Wydarzenia

frank ocean

Wyciekły bity Hudsona Mohawke przeznaczone dla Franka Oceana?

Frank-Ocean-Is-Releasing-New-Album-and-Magazine-FDRMX

Taka właśnie informacja jeszcze wczoraj obiegła internet. Na serwisie Reddit ktoś umieścił posta z linkiem do rzekomych niesłyszanych wcześniej instrumentali Hudsona Mohawke przeznaczonych dla Franka Oceana. Hudson nie potwierdził, że są to w ogóle jego bity, ale w tym co wyciekło ewidentnie czuć rękę związanego z Warp producenta. Ktoś nawet pokusił się o sprawdzenie tego, gdzie można usłyszeć finalne wersje tracków i „Rice Chips” po kilku zmianach to „Warriors” z ostatniej solówki Mohawke, a „Where The” okazało się być jednym z numerów Pusha T. Czy w oryginale te bity były przeznaczone, dla Franka Oceana? Tego na razie nie wiadomo, ale jak widać po całej akcji, oczekiwania związane z Boys Don’t Cry — nowym albumem wokalisty są spore i w sumie nie ma się co dziwić bo Channel Orange była jedną z najlepszych płyt 2012 roku. Do tej pory pojawiło się trochę sprzecznych informacji na temat nowego materiału. Miał wyjść w lipcu, ale jak wiemy, to już nieaktualne. Potem pojawił się mixtape zawierający trzydzieści numerów i wszyscy zapalili się, że może już, może teraz, ale wątpliwości szybko zostały rozwiane. Prawdopodobnie krążek ukaże się w przyszłym roku, ale czy na pewno, tego też jeszcze nie wiadomo. Na razie na osłodę macie do sprawdzenia paczkę z bitami, pod tym linkiem.

Frank Ocean zapowiada album Boys Don’t Cry!

frank

Dosłownie przed chwilą Frank Ocean wrzucił na swój tumblr tajemnicze zdjęcie, które sugeruje, że nowy album artysty o tytule Boys Don’t Cry ukaże się już w lipcu. Tym samym jest to jedna z najbardziej wyczekiwanych przez nas premier w tym roku! Być może na albumie znajdzie się piosenka „Memrise”, której posłuchać możecie poniżej.

 

Nowy utwór: Frank Ocean „At Your Best (You Are Love)”

tumblr_nhxerb4FuS1rmx3y3o1_1280-454x40016 stycznia Aaliyah obchodziłaby 36 urodziny. Cały świat związany w jakikolwiek sposób z R&B, oddaje hołd jednej z najważniejszych postaci, która miała ogromny wpływ na to, jak ten gatunek wygląda dzisiaj. W szczególny sposób wspomina ją jeden z największych talentów współczesnego R&B. Frank Ocean udostępnił na swoim Tumblrze cover “At Your Best (You Are Love)” zespołu The Isley Brothers. Tym samym utworem Baby Girl promowała swój debiutancki album  Age Ain’t Nothing but a Number i jest jednym z najważniejszych utworów jej tragicznie, a przede wszystkim przedwcześnie skończonej kariery. Frank imponuje niesamowitym falsetem, który w akompaniamencie delikatnego podkładu tworzy niesamowity utwór. To kolejna próbka możliwości artysty, po wydanym w listopadzie „Memrise”. Nadal brak jakichkolwiek informacji na temat następcy „Channel Orange”. Wish you were with us, Baby Girl!

Nowy utwór: Frank Ocean „Memrise”

Image3

W USA dzisiaj Czarny Piątek — wielkie zakupowe szaleństwo po Święcie Dziękczynienia, a Frank Ocean przerywa wielomiesięczne milczenie i na swoim blogu dzieli się zupełnie nowym utworem — „Memrise”. (więcej…)

7 utworów, które zapewnią udaną majówkę

majowka

„Nie mamy samochodu, lecz przecież są tramwaje, więc jedźmy na majówkę razem z…”. No właśnie, z kim dziś zainaugurowaliście długi weekend błogiego lenistwa? Tym, którzy odpowiednio się nie przygotowali i desperacko przekopują płyty i gigabajty dyskografii w celu stworzenia słonecznej playlisty, Miska idzie z odsieczą. Nieważne czy o bladym świcie wyruszyliście w drogę na spotkanie przygodzie, czy też otwieracie właśnie puszki z napojami wyskokowymi na działkach/balkonach/w miejskich plenerach, a może jedyne co otwieracie to kolejny odcinek „Gry o Tron” w bezpiecznej przystani własnych pieleszy, poniższe dźwięki wybrane zostały tak, żeby współgrać z radością czerpaną z odpoczynku od codzienności. Szlagierów siedem, bo to ponoć szczęśliwa cyfra, a nuż przywoła słońce. Standardowo zaznaczamy, że nasza selekcja ma jedynie zainspirować i wskazać kilka kierunków, w które można podążyć zgłębiając temat drogi. Liczymy też na to, że nasi kochani Miskowicze dorzucą swoje typy i powstanie zacny soundtrack o roboczym tytule „Na majówkę”.

1. Dla fanatyków prędkości  w stylu retro – Aretha Franklin „Freeway of love”

A szczególnie dla wielbicieli klasycznych różowych Cadillaców. Jedyna słuszna nuta w radio to głos Arethy zachęcający do wciśnięcia pedału gazu i śmigania do celu, którego nazwa brzmi „satisfaction”.

2. Dla uciekających przed byłymi – Ray Charles „Hit the Road”

Nagrzeszyłeś? Wisi nad Tobą „była” z laleczką voodoo w dłoni, gotowa wbić szpilkę tam, gdzie nie powinna? Chciałbyś odpocząć, ale się boisz? Potrzebujesz motywatora? Proszę bardzo: na co czekasz? Hit the Road… JACK (zamienić na adekwatne imię męskie). Wrócić możesz, tylko pamiętaj, żeby dalekim łukiem ominąć dom swej nemesis.

3. Dla lubiących samotne podróże – Erykah Badu „Window Seat”

Masz dość ludzi? Potrzebujesz trochę czasu tylko ze sobą? Chcesz wreszcie móc usłyszeć własne myśli? Kupuj bilet, najlepiej przy oknie i za jedynego kompana mając odtwarzacz ruszaj tam, gdzie nie znajdzie Cię nikt (no może oprócz Eryki).

4. Dla miłośników szeroko rozumianych kontaktów z naturą – Frank Ocean „Nature Feels”

Po takim zaproszeniu nie da się oprzeć pokusie wyjścia do ogrodu. Franek sugeruje wskoczenie na plecy swego partnera, tylko po to by chwilę później poskakać również między, a może i po, drzewach wiśni. Wcielenie się w role jaskiniowców na najbliższe kilka dni może okazać się całkiem interesującą odmianą, nie przesadźcie jednak z ciąganiem za włosy, bo w poniedziałek ciężko będzie rozczesać kołtuny.

5. Dla marzących o ucieczce od rzeczywistości – Tracy Chapman „Fast Car”

Jeśli masz “za dużo na talerzu” i brakuje już sił witalnych, by walczyć każdego dnia, oto i okazja/szansa na przekonanie się “what it means to be living”. Pakuj niewiele, tankuj do pełna, wrzucaj Tracy w głośnik i nie oglądając się za siebie ucieknij choć na dni kilka.

6. Dla tych, którzy dopiero szukają potencjalnych kandydatów na ex – Janet Jackson „Someone to Call My Lover”

Znaczący spadek w ilości przywdziewanej garderoby działa nie tylko na wyobraźnię, ale i na poziom hormonów. W poszukiwaniu odpowiedniego reagenta do naszej wymarzonej reakcji chemicznej, potocznie zwanej miłochą, zapuszczamy Janet – znane jest jej działanie jako substytutu obserwowanych u reszty zwierząt dźwięków godowych, dobry gust muzyczny = dobre geny.

7. Dla tych, którzy preferują polską tradycję – Ten Typ Mes „Będę na działce”

Kto z nas nie odpoczywał/imprezował/majówkował się na DZIAŁCE? Czy małolat, czy dziadek, panienka z okienka czy dziewczyna z sąsiedztwa, ten Bejcą i ten rowerem, wszyscy wiedzą, że najlepiej smakuje kiełbasa z działkowego grilla. Dlatego też dziś Mes zaprasza na łyk browara przy ognisku. Oby nie padało, a nawet jak będzie to wystarczy hycnąć pod daszek i przeczekać.

Frank Ocean kończy pracę nad nowym albumem

564797Gdy zachodzi potrzeba zakomunikowania czegoś swoim fanom, Frank Ocean zdaje się preferować raczej Tumblr niż bliższego nam Facebooka czy Twittera. Za pośrednictwem tej właśnie platformy podał dzisiaj informację, która pozwala wierzyć, że nowy album jest już na wykończeniu:

„I’M OPENING UP FOR OUTKAST THIS SUMMER AT PEMBERTON SO I MIGHT SKIP ON COACHELLA TO STAY IN THE GROOVE AND FINISH THIS BITCH… I FEEL LIKE THEY’RE FINNA WILD OUT THO. FUCK IT.. BRING THE HELICOPTER OUT.”

Póki co żadnych konkretów. Jakieś dwa tygodnie temu artysta został sfotografowany przez przyjaciela w studiu podczas sesji nagraniowej. Nasi tajemniczy informatorzy również donoszą, że nowych rzeczy od Franka będziemy mogli spodziewać się już niebawem, także tego… stay in touch!

 

Nowy utwór: Frank Ocean, Mick Jones, Diplo & Paul Simonon „Hero”

Hero-608x608

Zapraszamy do sprawdzenia zapowiadanego przez nas kolejnego utworu z reklamowanego przez Converse cyklu „Three Artists, One Song”. „Hero” z miejsca imponuje obsadą, być może najbardziej w historii tejże serii. Jak sprawdzili się gigant współczesnego r&b, gigant współczesnej elektroniki oraz reaktywująca się po wielu latach połowa kultowego zespołu punk rockowego? Mogło być różnie, ale na szczęście wyszło znakomicie. Trzymam jednak kciuki, że muzycy trzymają w zanadrzu jakaś specjalną, rozszerzoną wersję „Hero” — tak jak było w przypadku niezapomnianej kolaboracji Damona AlbarnaJamesem Murphym i Andre 3000.

Frank Ocean z nowym utworem

url
Firma Converse kilka lat temu stworzyła projekt „Three Artists. One Song.”. Jak do tej pory można było posłuchać 8 piosenek. Już w najbliższy poniedziałek do darmowego pobrania udostępniony będzie dziewiąty kawałek, kolaboracja Diplo, The ClashFranka Oceana. Pracując po cichu nad nowym albumem wokalista znalazł czas na udział w tym ciekawym przedsięwzięciu. Eksperymentalna współpraca postaci ze świata R&B oraz kapeli rockowej w towarzystwie producenta, który tworzył już chyba wszystko od rhythm and blues do electro powoduje swego rodzaju ekscytację. Osiem pozostałych publikacji zawierała występy takich artystów jak na przykład: Pharrell, Kid Cudi, André 3000 czy Gorillaz. „Hero” będzie można za darmo pobrać 10 marca na conversemusic.tumblr.com. Poniżej dwa numery spod szyldu Converse Music.


 

Nowy utwór: John Mayer feat. Frank Ocean „Wildfire”

john-mayer-paradise-valley-lp-lead

John MayerFrank Ocean. Usłyszeliśmy ich już razem przy okazji krążka channel ORANGE, gdzie Mayer swoimi instrumentalnymi zdolnościami pomógł Frankowi w „Pyramids” i „White”. Teraz sam zaprosił go na swój szósty studyjny album Paradise Valley. „Wildfire” to krótka, bo tylko 90 sekundowa, ale cudowna ballada, której największym plusem jest właśnie subtelny głos Oceana. Szkoda, że to tylko półtorej minuty, chętnie słuchałoby się tego numeru nawet przez cztery czy pięć minut. Jeśli macie ochotę na więcej Mayera, sprawdźcie jego najnowszy krążek! Do sprzedaży trafi 20 sierpnia, jednak już możecie odsłuchać go w całości w serwisie iTunes.

Frank Ocean przedstawia „Pray” w Londynie

2011FrankOcean02PR070212-500x300
Frank Ocean koncertuje po Europie i promuje ubiegłoroczny channel ORANGE. Nie przeszkadza mu to jednak w prezentowaniu publiczności nowych utworów. Po dwóch kawałkach w Monachium dostajemy wykonany kilka dni temu w Londynie „Pray”. Wideo nie jest najlepszej jakości, ale audio zdecydowanie daje radę. Utwór rozpoczyna gitarowe solo, a głos Franka przybiera na sile z każdą chwilą. Całość utrzymana jest w znanym nam stylu, ciekawi zatem, czy jest to zapowiedź nowego albumu. Mimo to sprawdźcie koncertowego nagranie kawałka.