Wydarzenia

koncert

Krok w tył: The Roots „What They Do”

Kto by pomyślał (ich moi nigdy!), że zwykłe wklejanie klipów może doprowadzić do kontrowersji. Gdyby to jeszcze z perspektywy obezwładniającego kosmosu miało jakiekolwiek znaczenie … Z Korzennymi jesteśmy jeszcze przy płycie Illadelph Halflife, nieprawdaż? To teraz czas na What They Do, które w tegorocznym rankingu (ah, te rankingi) VH1 na 100 najlepszych hip-hopowych numerów, uplasowało się na zacnym 64 miejscu. Klip to jeden wielki cliché (uwielbiam to słowo) wszelakich teledysków spod znaku Hip-hopu i R&B. No to bawmy się konwencją.

Krok w tył: The Streets „Never Went To Church”

Przygotujcie się na okropnie dużą dawkę prywaty, subiektywizmu i niekompetencji, czyli tego, co wychodzi mi najlepiej. Oczywiście. Refleksyjne, medytacyjne The Streets? Czemu nie! Mam ogromny sentyment do tego kawałka. Przypomina mi wieczór przed konfirmacją mojego kuzyna (wszyscy machamy Pawełkowi, mistrzowi talerzy i talerzy perkusyjnych), kiedy to ten numer leciał niemal non stop w moich słuchawkach. Bo my never to church, y’all know?! Część mej zacnej familii nie zna choreografii uprawianej przez katolickich księży przez co nie wie, w którym momencie ma uklęknąć, a w którym przyklasnąć. To czasem rodzi niemałą konsternację. Nie polecamy wspólnych pogrzebów. Natomiast gdy ja się znajdę w ich boskim przybytku, w ogóle nie nadążam ze śpiewaniem psalmów i ich umiejscowieniem w książeczce do nabożeństwa, a to ci wbrew pozorom całkiem istotna rzecz. Kościół (wspólny) to nie miejsce dla nas. A jednak trzymamy się razem. To chyba między innymi o tym jest Never went to church. Tak jakby. W naszym przed koncertowym cyklu pora na dziś na Never went to church (w sumie powinno to być wczoraj, bo niedziela i tak dalej … ). Surowy teledysk paradoksalnie jeszcze bardziej wzmaga zamrożone w tej kompozycji i obrazie emocje.


P.S. Przy wzięliście JUZ udział w KONKURSIE ? Tak tylko pytam.

Wygraj wejściówkę na The Streets + konkurs June rozstrzygnięty

the_streets031.jpg

Mike Skinner jaki jest na zdjęciach każdy widzi, ale nie każdy będzie miał okazję zobaczyć go na żywo. Taką szanse dajemy wam dzisiaj my, gdyż mamy do oddania jednoosobową wejściówkę na koncert The Streets, który odbędzie się już 4 listopada w warszawskim klubie Stodoła. Aby ja wygrać wystarczy odpowiedzieć na jedno niezbyt trudne pytanko (szczególnie nietrudne dla internatów):

Z jakiego miasta pochodzi Mike Skinner?

Spośród prawidłowych odpowiedzi wylosujemy zwycięzcę. Na wasze odpowiedzi czekamy do 30 października, tak aby w Halloween sprezentować komuś ten niezwykle upiorny bilet. Nadsyłajcie je w mailu zatytułowanym „The Streets” na adres redakcja@soulbowl.pl. Nie zapomnijcie o podaniu swoich dokładnych danych.

l_2e0fe13543b8605d2ef6c9cf20fa94be.jpg Tymczasem rozstrzygnęliśmy w dzisiejszej audycji konkurs, w którym do wygrania była płyta zespołu June. Album trafia do rąk Pawła Szpakowskiego. Serdecznie gratulujemy!

 

NuSoulCity „White Chocolate” – relacja z koncertu, rezenzja płyty

nsc.jpg

17 października to dość ważna data dla wszystkich fanów małego, polskiego, czarnego świata, który zaczyna się powoli prężnie rozwijać. Duet producencki NuSoulCity od długiego czasu starał się zaistnieć na naszej scenie, zawsze jednak stawało coś na przeszkodzie. W piątek jednak nastąpił przełom. Tak! Debiutancka płyta ‘White Chocolate’ w końcu ujrzała światło dzienne. Tego samego dnia również odbył się koncert promocyjny w MonoBarze. Dostaniecie zatem wyjątkowo 2 w 1.

(więcej…)

Tweet, Joy Denalane, Dwele i Bilal oraz ich soulowa symfonia

cd.jpg

Jeśli śledzicie poczynania Tweet (tak jak ja), to raczej nie jest dla Was nowością informacja, że pod koniec kwietnia tego roku pojawiła się ona w Niemczech, by wystąpić na specjalnym koncercie The Dresden Soul Symphony. Tweet wraz ze znakomitościami męskiego soulu – Bilal’em i Dwele – oraz niemiecką divą, utalentowaną Joy Denalane, zaśpiewali największe soulowe hity przy akompaniamencie radiowej orkiestry Mitteldeutscher Rundfunk pod batutą Juna Märkla. Wykonywali największe soulowe szlagiery, które wpisały się na stałe w kanon czarnej muzyki, śpiewane pierwotnie przez takie legendy, jak Aretha Franklin, Al Green, Stevie Wonder czy Marvin Gaye. Teraz nareszcie nadchodzi okazja, by owego koncertu posłuchać, a nawet go obejrzeć! Już 24 października „The Dresden Soul Symphony” będzie miało swoją premierę na CD i DVD (premiera nastąpi w Niemczech – nie ma informacji, co z resztą świata, ale w końcu Dojczland to nasz sąsiad, o płytę nie będzie trudno)! Z tracklistą możecie się zapoznać po skoku – a zapewniam, jest imponująca. Zachęcam też do obejrzenia video z Tweet i Joy Denalane wykonującymi „It’s A Man’s Man’s Man’s World” Jamesa Browna, jak i przeczytania o planach wydawniczych tej pierwszej. 
soulsymphony.PNG

(więcej…)

The Puppini Sisters na jedynym koncercie w Polsce!

Ciężko co prawda zaliczyć The Puppini Sisters do czarnej muzyki, ale w żadnym wypadku nie będzie błędem, jeśli napiszę o nich w kategoriach zdecydowanie dobrej i wartej promowania muzyki. Brytyjskie trio, reinterpretujące największe hity minionych epok począwszy od „Boogie Woogie Bugle Boy (of Company B)” legendarnych Andrews Sisters z początku lat 40, przez szalone lata 70 i „Heart of Glass” Blondie aż po rhythm&bluesowe przeboje ostatnich lat takie jak „Crazy In Love” Beyonce. Wszystkie te utwory w wykonaniu The Puppini Sisters łączy jedno – stylizowane na swingujące lata 40te aranżacje.

Dziewczyny zaskarbiły sobie sympatię fanów i krytyków, debiutanckim albumem „Betcha Bottom Dollar” z 2006 roku, a swoją klasę potwierdziły wydanym rok później sophomore’m „The Rise And Fall Of Ruby Woo”. Tymczasem już w przyszłym tygodniu dziewczyny po raz pierwszy odwiedzą nasz kraj na jedynym koncercie we wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych, 25.10.08, czyli dokładnie za tydzień! Koncert będzie częścią tegorocznej edycji Ethno Jazz Festival. Bilety w cenie 80 i 100PLN do nabycia m.in. w sieci biletowej eventim.pl. Start koncertu: punkt 19:00. Miejsce: Wytwórnia Filmów Fabularnych, ul. Wystawowa 1, Wrocław. Koncert niestety nie jest w mediach zbyt dobrze promowany. Ja sam dowiedziałem się o nim w zeszłym tygodniu z plakatów rozwieszonych na słupach ogłoszeniowych we Wrocławiu. Wszystkich zainteresowanych bardzo serdecznie zapraszamy do udziału w tym niepowtarzalnym koncercie!

(więcej…)

NuSoulCity już dziś!

plakat_ms1.jpg

Przypominam i ogłaszam! Już dzisiaj w warszawskim MonoBarze koncert duetu producenckiego NuSoulCity. Pomimo okropnej pogody zapraszam na niego wszystkich miłośników, dobrej, polskiej muzyki. Dzisiaj także premiera ich debiutanckiego krążka ‚White Chocolate’. Pięknie się złożyło. Nie można tego przegapić! Naszej reprezentacji oczywiście nie zabraknie. Start godz. 20.00. Wstęp Wolny.

Krok w tył: Tricky – wszystkie single z albumu „Nearly God”

nearly go riki tricky

Wszystkie czyli jeden, albo aż jeden, riki tiki Tricky ! Tak, z pochodzącego z 1996 roku roku albumu Nearly God, wypuścili Adrianowi Thawsowi, gdyż to on właśnie ukrywa się pod pseudonimem (tw) Tricky, tylko jednego singla. Za to jakiego! Poems to jeden z moich najulubieńszych Czarodziejskich utworów. Można by tu wygłaszać peany na jego cześć, ale to chyba nie o to chodzi. Z poezją najlepiej zmierzyć się samemu. (więcej…)

Krok w tył: The Roots „Concerto of the Desperado”

Do wyjścia The Roots na scenę Areny Ursynów pozostaje niecałe półtora miesiąca. Naszą aromatycznie ,,korzenną” podróż w czasie do właśnie tej daty skończyliśmy na klipie Clones. Pora na kolejną odsłonę wideografii supergrupy z Filadelfii. Concerto Of The Desperado pochodzi oczywiście z krążka Illadelph Halflife, co oznacza, że nadal znajdujemy się w 1996 roku. Chyba potrzeba by trochę podkręcić to tempo. A podczas gdy my postaramy się nieco przyspieszyć, zapraszam Was do uważnego śledzenia infomuzyki, której jako jedynemu internetowemu medium udało się porozmawiać z Questlovem. Skubańcy w ciągu najbliższych kilku dni mają zamieścić cały wywiadem z Ahmirem Thompsonem, więc radzę tego nie przegapić. Na rozgrzewkę zróbcie mały skok i przeczytajcie zapowiedź rozmowy. Teraz już pora na ,,konczerto”.

Najbardziej pożądany zespoł 2008 roku w Polsce

hercules & love affair

Zobaczycie, za dwa miesiące ten zespół i jego wydany wiosną b.r. album będą na wysokich miejscach we wszystkich muzycznych podsumowaniach roku. Mowa oczywiście o projekcie Hercules and Love Affair i wydawnictwie, które zostało ochrzczone tym samym tytułem. Bez wątpienia nowojorskiemu dj’owi Andrew Butlerowi z pomocą seksowej i tajemniczej Nomi, ekstrawaganckiej Kim Ann Foxman oraz dysponującym jednym z najbardziej soulowych i przejmujących głosów ostatnich lat, Antonym Hegarty’m, udało stworzyć się coś wyjątkowego. Przebojowe, energetycznie iskrzące się kompozycje czerpią garściami ze stylistyki lat 70 i 80-tych. Nie bojąc się ani ryzyka, ani obciachu, artyści z klasą wskrzeszają swobodną atmosferę, charakterystyczną dla legendarnego nowojorskiego klubu Studio 54. W Polsce często skarżymy się, że częściej przyjeżdżają do nas odgrzewane kotlety, niż najnowsze muzyczne projekty. Tym razem będzie inaczej. Prawdziwą świeżynkę, Hercules and Love Affair zobaczymy na żywo na dwóch koncertach w naszym kraju – 15 listopada w Krakowie i dzień później w Warszawie. To już mi pachnie czymś absolutnie szczególnym. Jeśli jeszcze nie słyszeliście przeboju tegorocznych parkietów, przed Wami Blind. Aby zaczerpnąć szczegółowych informacji o koncertach, to … czytajcie dalej!

(więcej…)