krok w tył
Krok w tył: Vertical Hold „Seems You’re Much Too Busy”
Po zawieszeniu działalności grupy The Sequence, którego fragmenty twórczości zostały pokrótce przedstawione naszym czytelnikom tu, tu i tu, solowa kariera Angie Stone była jeszcze daleko przed nią. Jednym z przystanków na długiej drodze do nagrywania wyłącznie pod własnym nazwiskiem był udział w projekcie Vertical Hold. Działające na początku lat ’90-tych trio składało się z grającego na perkusji Davida Brighta, klawiszowca Willie Bruno oraz udzielającej się wokalnie Angie. W dyskografii Vertical Hold znajdziemy jedynie dwa albumy (A Matter Of Time oraz Head First), a za ich największy sukces uważa się utwór Seems You’re Much Too Busy, z którym przed zbliżajcymi się koncertami Angie Stone w Polsce (Zabrze – 23/04 i W-wa – 24/04 !) warto byłoby się zapoznać. Takich kawałków już się dzisiaj nie robi. Et voilà:
Krok w tył: The Sequence „Funk You Up” (tak jakby)
Funk You Up to chyba jedyny ,,prawdziwy” hit, jaki pozostawiły po sobie panie z The Sequence, a wśród nich młoda Angie B., dzisiaj powszechnie znana jako Angie Stone, która już za niecały miesiąc odwiedzi nasz piękny kraj (Zabrze – 23/04 i W-wa – 24/04 !). Utwór ten został później wykorzystany przez Dr Dre w jego hicie Keep Their Heads Ringin’. Swoją interpretację Funk You Up przedstawiła także Erykah Badu, nie wiadomo czemu zwana także Królową, na swoim albumie Worlwide Underground, który Baduiści uznają ponoć za kamień milowy w rozwoju ich mistycznego ruchu. To właśnie ten krążek wyznacza rozłam na słuchaczy i wyznawców Badu Badu. W każdym razie powinniśmy teraz wysłuchać oryginalnego nagrania Funk You Up z 1979 roku (!), ale będę z Wami szczera i mam czelność powiedzieć, że po prostu nie chciało mi się go wgrywać. Poza tym na ziemskim padole są ciekawsze rzeczy do robienia niż uprawianie częściowego piractwa. W związku z tym wkleję tutaj Dr Dre z jego wspomnianym już Keep Their Heads Ringin’. Dre rzadko gości w naszej misce, a tutaj akurat nadarza się okazja, no i można upiec dwie pieczenie na jednym ruszcie. To podobnież nazywa się ,,wielozadaniowość”.
Prześwietlanie Nneki part II

Przyśpieszam moje prześwietlanie, z tego względu, iż koncert tuż tuż. Jeżeli jeszcze nie posiadacie biletów na którykolwiek z jej trzech koncertów w Polce ( 2 kwietnia – Kraków, 3 kwietnia – Wrocław, 4 kwietnia – Warszawa) zapraszam jak najszybciej do zakupu, bo z tego co mi wiadomo zostało ich bardzo mało! Pierwsza część przypominajki skończyła się na pierwszym albumie ‘Victim Of Truth’. Poza utworem ‚The Uncomfortable Truth’ z tego krążka, singlami zostały jeszcze piosenki ‚Beautiful’ (2006), ‚God Of Mercy’ (2006) oraz ‚Africans’ (2007), ostatni posiada nawet klip. Rok temu Nneka wydała drugi krążek zatytułowany ‚No Longer at Ease’. Na soulbowl.pl znalazł się on na liście 25 najlepszych albumów zeszłego roku. Sama mówi, że tutaj zainspirowali ją tacy artyści jak: Gnarls Barkley, Sean Paul czy Bilal. Doborowe towarzystwo. Pierwszy singiel ‚Heartbeat’ po skoku, jak dla mnie okazał się strzałem w dziesiątkę. (więcej…)
Krok w tył: The Sequence „Love Changes”
Mimo że Angie Stone jest już stateczną kobietą, matką i babcią (tak, tak – zgadza się, w 2008 roku jej córka Diamond powiła dziecię płci męskiej), nadal z łatwością potrafi porwać tłumy. To właśnie miało miejsce podczas jej zeszłorocznego występu w warszawskiej Sali Kongresowej. Jak będzie tym razem ? Są dwie możliwości, aby się o tym na własne oczy i uszy przekonać – Zabrze – 23/04 i W-wa – 24/04. Tym razem muszę się osobiście przyjrzeć domniemanemu koncertowemu fenomenowi Angie, bo od całkiem hard core’owych wyznawców słyszałam, że nawet nie Jill, nawet nie Erykah … W naszym ,,wspomnikowo-przekoncertowym” cyklu nadal wałkujemy The Sequence, czyli pierwszy skład. Panie zaśpiewają dla nas utwór zatytułowany Love Changes. PS To ciekawe uczucie poczuć się Lucjan Kydryński przez 5 sekund.
Krok w tył: The Sequence „Simon Says”

Miałam sen. I nie był to sen, który swego czasu przyśnił się Martinowi Lutherowi Kingowi. Mój był raczej z gatunku tych przerażających i dziwacznych. Otóż, śniło mi się, że obudziłam się pewnego dnia i okazało się, że jest już maj, jeśli nie czerwiec. Oznaczało to, że przespałam 2 kwietniowe koncerty Angie Stone w naszym kraju (Zabrze – 23/04 i W-wa – 24/04) ! Nie mogłam wprost uwierzyć swojej głupocie i niefrasobliwości. Zastanawiając się JAK MOGŁAM DO TEGO DOPUŚCIC!, plułam sobie w brodę i myślałam, że jeśli jeszcze zapomnę i w porę nie zadbam o swoje bilety na ,,wujka Heńka”, to triumfalnie się powieszę. Na szczęście, to był tylko sen. Rzeczywistość za to rysuje się w o wiele lepszych barwach. Nie tylko nie muszę teatralnie odbierać sobie życia, ale mogę cierpliwie czekać i odliczać w spokoju do kwietnia, który nawet jeszcze się nie zaczął, i koncertów Angie. Wywołane przez ten sen wyrzuty sumienia zmobilizowały mnie jednak do tego, aby w końcu na całego ruszyć z ,,krokami w tył” dedykowanymi Angie, które obiecywałam sobie wprowadzić w życie już dawno, dawno temu. A zatem, czując nadal kropelki potu na plecach wywołane przez ten nieszczęsny sen i popędzana niewytłumaczalną siłą podświadomości, wygrzebałam takie oto nagranie The Sequence. Materiał jest bardzo historyczny, a jak wiadomo, historia odbija się ujemnie na danym produkcie. (więcej…)
Prześwietlanie Nneki part I

Wróciło mi się więc poodliczamy sobie trochę. Jak wszyscy wiemy, niezwykle koncertowy kwiecień, zbliża się do nas coraz szybciej. Wiosna w Polsce już prawie za oknem, prawie bo niestety ja ciągle nie mogę rozstać się z nakryciem mojej szyi, nie mówiąc już o kurtkach itp. Do dwóch odlicz! Jeden – Nneka, Dwa – Angie Stone. Rachunek jest prosty, zaczynamy od prześwietlenia Pani, która pojawi się u nas 2, 3, 4 kwietnia.
Imię – Nneka
Nazwisko – Egbuna
Data urodzin – 26 grudnia 1981
Miejsce urodzenia – Warri, Nigeria
Zawód – wokalistka soul/hip-hop/reggae, poetka.
Macie już swoje bilety na jeden z koncertów, na dwa, bądź na wszystkie trzy? Skaczcie. Jeżeli zastanawiacie się ciągle nad swoją obecnością tam, też skaczcie.
(więcej…)
Krok w tył: Sistars ,,Spadaj”
Przypominanie jest fajne. Tym bardziej, jeżeli przypominamy sobie, bądź komuś stare graty. Cofamy się zatem o 5 lat. Poza wielkim brakiem strony soulbowl.pl, obserwujemy też ogórkowy sezon na naszej rodzimej scenie muzycznej. Aż tu nagle, w piekarniku piecze się czerwona sukienka, słuchawka telefoniczna ląduje w kuli ze złotą rybką, z lodówki nie wyskakuje żadna pseudogwiazda tylko poduszka, a w garnku gotuje się płyta CD. To znak, że zaczyna się era czegoś innego, nowego, ach, powiem głośno – DOBREGO. Koniec z ogórkami, koniec z nudą. Taki kuriozalny dość sposób wejścia do naszych głów miał zespół Sistars. Osobiście czuje ogromny sentyment do składu. Tak naprawdę to gdyby nie ich muzyka, pewnie nie byłoby mnie tu. A co mi tam! Prywata niedługo stanie się moim drugim soulbowlowym pseudonimem, więc powiem, że nie poznałabym tylu wspaniałych osób! Za to i wiele innych rzeczy, nieistniejący już zespół Sistars zajmuje wysokie miejsce w mojej płytotece. Jedziemy zatem z ich pierwszym singlem z płyty ,,Siła Sióstr”. Ekscentryczny, paradoksalny i niecodzienny kawałek ,,Spadaj”.
