Wydarzenia

lulu james

Nowy utwór: Moon Boots feat. Lulu James „Tear My Heart”

moon_boots_lulu-james_tear_my_heart

Amerykański DJ, tworzący do tej pory muzykę dla innych wykonawców, poszedł w ślady niektórych artystów i wypuścił swój debiutancki singiel. Do współpracy zaprosił nietuzinkową Lulu James. „Tear My Heart” wypełnione jest klasycznym house’owym bitem i oryginalnym soulowym wokalem Lulu. Dominujące w kawałku syntezatory, przeplatają się w tle z pulsującymi dźwiękami disco. „Tear My Heart” zapowiada długogrający debiut Moona First Landing, który ukaże się w tym roku.

Nowy teledysk: Lulu James „Colours”

lulu_james_colours_soulbowlpl

Nieprzeciętność w wyrażaniu uczuć to główna cecha opisująca Lulu James. Za każdym razem w jej klipach zobaczyć można nietypowe sceny nacechowane emocjonalnie. Tym razem artystka wypuściła nowy teledysk, w którym w typowy dla niej sposób pokazuje jak pokochać własne niedoskonałości. Momentami odnosi się wrażenie, że James odpływa w swoich tekstach, żeby nie zwariować w otaczającym ją świecie. „Colours” jest minimalistyczną kompozycją z twardym mocnym bitem, w której Lulu uprawia wokalną akrobatykę. Singiel zwiastuje epkę o tym samym tytule, a ukazać się ma ona 12 grudnia. Jednym z kawałków na wydawnictwie, jest wspominane przeze mnie wcześniej „It’s the Time”. Sprawdźcie poniżej klip oraz okładkę i tracklistę EP Colours.

Spis utworów Colours:

1. „It’s the Time”
2. „Falling”
3. „Colours”
4. „Hands Up”
5. „Tiger Balm”

colours_lulu_jeames_ep_soulbowlpl

Nowy teledysk: Lulu James „It’s the Time”

lulu_james_soulbowlpl

Lulu James dała się poznać jako artystka o niebywałym poczuciu estetyki, która nie boi się dotknąć wysublimowanych dźwięków. Jej teledyski to małe dzieła sztuki, a muzyka spod znaku soulu okraszona jest ciekawą elektroniką. Brytyjka powróciła właśnie z nowym kawałkiem i klipem. Utwór został napisany przez wokalistkę w trudnych życiowych chwilach, dlatego w teledysku do „It’s the Time” panuje chaos odzwierciedlający wewnętrzne demony, z którymi Lulu próbuje rozprawić się na dobre. Wideo w połączeniu z mocnym przenikliwym bitem i soulowym płynącym wokalem James tworzy silny przekaz. Jestem pod ogromnym wrażeniem oryginalności tej wokalistki. Sprawdźcie poniżej najnowszą propozycję.

Nowy utwór: Mao Ra Sun feat. Lulu James „I Won’t Take You Back”

maoraesun-lulujames

To co najbardziej lubię u brytyjskich wykonawców to niezwykła, naturalna wręcz płynność i przenikanie się różnych gatunków oraz zmysł do łączenia pojedynczych elementów w nowe, wyraziste formy. Mao Ra Sun to producencki duet, który nie ujawnia swoich tożsamości, bo ceni sobie najbardziej to, że muzyka elektroniczna może być oceniana nie na podstawie tego, kto ją stworzył, ale wyłącznie dzięki temu jak brzmi. Zamieszkujący Brighton artyści do najnowszej produkcji zaprosili jedną z moich ulubionych wyspiarskich wokalistek — obdarzoną wyjątkowym wokalem Lulu James. Mao Ra Sun, zgodnie ze swoimi założeniami, na fundamencie złożonym z leniwych synthów i pulsującego basu chcieli nagrać utwór, który swoją stylistyką nawiąże do slow jamów z ery albumu Control Janet Jackson. Trzeba przyznać, że w „I Won’t Take You Back” Brytyjczykom udało się niezwykle wskrzesić zmysłowe, bedroomowe R&B, ułożyć je na poduszce z elektronicznych dźwięków i rozpalić emocje dzięki soulfulowej mocy głosu Lulu James. Romans doskonały.

Nowy teledysk: Lulu James „Beautiful People”

lulujames-beautiful

Lulu James nie jest jeszcze wyjątkowo rozpoznawalna, jednak ta sytuacja może się zmienić chociażby za sprawą jej nadchodzącego występu w Polsce — dokładnie 1 sierpnia artystka pojawi się w sopockiej Zatoce Sztuki Beach Club. Pochodząca z Tanzanii, ale od dawna mieszkająca w Wielkiej Brytanii Lulu prezentuje teledysk do utworu „Beautiful People”. Kompozycja zwiastuje epkę Blackout, która ukaże się najprawdopodobniej jesienią. Bogaty w piękne ujęcia klip ma, zgodnie z zamysłem wokalistki, nieść pozytywną energię, która spowoduje, że ludzie odkryją w sobie piękno, niezależnie kim są i gdzie się znajdują. Lulu James jest o tyle specyficzną postacią, że za każdym razem, gdy na nią patrzę odnoszę wrażenie, że przywiązuje ogromną uwagę do najmniejszych detali składających się na jej wizerunek. Różne inspiracje muzyczne (od soulu po elektronikę) przeplatają się gdzieś z modą, co tworzy całkiem ciekawy efekt. Warto śledzić dalsze losy tej artystki, a o jej zaletach niech poświadczy poniższy utwór i teledysk.

Jessie Ware, Delilah i Lulu James w Sopocie

zszt

Zatoka Sztuki Beach Club w Sopocie zaprasza na gorące, koncertowe lato. Jeśli jeszcze nie zaplanowaliście swojego obowiązkowego, wakacyjnego wypoczynku nad morzem, to koniecznie zaznaczcie w kalendarzu trzy daty: 26 lipca oraz 1 i 15 dzień sierpnia, najlepiej z dopiskiem „kierunek: Trójmiasto”. W muzycznym rozkładzie jazdy sopockiego klubu nie zabrakło bowiem propozycji dla fanów Miskowych brzmień. Pierwsza data łączy się z wizytą Jessie Ware. Brytyjka już niejednokrotnie gościła w naszym kraju, ale polskiej publiczności wciąż mało i, co najważniejsze, sama wokalistka bardzo chętnie do nas wraca. Zaledwie kilka dni później na scenie pojawi się pochodząca z Tanzanii Lulu James, która z pewnością zaprezentuje premierowe kawałki z EP-ki Blackout. Na dokładkę, w połowie sierpnia kompozycje ze swojego debiutanckiego albumu From the Roots Up (chociaż liczymy też na kilka nowości) przypomni Delilah. Czegoś jeszcze potrzeba na zachętę? Ponoć pogoda ma być wyśmienita! Szykujcie zatem drobne na bilety, których sprzedaż ruszy w najbliższą sobotę. Dodatkowe informacje znajdziecie tutaj.

Nowy utwór: Lulu James „Beautiful People”

Przechwytywanie

Minęło już ponad pół roku, od kiedy ostatni raz pisaliśmy o Lulu James. Ta obdarzona pięknym głosem pochodząca z Tanzanii wokalistka, powraca z nowym utworem, obok którego nie da się przejść obojętnie. Jest to pierwszy kompozycja z jej nadchodzącego EP Blackout. Wydaje się, że jest to dość spokojny utwór, jednak warstwa basowa i unikalna linia melodyczna podkreślająca świetny głos Lulu eksponuje ciemniejszy charakter utworu. Liczymy na więcej nowości od tej pani.

Nowy teledysk: Lulu James „Sweetest Thing”

lulujamessweetest

Najnowszy singiel Lulu James doczekał się teledysku. Właściwie jest to najprostszy obrazek spośród tych, które do tej pory prezentowała artystka i taka forma zdecydowanie pasuje do utworu „Sweetest Thing”. Nie ma tutaj tak wielu zmian scenografii, jak miało to miejsce w przypadku klipu do „Step By Step„. Pozostały jednak ładne zdjęcia i ciekawe stylizacje, w których Lulu wygląda jak zawsze — znakomicie.

Nowy utwór: Lulu James „Sweetest Thing”

lulujames-sweetestthing

Od chwili, gdy usłyszałem utwór „Closer” uważnie śledzę poczynania Lulu James. W jej twórczości zacierają się granice między taneczną muzyką elektroniczną, soulem i popem, a charakterystyczny głos wokalistki sprawia, że słucha się jej z dużą przyjemnością. Lulu wystąpiła w ostatnim czasie na kilku festiwalach w Europie, a w październiku będzie towarzyszyć Ellie Goulding podczas jej brytyjskiej trasy koncertowej. Po poprzednim singlu „Step By Step” przyszła pora na wydanie kolejnego utworu. „Sweetest Thing” to utrzymana w wolniejszym tempie, ale niezwykle bujająca i wpadająca w ucho kompozycja. Jeśli tęsknicie za słońcem i odczuwacie niekorzystny biomet, poniższy singiel powinien poprawić nastrój.

Nowy teledysk: Lulu James „Step By Step”

lulujamessbs

Lulu James to wokalistka urodzona w Tanzanii, ale mieszkająca od najmłodszych lat w Wielkiej Brytanii. Jej twórczość można najprościej scharakteryzować jako połączenie tanecznej muzyki elektronicznej z elementami soulu. Taka mieszanka doskonale wpisuje się w panujące obecnie na Wyspach trendy, a dodatkowo przywodzi na myśl niektóre z klubowych hitów lat dziewięćdziesiątych wyróżniające się rytmiczną melodią i silnymi wokalami o ciepłej barwie. O Lulu wspominaliśmy już przy okazji jej poprzedniego singla „Closer”. Kolejny zaprezentowany przez nią utwór „Step By Step” jest utrzymany w podobnej stylistyce i świadczy o tym, że wokalistka nadal podąża tą samą muzyczną ścieżką. Obrazek do nowego singla ma, zgodnie z interpretacją samej Lulu, przedstawiać cztery żywioły – ogień, wodę, ziemię i wiatr. Teledysk wśród odbiorców budzi pewne kontrowersje, a w komentarzach pojawia się słowo, o którym wspominać nie będę. Niezaprzeczalny jest jednak fakt, że Lulu James konsekwentnie buduje swój własny wizerunek, zarówno od strony muzycznej, jak i wizualnej. Sprawdźcie koniecznie, jak wygląda i brzmi „Step By Step”, a dla porównania teledysk do poprzedniego numeru „Closer” możecie zobaczyć tutaj.