ne-yo

Podwójna twarz Ne-Yo w teledysku do „Good Man”

Podwojna twarz Ne-Yo w teledysku do Good Man

Wraz z wydaniem najnowszego albumu Ne-Yo Good Man zbiegła się premiera teledysku do tytułowego utworu. W czarno-białym obrazku artysta na wszelkie możliwe sposoby próbuje być dobrym i uczciwym facetem. Przypomina sobie różne sceny z życia towarzyskiego, którymi raz są miłe chwile w łóżku z partnerką, innym razem dziewczyn jest więcej, by później zapętlony we własnych rozmyślaniach wybuchnąć złością. Po drodze wokalista pochwali się również swoim wyrzeźbionym ciałem. Czy Ne-Yo nawróci się na dobrego gościa? Jeśli bardzo jesteście ciekawi, dotrwajcie do końca, a jeśli wasze uszy nie mogą znieść tego nudnego kawałka, ale wciąż zżera was ciekawość, przewińcie klip do ostatnich sekund.

#FridayRoundup: Kids See Ghosts, Jorja Smith, Kadhja Bonet i inni

To prawdopodobnie jeden z ostatnich, tak dużych wysypów premier płytowych przed końcem sezonu wydawniczego. Wśród nich mamy zarówno kilka rzeczy od weteranów sceny, jak i propozycje od nowych twarzy. Zapraszamy do odsłuchu!


Kids See Ghosts

Kids See Ghosts

G.O.O.D. Music

Czy w dobrej, czy w złej formie, Kanye zawładnął przełomem maja i czerwca. Kids See Ghosts to trzeci z rzędu album jego produkcji w tym roku. Tym razem jednak, zamiast płyty solowej raper postanowił zaprezentować duet ze swoim protegowanym, Kid Cudim. Współpraca tych dwóch wizjonerów muzyki hip-hop od wielu lat stanowiła wielkie marzenie fanów na całym świecie, i dopiero mentalne załamanie i lawina problemów, jakie spadły na Ye sprawiły, że w końcu zamknął się w studiu, by nagrać ten projekt. Analogicznie do poprzednich wydawnictw, Kids See Ghosts to 7 premierowych propozycji, których produkcję wsparły takie osobistości jak Andre 3000 czy Dot da Genius (oboje mocno powiązani z karierą Kid Cudiego). Przedsmak brzmienia tego naprędce sformowanego duetu dał już utwór „Ghost Town” z wydanego w zeszłym tygodniu Ye. To co wydaje się najbardziej interesujące w tym zaskakującym przedsięwzięciu, to fakt, że obaj artyści swoje najlepsze lata na scenie mają za sobą i znajdują się w trudnym momencie swoich karier. Efekt tego eksperymentu na pewno będzie bardzo nietuzinkowy i chociażby dlatego płyta ta zasługuje na uważny odsłuch — Adrian


Lost & Found

Jorja Smith

FAMM

Aktualnie, Jorja Smith może cieszyć się pozycją, którą idealnie opisuje określenie „rising star”. Ostatnie dwa lata były dla wokalistki przełomowe. Tak bardzo, że chociaż jej nazwisko jest jednym z powszechniejszych w krajach anglojęzycznych, trudno pomylić ją z inną panią Smith. Project 11, własne „Interlude” na More life Drake’a czy gościnka na soundtracku do Black Panther u boku Kendricka. Wdzięk, urok, piękny głos, charakterystyczna stylówka… brakowało tylko długogrającego debiutu. Wreszcie, pierwsze LP Jorji, Lost & Found, z pewnością nie zawiedzie fanów wokalistki. Płyta składa się z dwunastu kawałków, w tym znane już wcześniej „Blue Lights”, „Teenage Fantasy” czy świetne „Where Did I Go?”. Co ciekawe, na albumie nie ma featuringów, nawet utwór ze Stromzym ostatecznie nie znalazł się na krążku. Jorja, uzasadnia to chęcią nagrania osobistej płyty, która w założeniu miała być zbiorem jej refleksji na temat ważnych dla niej wydarzeń z ostatnich czterech lat. Główną tematyką Lost & Found jest szeroko rozumiana miłość. Nic tylko słuchać i podziwiać! —Polazofia


Childqueen

Kadhja Bonet

Fat Possum REcords

Kadhja Bonet, autorka kosmicznego debiutanckiego krążka The Visitor z 2015 roku, wydała właśnie drugi album! Jeśli jesteście miłośnikami afrofuturyzmu, muzyki kameralnej i klasycznego psychodelicznego soulu, koniecznie powinniście sięgnąć po tę pozycję. Brzmienie nowego wydawnictwa jest nawet bardziej smoothsoulowe niż w przypadku debiutu, ale wcale nie mniej progresywne. Bonet wie, jak skutecznie połączyć pozornie odległe od siebie muzyczne światy w dojrzałe, autorskie dźwiękowe uniwersum. Jak gdyby tego było mało piosenkarka napisała, wyprodukowała i zmiksowała krążek sama — grała też na większości instrumentów od fletów, przez smyczki, gitary, trąbki, bębny, aż po dzwonki. Kosmos! — Kurtek


soil

serpentwithfeet

Secretly Canadian

Karierę Serpentwithfeet śledzimy uważniej od czasu nieco rozwodnionej, ale intrygującej epki Blisters z 2016 roku. Dziś rzeczy nabierają dla muzyka nowej mocy, bo oficyna Secretly Canadian właśnie wydała jego debiutancki longplay Soil zawierający 11 utworów wyprodukowanych m.in. przez Paula Epwortha, Katie Gately i Clams Casino oraz oczywiście samego wokalistę. To absolutny must listen dla miłośników Mosesa Sumneya, Benjamina Clementine’a, a także nowej fali queerowego soulu. — Kurtek


The Midnight Hour

Adrian Younge and Ali Shaheed Muhammad

Linear Labs

Ali Shaheed Muhammad i Adrian Younge nagrali wspólny album. Można powiedzieć, że było to tylko kwestią czasu. Ich współpraca zaczęła się na produkowanym przez Younge’a krążku Souls of Mischief, potem była ścieżka dźwiękowa do Luke’a Cage’a i teraz mamy The Mifnight Hour. Na płycie roi się od gościnnych występów, że wspomnę tylko o takich znakomitościach jak Raphael Saadiq, Bilal czy Marsha Ambrosius. Całościowo materiał zawiera aż dwadzieścia numerów. Nie muszę chyba pisać, że to może być jedna z najciekawszych płyt tego roku. — Dill


Superfly Original Motion Picture Soundtrack

Różni wykonawcy

Motion Picture Artwok

Wchodzące wkrótce na ekrany kin Superfly to remake klasycznego filmu z lat 70. o tym samym tytule. Oryginalny soundtrack, stworzony przez Curtisa Mayfielda, zyskał status legendarnego, i po latach pozostaje najlepszym elementem tej produkcji. Nic więc dziwnego, że stojący za kamerą Director X, postanowił skupić sporo uwagi właśnie na ścieżce dźwiękowej. Na obsadzonej gwiazdami płycie, usłyszymy przede wszystkim rapowe kolaboracje. Producentem wykonawczym jest Future, a poza nim pojawią się jeszcze Lil Wayne, Young Thug, 21 Savage, Partynextdoor, Miguel, Khalid i wielu innych. —Mateusz


Good Man

Ne-Yo

Motown Records

Pamiętacie tego pana? Ne-Yo umarł co prawda komercyjnie, ale wszystko wskazuje na to, że na siódmej studyjnej płycie Good Man próbuje uratować resztki swojej songwriterskiej godności skutecznie zdeptane najpierw na R.E.D. w 2012 roku, a trzy lata później także na Non-Fiction. Czy rehabilitacja przebiegła pomyślnie i czy w ogóle się odbyła? Tym razem werdykt pozostawiamy wam. — Kurtek


Pełną plejlistę z tegorocznymi okołosoulowymi premierami znajdziecie poniżej. Tam też usłyszycie nawet więcej tegotygodniowych wydawnictw. Tym tygodniu dodatkowo Rachel Foxx, Emaé, Lykke Li, Baba Stiltz, Jimi Tenor, Leah Smith, Fetty Wap, Lily Allen i JRome. Słowem: dzieje się!

Nowa wakacyjna propozycja od Ne-Yo

Nowa wakacyjna propozycja od Ne Yo

Ne-Yo od dłuższego czasu przygotowuje się do wydania nowej płyty Good Man. Wrześniowa data premiery nie została dotrzymana. Z nadchodzącego krążka, którego nowy termin został ustalony na sierpień tego roku, poznaliśmy już m.in. taneczne „Another Love Song”, czy niezwykle podobne do klasyka D’Angelo “Untitled (How Does It Feel)” tytułowy kawałek „Good Man”. Artysta ponownie wraca do klubowego brzmienia, lecz tym razem z dancehallowym zabarwieniem. Gościnnie w kompozycji pojawiają się popowa artystka z USA Bebe Rexha, która również wkrótce wydaje swój album oraz brytyjska raperka jamajskiego pochodzenia Stefflon Don. „Push Back” to świetna kompozycja na nadchodzące lato, ale nie da się ukryć, że jest to typowa komercyjna produkcja, która ma w jakiś cudowny sposób zainteresować słuchaczy nadchodzącym albumem Ne-Yo. Na szczęście, jak zapowiada artysta, na Good Man, oprócz popowych banałów, hiszpańskich rytmów za sprawą Romeo Santosa i o zgrozo country akcentu, maja znaleźć się również utwory R&B z takimi gośćmi jak 2 Chainz, PARTYNEXTDOOR, czy Eric Bellinger. Nie mam pojęcia co z siódmego muzycznego worka artysty jeszcze wyskoczy, ale przy „Push Back” mogę się czasem pobawić i tylko tyle.

Nowy teledysk: En Vogue „Rocket”

Nowy teledysk En Vogue Rocket

Legendarna grupa En Vogue próbuje wszystkimi siłami powrócić i wydać nowy album. Niecały rok temu prezentowałem singiel „I’m Good”, po którym dziewczyny nieco ucichły. Ucichły wówczas również słuchy o dacie premiery albumu. Tym razem girlsband wkracza w nowy rok z nowym klipem, do stworzonego przez Ne-Yo singla „Rocket”. O ile o teledysku można powiedzieć, że jest zachwycający, z pięknymi sceneriami nakręconymi w El Mirage w Kalifornii, a panie wyglądają dosłownie nieziemsko, o tyle sam singiel jest zwyczajnie nudny i powtarzalny. Nic dziwnego, że tak brzmi. Napisał go artysta, który nie potrafi stworzyć własnego dobrego albumu. Może wy dacie się wystrzelić w powietrze. Przekładane wydawnictwo En Vogue ukaże się 30 marca i będzie nosiło nazwę Electric Cafe.

Nowy teledysk: Ne-Yo „Another Love Song”

Nowy teledysk Ne-Yo Another Love Song

Nie od dzisiaj wiadomo, że większość społeczeństwa padło ofiarą fejsbuków, snapczatów, instagramów i jeszcze innych social mediów. Na własnej skórze doświadczył tego Ne-Yo w nowym teledysku do utworu „Another Love Song”. Jego partnerka, zamiast cieszyć się przyjemnymi chwilami spędzanymi w restauracji w towarzystwie swojego partnera, woli strzelać sobie selfiaczki na każdym możliwym centymetrze wspomnianego lokalu. A co na to Ne-Yo? Po wyjściu dziewczyny do toalety odreagowuje w najlepszy możliwy sposób. Jaki? Press play i zobaczcie. Funkowo-dance’owa propozycja zapowiada najnowszy album wokalisty Good Man, którego premiera zapowiedziana jest na wrzesień tego roku.

Nowy utwór: Ne-Yo „Two”

ne-yo-4fc0c5f61b8bf

Zakochany Ne-Yo stworzył dla swojej żony przepiękną balladę, a teraz tego muzycznego dowodu miłości może posłuchać każdy z dostępem do internetu. Na chmurę artysty trafiła właśnie piosenka „Two”. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że gdyby ten utwór przechwycił John Legend, mielibyśmy drugą wersję „All of Me”. Piękna rzecz.

Recenzja: Ne-Yo Non-Fiction

Ne-Yo

Non-Fiction (2015)

Motown

Ne-Yo ewidentnie zdał sobie wreszcie sprawę, że jego ostatnie muzyczne wycieczki zapędziły go w ślepy zaułek. Na Non-Fiction postanowił więc po cichu się wycofać, jednocześnie jednak nie mając odwagi przyznać się do błędu.

A lista win (nie mylić z kartą win) jest długa i o przebaczenie nie będzie łatwo. Piosenkarz zachęcony kuszącą perspektywą łatwej międzynarodowej kariery na EDM-owych bitach pobłądził na całego. Spadł z pieca na łeb i o mały włos nie skręcił sobie karku. Nie zapominajmy bowiem, że na swoim debiucie sprzed niemal dekady zaprezentował się jako całkiem niezły songwriter. Na jego trzeciej płycie natomiast wykształcił się charakterystyczny dla niego mariaż lekkiego R&B i electropopu, który w 2008 roku można było nawet nazwać błyskotliwym, ale od tego czasu dał początek zbyt wielu uporczywym i nieznośnym mutacjom, objawiającym się także w muzyce samego Ne-Yo. Dalej było już tylko gorzej. I niech nerwowe przekładanie premiery Non-Fiction z miesiąca na miesiąc będzie wystarczającym dowodem, że ludzie w obozie wokalisty zdali sobie sprawę z powagi sytuacji. Najpewniej w ramach uniku taktycznego zdecydowano się ostatecznie na wydanie aż czterech różnych wersji krążka w zależności od kraju i upodobań słuchaczy. Ne-Yo tłumaczy, że Non-Fiction to płyta koncepcyjna (tak, tak — konceptem mają być, niejako zgodnie z tytułem, prawdziwe postaci przechodzące przez prawdziwe sytuacje — to schemat wart przynajmniej nadchodzącej drugiej płyty Paris Hilton), ale jakże trzeba być niepewnym swojej własnej wizji artystycznej (wybaczcie brak cudzysłowu), by wypuścić ją w świat w czterech diametralnie różniących się od siebie wariantach.

Piosenkarz bardziej zdecydowanie powraca do stylistyki R&B, a właściwie do wspomnianego już sprawdzonego połączenia rhythm & bluesa i elektronicznego popu, które (w zupełnie innym kształcie) wypełniło jego najlepszy w karierze krążek. Ne-Yo dobrze kombinuje, ale po zbyt wielu zbyt spektakularnych kolaboracjach (by wyrazić to słowami) brakuje mu wyczucia w kwestii brzmienia i melodii. Nie zapominajmy bowiem, że przecież jest współwinny m.in. utrzymywania przy życiu wydającej się wygasać już od kilku dobrych lat (niestety — jak się okazuje — mylnie) kariery Pitbulla, którego zresztą bez żadnego skrępowania zaprosił na swój nowy album. Do elektronicznego triduum dołączają tu zresztą jeszcze David Guetta i Stargate (ten sam, który przed laty zrobił pierwszy i jak dotąd największy przebój Ne-Yo — „So Sick”), ale piosenkarz wyraźnie się hamuje — chce by wilk był syty i owca cała.

Pośpiesznie wraca więc do pościelowego R&B w postaci bardzo modnie wielowarstwowo wyprodukowanego „Good Morning”, któremu niestety brakuje trochę solidnej melodii, ale w porównaniu do trzech prostych jak konstrukcja cepa refrenów zasłyszanych chwilę wcześniej i tak jawi się jako arcydzieło gatunku. Jeszcze kilku przyjemnych momentów nie da się zresztą płycie odmówić, ale w każdym przypadku jest to jedynie solidne rzemiosło, opanowanie konwencji pozwalające na żonglerkę tematami i motywami, za którymi nota bene nie kryje się nic. „Religious”, potencjalnie najbardziej natchniony moment na płycie, aż prosi się o bezpośrednie porównanie z utworem R. Kelly’ego o takim samym tytule. Tego R. Kelly’ego, który, powiedzmy sobie szczerze, w ostatnich latach nagrywał rzeczy bardzo nierówne — od pierwszorzędnego soulu w stylu klasycznego Motown („Love Letter”) po żenujące próby bycia młodzieżowym („Cookie”). Pozostawiając jednak wartość jego materiału na boku, w zdecydowanej większości przypadków tworzone przez niego numery były jakieś. To samo zresztą odnieść można do wspomnianego „Religious”, które, choć sformatowane produkcyjnie pod amerykańskie radio, było bezsprzecznie numerem prawdziwie natchnionym, podczas gdy tegoroczna kompozycja Ne-Yo jest esencją tego, czym w ostatnich latach jest jego muzyka w ogóle — miałkości, nijakości i konformizmu.

Nowy utwór: Ne-Yo feat. The-Dream, Trey Songz & T-Pain „She Knows (Remix)”

ne-yo-trey

Ne-Yo ma niesamowity talent do tworzenia remiksów swoich piosenek. Przypomnieć tu należy „She Got Her Own” z Jamie FoxxemFabolousem sprzed sześciu lat, które stało się hitem. Dziś, gdy nowy album, Non-Fiction stoi na półkach sklepowych, można usłyszeć remiks utworu „She Knows”, gdzie w oryginalnej wersji gościnną zwrotkę ma Juicy J. W nowej odsłonie kawałka wyprodukowanego przez Dr. Luke’a znajduje się jednak „plejada” gwiazd. Drużyna marzeń składa się z The-Dreama, TriggiT-Paina (oprócz gospodarza oczywiście). Dlaczego drużyna marzeń? Bo razem stworzyli dobry kawałek. Ciężko stwierdzić, czy nie jest czasami lepszy od oryginału… Poniżej utwór do odsłuchania.

Odsłuch: Ne-Yo Non-Fiction

Przechwytywanie

Minęły dwa lata od wydania ostatniego albumu Ne-Yo. Po udostępnieniu kilku utworów, w tym „One More” z udziałem T.I., artysta dzieli się całym materiałem na YouTube oraz Spotify. Non-Fiction zawiera aż 21 punktów. Gościnnie pojawili się ScHoolboy Q, Juicy J, Pitbull… Produkcją zajęli się Shea Taylor, Stargate, Key Wane, Glass John, ale też David Guetta. Zależy co kto lubi, ale może znajdziecie w tym dość obszernym materiale coś dla siebie. Miłego odsłuchu.

Ne-Yo ujawnia datę premiery Non-Fiction

Ne-Yo

Nowy album Ne-Yo powinien już kilkakrotnie pojawić się w sklepach muzycznych, natomiast po raz kolejny przesunięto jego datę premiery. Tym razem już ostatecznie, gdyż artysta oficjalnie ogłosił tenże fakt na jednej z imprez w Los Angeles minionej środy. Następcę R.E.D. będzie można nabyć od 27 stycznia 2015 roku. Pytanie brzmi jak ten krążek będzie wyglądać (muzycznie oczywiście)… Single nie osiągnęły zbytniego sukcesu, „Money Can’t Buy” z gościnną zwrotką Jeezy’ego nawet nie dostała się na Billboard Hot 100, a „She Knows” z Juicy J miało ostatnie miejsce na tej bardzo ważnej liście. Ponoć 99,9% materiału to czyste R&B, ale Ne-Yo nie ukrywa, że na płycie znajdzie się również coś popowego. Cóż, pozostaje jedynie czekać na efekt końcowy…

PS Na Non-Fiction usłyszymy ponoć także kolaborację ze Schoolboyem.

Last night @neyo announced the release of his #Nonfiction album on January 27th. | #REVOLTNews

A video posted by Revolt TV (@revolttv) on


Nowy teledysk: Ne-Yo feat. Juicy J „She Knows”

Ne-Yo-She-KnowsCzy pamięta ktoś jeszcze Ne-Yo śpiewającego na tle panoramy gór jak bardzo jest chory z miłości? Stare czasy, z którymi odeszła niewinność klipów wokalisty. W najnowszym teledysku do kawałka „She Knows” (drugi singiel z nadchodzącej płyty Non Fiction) główną rolę odgrywa tancerka wijąca się na rurze na środku… supermarketu. Są również popisy w bibliotece,  na sali gimnastycznej i w biurze. Nie da się ukryć, że Ne-Yo zawsze obracał się w towarzystwie pięknych (dodajmy półnagich) kobiet i to konsekwentnie się nie zmienia. Jednak wolałam go chyba w wersji bardziej subtelnej i uczuciowej – zarówno jeśli chodzi o warstwę muzyczną jak i wizualną. Ale co ja tam wiem, pewnie przemawia przeze mnie kobieca zazdrość, bo co jak co, ale wyginać się tak na drążku to nie lada wyzwanie.  Efekt poniżej, obczajcie sami.

Nowy teledysk: Ne-Yo feat. Jeezy „Money Can’t Buy”

ne-yo-money-cant-buy

Standardem jest, że Ne-Yo w swoich klipach zachowuje się jak dżentelmen (podobnie zresztą jak w życiu prywatnym) i że występuje obok niego piękna kobieta. Tym razem co prawda było tak samo, jednak historia, którą opowiada Shaffer Smith nadaje całości inny wydźwięk. I choć są sceny miłosne, to jednak w całości przeważa waga tematu i jego prawdziwość. Ne-Yo spędza w klipie wartościowy czas z wartościową kobietą, coś, co jest bezcenne. Pomiędzy scenami z zakochaną parą widzimy występ Jeezy’ego (który w sumie pasuje do tego utworu jak wieprzowi siodło). „Money Can’t Buy” to pierwszy singiel z nadchodzącego, szóstego już albumu artysty. Premiera Non-Fiction zaplanowana jest na jesień bieżącego roku i jeśli wierzyć słowom autora, krążek ten w odróżnieniu do poprzednika zawiera 99.9% muzyki R&B. Teledysk poniżej.

Nowy teledysk: Marsha Ambrosius feat. Ne-Yo „Without You”

457339_459426140764535_600607258_o

Marsha Ambrosius z pewnością nie unika drażliwych i kontrowersyjnych tematów w swoich piosenkach i teledyskach. Podejmuje kolejny, od którego większość trzymałaby się z daleka w najnowszym singlu „Without You”, który zwiastuje jej drugi solowy album Friends And Lovers. Gościnnie udział w utworze i klipie wziął Ne-Yo.

Marsha bada ból wykorzystywanych seksualnie dzieci i długotrwałe skutki z tym związane, mające wpływ na ich dorosłe życie. Okrucieństwa, jakich doznały, często uniemożliwiają im doznanie szczęścia w relacjach z partnerem czy innymi osobami. W teledysku Ne-Yo przychodzi Marshy z pomocą, wspierając ją w radzeniu sobie z przeszłością i jednocześnie budując relację opartą na prawdziwej miłości.

Alicia Keys, Ne-Yo i John Legend na NBA All-Star Game


Wczoraj w Houston odbył się NBA All-Star Game, czyli wielki mecz gwiazd koszykówki. Nie mogło na nim zabraknąć muzycznych atrakcji, których dostarczyli Alicia Keys, John LegendNe-Yo (razem niestety tylko na zdjęciu powyżej). Alka dała swój występ w przerwie meczu wykonując “Empire State of Mind”, „Girl on Fire” (dalej męczy tę piosenkę, tym razem w dancehallowej wersji), „No One” oraz „New Day”. Co za dużo, to niezdrowo – za dużo wyciągania się i popisów wokalnych. Jeszcze gorzej wypadł Ne-Yo, który zaśpiewał na samym początku spotkania podczas prezentacji drużyn. Trochę dostało mu się za ten kiepski woklanie występ, z czego później tłumaczył się na Twitterze. Najlepiej z całej trójki wypadł John Legend, któremu to tym razem przypadło wykonanie hymnu “The Star Spangled Banner”. Może nie jestem sprawiedliwy, bo miał łatwiejsze zadanie, ale jego występ najbardziej przypadł mi do gustu. Zresztą, poniżej trzy flmiki do oceny dla Was.

Recenzja: Ne-Yo R.E.D.

Ne-Yo

R.E.D. (2012)

Universal Motown

Tytuł najnowszego, piątego już, albumu Ne-Yo R.E.D. jest adekwatny o tyle, że wokalista ma wszelkie podstawy ku temu, by zrobić się czerwonym ze wstydu. (więcej…)

Nowy utwór: RaVaughn „Better Be Good” ft. Wale

Podopieczna Ne-Yo zaznacza swoje istnienie na rynku od dłuższego czasu. RaVaughn na koncie ma już kilka singli z udziałem między innymi swego mentora. Pod dachem Compound Entertainment szykuje swój debiutancki album. Nowy utwór, który raczej nie znajdzie się na żadnym wydawnictwie, „Better Be Good” z gościnnym udziałem wersów Wale’a wyprodukowany został przez Jerrego Wondę. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji jej poznać, oto okazja, by stwierdzić czy ma potencjał. Posłuchajcie poniżej.

Nowy utwór: Ne-Yo „Should Be You”

Krótko przed wydaniem nowego albumu Ne-Yo odsłania przed nami kolejny kawałek z nadchodzącego wydawnictwa. „Should Be You” wyprodukował Salaam Remi, a gościnnie wystąpili na nim Fabolous i  P.Diddy. Kawałek osadzony w zachowawczym klimacie współczesnego r&b, raczej dla zagorzałych fanów zdolnego tekściarza. Premiera R.E.D. 6 listopada.

Ne-Yo i przyjaciele wspierają kampanię Obamy utworem „Forward”

W dniu wczorajszym „muzyczna” kampania na rzecz Obamy została wzbogacona przez nowy utwór „Forward” w wykonaniu Ne-Yo, któremu towarzyszą legenda Herbie Hancock, Johnny Rzezniki z Goo Goo Dolls, Delta Rae oraz Natasha Bedingfield. Biało-czarny teledysk rozpoczyna się od ujęcia Prezydenta, w tle wypowiadającego słowa I have never been more hopeful about America. Przekaz jest jasny i prosty: zagłosujmy na Obamę i pójdźmy naprzód, tak jak zjednoczeni idą dziesiątki obywateli (w różnym wieku i różnego pochodzenia) w klipie. Nie wypowiadając się za lub przeciw programowi Prezydenta zapytam: da się (zrobić przyjemny i ambitniejszy niż nasze lokalne utwór kampanijny)? Da się! Krajowym kandydatom zalecam wzięcie przykładu zza Oceanu przy okazji kolejnych wyborów i zatroszczenie się o muzyczną stronę – niektórych być może przekona to do podniesienia frekwencji.

Okładka i tracklista nowego albumu Ne-Yo R.E.D.

Ne-Yo, niegdyś całkiem przyzwoity songwriter i piosenkarz, wydaje kolejną płytę. Czy też macie wrażenie, że jego tytuł (R.E.D.) jest o tyle adekwatny, że Ne-Yo powinien zrobić się całkowicie czerwony ze wstydu po niekończących się kolaboracjach z Pitbullem, Flo Ridą czy Davidem Guettą? On jednak nie tylko nie bije się w piersi, co idzie w zaparte. I tak oto dwa pierwsze single z płyty („Lazy Love” i „Let Me Love You”) z powodzeniem kontynuują trend nędznego, sztampowego songwritingu i marnej produkcji. Dla tych, którzy mimo wszystko wciąż czekają na R.E.D. (premiera 6 listopada), powyżej okładka, poniżej tracklista. Bon appetite!

Tracklista wersji deluxe:
1. “Cracks in Mr. Perfect”
2. “Lazy Love”
3. “Let Me Love You (Until You Learn to Love Yourself)”
4. “Miss Right”
5. “Jealous”
6. “Don’t Make ‘Em Like You” (feat. Wiz Khalifa)
7. “Be the One”
8. “Stress Reliever”
9. “She Is” (feat. Tim McGraw)
10. “Carry On (Her Letter to Him)”
11. “Forever Now”
12. “Shut Me Down”
13. “Unconditional”
14. “Should Be You” (feat. Fabolous & Diddy)
15. “My Other Gun”
16. “Alone With You (Maddie’s Song)”
17. “Let’s Go” (feat. Calvin Harris)

Ne-Yo i Melanie Fiona coverują Michaela Jacksona

Wczoraj w Nowym Jorku odbyła się ostatnia impreza z serii Summer Beats organizowana przez PepsiBillboard. Nie mogło być inaczej i była ona dedykowana pamięci Michaela Jacksona, który tego dnia obchodziłby 54. urodziny. Na scenie wystąpili Swizz Beatz, Melanie FionaNe-Yo. Dwójka ostatnich artystów podczas swoich występów wykonała kilka klasyków Króla Popu, jak chociażby “Smooth Criminal”, “The Way You Make Me Feel” czy “BAD”. Nie ma co się rozpisywać, występy zdecydowanie warte zobaczenia. Kilka prezentujemy poniżej, więcej filmików z koncertu możecie obejrzeć pod tym linkiem.