialnym teledyskiem. Płyta ukaże się 6 listopada. My czekamy z niecierpliwością!

Nowa płyta: Metro Antidotum 2

Metro to producent z Brzegu, w którego beatach słychać dużą inspirację brzmieniem Stones Throw Records. W swojej dotychczasowej karierze muzycznej nawiązał współpracę m.in. z zespołem Afront, O.S.T.R.ym, Tetrisem, Jimsonem czy FISZem. Do tej listy zaliczyć można także zagraniczne współprace, a wśród Guilty Simpson, Oh-No, M.E.D., Wildchild, Rakka, Athletic Mic League, Abstract Rude i Declaime.
(więcej…)

Muzykoterapia i Fisz? TAK

newsj

Klub Teatr w ramach trzeciej edycji cyklu Carte Blanche poprosił Mr Fisza, żeby został jej kuratorem! Zgodnie z jego życzeniem wystąpi Muzykoterapia. Fisz wykona z zespołem kilka piosenek oraz zagra dj set złożony z jego ulubionych utworów! Jestem pewna, że to będzie wydarzenie, którego nie powinniście (ba, nie możecie!) przegapić. Co kiedy, gdzie, jak, za ile? Wszystko po skoku!

(więcej…)

Nowy teledysk: Fisz/Emade „Zwierze bez nogi”

Była mowa o nowym wydawnictwie Łony/Webber’a, wypada więc napisać również o najświeższym projekcie Fisz/Emade. Bracia Waglewscy, inaczej mówiąc ‚mistrzowie starej szkoły’ wracają do korzeni i znów bawią się rapem w sposób lekki i przyjemny. Teledysk do najnowszego singla „Zwierze bez nogi” przedstawia starszych panów, którzy jeszcze uczestniczą w kulturze hip hopu. Ewidentna inspiracja Beastie Boys czy Jurassic 5, ale czy komuś to przeszkadza? Ukłon w stronę klasyków zawsze mile widziany. Zwłaszcza w tak zabawnej formie. Oglądajcie:

Marika i jej bogactwo czyli nowa płyta „Plenty”

plenty_marika.JPG

Tak tak, Marika zawsze była kwestią sporną, ma pewnie tyle samo fanów jak i antyfanów. Nie wiem jak Wy, ale ja ją znam od dawna. Bodajże od 2005 roku, wtedy wzięła udział w wielce popularnym spektaklu muzycznym „12 Ławek”. Jako młoda gniewna i fanka musicali (to mi zostało do dzisiaj), bujałam się, skakałam i szalałam do piosenki „Piękne Panie”. Wraz z wiekiem powoli miłość mi mijała. Latem 2007 wyszedł jej promo singiel „Moje serce”. Przyciągnął mnie, ale tylko na chwilę. Minęło pól roku,a krążka nadal nie było widać. Musiał minąć prawie bity rok, żeby płyta „Plenty” ujrzała w końcu światło dzienne, poczuła zapach i wygodę sklepowych półek. Powiem Wam, że nigdy chyba nie byłam bardziej zaskoczona.

(więcej…)