luke james

#FridayRoundup: Luke James, K. Michelle, Terrace Martin i inni

#FridayRoundup

Jak co tydzień w cyklu #FridayRoundup dzielimy się garścią rekomendacji i odsłuchów najciekawszych premier płytowych. Po tygodniu posuchy kreatywne wody znów wezbrały i przyniosły nam nowe longplaye Luke’a Jamesa, K. Michelle, Ryana Beatty’ego, Syleeny Johnson, Son Little, DJ-a Fresha z Curren$y’m, Ayọ i Marca E. Bassy’ego, a do tego zapis występu na żywo grupy Gray Area Terrace’a Martina oraz instrumentalną wersję Bandany Madliba i Freddiego Gibbsa.


To Feel Love/d

Luke James

Culture Collective / Howling Nights

Raheemie Devaughnie, strzeż się, twój tron jest zagrożony! Przy okazji swojego drugiego longplaya, oczekiwanego od sześciu lat następcy debiutu z 2014 roku, Luke James przypuszcza zmasowany atak na koronę króla pościelówek. Wszystkie trzy single promujące krążek składały ukłony w stronę quiet-stormowego neo-soulu, a premiera całej płyty jedynie potwierdziła przypuszczenia. James czasem ucieka w oldschool, czasem w awangardę, bywa popowy i wycofany, ale z jego ust nie schodzą słowa miłości. Tym samym w kontekście wycofywania się najpopularniejszych piosenkarzy R&B na pozycje post-trapowe tytuł króla pościelówek jest dla Luke’a Jamesa jak najbardziej osiągalny! — Kurtek


All Monsters Are Human

K. Michelle

Chase Landin / No Color No Sounds

Kimberly Michelle Pate powraca po trzech latach muzycznego milczenia z (kolejną?) płytą manifestem. Na All Monsters Are Human wokalistka bierze na tapet odejście od wytwórni Atlantic i inne trudne zmagania życiowe. Na papierze brzmi to jak nowe otwarcie i nowe artystyczne możliwości. W praktyce jest całkiem przewidywalnie: K. Michelle koncentruje się na nostalgicznym i uduchowionym R&B, sięgającym strukturalnie do lat 80. Nie stroni też od wstrząsających wyznań a także od odczłowieczonego, wokoderowego wokalu, który tym razem zdaje się dominować o wiele bardziej niż na jakichkolwiek innych produkcjach sygnowanych marką K.Michelle. Być może to dlatego All Monsters Are Human z taką łatwością wtapia się w tło otoczenia, nie pozostawiając zbyt wiele treści dla słuchacza. — Maja


Live at the JammJam

Terrace Martin’s Gray Area

Sounds of Crenshaw / Jammcard / Empire

Przepis na najnowszy, koncertowy krążek kalifornijskiego multiinstrumentalisty — Terrace’a Martina był prosty. Zaprosił on kilku znakomitych muzyków, wśród których znaleźli się m.in. Kamasi Washington, czy też brat Thundercata — Ronald Bruner Jr. oraz liczącą 300 osób publiczność. Następnie w Studio A of United Recording mieszczącym się w Los Angeles, zagrali oni pełen werwy jazz, rejestrując jednocześnie żywiołowość bandu oraz niesamowitą wręcz interakcję i wymianę energii z zebranymi tam słuchaczami. Warto sprawdzić, chociażby dla genialnej reinterpretacji nagrania „For Free?” z repertuaru Kendricka Lamara. — Efdote


Dreaming of David

Ryan Beatty

Mad Love / Interscope

Ryan Beatty zaczynał przed trzema laty od chórków na trylogii Saturation Brockhampton, wkrótce można było usłyszeć go też — tym razem wymienionego pod własnym nazwiskiem na świątecznej epce Tylera, the Creatora i Arizona Baby Kevina Abstracta. I to właśnie u Abstracta należy szukać analogii stylistycznych dla autorskiej wizji akustycznego R&B Beatty’ego. Jego drugi solowy krążek Dreaming of David to naturalna kontynuacja przegapionego trochę przez media, krytyków i publikę debiutanckiego Boy in Jeans sprzed dwóch lat. Nowy album nawet bardziej niż do twórczości wymienionego Abstracta zbliża się jednak do kanonicznego Blonde Franka Oceana — Beatty przetwarza tę samą melodyczną przerwotność i surową emocjonalność, z którą oswoił słuchaczy R&B Ocean. — Kurtek


Woman

Syleena Johnson

SJ / eOne

Na fali wciąż wypływających doniesień o złym traktowaniu kobiet, Syleena Johnson wypuściła swój najnowszy album Woman. Aby wzmocnić przekaz i podkręcić promocję, wokalistka przeszła radykalna metamorfozę fizyczną i wystartowała w konkursie fitness Texas Cup, zdobywając jedną z głównych nagród. Zakończyła pewien etap swojego życia i swojej kariery, ogłaszając tym samym zaprzestanie wydawania kolejnych i tak już słabnących „chapterów”. Woman daje siłę artystce, motywację do dalszego działania i niesie wsparcie dla wszystkich kobiet, którym brakuje motywacji i siły do przeciwstawienia się trudnym sytuacjom. Jak można było się spodziewać, Johnson podchodzi do tematu w sposób niezwykle lamentacyjny, zasadniczo bardziej użalając się, niż dając wsparcie. Zapewne wiele kobiet utożsami się z płytą, a tytułowe „Woman” nie jedną kobietę wyciągnęło z emocjonalnego dołka, jednak w moim rozumieniu muzyka, której celem jest podtrzymywanie na duchu słabszych, powinna być bardziej pozytywna, niż sentymentalna i wpędzająca w jeszcze większe psychiczne tarapaty. Muzycznie Syleena radzi sobie całkiem nieźle. Na krążku znajdziemy podniosłe ballady, kawałki zarówno spod znaku współczesnego R&B, jak i nieco dynamicznego soulu. Wśród zaproszonych gości znalazły się takie nazwiska jak Raheem DeVaughn, czy Q Parker, którzy jednak nie ratują wydawnictwa przed wiejącą ze wszystkich stron nudą, pomimo poruszenia ważnej kwestii. Wykształcona muzycznie, jednak ciągle bez polotu Johnson, wciąż czeka na swój „hit song”. — Forrel


Aloha

Son Little

Anti

Aaron Earl Livingston to pochodzący z Filadelfii artysta znany pod pseudonimem Son Little. W swojej twórczości łączy typowe R&B z tak klasycznymi inspiracjami jak muzyka Paula McCartneya czy Grizzly Bears. Od wydania debiutanckiego albumu zatytułowanego Son Little współpracował między innymi z The Roots czy swoją ulubioną wokalistką — Mavis Staples. Następca New Magic to dwunastopiosenkowy aloha. Materiał podobno powstał w zaledwie osiem dni przy nieocenionym wsparciu Renauda Letanga, znanego między innymi z produkowania dla Manu Chao. Co ciekawe, to pierwszy raz, kiedy Livingston współpracował przy swoim materiale z innym producentem. aloha została nagrana w paryskim studiu Ferbel. Najnowszy album Son Little to podróż przez klasyczne R&B i indie, z niemniej istotnymi wspływami soulu. — Polazofia


Bandana Beats

Madlib

Keep Cool / RCA

Wzorem swojego poprzednika, zeszłoroczna Bandana doczekała się w końcu swojego wydania instrumentalnego. To 15 dobrze znanych fanom duetu MadGibbs podkładów, tym razem bez żadnych występów wokalnych, co pozwala na nowo odkryć bogactwo sampli i detali oryginału. Od relaksującego „Crime Pays”, przez pełne soulu „Palmolive”, po elektryzujące „Flat Tummy Tea” — Bandana Beats to podróż przez nietuzinkowe inspiracje Madliba, które dostarczają wręcz filmowych doznań. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników beat tape’ów. — Adrian


The Patience of the Saints

Diggs Duke

Following Is Leading

Jeżeli, podobnie jak niżej podpisany, trwacie w katorżniczych warunkach sesyjnych odbierających okruchy wolnego czasu potrzebne na pooddychanie nową muzyką, Diggs Duke ma propozycje dla was. The Patience of the Saints to bowiem 8-minutowy strzał neo-soulowego minimalizmu. Rozczulająca elegancja, ocierająca się chwilami nawet o zawadiacką jazzowość modernistycznych musicali (przerozkoszne „Eccentricity”) oraz klasyczne wokalne harmonizowanie (utwór tytułowy) koją zszargane nerwy, a minimalizm środków wyrazu (całość obiera się głównie o klawiszowe plumkanie podszyte drobnymi ozdobnikami i flirciarskimi dęciakami) wprowadza do całości specyficzną… przytulność. Dorzućmy do tego, że dwa z pięciu tracków to skity w formie raczej muzycznych żartów i dostajemy esencję antydepresyjnego, intymnego soulu, którego prawdopodobnie połowę bylibyście w stanie przesłuchać w trakcie, kiedy czytacie tą notkę, więc nie traćcie czasu i wrzućcie na głośnik tą rozkoszną miniaturę! — Wojtek


Wszystkie wydawnictwa wyżej i pełną selekcję tegorocznych okołosoulowych premier znajdziecie na playliście poniżej.

Luke James z trzecią zajawką nowej płyty

Luke James

Luke James wyrasta na króla pościelówek

Raheemie Devaughnie, strzeż się, twój tron jest zagrożony! Przy okazji zapowiedzi drugiego longplaya, oczekiwanego od dawna następcy jego debiutu z 2014 roku, Luke James przypuszcza zmasowany atak na koronę króla pościelówek. Nowy singiel „Blow” to rasowe sensualne neo-soulowe downtempo czerpiące z najlepszych tradycji stylu z progresywną gitarą w stylu Miguela. A to już trzeci ukłon Jamesa w tę stronę — wcześniej w podobnym klimacie wybrzmiało „All of Your Love”, a promocję nowej płyty wokalista rozpoczął od owocnej kolaboracji z BJ-em the Chicago Kidem i Ro Jamesem w „Go Girl”. Płyta ma ukazać się w tym roku i zostanie zatytułowana To Feel Love/d — identycznie jak trasa koncertowa po Ameryce, która ją poprzedzi. W kontekście wycofywania się najpopularniejszych piosenkarzy R&B na pozycje post-trapowe tytuł króla pościelówek jest dla Luke’a Jamesa jak najbardziej osiągalny!

Estelle i Luke James w promieniach słońca odkrywają w sobie miłość

Estelle i Luke James w promieniach slonca odkrywaja milosc

Już za niedługo słońce przykryją kłębiaste chmury, niebo spowije gęsta mgła, a chodniki zostaną pokryte grubą warstwą żółtych liści. Smutne? Nie dla Estelle, u której w sercu wciąż gra słoneczna muzyka. Artystka podzieliła się ostatnio klipem do jej najnowszego singla „So Easy”. Brytyjka, wraz ze swoim muzycznym partnerem Luke’iem Jamesem odkrywają na nowo miłość, a wszystko wśród gorących i wakacyjnych krajobrazów. Kawałek pochodzi z płyty Lover’s Rock wydanej 7 września. Albumem i omawianą kompozycją Estelle przedłużyła właśnie wakacje.

Dwie nowe słoneczne propozycje od Estelle

Dwie nowe sloneczne propozycje od Estelle

7 września nastąpi długooczekiwana przez fanów premiera kilkukrotnie przekładanego krążka Estelle Lovers Rock. Utrzymany w wiodącym stylu reggae krążek zawiera czternaście kompozycji, a wśród zaproszonych gości znalazło się kilka nazwisk, jak Maleek Berry, Alicai Harley, HoodCelebrityy, czy Luke James. Utwór z Jamesem artystka wybrała na kolejny singiel promujący płytę. „So Easy”, jak sam tytuł wskazuje, jest luźną przyjemną propozycją opowiadającą o słonecznym uczuciu dwojga kochanków. Oprócz wspomnianego singla, w serwisach streamingowych pojawił się inny kawałek, „Sweetly”, utrzymany bardziej w klimacie R&B, z mocnym, ale głuchym bitem. Posłuchajcie piosenek poniżej, w oczekiwaniu na Lovers Rock.

„So Easy” feat. Luke James

„Sweetly”

Spis utworów Lovers Rock:

1. „So Easy” feat. Luke James
2. „Meet Up” feat. Maleek Berry
3. „Really Want” feat. Konshens & Nick X Navi
4. „Better”
5. „Don’t Wanna” feat. Kranium
6. „Queen” feat. Chronixx
7. „Slow Down” feat. Alicai Harley
8. „Ain’t Yo Bitch”
9. „Sweetly”
10. „Karma”
11. „Lights Out”
12. „Love Like Ours” feat. Tarrus Riley
13. „One More Time”
14. „Good For Us”

Nowy utwór: Luke James „Bad News”

Przechwytywanie

Tylko dobrą wiadomością jest, że Luke James udostępnił nowy kawałek. Po bardzo dobrze przyjętym debiutanckim albumie artysty, nie spoczywa na laurach. Utwór „Bad News” jest przepełniony sensualnością, ale także nieco ciemniejszym klimatem. TrakgirlAlex Diiamonds odpowiadają za jego produkcję. Luke doskonale prezentuje swoje umiejętności wokalne, skalę głosu, ale nie skupia się tylko na technice, a głównie na przekazie utworu. Czekamy na więcej!

Recenzja: Luke James Luke James

Luke James

Luke James (2014)

Island Records

Droga do wydania debiutanckiego albumu Luke’a Jamesa była długa i kręta. Tak naprawdę w biznesie funkcjonuje od wielu lat, jako autor utworów dla takich artystów jak Chris Brown, Trey Songz i innych. Zdecydowanie szerszej publiczności dał się poznać dopiero dzięki supportowi przed koncertami niejakiej Beyoncé, podczas Mrs. Carter World Tour. Po zobaczeniu jego występu chyba nikt nie miał wątpliwości, dlaczego wybrała akurat jego. Mimo to, James ma wciąż wiele do udowodnienia. Jednak już teraz można stwierdzić, że to jeden z najlepszych głosów R&B ostatnich lat.

Jednym z przełomowych dla niego momentów było ukazanie się singla „I Want You” z kompilacji #Luke. Pomyślałam wtedy, że chłopak śpiewa doskonale technicznie (niezwykle precyzyjnie w górnych rejestrach, nie słychać w tym żadnego wysiłku), do tego świetnie interpretuje i jeszcze dobrze wygląda — czego chcieć więcej. Jako że utwór był tak dobry, nie można się dziwić, że znalazł się również na debiutanckim albumie.

Już w lipcu na singlu ukazał się utwór „Options”, który trochę podzielił fanów. Część z nich stwierdziła, że nie dorównuje wcześniejszym dokonaniom Jamesa, ale moim zdaniem to jeden z lepszych utworów R&B ostatnich lat. Nawet występujący w nim Rick Ross okazuje się być całkiem znośny. Warto w tym miejscu dodać, że album zdecydowanie nie opiera się na gościnnych występach. Główną rolę gra tu głos Luke’a.

Po wysłuchaniu otwierającego krążek „Love XYZ” nasunęło mi się od razu skojarzenie z „XO” Beyoncé. W każdym razie jest to na pewno dobre wejście. Na płycie znajduje się co najmniej kilka piosenek, do których warto będzie wracać. Jedną z nich jest bardziej energiczny „Dancing in the Dark”. Przykładem bardzo dobrej produkcji jest „Exit Wounds”, począwszy od ciekawego tematu fortepianowego, po dodanie nowoczesnych elementów. Do tego piękny wokal i tekst. Trzeba przyznać, że stronie lirycznej albumu nie można niczego zarzucić. Jest to w każdym wypadku nieco więcej niż prosta historia o miłości, rozstaniu czy problemach egzystencjalnych. „Glass House”, „The Run”, „Trouble” — te utwory również przyciągnęły moją uwagę. Dobre jest to, że tak naprawdę nie ma na płycie kawałka, który podczas słuchania od razu miałam chęć przeskoczyć.

Na prawdziwy debiut Luke’a Jamesa trzeba było długo czekać i myślę, że było warto. Efektem tej pracy jest bardzo spójny album. Słychać na nim, że Luke doskonale wie, jakim chce być artystą i jakie brzmienie jest dla niego najlepsze. Album jest dowodem na to, że jest w tej chwili jedną z najjaśniejszych postaci na scenie R&B. Co ciekawe, według mnie śpiewa jeszcze lepiej na żywo niż na płycie, co jest niezwykle ważne, a z pewnością nie jest współcześnie powszechne. Z dużym zainteresowaniem będę śledzić jego dalszą karierę. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym albumem, czy projektem, jego talent będzie się rozwijał.

Odsłuch: Luke James Luke James

Przechwytywanie

Po wydaniu kilku składanek i epek Luke James w końcu może podzielić się z fanami długogrającym albumem. Nie ukrywam, że czekałam na krążek z niecierpliwością, ponieważ mocno podoba mi się to, co ten pan tworzy. Zatem, standardowa wersja albumu to dwanaście utworów, w tym trzy wcześniej udostępnione single: „Options” z gościnnym udziałem Rick Rossa, „Dancing In The Dark” i ostatni „Exit Wounds”. Wersja deluxe zawiera dodatkowe trzy piosenki, m.in. cover Sama Smitha „Stay With Me”. Pozostaje nam spokojnie przesłuchać materiał, a na oceny z naszej strony na pewno przyjdzie czas.

Nowy utwór: Luke James „Exit Wounds”

Przechwytywanie

Kilka dni temu Luke James zaprezentował teledysk do „Dancing In The Dark”. Już dzisiaj możemy usłyszeć następny singiel z nadchodzącego debiutanckiego albumu — „Exit Wounds”. Jest to kolejny bardzo emocjonalny i osobisty utwór, tym razem ballada. Wokalista nie bał się użyć dosadnych słów, aby wyrazić swoje emocje związane z rozstaniem i problemami w związku. Producentami kawałka są DanjaMs.Lago. Czekamy na cały materiał, który ukaże się 23. września.

Nowy teledysk: Luke James „Dancing In The Dark”

Przechwytywanie

Wczoraj Luke James ujawnił okładkę do nadchodzącego wielkimi krokami debiutanckiego albumu, który ukaże się 26. września. Nie mogę się doczekać. Natomiast już teraz Luke zdecydowanie podgrzewa atmosferę, a to za sprawą nowego teledysku. Obrazek cechują ciemne i prowokacyjne sceny, kobiety i pozbywanie się ubioru. Zachęcająco?

Okładki i tracklista debiutu Luke’a Jamesa

LukeJamesStandard-600x600

Wśród nadchodzącej wielkiej fali debiutujących wokalistek nie zabrakło także nowego męskiego głosu. Namaszczony przez producenta DanjęBeyonce Luke James już jakiś czas temu przedstawił się światu za pomocą ciepło przyjętego, nagrodzonego nominacjami do Grammy i Soul Train Awards singla „I Want You”. Trzy lata po debiutanckiej epce #LUKE na półki sklepów (i nasze) trafi wreszcie oficjalny longplay. Premiera albumu Luke James zaplanowana jest na 25 września, prezentujemy Wam tracklistę oraz okładki — dwie, jako że wydawanie albumów w wersjach standard i deluxe to już praktycznie norma. Jak widać, na albumie znajdą się zarówno ostatnie single muzyka, jak i najlepiej już osłuchane „I Want You”. Warto zauważyć, że dla Luka’a album solowy to album solowy i poza Grubym Ryśkiem nie znajdziemy tu żadnego więcej gościnnego występu.

1. „Love XYZ”
2. „Dancing In The Dark”
3. „Don’t Do It (Interlude)”
4. „Trouble”
5. „The Run”
6. „Glass House”
7. „Exit Wounds”
8. „TimeX (Interlude)”
9. „Options feat. Rick Ross”
10. „Insane / Bombin’ Out (Interlude)”
11. „I Want You”
12. „Exposé”
13. „Make Love To Me”
14. „Options (WolfJames Version)”
15. „Stay With Me”

LukeJamesDeluxe-600x600

Nowy utwór: Luke James „Stay With Me”

lukejames-stay-with-me500x500

„Stay With Me” cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród artystów. Wśród wielu coverów znalazł się również wokalny popis Luke’a Jamesa, który jest idealną opcją na dobranoc. To emocjonalne wykonanie ballady, gdzie wokalista odkrywa swoją duszę można umieścić wśród najlepszych „adaptacji” utworu Brytyjczyka, Sama Smitha. Debiutancki krążek już od 23 września na półkach sklepowych, a tymczasem zapraszam do zapoznania się z wersją Jamesa.

Nowy teledysk: Luke James „Options”

457339_459426140764535_600607258_o

Ostatnia wzmianka o tym panu wywołała niemałe zachwyty żeńskiej części naszych czytelników. Nie ma co się dziwić, Luke James jest bardzo przystojnym mężczyzną, ma jednak więcej do zaoferowania niż swój wygląd. Otrzymaliśmy od niego klip do „Options”, utworu, który już od pierwszego przesłuchania zagościł na mojej liście. Zdecydował się na prostą koncepcję, skupił się na samej piosence i tekście, a nie efektach wizualnych. Czekam na więcej tak dobrych produkcji.

Nowy teledysk: Luke James feat. Rick Ross „Options” (Lyric Video)

457339_459426140764535_600607258_o

Jeśli nazwisko Luke James nie jest Wam jeszcze znane, to czas nadrobić zaległości. Bo nie bez powodu ten pan przez rok był w trasie koncertowej z Beyoncé. Luke wciąż szykuje się do wydania swojego debiutanckiego albumu, który ma ujrzeć światło dzienne 23 września. Tymczasem otrzymujemy od niego lyric video do bardzo emocjonalnej piosenki „Options”, w której gościnnie pojawia się Rick Ross. Muszę przyznać, że mnie akurat ten utwór bardzo poruszył. I ma na to wpływ zarówno warstwa liryczna, jak i wokalna. Niedługo udostępniony zostanie oficjalny teledysk, na który czekam z niecierpliwością.

Nowy teledysk: Luke James „Strawberry Vapors”

luke-james
Po udanym teledysku do kawałka „Oh God” Luke James ponownie łączy siły z Sarą McColgan. Tym razem otrzymujemy mroczny teledysk do „Strawberry Vapors” z epki Whispers In the Dark. Mimo, że od jej wydania minął już rok, James cały czas promuje materiał. Zapewne związane jest to z ciągłym przekładaniem premiery właściwego albumu, który przez napięty grafik koncertowy wokalisty (Luke otwiera koncerty Beyoncé podczas kolejnej części jej trasy w Stanach) nie może zostać ukończony. Takie obrazki jednak w pełni wynagradzają czekanie, sprawdźcie surrealistyczne wideo do „Strawberry Vapors” poniżej.

Rozdano Soul Train Awards 2013

1108130-shows-sta-2103-highlights-kieth-sweat-performs
Jeśli zastanawiacie się co skłoniło nas, by rozpocząć tydzień z Soul Train Awards na naszym facebookowym profilu, już odpowiadamy — statuetki pędzącego soulowego pociągu zostały przyznane wczoraj po raz dwudziesty szósty. O historii STA, nagrodzonych artystach czy też ich piosenkach i klipach, będziemy jeszcze informować na facebooku, także bądźcie uważni. Póki co, sprawdźcie jak prezentowały się gwiazdy (Jennifer Hudson, Tamar Braxton, K. Michelle, Keith Sweat, Faith Evans… lista jest naprawdę długa!) na scenie, nie tylko śpiewając, ale także odbierając statuetki. Triumfować mogą m.in. Tamar Braxton oraz Robin Thicke, ale to, że „Blurred Lines” zostało nagrodzone, już specjalnie nikogo nie dziwi. Gratulujemy!

Centric Certified Award: Luke James
Best New Artist: K. Michelle
Best R&B/Soul Male Artist: Miguel
Video of the Year: Janelle Monáe feat. Erykah Badu „Q.U.E.E.N”
Best Gospel/Inspirational Performence: Tye Tribbett „If He Did It Before… Same God”
Album of the year: Kendrick Lamar Good Kid, M.A.A.D City
Best Hip-Hop Song of the Year: Wale feat. Tiara Thomas „Bad”
Best R&B/Soul Female Artist: Tamar Braxton
Song of the Year: Robin Thicke feat. Pharrell & T.I. „Blurred Lines”
The Ashford & Simpson Songwriter’s Awards: Tamar Braxton Love & War
Best Dance Performence: Ciara „Body Party”
Best Collaboration: Robin Thicke feat. Pharrell & T.I. „Blurred Lines”
Best Independent R&B Soul Perfoemnce: Ashanti „Never Should Have”

Nowy utwór: Luke James „Love No More”

Luke-James-Love-No-More
Luke James prezentuje fanom kolejny nowy utwór i właściwie trudno powiedzieć, żeby był to singiel promujący jego debiutancki album. Bo o nim, czyli Made to Love, jak na razie nie wiadomo nic. James wyraźnie nie śpieszy się z wydaniem krążka, dlatego słuchacze muszą zadowolić się kawałkiem „Love No More”. O ile prawie zawsze utwory Luke’a wpadały mi w ucho, to balladowa odsłona wokalisty do mnie nie trafia. Kawałek strasznie szybko zaczyna zwyczajnie nudzić, w czym nie pomaga również stonowana produkcja Hit-Boya. Jeśli „Love No More” ma nie trafić na żaden projekt wokalisty, lepiej puścić ten utwór w niepamięć.

Nowy teledysk: Luke James feat. Hit-Boy „Oh God”

970484
O ile dobrze pamiętam, w kwietniu ukazał się teledysk do „I.O.U.” Luke’a Jamesa, który był pierwszą częścią jego miłosnej historii. Dzisiaj otrzymujemy dalsze losy zakochanych w klipie do „Oh God” pochodzącego z ubiegłorocznego mixtape’u Jamesa Whispers in the Dark. Trochę szkoda, że nie jest to nowy singiel, ale wyprodukwany przez Danję kawałek pasuje do filmowego obrazka znakomicie. Luke dosłownie walczy o ukochaną kobietę z innym facetem (w tej roli Kevin Cossom), a gdzieś tam kręci się również gościnnie rapujący Hit-Boy. Czy utwór trafi także na  debiutancki album Jamesa Made to Love? Trudno powiedzieć, ale wiadomo, że wokalista ponownie współpracuje przy nim z Danją oraz Salaamem Remi, Johnem Legendem, Claude’em Kelly, The Runners oraz Wale’em. Beyoncé nie mogła się mylić co do tego chłopaka, sprawdźcie koniecznie teledysk do „Oh God”.

Luke James śpiewa „I Get So Lonely” Janet Jackson

luke-james-i-want-you-i-get-so-lonely-a64-s6-ep44-fridayfeeling-sbtv
Gdzie jedzie Beyoncé, tam jest też Luke James. Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii wokalista dał specjalny występ dla SBTV, gdzie wykonał krótki, ale jakże fantastyczny mash-up swojego debiutanckiego singla „I Want You” z przebojem „I Get So Lonely” Janet Jackson pochodzącym z jej wielkiego albumu The Velvet Rope. Jestem fanem talentu Jamesa i cały czas nie mogę wyjść z zachwytu nad jego falsetem. Chcielibyście, żeby to Luke wystąpił przed warszawskim koncertem Beyoncé?

Luke James i Bridget Kelly remiksują „I.O.U.”

Luke-James-Bridget-Kelly
Dobra passa Luke’a Jamesa trwa. Sama Beyonce wybrała go ostatnio jako support na wybranych koncertach trasy „Mrs. Carter Show”. Do Polski niestety nie zawita, a przynajmniej nie tym razem, bo kariera Jamesa rozwija się coraz lepiej. Singiel „I.O.U.” odniósł spory sukces i jego remiks jest również warty uwagi. Wszystko za sprawą Bridget Kelly, która udziela się w nim wokalnie. Ależ zmysłowy duet się zrobił! W sumie jak się połączy dwójkę młodych i utalentowanych ludzi nie może wyjść inaczej, a przynajmniej w  tym przypadku wszystko współgra doskonale. Posłuchajcie!

Nowy teledysk: Luke James „I.O.U.”

164636_461428700592620_189462019_n
Niezwykle romantyczną opowieść przedstawia nam Luke James w swoim najnowszym teledysku do utworu „I.O.U.”. Nakręcony w Nowym Jorku obrazek ukazuje nierozłączoną parę, która tylko z pozoru wydaje się idealna. On kupuje jej różę, a ona (strasznie brzydka swoją drogą) zabawia się z innymi. Jak się zakończy ta historia? Dowiemy się w następnym teledysku Jamesa. Dodatkowo poniżej możecie obejrzeć kulisy powstawania wideo.