mac miller

Recenzja: Mac Miller GO:OD AM

mac-miller-good-am-album-cover-art-2015-500x500

Mac Miller

GO:OD AM (2015)

Warner Bros/REMemeber

Wielu raperów może zazdrościć Macowi Millerowi tego, że mając zaledwie 23 lata jest zarówno dojrzałym tekściarzem, jak i muzykiem. W tak młodym wieku osiągnął praktycznie muzyczne K2. Po ocierającym się o geniusz albumie Watching Movies With the Sound Off przyszedł czas na GO:OD AM — prawie tak samo dobrym, jednak zupełnie innym…

WMWTSO wyróżniało się specyficznym, ćpuńskim, psychodelicznym klimatem. Cały album był bardzo spójny, gdzieś pomiędzy muzyką a wersami unosiły się opary różnego rodzaju specyfików. Mocno dało się odczuć, że Mac jest pogubiony we własnym świecie do czego z pewnością przyczynił się sukces (zasłużony), czy też Los Angeles, w którym doświadczył zepsucia. Teraz wiele się zmieniło. Przeprowadzka do Nowego Jorku (gdzie zawsze chciał mieszkać), apartament zamiast nielubianej rezydencji, no i przede wszystkim zmiana wytwórni. Zmiany pozwoliły uciec od problemów takich jak depresja, czy słabość do szerokiej gamy używek. Od razu słychać, że muzyka jest bardziej optymistyczna, weselsza i nie posiada paranoicznych znamion. Miller zdaje się również bardziej luźno podchodzić do życia i widzieć jego jaśniejsze strony. Całkowicie jednak nie schował do szuflady tekstów o podróżach w głąb siebie, czy obserwacji zabieganego społeczeństwa. Świadczy o tym chociażby „Brand Name” (mocno w stylu starego McM), gdzie raper z Pittsburga porusza temat korporacji i miłości do ich produktów. W „Ascension”, na spokojnym, plumkającym bicie (sampel z Curtisa Mayfielda), Mac Miller skacze z problemu na problem, zahaczając o swoją pozycję w rap grze, religię, a przy tym rzuca takie wersy: „I met God before I ever stepped into a church and that motherfucker still owe me money”. Tak dobrych linijek na tym albumie jest mnóstwo i bardzo dużo z nich jest przewiniętych mistrzowsko. Wolniej, szybciej, podśpiewując, mówiąc, szepcząc — do wyboru, do koloru.

McCormick w kolejnych wywiadach podkreśla fakt, że musi dobrze znać się z ludźmi, z którymi współpracuje. Jednym tchem wymienia takie osoby jak SchoolboyQ, Ab-Soul czy Vince Staples, a jako jednego ze swoich najlepszych przyjaciół (nie tylko ze sfery muzycznej) podaje Thundercata. Co ciekawe, pełnoprawną zwrotkę na GO:OD AM z wymienionych raperów „dostał” tylko Ab-Soul, natomiast pozostali użyczyli swoich głosów w śladowych ilościach, będąc bardziej uzupełnieniem numerów w postaci mówców/lektorów. Sumując gości — Lil B, Chief Keef, Little Dragon — najlepiej wypadł Miguel, który wzbogacił „Weekend” do tego stopnia, że jest jednym z lepszych numerów na płycie. Muzycznie poziom jest bardzo wysoki, za co odpowiadają w większości ID Labs. Choć płyta różni się klimatem i brakiem spójności, którą usłyszeliśmy na WMWTSO. Przekrój bitów jest szeroki. Znajdziemy tu klasyczne bujające podkłady („Brand Name”) jak i połamańce („When in Rome”), a także spokojne mało inwazyjne („Ascension”).

Gdyby kilka słabszych numerów, takich jak „When in Rome”, „Cut the Check” czy „Time Flies” zbliżyć klimatem do „Break the Law”, „Jump” albo „Clubhouse”, otrzymalibyśmy kompletną płytę. Mimo wszystko GO:OD AM słucha się rewelacyjnie. Autor albumu ma dar do trzymania słuchacza przy głośniku, a przy tym ma wiele do powiedzenia. Kilka dni temu na Twitterze Andrzej Cała napisał, że nikt tak jak Mac Miller nie potrafi opowiadać o pustce i samotności. Jest to najlepsze podsumowanie jego najnowszej twórczości, jak również płyty, o której teraz mowa. Gość ma wszystko — niesamowity talent od rapu poprzez śpiew, aż do grania na instrumentach. Ma przed sobą jeszcze wiele lat muzycznej drogi i to powinno być dla wszystkich fanów najważniejsze. On nie będzie odcinał kuponów i brał jeńców. Czekajmy więc na kolejne albumy tego młodego wariata, bo… nie wiemy czego się spodziewać.

Nowy teledysk: Mac Miller „Clubhouse”

Przechwytywanie
Jak tam, słuchaliście już GO:OD AM? Z przyjemnością polecamy ostatnie wydawnictwo Mac Millera, na którym raper prezentuje (zaskakująco) świetny materiał. Muzyk doczekał się nawet współpracy z legendarną już firmą GoPro i to właśnie dzięki ich kamerom powstał najnowszy klip „Clubhouse”. Trochę dziwi mnie ta basenowa sceneria, ale muszę przyznać, że podwodne sceny ogląda się co najmniej przyjemnie. Wciskajcie play poniżej, żeby zobaczyć jakie taneczne sztuczki potrafią baletnice Millera. Miłego!

Nowy teledysk: Mac Miller „Brand Name”

mac-miller-good-am-album-cover-art-2015-500x500

Nie tylko Kuba Knap świętuje dzisiaj premierę swojej płyty. Mimo, że kilka dni temu w sieci pojawił się odsłuch albumu GO:OD AM, to właśnie dzisiaj album oficjalnie pojawia się w obiegu. No i przecież fajnie jest przy takiej okazji pokazać jakieś video prawda? Prawda. „Brand Name”, bo tak nazywa się singiel to opowieść o skomercjalizowanym świecie w którym wszystko jest marką. W obrazku możemy zobaczyć korpo Mac Millera, który siedzi ze słuchawkami przy biurku i ogarnia papierkową robotę. Niecodzienny widok, nawet jak na klip.

 

Nowy album: Mac Miller GO:OD AM

mac-miller-good-am-album-cover-art-2015-500x500

Po genialnym Wathing Movies With the Sound Off musieliśmy 2 lata czekać na kolejną legalną produkcję Mac Millera. Płyta zatytułowana GO:OD AM ujrzy światło dzienne 18 września, jednak już teraz możemy legalnie odsłuchać stream nowego krążka. Płyta nie jest tak psychodeliczna jak poprzednia, ale Malcolm trzyma bardzo wysoki poziom zarówno tekstowo i muzycznie. Wystarczy spoilerów. Sami wrzućcie to na głośniki, a niedługo recenzję albumu będziecie mogli przeczytać u nas.

0

Nowy teledysk: Mac Miller „100 Grandkids”

Przechwytywanie
Tęskniliście za Mac Millerem? Ku Waszej i naszej radości, raper powraca z nowym singlem „100 Grandkids”. Teledysk do tego kawałka możecie obejrzeć poniżej. Niech jednak obrazek w tym poście Was nie zmyli — dzieci i teatrzyk zwierzątek nie jest w stanie wyprzeć prawdziwej natury Maca, która przejawia się chociażby w tym wersie, cytuję — A hundred G’s in my jeans, I’m a genius. Trochę mi to przypomina stylistyką Eminema, choć podopieczny Dr. Dre miał w sobie o wiele więcej ironii i sarkazmu. Nowy album Millera, zatytułowany GO:OD AM, ukaże się w sklepach 18 września. Czekamy!

Nowy utwór: Mac Miller feat. Schoolboy Q „Melt”

macmiller-peterock

Rok temu Mac Miller wydał LP, Watching Movies with the Sound Off. Dziś, jeśli wierzyć plotkom, dostajemy pierwszy singiel z kolejnej płyty uzdolnionego rapera. W kawałku produkcji Pete Rocka gościnnie słyszymy reprezentanta TDE i autora Oxymoron. Lekko brzmiące klawisze, dobra linia basowa oraz odgłos padającego deszczu w tle tworzą naprawdę przyjemny klimat. Aż idzie się… roztopić ;) Sprawdźcie poniżej, o czym mowa i jak Larry Fisherman płynie po bicie.

Nowy mixtape: Mac Miller Faces

mac-miller-faces-mixtape-590x590
Kilka dni temu otrzymaliśmy całkowicie darmowy mixtape Faces od Mac Miller’a. Młody raper z Pittsburga udostępnia nam aż 24 utwory, na których oprócz samego gospodarza możemy usłyszeć takich artystów jak Rick Ross, Earl Sweatshirt, Schoolboy Q, Mike Jones, Vince Staples i wielu innych. Jak na Mac Miller’a to wyjątkowo spójny projekt, jeśli raper nadal będzie działał w taki sposób, to jego trzeci studyjny album może okazać się naprawde dobry. Mixtape Faces do pobrania pod tym adresem.

„Hip hop zawsze był przesiąknięty testosteronem” — MC Melodee dla soulbowl.pl

Untitled-1
Dziś prawdziwych raperek już nie ma? A gdzie tam. Pogadaliśmy sobie nawet z jedną z nich. Cały wywiad z MC Melodee do przeczytania po skoku. (więcej…)

Nowy utwór: Larry Fisherman feat. Treejay „Erica’s House”

artworks-000066986310-qkmu9s-t500x500Mac Miller jako Larry Fisherman otwiera nowy rok numerem „Erica’s House” z gościnnym udziałem swego wieloletniego kompana oraz hypemana Treejaya. Na dosyć surowym bicie, którego produkcją zajął się sam Miller we współpracy z ID Labs, raper wspomina m.in. o powrocie ze swej rezydencji do domu matki, Davidzie Hasselhoffie, a także innym popularnym białym raperze.

Zapowiedź płyty: Ariana Grande Yours Truly

ariana

Już od jakiegoś czasu chciałem napisać coś o Arianie Grande, która jest najlepszym przykładem na to, że nie zawsze nastolatki upatrują swoich idoli tam, gdzie nie powinny. Zaledwie 20-letnia Ariana Grande porównywana jest do Marii Carey czy Whitney Houston i faktycznie coś jest na rzeczy, bo jej kawałki brzmią jak R&B sprzed dwudziestu laty i aż dziw bierze — osiągają przy tym rzeczywiste sukcesy w mainstreamie, choć może nie tak spektakularne jak Whitney czy Mariah na początku swoich karier. Pierwszy singiel Ariany „The Way” z Makiem Millerem, o którym mogliście słyszeć, trafił do dziesiątki na amerykańskim Hot 100, a kolejny „Baby I” będący czymś w rodzaju wehikułu czasu i nowego muzycznego wcielenia vintage’owej Marii — uplasował się ostatnio odrobinę niżej na lokacie #21.

I w zasadzie to właśnie „Baby I” jest jak dotąd tym z momentów w karierze młodej piosenkarki, któremu należałoby się przyjrzeć bliżej. Bo kto teraz tak nagrywa i przy tym trafia na czołowe lokaty list przebojów? „Baby I” to idealny kawałek na lato — słodki, wysmakowany, w starym stylu. Ale na horyzoncie widać już kolejny, wcale nie gorszy numer, nagrany wspólnie z Big Seanem, „Right There”, który, o ile się nie mylę, można od dzisiaj znaleźć na iTunes.

Jeśli tak dalej pójdzie i wszystkie z 12 utworów na zapowiadanym na 3 września, debiutanckim Yours Truly będą na tym poziomie, co trzy dotychczasowe single, to Ariana Grande bez problemu wygra miejsce wśród najlepszych tegorocznych płyt, gdzieś między My Bloody ValentineKyary Pamyu Pamyu. Ale czemu się tu dziwić skoro wśród producentów płyty znaleźli się Harmony Samuels i legendarny Babyface? Poniżej, w celu zaostrzenia apetytów, jeszcze tylko tracklista płyty, a my obiecujemy informować co dalej słychać u Ariany.

1. „Honeymoon Avenue”
2. „Baby I”
3. „Right There” (featuring Big Sean)”
4. „Tattooed Heart”
5. „Lovin’ It”
6. „Piano”
7. „Daydreamin'”
8. „The Way” (featuring Mac Miller)”
9. „You’ll Never Know”
10. „Almost Is Never Enough” (with Nathan Sykes)
11. „Popular Song” (with MIKA)
12. „Better Left Unsaid”

Rapowa trójca pod wodzą Yeezusa na szczytach Billboardu

colwes

Zgodnie z oczekiwaniami Yeezus zadebiutuje jutro na samym szczycie listy 200 najlepiej sprzedających się płyt w Ameryce. Zaraz za nim uplasują się koledzy po fachu — J. Cole (który z premedytacją przełożył premierę swojego Born Sinner na ten sam dzień) i Mac Miller. Album Westa, osnuty dość nieortodoksyjnym aparatem promocyjnym, zdołał sprzedać w pierwszym tygodniu 327 tysięcy egzemplarzy, co jest trzecim najlepszym tygodniem sprzedaży dla płyty w USA w tym roku (po The 20/20 ExperienceRandom Access Memories) i najlepszym wynikiem dla rapowego krążka od listopada 2011, kiedy Take Care Drake’a sprzedało niemalże dwukrotnie więcej egzemplarzy (631 tysięcy). I choć był to pod względem sprzedaży najgorszy tydzień otwarcia w karierze Westa, Kanye zdobywa tym samym swój szósty numer jeden na liście albumów (tyle samo co Eminem; wśród raperów wyprzedza ich jedynie Jay-Z z 12-stoma). Według wczesnych prognoz ekspertów Yeezus miał sprzedać w pierwszym tygodniu nawet pół miliona kopii. Tymczasem wyprzedził Born Sinner J. Cole’a zaledwie o włos (298 tys. kopii), podczas gdy Watching Movies With the Sound Off sprzedało się w nakładzie 102 tysięcy. Tuż za nimi, na pozycji 4., uplasowała się Kelly Rowland z Talk a Good Game.

Wcześniej Yeezus zdążył zdobyć już szczyty list przebojów w Australii, Nowej Zelandii i Zjednoczonym Królestwie.

Video: Mac Miller i The Internet na żywo

macvnbk (1)

Niezrażony negatywnymi recenzjami Blue Slide Park Mac Miller nastawia słuchaczy na premierę swojego drugiego solowego albumu. Tracklista Watching Movies with the Sound Off z miejsca kusi nas featuringami (Ab-Soul, ScHoolboy Q, Action Bronson, Jay Electronica, Earl Sweatshirt) oraz selekcją producentów (Diplo, Flying Lotus, Pharrell Williams). Co premiera albumu nam przyniesie – przekonamy się już 18 czerwca (czyli tego samego dnia, którego nowe albumy wydają KanyeJ.Cole), póki co polecamy filmik z wykonaniem na żywo „Objects In The Mirror”. Wyprodukowany prze Pharrella utwór jest prawdopodobnie pozostałością po nigdy nie powstałej epce rapera na bitach The Neptunes. Występ poniżej odbył się bez udziału pana Williamsa, ale możemy za to usłyszeć tutaj niezawodnych muzyków z The Internet.

Mac Miller podaje datę premiery drugiej solówki

Pochodzący z Pittsburgha artysta za pośrednictwem Twittera podał datę wydania swojego drugiego solowego albumu. Kontynuacja Blue Slide Park będzie nosiła interesujący tytuł Watching Movies With The Sound Off i trafi na sklepowe półki 18 czerwca. Przygotowując się do premiery raper kilkanaście dni temu zaprezentował pierwszy singel z krążka zatytułowany „S.D.S”, którego produkcją zajął się sam Flying Lotus. Na pozór dwoje całkiem innych artyśtów połączyło siły i udało im się osiągnąć interesujący efekt – kawałek możecie sprawdzić tutaj. Czy Mac zmieni kierunek i brzmienie na nowym albumie? Zapiszcie datę 18.06 w kalendarzu i sprawdźcie sami!

Mac Miller ogłasza tytuł drugiego albumu

Dobra wiadomość dla wszystkich fanów Maca Millera. Raper za pośrednictwem Twittera ogłosił dzisiaj tytuł swojego nowego albumu. Brzmi on Watching Movies With The Sound Off i ma ukazać się na początku 2013 roku. Jeszcze w tym mamy otrzymać epkę Pink Slime nagraną razem z Pharrellem Williamsem. Jaki okaże się następca Blue Slide Park? Czas pokaże.

Nowy teledysk: Mac Miller feat. Casey Veggies & Joey Bada$$ „America”

Nie jestem fanką Maca Millera. Jednak Casey Veggies to pan z Odd Future, więc o nim na pewno warto było wspomnieć. Utwór w wykonaniu 3 raperów troszkę nudnawy. Klip za to bardzo ładny. Komiksowe animacje w połączeniu z „żywym” obrazem podobają mi się od czasu „Good Life” Kanye. Wydaje mi się, że u Millera motyw ten wyszedł jeszcze lepiej.

Nowy utwór: Mac Miller & Pharrell Williams „Onaroll”

Mac Miller już dłuższą chwilę gada o swym nowym projekcie Pink Slime, którego podjął się wraz z Pharrellem. Na szczęście, nie tylko gada: właśnie wypuścił do internetu jego pierwszą próbkę. Beat jest potwornie uzależniający, jest świetnym miejscem dla Pharrella do złożenia swoich wokali. Lirycznie jest bardzo wulgarnie zabawnie. Aż miło wrócić do początku utworu. Świetna kolaboracja, panowie! „What more could you ask for?” Czekam na więcej.

Sukces Maca Millera

mac_miller_-_blue_slide_park_-_album_cover

Minął właśnie tydzień od premiery debiutanckiego albumu Maca Millera, znamy zatem wyniki jego sprzedaży. Już pierwsze prognozy wskazywały, że wynik może zbliżyć się do stu tysięcy, a tutaj proszę – ponad 148 tys kopii sprzedanych w Stanach. Jest to zaskakująca i bardzo imponująca liczba – kto by pomyślał, że 19-latek, o którym rok temu prawie nikt nie słyszał, wyda w niezależnej wytwórni płytę, która sprzeda się lepiej w pierwszym tygodniu niż np długo oczekiwany The R.E.D. Album The Game’a? Warto zaznaczyć, że Blue Slide Park zostało wyprodukowane przez nieznanych szerszej publiczności muzyków, oraz że nie uświadczymy na albumie żadnych gościnnych występów. Gratulujemy młodemu raperowi, życzymy dalszych sukcesów i zapraszamy do sprawdzenia tego albumu, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście. Dodam tylko, że wynik sprzedaży jak najbardziej zasłużony…

Mac Miller dodaje wersy do „Moves Like Jagger”

tumblr_lsapvxqwjr1qh02ye

Nikt nie lubi się przyznawać, że podoba mu się taka niska kultura. Dlatego też nie płakałam za bardzo, gdy nie mogłam napisać o tym kawałku, gdyż nie pasował on do Miski. Jednak pewnie większość z Was go zna, bo hitem był (a był nim, bo jest świetny, jak na piosenkę dance, nie oszukujmy się). Dlatego też, choć Mac Miller wiele w piosence nie zmienił, ucieszyłam się jak głupia, że mogę się z Wami tym podzielić. Jeśli nie padliście ofiarą chwytliwości tego kawałka w wakacje – po pierwszym przesłuchaniu nie zrozumiecie, w czym rzecz. Dlatego też proszę o wyrozumiałość. Na pomysł zaproszenia rapera do zmiksowania kawałka wpadł obecny producent Maroon 5 (a także masy popowych gwiazd i gwiazdeczek, ale cśśś!), Benny Blanco. Czy wybór był dobry, oceńcie sami, choć uprzedzam nic bardziej ambitnego od „I’m a rich bastard, Mick Jagger, say I got them moves. Always rolling stoned, girls call my phone let it ring, let ’em know I’m way too cool” nie znajdziecie.

Nowy utwór: Mac Miller „Love Lost”

mac-miller-love-lost

Mac Miller ma już 400 tysięcy followerów na Twitterze i z tej okazji udostępnił fanom nowy kawałek. Utwór (cover niedawnego singla zespołu The Temper Trap) bardzo różni się od dotychczasowej twórczości Mac’a, przez co spotkał się z natychmiastowym sprzeciwem konserwatywnych fanów hip-hopu. Według mnie, utalentowany raper lśni jak zwykle.

kanye-west-love-lockdown

Przy okazji – nawiązanie czy też „niezamierzone podobieństwo”?