Wydarzenia

frank ocean

Frank Ocean przedstawia nowe utwory w Monachium

Jeśli Kanye jest bogiem rapu, to Franka oficjalnie ogłaszamy jego młodszym odzwierciedleniem new-wave’owej sceny r&b. Ku naszej uciesze, wokalista o głosie jakiego dawno w naszych membranach nie słyszeliśmy zszedł na ziemie aby pobłogosławić nas dawką nowej muzyki, i bądźmy ze sobą szczerzy – nie mogliśmy się tego doczekać. W czasach gdy muzyka schodzi na drugi plan ustępując miejsca marketingowym kontrowersjom i jak to niektórzy określają „nowym zasadom”, wciąż dobrze jest po prostu usiąść w fotelu i posłuchać przeszywająco pięknej muzyki Franciszka. Gość wokalem powala na kolana nawet największych twardzieli i to chyba jego największa moc. Na razie słuchamy ripów z koncertu i niecierpliwie czekamy na oficjalne wiadomości w sprawie nowego materiału. Stay tuned!

B.Lewis remiksuje „Adorn” Miguela

miguelblewis

B.Lewis po raz kolejny udowadnia, że zasługuje na miano jednego z najlepszych graczy na nowobitowej scenie. Kilka tygodni temu mogliśmy nacieszyć się kolejnym albumem wypełnionym po brzegi futurystycznym vibem, który z pewnością zaspokoił głód fanów tego typu brzmień. Kalifornijczyk nie traci jednak weny, czego dowodem jest świeżutka reinterpretacja zeszłorocznego hitu Miguela (więcej…)

Nowy teledysk: Frank Ocean „Lost”

frank-ocean-laugh

W wirze weekendowych zdarzeń zaginął nam gdzieś nowy teledysk Franka Oceana, ale oto już jest na stronie. Up-tempowe, pogodnie grające w głośnikach „Lost” to utwór niewątpliwie wyróżniający się na channel ORANGE. W trakcie odsłuchu całości pozwala nam odetchnąć po epickim „Pyramids”, z drugiej strony stanowi ciąg dalszy przekazu do pań gotowych zatracić się w przytłaczającej je rzeczywistości. Zawsze chętnie wracam do „Lost”  jako do pojedynczego numeru – teraz mogę to robić oglądając przy okazji ciepły, vintage’owy obrazek.

Nowy utwór: Frank Ocean „Eyes Like Sky”

frank-ocean-cited-for-marijuana-possession-speeding-with-suspended-license
Nowy numer jest tak naprawdę odrzutem z channel ORANGE. Nic dziwnego, że na krążku się nie znalazł, ponieważ koncepcyjnie do całości ma się nijak. Ta melodyjna, popowo-soulowa piosenka niejednemu z Was wpadnie w ucho i pewnie szybko nie wypadnie. Bierzcie i dzielcie się, bo od dawna wiadomo, co z rąk Oceana wychodzi – słabe być nie może.

Frank Ocean pracuje nad nowym albumem

FRANK-OCEAN_510x380
Pół roku po szaleństwie wokół channel ORANGE Frank Ocean powrócił w światła fleszy, a to za sprawą korzystnych dla artysty werdyktów ze strony organizatorów Grammy i Brit Awards. Nic dziwnego, że czas miedzy jedną a drugą ceremonią wykorzystał do poinformowania nas o postępach prac nad kolejnym albumem. W przeprowadzonym przez radio BBC wywiadzie zdradził, że nagrał już około dziesięciu utworów na swój – jak to piszą dziennikarze z Porcysa – sofomor. Ponadto zdradził, że ponownie będziemy mieli do czynienia z luźnym, spajającym materiał konceptem.
Interesująco wygląda również lista postaci, z którymi Franek nawiązuje/stara się nawiązać współpracę. Oprócz ponownej kolaboracji z Pharrellem, do powstania jego nowej płyty wokalisty przyczynią się podobno Danger Mouse, King Krule, czy indie rockowa sensacja 2012 roku – Tame Impala. Najbardziej emocjonującą (i potwierdzoną) infromacją jest fakt, że Frank nagrał już utwór Martinem Gore’emDepeche Mode. W życiu bym nie pomyślał, że wiedziałby w ogóle kim jesteśmy, a okazało się, że jest naszym wielkim fanem – tak sytuację skomentował Dave Gahan, lider i wokalista legendarnej grupy. Co wyjdzie z połączenia magicznego wokalu Oceana i syntezatorowej oprawy Gore’a?  Mam nadzieję, że dowiemy się jak najszybciej.

Rozdano Brit Awards 2013

Brit Awards 2013 - Show
Nagrodom Brit Awards może i brakuje wielkiego szumu Grammy, ale na pewno są równie warte uwagi. Środowa gala (kto w środku tygodnia rozdaje najważniejsze nagrody brytyjskiego przemysłu muzycznego?!) trochę umknęła mojej uwadze, ale śpieszę donieść Wam najciekawsze momenty imprezy oraz zwycięzców związanych z profilem naszej strony. Dwie nagrody zdobyła nowa ulubienica na Wyspach – Emeli Sandé, którą uznano za Najlepszą Wokalistkę. W jej ręce trafiła także ta najważniejsza statuetka – „Album Roku” za Our Version of Events. Cały czas nie ma mocnych na Adele. Najlepszym Brytyjskim Singlem uznano „Skyfall”. Co chyba cieszy najbardziej, Najlepszym Międzynarodowym Wokalistą wybrano Franka Oceana. Chociaż tutaj go doceniono. Nie można tego samego powiedzieć o Jessie Ware, która opuściła galę z pustymi rękami. I to właściwie tyle w tej kwestii, nagrodę dla Lany del Rey lepiej zostawić bez komentarza. Jeśli jednak nie interesują Was statuetki i przeróżne tytuły, musicie zwrócić uwagę na występy podczas gali Brit Awards. Zgodnie z zapowiedziami, Justin Timberlake wraz ze swoim zespołem JT & the Tennessee Kids po raz pierwszy wykonał na żywo utwór „Mirrors”. Trochę więcej spodziewałem się po tym występie, ale mimo to jest bardzo dobrze. Na scenie nie zabrakło Emeli Sandé i świetnego wykonania “Clown” oraz “Next to Me”. Sprawdźcie koniecznie!

 

Franek niestety tym razem nie zaśpiewał, ale za to możecie obejrzeć jego podziękowanie za nagrodę.

Występy gwiazd na gali Grammy 2013


Nie ma większego sensu dłużej roztrząsać kwestii tegorocznych laueratów nagrody Grammy. To jakiś mało śmieszny żart kiedy taki artysta jak Frank Ocean przegrywa z papką Mumford & Sons, a nagraniem roku zostaje wybrane “Somebody I Used To Know” Gotye. Franek jest przegranym wczorajszej gali, trzeba to przyznać. Channel Orange otrzymało tylko Grammy za Najlepszy Album Urban, a samemu Oceanowi przypadł również kawałek nagrody Jay’a-Z za „No Church in the Wild”. Tylko jedna nominacja nie przeszkodziła w zdobyciu statuetki przez Beyonce (Najlepsze Tradycyjne Wykonanie R&B za „Love on Top”) oraz Adele (Najlepszy Występ Solowy Pop za “Set Fire To The Rain”). Jay-ZKanye West zgarnęli trzy nagrody za Najlepsze Wykonanie Rap (“Niggas In Paris”), Najlepszą Rapową Kolaborację i Najlepszy Rapowy Utwór (“No Church In The Wild”). Z pustymi rękami nie opuścił gali także Miguel. Jego „Adorn” zostało nagrodzone w kategorii Najlepszy Utwór R&B. Złoty gramofon przypadł też Drake’owi za album Take Care (Najlepszy Rapowy Album). Gratulacje także w stronę Roberta Glaspera. Jego Black Radio Experiment zostało wybrane Najlepszym Albumem R&B. Dobra, uznanie też dla Rihanny, która może pochwalić się kolejną nagrodą Grammy za Najlepszy Teledysk do „We Found Love”.

Tyle w kwestii nagród. Niby się już nie liczą, ale niedosyt jest. Warto za to poświęcić chwilę na obejrzenie występów, które uświetniły tegoroczne rozdanie. Na scenie można było zobaczyć Alicię Keys, Rihannę, Franka Oceana czy zapowiadanego Justina Timberlake’a, oczywiście w towarzystwie Hovy.

Frank Ocean „Forrest Gump”

Justin Timberlake & Jay-Z „Suit & Tie”

Alicia Keys & Maroon 5 „Daylight/ Girl on Fire”

Miguel & Wiz Khalifa „Adorn”

Rihanna, Bruno Mars & Sting – hołd dla Boba Marleya


Rihanna & Mikky Ekko „Stay”

Kolaboracja Nasa i Franka Oceana ujrzy światło dzienne

Duet Nasa z Frankiem Oceanem został zarejestrowany już w zeszłym roku – kawałek „White Jesus” wyprodukowany przez Hit-Boya miał trafić na zeszłoroczny longplay Nasa Life Is Good. Nie stało się tak z bardzo prozaicznego powodu, bowiem pliki z nagraniem zaginęły. Ostatnio w wywiadzie dla MTV, Hit-Boy zdradził, że utwór zaplątał się na jednym z dysków inżynierów dźwięku Kanyego Westa, ale już został odesłany, zmiksowany i z pewnością zostanie upubliczniony. Kiedy? Jak? Tego póki co nie wiadomo. Byłby to z pewnością niesamowity dodatek, gdyby Nas zechciał kiedyś wydać kolejną część Lost Tapes.

Big Boi i Andre 3000 zjednoczeni w remiksie „Pink Matter”

Do już świetnego kawałka Franka Oceana „Pink Matter” dokooptował się Big Boi i powstał remiks. To może być największa namiastka Outkastu dawna. Czy zaowocuje współpracą nad nowym albumem, a może i wydaniem go w nowym roku? Trudno powiedzieć, jednak z pewnością wywoła sporo medialnego zainteresowania i szumu. Przy okazji, możemy trochę poutyskiwać na Andrzeja Trzy Tysie, by wziął się wreszcie do roboty i sprawił nam niespodziankę swoim, solowym projektem. Tymczasem, zapraszamy do odsłuchu remiksu, utrzymanego w nieco slow tempowej tonacji.

Nowy utwór: Frank Ocean „Wise Man”

Frank Ocean zbiera wszystkie możliwe laury za Channel Orange, przepychając się z Kendrickiem Lemarem, Grimes, Tame Impala czy Fioną Apple w rankingach podsumowujących minione dwanaście miesięcy. Kilka dni przed Bożym Narodzeniem dostajemy od muzycznego geniusza niezwykle poruszający prezent. Franka obdarowuje nas nowym kawałkiem „Wise Man”. Utwór pochodzi z soundtracku do filmu Quentin Tarantino Django Unchained. Zważywszy na fakt, iż na krążku pojawią się także John Legend, Rick Ross Jamie Foxx czy Anthony Hamilton zapowiada się interesująca ścieżka dźwiękowa, nie składająca się jak to zazwyczaj bywa z przypadkowych powyciąganych z przeróżnych światów miałkich przebojów, tylko skomponowana na potrzeby filmu. Quentin powraca!