mayer hawthorne

Mayer Hawthorne z ósmym singlem niezapowiadającym żadnej płyty

Mayer Hawthorne

Mayer Hawthorne konsekwentnie wodzi fanów za nos

„It’s been a long time, nothing happened” — rozpoczyna nowy singiel Mayer Hawthorne. Nie byłbym w stanie spuentować tego lepiej. Hawthorne w przeciągu ostatniego roku wypuścił już osiem singli, a nadal o kolejnej płycie, następcy niefortunnego Man About Town sprzed czterech lat nie wiemy nic. Tymczasem po co ktoś miałby wydawać aż tyle singli, jeśli nie miałbym zamiaru zrobić z nich płyty? Plusem w tej frustrującej sytuacji jest to, że nowe numery piosenkarza brzmią lepiej niż wcześniejsze. „Rare Changes” jest co prawda bardziej zachowawcze niż psychodeliczne „Chasing the Feeling” sprzed trzech miesięcy, ale mimo wszystko wpisuje się w jakąś tendencję zwyżkową. Tak przynajmniej to słyszę. Czy będzie z tego płyta? Głupio by wyszło, gdyby nie było. Tymczasem pogratulujmy Hawthorne’owi konsekwencji w robieniu nas w konia.

Mayer Hawthorne w pogoni

Mayer Hawthorne

Mayer Hawthorne

W pogodni za Mayerem Hawrthorne’m

Trudno nadążyć za singlową gonitwą Mayera Hawthorne’a. Nie zmienia się jedynie to, że od roku uparcie śpiewa do dziewczyny ze zdjęcia. Teraz dodatkowo pije z za dużej filiżanki i znowu babrze się w smoothsoulowym sentymentalizmie. Nie że źle, bo opublikowane w zeszłym tygodniu „Chasing the Feeling” to kolejny ładny singiel, oparty o wyrazisty, kroczący z wolna bit, jakby w opozycji do ekspresyjnych zwrotkorefrenów śpiewanych ujmującym, nieco chaotycznym wielogłosem. Takiego Hawthorne’a, choć wielu poznaliśmy, jeszcze nie było.

Uparty Mayer Hawthorne śpiewa do dziewczyny ze zdjęcia

Mayer Hawthorne

Mayer Hawthorne

Mayer Hawthorne nadal nie wydaje płyty

Na litość boską, Mayer! „Only You” to już szósty singiel, którym piosenkarz uraczył nas od połowy zeszłego roku — i trzeba mu przyznać, że jest szalenie konsekwentny, tak w stylistyce nagrań, jak i zachowywaniu milczenia na temat nadchodzącej piątej solowej płyty. Na tę chwilę po prostu wydaje co kilka tygodni kolejne numery, na okładce każdego z nich widnieje podobizna tej samej modelki, a tytuły napisano identyczną czcionką, ale o płycie jak nie było słowa, tak nie ma. Jest za to „Only You”– kolejny blue-eyedsoulowy letniaczek nawiązujący do brzmienia z początku kariery piosenkarza nie gorzej niż zeszłomiesięczne „M.O.”. Jeśli miałbym zgadywać, to powiedziałbym, że Hawthorne próbuje wypuścić cały krążek jako single, a następnie zebrać je w całość. Takie strategie stosowano już nie raz i rzadko kiedy marketingowo przynosiły dobre rezultaty — zwykle skutkowały zmniejszeniem uwagi publiczności i mediów, gdy finalnie płyta wreszcie album zbierano w całość. Mimo tego życzymy Mayerowi wszystkiego najlepszego!

Mayer Hawthorne wciąż nie zapowiada nowej płyty

Mayer Hawthorne

Mayer Hawthorne

Mayer Hawthorne prezentuje kolejną piosenkę

„M.O.” kontynuuje rozpoczętą przed rokiem przez Mayera Hawthorne’a tradycję wydawania pojedynczych singli niezapowiadających nowej płyty. Po „The Game”, „The Great Divide”, „Over” i „Healing” przyszedł czas na „M.O.”, które stylistycznie wraca do wydanego przed dekadą debiutu piosenkarza A Strange Arrangement i na pierwszy rzut ucha prezentuje się lepiej niż poprzedzające go propozycje wokalisty. Kameralny przestępujący z nogi na nogę neo/retro-soul to wciąż mocna strona Hawthorne’a. Posłuchajcie sami!

Niestrudzony Mayer Hawthorne z czwartym singlem

Mayer Hawthorne

Mayer Hawthorne wciąż nie zapowiada nowej płyty

Przyznam, że Mayer Hawthorne imponuje mi konsekwencją w wypuszczaniu kolejnych singli bez zapowiadania premiery piątej płyty. To na tyle dezorientujące, że w mediach zaczęto już informować o trwającej singlowej serii wydawniczej raczej niż o zwiastunach krążka, bo albumu rzeczywiście na horyzoncie nie widać. I to pomimo tego, że pierwsze w serii „The Game” ukazało się pod koniec czerwca, w międzyczasie piosenkarz zaprezentował jeszcze „The Great Divide” i „Over”, a teraz przyszła kolej na kiczowe synthreggaepopowe „Healing”, brzmiące trochę jak pastisz niektórych stylistycznych tropów na jego poprzedniej płycie. Hawthorne stracił trochę błysku od czasu jego znakomitego debiutu A Strange Arrangement dekadę temu i nie wiadomo kiedy z intrygującego retrosoulowego croonera przeistoczył się w autocoverującego się weterana sceny, której już nie ma. Miejmy nadzieję, że płyta jednak się ukaże, a Hawthorne udowodni nam wszystkim, jak bardzo myliliśmy się, kładąc na nim teraz kreskę.

Tuxedo zamyka rok z dwoma nowymi singlami

Tuxedo single cover

 

Funk wciąż tętni życiem dzięki Tuxedo

 
Jeżeli myśleliście, że era disco przeminęła na dobre, to się grubo pomyliliście. Tuxedo, w skład którego wchodzi Mayer Hawthorne i producent Jake One, niezmiennie podpala parkiety srogą dawką funku (do tego stopnia, że śmiem stawiać ten duet na równi z Daft Punk).

Choć właśnie skończyli azjatycką trasę, wcale nie zamierzają zwalniać tempa i przed weekendem zaczęli rozkręcać sylwestrowe nastroje dwoma mocnymi singlami, do których zaangażowali także legendarne głosy — CeeLo Greena usłyszycie w „Get The Money”, a „One Thang” zostało okraszone stylem Tony! Toni! Toné!

Jest groove.

 

Wielka podziałka Mayera Hawthorne’a

Skłamałbym, pisząc, że poprzedni singiel Mayera Hawthorne’a „The Game” spełnił moje oczekiwania jako słuchacza, które miałem względem nowej muzyki piosenkarza po powrocie z trzyletniej przerwy. Dwa miesiące później Hawthorne wrócił więc z kolejnym nagraniem — równie enigmatycznym „The Great Divide”. Jest w tym oczywiście sporo klasycznego Hawthorne’a, jest sporo 60sowego feelingu, jest nawet gitarowe solo, o którym marzył od lat i być może w tym nieco zachowawczym refrenie też jest metoda i nowy album piosenkarza, który wyda jego własna oficyna Strange Sounds, jeszcze nie wiadomo kiedy, okaże się całościowo satysfakcjonujący.

W co pogrywa Mayer Hawthorne?

Ponad trzy lata minęły już od premiery ostatniej solówki Mayera Hawthorne’a Man About Town. W międzyczasie piosenkarz zdążył wydać drugi wspólny krążek z Jake’m One jako funk-popowy duet Tuxedo, a ich trzeci ukaże się już 19 lipca. Tymczasem jego nowy solowy singiel „The Game” otwiera dla wokalisty nowy rozdział — to debiutanckie wydawnictwo jego własnej oficyny Strange Sounds. W utworze, romantycznie cytującym Motownowski soul, Hawthorne po raz kolejny wikła się w miłosne gierki, winą obarczając nie graczy, ale samą grę. Na tę chwilę nie wiemy nic więcej, ale można wyczuć, że gdzieś na horyzoncie majaczy już chyba jego kolejna solowa płyta.

Tuxedo zapowiadają nowy album!

7_142015_tuxedo-8623-super8201_c0-605-5032-3538_s885x516

Mamy dla Was świetną wiadomość! Tuxedo czyli Mayer Hawthorne i Jake One szykują nowy krążek. Album zatytułowany po prostu II, ukaże się już dwudziestego czwartego marca nakładem Stones Throw Records. Jako przedsmak chłopaki postanowili wypuścić singiel „2nd Time Around”. Tytuł mówi sam za siebie, a ja mogę powiedzieć tylko tyle, że brzmi bardzo dobrze, a najlepsze tradycje disco funku lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zostały zachowane. Jak by tego było mało, niedawno duet wystąpił w programie Jimmiego Kimmela grając właśnie nowy utwór, ale też znane już „July” z epki Fux with the Tux. Sprawdźcie poniżej.



Nowa epka: Tuxedo Fux with the Tux

fux

Mayer Hawthorne i producent Jake One odebrali z pralni swoje smokingi i powrócili jako Tuxedo. Niespodziankowa epka zatytułowana Fux with the Tux wydana została rzecz jasna nakładem Stones Throw Records i składa się jedynie z trzech premierowych utworów od zakochanego w electro-disco duetu. Gwarantuję jednak, że macie tu do czynienia z czystą esencją obranego przez nich muzycznego kierunku. Przekonajcie się zresztą sami.

Mayer Hawthorne zaskakuje nas nowym EP Party of One

mayerhawthorne

Nikt jak Mayer Hawthorne nie potrafi wprowadzić w luźny, neo-soulowy klimat, dlatego każda nowa twórczość tego artysty powoduje lekki dreszczyk na myśl chilloutowego popołudnia czy wieczoru. Party of One to kolejne po Man About Town wydawnictwo od Mayera w tym roku. Niestety, tym razem mamy tylko trzy utwory i trzy wersje instrumentalne tychże, jednak nawet taki materiał nas zadowoli w te paskudne, szare popołudnia. Więcej panie Hawthorne!

Nowy remiks: Suff Daddy feat. Mayer Hawthorne „Paper Proclamation” (Pat Van Dyke Remix)

suff-daddy-remix

Od kilku dni pogoda ma mało wspólnego z piękną polską jesienią, dlatego warto szukać wszelkich sposobów na dogrzanie i poprawę – zapewne nieco przytłumionego – nastroju. Świetną receptą na wszelkie niedogodności październikowych dni jest z pewnością muzyka. Najlepiej ta pozbawiona płaszcza i czapki. Sporo ciepła w dźwiękach można znaleźć chociażby w poniższym remiksie, który przygotował Amerykanin Pat Van Dyke, dodając do oryginalnej wersji utworu „Paper Proclamation” sporo witaminy J(azzu) i F(unku). Kompozycja pierwotnie przygotowana przez Suff Daddy’ego, na której pojawił się niezawodny Mayer Hawthorn, w nowej odsłonie zyskuje kilka dodatkowych stopni, które z pewnością choć trochę zrekompensują Wam tę niesprzyjającą jesienną aurę. Prawda, że warto się nieco ogrzać? A wystarczy jedynie nacisnąć play:

Jak już się rozhulacie, to rzućcie również uchem na oryginał:

Recenzja: Mayer Hawthorne Man About Town

Mayer Hawthorne

Man About Town (2016)

Vagrant

Muzykę Mayera Hawthorne’a zawsze charakteryzowała koktajlowa lekkość, ale jego najlepsze utwory zawierały także nutkę melancholii, dzięki której z chilloutowych czasoumilaczy przemieniały się w ponadczasowe soulowe kompozycje o życiu, miłości i przemijaniu. I choć Man About Town, jak dotąd najbardziej kompaktowy album Hawthorne’a, znakomicie wpisuje się w tradycję smooth soulowej nienachalności, zbyt często zatraca się w skąpanej promieniami kalifornijskiego słońca beztrosce, przez co odczuwalnie brak mu ostrości Where Does This Door Go. Hawthorne pogrążony w utopijnym optymizmie momentami trochę błądzi (niewątpliwie najbardziej po refrenie reggaesoulowego „Fancy Clothes”), ale koniec końców ciągnie słuchacza energicznie za rękę w głąb swojego świata. Niestety w trakcie tego nieco ponad półgodzinnego słonecznego tripu, gdzie inspiracje klasycznym Motownem mieszają się z vibe’m R&B przełomu lat 80. i 90. w wyjątkowo zachowawczy sposób, trudno z tej promienistości cokolwiek uszczknąć dla siebie. Man About Town potwierdza co prawda pozycję Hawthorne’a jako naczelnego współczesnego smoothsoulowego croonera („Breakfast in Bed”, „Comic Love”), ale jest to potwierdzenie nadzwyczaj wątłe. Nie brak artyście warsztatu i umiejętności zaangażowania słuchacza, ale trudno nie odnieść wrażenia, że Man About Town to Hawthorne na kreatywnym urlopie.

Nowy utwór: Mayer Hawthorne „Love Like That”

mayer-hawthorne
Wspominaliśmy niedawno o tym, że wielkimi krokami zbliża się premiera nowego albumu Mayera Hawthorne’a — Man About Town. Miesiąc temu ukazał się pierwszy singiel „Cosmic Love”, a teraz wyszło „Love Like That”. Słucham go już któryś z kolei raz, dlatego że to po prostu bardzo przyjemny kawałek. Oczywiście o miłości, bo o czym innym miałby być, jeśli ma taki tytuł. Kojarzy mi się trochę z Bobbim Caldwellem, ale w nieco bardziej uwspółcześnionej wersji. Obydwa single pokazują, że krążek zapowiada się naprawdę dobrze. Na deser poniżej dajemy jeszcze okładkę płyty. Premiera ósmego kwietnia.

manabouttown

Nowy utwór: Mayer Hawthorne „Cosmic Love”

cosmiclove1

Mam dla Was dwie wiadomości — jedną dobrą i drugą… też dobrą. Mayer Hawthorne właśnie ogłosił, że wiosną tego roku ukaże się jego nowy album, niestety póki co bez żadnych szczegółów dotyczących premiery lub tytułu wydawnictwa. To jest pierwsza dobra wiadomość. Druga dobra informacja jest taka, że jeśli macie już dość tego tygodnia i jedyne o czym marzycie to uciec gdzieś, gdzie nie dosięgną Was telefony, maile i spotkania, to dobrze trafiliście, wiem jak się do takiego miejsca dostać. Wystarczy usiąść wygodnie w fotelu, włączyć najnowszy utwór Hawthorne’a „Cosmic Love”, zamknąć oczy i pozwolić się przenieść w tę niezwykłą przestrzeń, wypełnioną kojącymi brzmieniami. Kosmiczny powrót do przeszłości zdecydowanie poleca się na wieczory.

Nowy teledysk: Tuxedo „Holiday Love”

tuxedo-holiday-love-video

Święta za pasem i z tej okazji mamy wysyp różnych kawałków powiązanych z tematem. Swoje numery nagrali między innymi R. KellyAloe Blacc, a teraz świąteczną niespodziankę przyszykowali dla fanów panowie z Tuxedo. Wyszedł z niej całkiem sympatyczny kawałek, do którego nakręcono romantyczny, lekko śmieszny klip – Mayer Jake pomagają sobie nawzajem przy randkach z przedstawicielkami płci pięknej, ale niestety nie zawsze wychodzi to tak jakby tego chcieli. Bardzo miło się tego słucha, równie przyjemnie ogląda, tylko ciekawią mnie dwie rzeczy. Gdzie tam jest choinka i kto śpiewa w refrenie na talk boksie? Czyżby Battlecat?

 

 

Nowy teledysk: Tuxedo „So Good”

mayerFunku nigdy mało! Mayer Hawthorne Jake One po raz kolejny jako Tuxedo, tym razem z kolejnym video. Statyczny teledysk został nagrany w Los Angeles… na kasecie. W erze wyścigu technologii i coraz wyższych rozdzielczości panowie fundują nam prawdziwy powrót do lat 80. Białe garnitury, błyszczący strój, niski budżet — a przede wszystkim świetna muzyka. Chcecie więcej? Właśnie ukazał się pełnoprawny album tego świetnego duetu a chłopaki już zapowiadają kontynuację!

 

 

Nowy teledysk: Tuxedo „Number One”

tuxZa oknem piękna pogoda, czas zatem ubrać się pół elegancko, pół sportowo i wyruszyć na kort tenisowy. Taki abstrakcyjny sposób na spędzenie pierwszych ciepłych dni 2015 roku proponują Mayer HawthorneJake One w klipie do utworu „Number One”. Utwór będący bardzo, bardzo ugrzecznionym coverem „Ain’t No Fun (If the Homies Can’t Have None)” Snoop Dogga i spółki jest przewodnim singlem promującym długogrający debiut synth-funkowego duetu.

Odsłuch: Mayer Hawthorne & Jake One, czyli Tuxedo

tux
Mijają już dwa lata odkąd Mayer Hawthorne objawił nam swój poboczny projekt z Jake One’em. Wówczas dwójka muzyków udawała, że wcale nie są MayeremJake’iem, dzisiaj wątpliwości nie ma już nikt. Ich fascynacja disco funkiem z przełomu lat 70 i 80-tych nareszcie przekuta została w pełnoprawne, długogrające nagranie. Tuxedo LP jest dokładnie tym, czego można było oczekiwać jako kontynuacji ich debiutanckiej epki — chociaż nie, cover „Ain’t No Fun” Snoop Dogga i jego g-funkowej ekipy raczej niekoniecznie mógł być spodziewany. Wszystkich spragnionych drapieżnego elektronicznego imprezowania, niekoniecznie w smokingu, zapraszamy do zapoznania się z przedpremierowym odsłuchem. Ta właściwa premiera zaplanowana jest na 3 marca.

ODSŁUCH

Nowy teledysk: Tuxedo „Do It”

Tuxedo-Do-It
Tajemnicza grupa Tuxedo powraca z nowym singlem i debiutancką płytą. Może członkowie zespołu nie są już anonimowi (od dawna wiadomo, że za tym projektem stoją Mayer HawthorneJake One), to do dnia dzisiejszego nie potwierdzili oni swojego udziału w Tuxedo oraz nie podali żadnych informacji na temat grupy. Wygląda jednak na to, że wkrótce wszystko się zmieni. Po pierwsze, panowie właśnie wypuścili taneczny singiel „Do It”, w którego wideoklipie można zauważyć Mayera. Po drugie, znany z zeszłorocznej epki kawałek stał się teraz zapowiedzią pierwszej długogrającej płyty od Tuxedo mającej ukazać się w przyszłym roku. Na razie wiemy tylko i aż tyle, ale Tuxedo Funk EP  jest wystarczającym powodem, że warto mieć oko na tych gości.

Eklektik Session: Boxed