night marks electric trio

Pełen program Record Store Day Warsaw 2017

W kwietniu po raz dziesiąty obchodzić będziemy Record Store Day – międzynarodowe święto promujące niezależne sklepy płytowe oraz całą kulturę winylową. Obchody RSD w Warszawie odbędą się w tym roku we wnętrzach muzeum Historii Żydów Polskich POLIN i potrwają aż dwa dni – 22 i 23 kwietnia. Będzie to największa oraz najbardziej atrakcyjna jak dotąd edycja tego wydarzenia w Polsce.

Od godziny 12:00 do 20:00 w foyer muzeum będzie można nie tylko nabyć płytę winylową, wybraną spośród bogatej oferty ponad 40 wystawców z całego kraju i z zagranicy (Far Out Rec., Lanquidity), ale również przesłuchać ją w strefie odsłuchowej, umyć przy pomocy myjki do płyt oraz zakupić akcesoria jej dedykowane. Na stoiskach znajdą się też specjalnie przygotowane na Record Store Day wydawnictwa płytowe, merch oraz różne ciekawostki, które organizatorzy RSDW będą sukcesywnie ogłaszać na FB wydarzenia Record Store Day Warsaw 2017. Buszowanie pośród płyt umilą dj-sety i showcase’y, grane na żywo w części wystawienniczej. Na terenie muzeum będzie również dostępna strefa dla dzieci, pełna atrakcji dla najmłodszych. Wstęp na targi jest bezpłatny.

Na uczestników wydarzenia czeka też wiele innych atrakcji, a wśród nich projekcje filmów muzycznych fabularnych i dokumentalnych oraz warsztaty didżejskie i z produkcji muzyki. Pokazy filmów, m.in. „Cadillac Records”, „Namiętność i dźwięk w Berlinie Zachodnim” czy „Hot Sugar i jego zimny świat”, odbędą się w sali projekcyjnej muzeum oraz w klubokawiarni POLIN. Tu również, w sobotę i w niedzielę będą miały miejsce warsztaty, prowadzone przez dj-ów Falcon1 i Kebsa oraz Eproma. Na warsztaty można zapisać się poprzez stronę internetową muzeum POLIN, ilość miejsc jest ograniczona. Przestrzeń przed klubokawiarnią, która jest oddzielona od części głównej muzeum (również odrębnym, bocznym wejściem), zostanie zaaranżowana na wolną od zgiełku targowego strefę chillout, w której będzie można usiąść, zjeść, wypić kawę lub coś mocniejszego.

Podczas dwóch dni RSDW dostępne dla odwiedzających będą także wystawy o tematyce winylowej i muzycznej: „Szafa Grajaca! Sto lat muzyki żydowskiej na szelaku i winylu”, „Winyl na plakacie” czyli prace Znajomego Grafika oraz wystawa zdjęć z kultowego albumu „Dust&Grooves. Adventures in Record Collecting”. Autor zdjęć z albumu, Eilon Paz będzie gościem spotkania z publicznością w sobotę 22 kwietnia o godzinie 14:00 w sali projekcyjnej. W muzeum będzie można kupić kultowy album oraz inne gadżety z nim związane.

Wydarzeniami towarzyszącymi Record Store Day Warsaw 2017 są koncerty w sobotni oraz niedzielny wieczór w audytorium POLIN oraz oficjalne afterparty w warszawskim klubie DZIK. Gwiazdą koncertowej sceny Record Store Day Warsaw 2017 jest brytyjski soulowy wokalista
i producent Andrew Ashong. Protegowany Theo Parrisha, z którym nagrał „Flowers” uznawany za najlepszy utwór 2013 roku i ulubieniec Gilesa Petersona, zagra wraz z zespołem w niedzielę 23 kwietnia. Ahong, uznany przez „Guardian” za jeden z najciekawszych młodych talentów
i porównany do takich tuzów jak Shuggie Otis, Roy Ayers czy Bill Withers, jest również znanym diggerem. Pasję kolekcjonowania winyli kontynuuje nieprzerwanie od nastoletnich lat, przemierzając Wielką Brytanię i świat w poszukiwaniu zarówno klasycznego disco, funku i soulu jak i nowej ambitnej elektroniki. Przed gwiazdą wieczoru wystąpi zespół MA. Szczecińska formacja w styczniu wydała album „dreaMA”, który zbiera doskonałe recenzje, głównie ze względu na niezwykle oryginalną mieszankę stylów muzycznych oraz jeden z najlepszych kobiecych wokali w kraju.

Dzień wcześniej, w sobotę 22 kwietnia, w audytorium POLIN zobaczymy przedstawicieli warszawskiego labelu, który od lat niestrudzenie propaguje czarne płyty w Polsce – U Know Me Records. Wystąpią, prezentując m.in. fragmenty swojej nadchodzącej płyty, Night Marks Electric Trio oraz duet Sotei, czyli Teilete i Sobura, których debiutancki album ujrzał światło dzienne w lutym. Przed nimi publiczność rozgrzeje siedmioosobowy live band – Tubas Składowski.

W sobotę późnym wieczorem podczas oficjalnego afterparty Record Store Day Warsaw w klubie DZIK, zagra m.in. Goldierocks – brytyjska prezenterka radiowa i dj-ka, prowadząca kultową audycję The Selector Radio, prezentującą to, co najlepsze w nowej muzyce Wielkiej Brytanii. Audycja jest projektem British Council, emitowanym co tydzień przez radiostacje na całym świecie. W Polsce program nadaje Radio Kampus, które będzie relacjonować RSDW ze swojego mobilnego studia na targach RSDW, skąd Goldierocks poprowadzi również niedzielny The Selector na żywo.

Obok brytyjki na sobotnim afterze w DZIKU pojawi się czołówka polskiej sceny elektronicznej – Eltron John oraz Karara i Pejzaż, do niedawna znani jako duet Ptaki. Będzie też oddzielna scena Diggers Stage, na której bardziej organiczną muzykę zagrają przedstawiciele labeli i wystawcy z targów RSDW. Bilety na koncerty dostępne są w przedsprzedaży na stronie internetowej Going i Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN oraz w kasach Muzeum. Bilety na afterparty w klubie DZIK w dniu imprezy.

Pełny program wydarzenia dostępny jest na stronie www.recordstoreday.pl

Night Marks Electric Trio, SOTEI i Tubas Składowski na Record Store Day Warsaw 2017

rsdw

Kolejna edycja Record Store Day, czyli międzynarodowego święta promującego niezależne sklepy płytowe oraz całą kulturę winylową, odbędzie się 22 i 23 kwietnia w wyjątkowych wnętrzach Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie. Wydarzeniami towarzyszącymi Record Store Day Warsaw 2017 będą koncerty w sobotni oraz niedzielny wieczór w sali koncertowej Muzeum, wyposażonej w najwyższej klasy nagłośnienie. W sobotę, 22 kwietnia, zagrają tu przedstawiciele warszawskiego labelu U Know Me Records, który od lat niestrudzenie propaguje czarne płyty w Polsce. Oficynę reprezentować będą, prezentując m.in. fragmenty swojej nadchodzącej płyty, Night Marks Electric Trio oraz duet Sotei, czyli Teilete i Sobura, których debiutancki album ujrzał światło dzienne w połowie lutego. Przed nimi publiczność rozgrzeje hiphopowo-soulowy live band Tubas Składowski.

Program sobotniego wieczoru:
19:30 – Tubas Składowski
20:15 – SOTEI
21:00 – Night Marks Electric Trio

Bilety w cenie 35 zł (rzędy L-W) i 45 zł (rzędy A-K), dostępne w przedsprzedaży na Going. oraz w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Wkrótce zostanie także ogłoszony szczegółowy program niedzielnego wieczoru, 23 kwietnia. Tymczasem zapraszamy do śledzenia wydarzenia na Facebooku.

Nowy teledysk: Night Marks Electric Trio „Matter Of Time”

Label U Know Me Records świętujący obecnie spory sukces bardzo udanego wydawnictwa, jakim jest album Pętle grupy Sonar, już w pierwszym kwartale nowego roku, zaatakuje nasze uszy pierwszym długogrającym albumem zespołu Night Marks Electric Trio. Pierwszym zapowiadającym ten krążek singlem jest powalające „Matter of Time”, na którym oprócz świetnej produkcji (ten bas!!!), do której panowie przyzwyczaili nas już zarówno na swojej epce, jak i na rzeczach stworzonych dla innych artystów, słyszymy również udzielającego się tu wokalnie, jednego z członków tria — Marka Pędziwiatra. Jego soulowy głos, jak i rapowane wstawki idealne wpasowują się w klimat utworu, a jak zapowiada wytwórnia, na zbliżającym się albumie usłyszymy go w większej ilości utworów. Całości dopełnia pełen magii i ukrytych metafor klip w reżyserii Filipa Tułaka, za którego produkcję odpowiada Papaya Films.

Odważni, twórczy, bez kompleksów — posłuchaj Wrocławia!

Image22

Odważni, twórczy i bez kompleksów wobec Zachodu. Tak w największym skrócie można przedstawić młodych, zdolnych artystów składających się na muzyczną twarz współczesnego Wrocławia. (więcej…)

„Weszliśmy w świat jazzu”- Marek Pędziwiatr dla Soulbowl.pl

marekpedziwiatr
Kocham rozpoczynać dziesiątki rzeczy naraz. Często przed zaśnięciem dopada mnie kilka równolegle płynących pomysłów, które wydają się rewelacyjne. Kiedy jednak na drugi dzień rozszyfrowuję zapisane po omacku szkice smsów w telefonie, mój entuzjazm dostaję fangę od zdrowego rozsądku. (więcej…)

Występ live: U Know Me Records Birthday Special

U-know-me-records-cracow-Square

Działo się! Kraków, 13. listopada, 5. urodziny U Know Me Records, cztery świetne występy. Tak właśnie świętowała wytwórnia, a wszystko to zostało nagrane i opublikowane dzięki Boiler Room. Wystąpili Night Marks Electric TrioAntonim Gralakiem, Mr Krime, Kixnare i 67,5 Minut Projekt. Każdy z nich dał znakomity popis muzycznego kunsztu. Oglądajcie!

Discovered By Good Time Radio

gtr 2Ruszyła druga edycja konkursu muzycznego DISCOVERED BY GOOD TIME RADIO.

Tym razem powiększa swój zasięg i udział mogą wziąć artyści z całej Europy. (więcej…)

Night Marks Electric Trio zagrają w Poznaniu

nmet poznan

Wrocławski zespół Night Marks Electric Trio wraca do Poznania z pierwszym występem po premierze debiutanckiej EP dla U Know Me Records. Artyści zagrają 8 listopada w klubie Pod Minogą, czyli w miejscu gdzie odbył się ich pierwszy koncert w stolicy Wielkopolski. O tym czego można się spodziewać od chłopaków na scenie w kilku zdaniach wyjaśni Wam 1/3 zespołu – Spisek Jednego.

Dawno nie graliśmy w Poznaniu, więc przygotowaliśmy wyjątkowy materiał. Miks najnowszych rzeczy („Między Nami Spoko”) oraz materiału, który graliśmy z projektem Niewidzialna Nerka. Z tym miejscem mam wyjątkowe wspomnienia i parę historycznych zdjęć z ekipą z Proporcja.com :)

Night Marks Electric Trio, 08.11.2014r.
Pod Minogą (Poznań)
Bilety: 15zł (przedsprzedaż) / 20zł (w dniu koncertu)
Start: 21:00

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy utwór: Quebonafide, Sokół, Pro8l3m „Szacunek”

the wall

The Wall Festiwal wyróżniał się na tle innych przede wszystkim za sprawą legendarnej już płyty Skandal, a właściwie występami raperów związanych z Molestą, którzy poszczególne kawałki przerobili według siebie. Jak się później okazało, nie była to na szczęście tylko koncertowa opcja. Dlatego dzisiaj otrzymaliśmy kolejny cover (pierwszym były „Sztuki” w wykonaniu 2cztery7) autorstwa trzech całkiem odmiennych od siebie raperów – Quebonafide, Sokoła oraz Oskara (Pro8l3m). Wspomniane trio wzięło na tapetę „Szacunek” i przy produkcyjnym wsparciu Night Marks Eletric Trio powstała nowa wersja utworu. Najlepiej wypadł Sokół, który był gościem na Skandalu i czuć, że czuje klimat starych czasów, a jego nawijka idealnie wpasowuje się w bit zsamplowany z Janosika. Młodsi, czyli Quebo oraz Oskar pojechali w swoim stylu i urozmaicili prawie 20-letni numer powiewem świeżości mimo, że zwykle rapują na zupełnie innych podkładach.

Do końca roku ma się ukazać okolicznościowy winyl, który oprócz „Sztuk” i „Szacunku” będzie zawierał covery „Jeszcze jedno” (JWP/BC) oraz „Armagedon” (Proximite). Trzeba przyznać, że zarówno koncert jak i wydanie materiału na fizycznym nośniku to fantastyczna akcja. Niewiele płyt w polskim rapie zasługuje na taki hołd, a Skandal to przecież kamień milowy rodzimego hip-hopu. Szacunek.

 

Glorious remix contest – zrób remiks Night Marks Electric Trio!

nmet_remix_soulbowl

Mniej więcej od zeszłego roku co i rusz dostawaliśmy informacje dotyczące jednej z najbardziej wyczekiwanych epek na rodzimym rynku muzycznym. (więcej…)

Nowe EP: Night Marks Electric Trio Night Marks Electric Trio EP

NMET

Reprezentanci rodzimej sceny muzycznej – ZWŁASZCZA tej niezależnej – są coraz istotniejszymi przedstawicielami globalnego undergroundu, który z jednej strony z powodzeniem radzi sobie w mainstreamie, a z drugiej wciąż jest zbyt ambitny i nietuzinkowy by docierać do mas . Z pewnością najjaśniejszymi punktami na muzycznej mapie Polski są w ostatnim czasie trzej faceci, tworzący nieprzewidywalne i bardzo utalentowane Night Marks Electric Trio. Pochodzący z Dolnego Śląska kolektyw współtworzą klawiszowiec Marek Pędziwiatr, basista Adam Kabaciński oraz odpowiadający za sample i beaty Piotr Skorupski aka Spisek Jednego. Wrocławianie na swój obecny blask zapracowali konsekwencją i przede wszystkim pomysłem na samych siebie, doświadczenie i uznanie zyskując zarówno w odsłonie studyjnej, jak i  wersji koncertowej. Już ubiegłe dwanaście miesięcy zwiastowało to, czego efekty możemy podziwiać w tej chwili. W lutym bieżącego roku NMET wystąpili w Telewizji Polskiej (TVP1) w jednym z programów rozrywkowych, z kolei w maju zagrali koncert w Polskim Radiu, który transmitowany był na falach Programu Trzeciego, udowodniając tym samym, że ich największym atutem są występy na żywo. Przekonał się o tym współpracujący z zespołem Raashan Ahmad, który zaprosił NMET na wspólną trasę po Francji oraz na festiwal do Kazachstanu.  Równolegle Night Marksi zostali zwerbowani przez PaulinęNatalię Przybysz do pracy nad wspólnym nusoulowym projektem o nazwie Archeo. Wszystkie te wyżej wspomniane doświadczenia zaowocowały w końcu publikacją autorskiego materiału, na który złożyło się siedem kompozycji, w tym już wcześniej znane utwory „Glorious Tune” oraz „Leki”. Wydawnictwo Night Marks Electric Trio EP, które zasiliło katalog niezawodnego U Know Me Records, jest wizytówką, a także podsumowaniem dotychczasowej twórczości Nocnych Marków, której nie da się jednoznacznie sklasyfikować i zaszufladkować. Wrocławianie z niezwykłą lekkością zbliżają do siebie soul, funk, jazz, hip hop, downtempo, elektronikę, tworząc oryginalną fuzję, która definiuje ich styl. Połączona moc MPCtki i żywych instrumentów, okiełznana i puszczona w świat.
Materiał z najwyższej muzycznej półki.

Nowe wideo: Archeo i Nights Marks Electric Trio „She (Live at the botanical garden in Warsaw)”

archeo

Ona, ona i ich trzech. Jeśli ktoś przedwcześnie postawił krzyżyk na siostrach Przybysz, rzeczywiście powinien mieć poczucie tego, że zrobił to zbyt pochopnie. Warto mimo wszystko miło się zaskoczyć, bo każdy mógłby wracać w takim stylu jak zrobiły to NataliaPaulina. Archeo, bo w takiej formie tworzą w tej chwili, potrzebowały jedynie fundamentu, poważnego brzmienia, na którym zbudowałyby swój aktualny pomysł na soul. Życie samo podsunęło im gotowe rozwiązanie w osobach Marka, AdamaPiotrka, razem tworzących obecnie najgorętsze hiphopowe trio, Night Marks Electric Trio. I tak wspólnie od pierwszego scenicznego jamu, do przemyślanej kolaboracji, której najświeższym owocem jest utwór „She”. Brakuje soulu w takim wykonaniu w Polsce. W ogóle brakuje soulu w Polsce, zwłaszcza rodzimego. Jednak w momencie kiedy komercyjne stacje telewizyjne i radiowe serwują ciężkostrawne papu, ja cieszę się z obecności własnej świadomości muzycznej, w murach której jest przestrzeń dla właśnie TAKICH utworów. Gdzie twórczość budzi emocje, bo jest pełna pasji. Archeo, Nights Marks Electric Trio niskie ukłony i serdeczne uśmiechy!

Poniższy live został uchwycony w bardzo atrakcyjnym wideo nakręconym przez ekipę Vid-Mo, musicie zobaczyć:

Relacja z The Wall Warsaw Hip-Hop Festival

the wall f

fot. Mateusz Strojewski Photography

Ja wiedziałam, że tak będzie… A może nawet nie spodziewałam się, że AŻ tak? Kiedy do skrzynki redakcji wpadła wiadomość o organizacji festiwalu poświęconego polskiemu rapowi, a w zasadzie i całej kulturze hip-hopowej, pomyślałam „no w końcu!”. Z czasem przyszło jeszcze więcej szczegółów i co news, to większy zachwyt. Jak to często w takich sytuacjach bywa — rodzi się duża wkręta, a efekt okazuje się być słaby. Nie w tym przypadku.

The Wall Warsaw Hip-Hop Festival zachwycił nie tylko samym pomysłem. Oprócz tradycyjnej części koncertowej godnym uwagi był też Street Market – nie byle jaki, bo zajmujący aż trzy poziomy głównej hali Wyścigów. Mogliśmy nie tylko kupić ubrania sygnowane markami znanymi na rodzimym rynku, ale także uzupełnić kolekcje wydawnictw muzycznych, czy, co dla niektórych było może i najważniejsze, wymienić kilka słów ze swoimi ulubieńcami – Mesem, Kubą Knapem, Rasmentalism czy ekpią PROSTO. Przez pełen najróżniejszych wystawców Street Market przewinęła się cała masa ludzi, łącznie z tymi najmłodszymi, przyodziewającymi od razu nowe zdobycze (pokłony dla opiekunów wdrażających dzieciaki w to, co w tej dziedzine najlepsze!).

Po przebierankach w ciuchach i płytach można było także wziąć udział w kursach DJ-ingu czy panelach dyskusyjnych prowadzonych przez JWP/BC, Molestę, Bisza oraz Zeusa. Godnym przypropsowania jest fakt, że w wyżej wymienionych mógł uczestniczyć każdy kto tylko chciał, ponieważ wstęp na teren gdzie miały miejsce te atrakcje był w pełni darmowy. W międzyczasie można było też sprawdzać jak jeden z najsłynniejszych polskich murów staje się coraz bardziej kolorowy, a to za sprawą graffiti jamu, który trwał już od godzin popołudniowych. Graficiarzom nawet deszcz nie był tak straszny!

the wall parasol

fot. Mateusz Strojewski Photography

Po części lifestyle’owej przyszła pora na część muzyczną. Zaczęło się od showcase’ów – wystąpili BCZ, Abel, Kuba Knap czy Flint, na SolarzeBiałasie skończywszy. Ze względu na aurę, która podczas dnia festiwalowego niestety nie była zbyt sprzyjająca, z frekwencją było średnio, ALE! jak się z czasem okazywało pogoda w pewnym momencie przestała być komukolwiek straszna i nagle, z występu na występ, już do tych głównych przechodząc, publiczność robiła się coraz to obszerniejsza. Między innymi za sprawką koncertu zakręconego Quebonafide (skaczącego po całej scenie i bawiącego się tak dobrze, że sam sobie robił hałas) ludzi przybywało, a deszcz jak gdyby przestawał stwarzać jakiekolwiek bariery. Jeszcze większą rozgrzewkę publiczności stworzyli chłopaki z Rasmentalism, grający głównie materiał z ostatniej płyty, będącej bez wątpienia jednym z najlepszych polskich wydawnictw roku 2013. A rapujący i próbujący stage-divingu Ment – ZAGRANICO rzekliby: epic! Może i lepiej, że nie doskoczył.

the wall rasmentalism

fot. Mateusz Strojewski Photography

Po reprezentantach lubelszczyzny przyszła kolej na Łódź, czyli Zeusa. Dało się usłyszeć komentarze ludzi twierdzących, że jego występ był jednym z najfajniejszych zaskoczeń całego wydarzenia, a sposób w jaki zaraził energią wszystkich zgromadzonych w pobliżu sceny jest zwyczajnie trudny do opisania. Chyba każdy, kto w tym uczestniczył, może się zgodzić. Nie gorzej było przy następnym koncercie — Ten Typ Mes. No właśnie, co to za typ ten Typ! Wraz ze swoją ekipą zaprezentował nam piękne, całkiem nowe stroje sceniczne: szlafroczki (z materiału, którego nazwy nigdy nie jestem w stanie zapamiętać – kobieta), klapeczki Kubota, a nawet Kobuta, no i bardzo polskie skarpeteczki, choć do kolan nie sięgały. Co kawałek, to odzieży ubywało. Zdaje się nawet nie tylko na scenie, bo publika nagle jakby zapomniała o coraz to niższej temperaturze i mokrych ubraniach, a zaczęła skakać i bawić się równie dobrze, co te wykręcone na scenie chłopaki. Nic dziwnego, bo materiał z Trzeba Było Zostać Dresiarzem porywa nie tylko merytorycznie.

the wall mes szlafroki

the wall kobuta

fot. Mateusz Strojewski Photography

Do tej pory czasostolik czujnie pilnowany był przez nadzorującego i prowadzącego całonocną ceremonię Wujka Samo Zło. Bisza/BOK nieco poniosło i znacznie przedłużyli swój koncert, powodując tym samym godzinną obsuwę, natomiast o wybaczenie nie trudno, bo nie dość, że to był ostatni występ ze starym materiałem, to jeszcze grali z żywymi instrumentami (za te skrzypce i morze zapalniczek w górze… O losie). Po tym nastał czas na starszych reprezentantów. Sceną i publicznością zawładnęli Hemp Gru oraz JWP/BC i wtedy dopiero tak naprawdę okazało się, na co czekali ludzie i wiadomym było, że nie znaleźli się oni tam przypadkowo. Wszystkie teksty wkute na pamięć? Wkute. Każda łapa w górze? Każda. Czego chcieć więcej? Plus HG — pokłon za pokłon ku Walczącym.

the wall zapalniczki

the wall hg

fot. Mateusz Strojewski Photography

Po krótkiej przerwie na projekcję filmu poświęconego graffiti, Hit The Road. Warsaw Part, nastąpiła pora na danie główne, a to oznaczało nic innego jak ucztę z Night Marks Electric Trio i ich zacnymi gośćmi, czyli covery Skandalu, co, nie ukrywając, było dla mnie jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń tamtego dnia. W życiu bym się nie spodziewała, choć zapowiadałam to nieraz, że po raptem około 2 latach po występie NMET na naszej soulbowlowej bibie w Powiększeniu, kiedy mało kto jeszcze o nich słyszał, będziemy patrzeć na chłopaków powalających na scenie nie tylko niezwykle wczutą w dźwięki publiczność, ale też samych – rzekłoby się – dziadków rodzimego rapu. Fuzja soulu, jazzu i nowych bitów nadająca rześkości i innowacyjności dźwiękom z oryginalnych nagrań Molesty to było coś, o czym naprawdę trudno będzie zapomnieć. Podkreślali to też sami biorący udział w ceremonii raperzy: JWP/BC, 2cztery7, Sokół, Rasmentalism, Pono, Mor W.A., Małpa, Jinx, Diox, Eldo, Hades, Rak Raczej, Numer Raz, W.E.N.A., Pyskaty i PeeRZet. Nikt przewijający się przez scenę podczas tego pamiętnego wydarzenia nie znalazł się tam przypadkowo, bez wątpienia. Pięknie było być uczestnikiem takiego święta, a wręcz hołdu dla Molesty Ewenement oraz ich działalności, która niezaprzeczalnie miała wpływ na wielu.

the wall

fot. Mateusz Strojewski Photography

The Wall Warsaw Hip-Hop Festival ze swoją ideą i pełną rezygnacją z artystów zagranicznych, pokazał klasę, miłość i nieustającą zajawkę do djingu, b-boyingu, graffiti, rapu oraz pamięci do tego, dzięki czemu mamy dziś to, czym tak naprawdę żyjemy na co dzień. Mankamentem mógł być problem z panami od nagłośnieniówki, ochroniarzami czy niemożliwością opuszczenia terenu Wyścigów i ponownego nań wstępu (a po coś te opaski były), ale halo, przecież to wszystko jest do poprawienia! Jak na pierwszą edycję i feralną pogodę organizatorom i tak należy się przybicie ogromnej piony, bo było lepiej niż dobrze.

Chciałam jeszcze tylko zaznaczyć, że The Wall, a co za tym idzie cała nasza piękna kultura, jest tak bardzo przełamująca te wszystkie ściany, że człowiekowi samoczynnie wyskakuje na twarzy uśmiech. Idealnym tego przykładem były spotykane dosłownie wszędzie dwie starsze panie, które – jak jedna z naszych czytelniczek słusznie zauważyła – bawiły się lepiej niż nie jeden młodziak. Dlaczego o tym wspominam? One love, people. One love.

Wielkie dzięki i do zobaczenia za rok!

Micha pysznych newsów o The Wall Warsaw Hip-Hop Festival Warsaw

the wall warsaw hip hop festival

Do pierwszej edycji jednego z najciekawszych i chyba najważniejszych polskich festiwali hip-hopowych coraz bliżej. Wiele osób się wybiera, wiele chciałoby imprezować choć dzień dłużej, wszystkim będzie mało – takie głosy słychać już teraz. Organizatorzy nie pozostali więc obojętni wobec wygłodniałych zajawkowiczów oraz fanów i przygotowali w związku z tym oficjalny before i after The Wall Warsaw Hip-Hop Festival. Co gdzie kiedy i jak, pytacie?

Before będzie mocno urodzinowy, bo połączony z urodzinami DJ-a Kebsa i Spinlabu, w którym bawić się będziemy już jutro.
Minął rok od kiedy DJ-e Falcon1 i Kebs wspólnymi siłami powołali do życia pierwszą skoncentrowaną na nowoczesnym podejściu do DJ-ingu i produkcji szkołę SPINLAB. Od tego czasu przez zajęcia indywidualne i grupowe przewinęło spora liczba osób, co zdecydowanie przerosło oczekiwania i pokazało, że jest potrzeba na taką inicjatywę.

Zagrają prawie wszyscy instruktorzy prowadzący spinlabowe zajęcia oraz goście specjalni:

Steve Nash / DJ Set & Live Act (2 x IDA World Champion)
DJ Eprom (IDA World Champion, Sztigar Bonko)
Czarny HiFi (Prosto Label)
Kebs (Spinlab)
Falcon1 (Spinlab)
Anusz / The Wall
Beredson / laureat konkursu Spinlab x Prosto
Kotesky (Spinlab)
+ goście

W sobotę to, na co wszyscy czekamy – czyli The Wall Warsaw Hip-Hop Festival vol.1! Jak wiecie będą panele dyskusyjne, grafitti jam, Street Market, dobra atmosfera, showcase’y, koncerty Zeusa, Tego Typa Mesa, Rasmentalism czy Hemp Gru i… koncert. Nie byle jaki, bo z pewnością zapamiętany zostanie na dłuuuuugo – Skandal Molesty Ewenement w interpretacjach polskich kotów, czyli Night Marks Electric Trio oraz Sokoła, Pono, Quebonafide, Mor W.A., Kosi, Łysola, Ero, Eldo, Siwersa, Hadesa, Dioxa, Proximite (Małpa, Jinx), Pyskatego, PeeRZeTa, W.E.N.A.-y, Numer RazRasmentalism. A po przygotowanych przez nich sztosach nic innego, jak koncert tych, o których mowa, czyli Molesty.

Nadal mało? Nie wątpimy. Dlatego po festiwalu przeniesiemy się do Iskry na Polu Mokotowskim, gdzie za muzykę odpowiedzialni będą dwaj dobrze rozpoznawalni gramofonowi wymiatacze – DJ HubsonDJ Noriz. Chcecie czegoś więcej? Proszę bardzo. Każda osoba legitymująca się przy wejściu opaską z festiwalu wejdzie na teren klubu za darmo oraz dostanie kupon na darmowy welcome drink.

Jest też prezent (matko kochana, ile tego!) od organizatorów oraz Rap History Warsaw – unikalny dokument o Włodim. Wideło poniżej.

Ale będzie, ale będzie!

BEFORE – OFICJALNE WYDARZENIE NA FACEBOOKU
THE WALL WARSAW HIP-HOP FESTIVAL OFICJALNIE NA FB
AFTER – OFICJALNE WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy utwór: Night Marks Electric Trio feat. AB „Walk Inside Your Dream”

artworks-000084579748-yxo0qh-t500x500Pod koniec lipca nakładem U Know Me Records ukaże się debiutancka epka chłopaków z Night Marks Electric Trio, która zapowiada się wyśmienicie. Już dzisiaj bowiem możemy posłuchać znakomitego jej fragmentu w postaci numeru „Walk Inside Yor Dream” z gościnnym udziałem amerykańskiego wokalisty AB, którego kojarzyć możecie powinniście z współpracy z Black Milkiem, Slum Village czy 14KT. Ponadto, oprócz oryginalnych utworów Nocnych Marków na płycie znajdziemy także ekskluzywny remix od znanego nam dobrze IAMNOBODI. Wydawnictwo dostępne będzie w wersji cyfrowej (lipiec), jak również winylowej (wrzesień) w liczbie 500 sztuk. Ewidentnie jest na co czekać.

Nowy numer: Molesta Ewenement „Sztuki” (2cztery7 x NMET cover)

the wall warsaw hip hop festival

Numer sam w sobie nowy oczywiście nie jest, natomiast za jego odświeżenie wzięły się dwie zacne ekipy, czyli 2cztery7 oraz Night Marks Electric Trio. Cover przygotowany został specjalnie na okazję zbliżającego się wielkimi krokami The Wall Warsaw Hip-Hop Festival, podczas którego, oprócz niżej zaprezentowanego sztosidła, dane nam będzie usłyszeć jeszcze masę innych editów w wykonaniu polskich artystów: Sokoła, Pono, Quebonafide, Mor W.A., Kosi, Łysola, Ero, Eldo, Siwersa, Hadesa, Dioxa, Proximite (Małpa, Jinx), Pyskatego, PeeRZeTa, W.E.N.A., Numera Raz i Rasmentalism. Radocha jeszcze większa, bo oprócz samego koncertu będzie można kupić też limitowaną edycję winyla z coverami Skandalu Molesty Ewenement – co dla miłośników czarnych krążków, klasycznego rapu oraz nowych brzmień będzie obowiązkową pozycją do powiększenia swoich kolekcji.

Pamiętać warto, że oprócz koncertów miejsce będą miały rzeczy takie jak graffiti jam, Street Market czy panele tematyczne z artystami.

Odliczamy dni do soboty!

12.07.2014, Tor Wyścigów Konnych Służewiec
The Wall Warsaw Hip-Hop Festival
start: 11:00
bilety: 69 pln

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy teledysk: Night Marks Electric Trio feat. Archeo Sisters „Leki”

Przechwytywanie
Kto widział i słyszał Night Marks Electric Trio na żywo wie, że chłopaki potrafią zawładnąć sceną i dźwiękami. Nie inaczej jest, gdy grupa wpada do studia, by coś nagrać. Najlepiej, gdy obok słychać jeszcze Archeo Sisters. Tak, tak, utwór „Leki” i magiczny teledysk do tego kawałka znajdują się już na You Tubie. Zobaczcie tę fantastyczną, może nawet nieco psychodeliczną, wizualizację. Jesteśmy zachwyceni — więcej słów nie potrzeba, niech przemówi muzyka przez duże M.

Zapis koncertu projektu Niewidzialna Nerka z festiwalu RBMA Weekender Warsaw

nerka

Festiwal RBMA Weekender Warsaw już za nami. Aby powrócić wspomnieniami do świetnych występów niektórych artystów ekipa Red Bulla powoli zaczyna zamieszczać oficjalne videa pokazujące urywki poszczególnych koncertów. Na pierwszy strzał udostępniają zapis występu projektu Niewidzialna Nerka, który niewątpliwie był jednym z highlightów festiwalu. Raperzy Vienio oraz Ras, przy gościnnym wsparciu WłodiegoSpinache’a oraz z pomocą instrumentalnych aranżacji chłopaków z Night Marks Electric Trio w rewelacyjny sposób oddali hołd polskim rapowym klasykom. Przenieście się do złotych czasów polskiego rapu i posłuchajcie urywki klasyków od Molesty Ewenement, Thinkadelica, Ein Killa Hertz i innych. Video autorstwa Solovsky’ego zobaczyć możecie tutaj.

Relacja z Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

rbma_2

 

Relacja z festiwalu Red Bull Music Academy Weekender Warsaw
– Pałac Kultury i Nauki za sprawą swej wyjątkowej iluminacji, przez ostatni weekend stał się muzycznym drogowskazem na mapie Warszawy.

Po serii koncertów, które odbyły się w Madrycie, Sztokholmie i Tokio nadeszła pora na wizytę „mobilnego” festiwalu Red Bull Music Academy Weekender w Warszawie. Przez trzy dni, na czterech scenach rozlokowanych w różnych lokalizacjach w samym sercu miasta, mieliśmy okazję zobaczyć ponad 30 artystów takich jak: Danny Brown, BRODKA XS, Looptroop Rockers, Onra, Moritz von Oswald Trio feat. Tony Allen & Max Loderbauer, Pink Freud, Shed, Diamond Version, Ladi6, Benjamin Damage, Jessy Lanza, Falty DL, Rebeka, Niewidzialna Nerka na Żywo, Mikromusic i innych.

Dla wielu muzyków udział w Red Bull Music Academy to prestiż i spełnienie marzeń. Ta niezwykła platforma kształtująca muzyczną przyszłość jest otwarta dla wszystkich pasjonatów wyrafinowanych rytmów i dźwięków. Polską edycję festiwalu RBMAWeekender poprzedził czwartkowy koncert niemieckiego kompozytora Hauschki, który oczarował publiczność w Studio im. Agnieszki Osieckiej oraz na antenie radiowej Trójki. Dzięki temu, że koncert był transmitowany nie tylko w radio, ale i na stronie internetowej, każdy mógł usłyszeć i zobaczyć w formie video ten wyjątkowy występ. Haushka zaprezentował bowiem ciekawy eksperyment elektroniczny wykonany na bardzo oryginalnym instrumencie: preparowanym fortepianie. Dzięki włożeniu między struny różnych elementów typu śrubki, gwoździe, sztućce lub nawleczeniu na struny koralików można wydobyć naprawdę nietypowe i zaskakujące barwy dźwięku.

W piątek na Placu Defilad zgromadzili się fani m.in. Rebeki, Jessy Lanzy, FaltyDL czy Dam-Funk. Obecność obowiązkową należało zaliczyć tego dnia na premierowym koncercie BRODKA XS, będącym wyjątkowym projektem muzycznym. Dobrze znane polskiej publiczności utwory zostały tak przearanżowane, by można je było zagrać na małych instrumentach typu: dzwonki, mini-gitarki, trójkąty czy… iPhone. Mimo niewielkich gabarytów tych sprzętów koncert wypadł niezwykle efektownie, a nowa odsłona popularnych utworów w stylu „Krzyżówka dnia” — bardzo oryginalnie.

rbma_3

W tym samym czasie w przestrzeniach Pałacu Kultury na scenie baru Studio występowała Chloe Martini — objawienie polskiej sceny beatowej. Czarując swym stylem r&b i remiksami utworów takich jak „Latch” Disclosure, wprawiła wszystkich obecnych w magnetyczny i hipnotyzujący nastrój.

Scena Teatralna należała do zespołu Niewidzialna Nerka, którego twórczość stanowi swoisty hołd dla rodzimej kultury hip hopowej. Występ Vienia, WłodiegoSpinache’a oraz Rasa, pełen odwołań do wspomnień i sentymentów, został przyjęty z dużym entuzjazmem przez zgromadzonych pod sceną. O oprawę muzyczną perfekcyjnie zadbali Night Marks Electric Trio we wsparciu z DJ Steezem. Odświeżenie rapowych klasyków z lat 90-tych oraz zaprezentowanie ich w nowych wersjach okazuje się być strzałem w dziesiątkę; nie zabrakło reinterpretacji kawałków takich, jak: „Się żyje”, „Ja wiedziałem, że tak będzie”, czy „93-94”, czyli utworów, na których wychowało się liczne grono obecnych na sali 30-latków.

Nie da się ukryć, że główną uwagę skupiał tego dnia Danny Brown — jedna z najbardziej unikatowych postaci świata rapu ostatnich lat. Od samego początku swego koncertu ten szalony raper z Detroit zawładnął roztańczoną publicznością. Połączenie gwiazdy rocka z niewątpliwym talentem raperskim, oryginalnym głosem i świetnymi beatami objawiło się w energetycznym show, za które fani pięknie się odpłacili wiernie recytując rymy esencjonalnych utworów „Dip” czy „Monopoly” (swoją drogą bezlitosnych bangerów).

rbma_4

Trzeci dzień festiwalu bez wątpienia należał do grupy Looptroop Rockers, ikony europejskiego hip hopu. Szwedzi: PromoeEmbeeSupreme Cosmic tryskali pozytywną energią skutecznie zarażając nią wszystkich dookoła (zwłaszcza przy utworach „Fort Europa” i „Looking for love”). Zespół, podczas swej kolejnej już wizyty w Polsce, zaprezentował najlepsze numery z ponad dziesięciu lat działalności. Nie zabrakło też odniesień do obecnej sytuacji na Ukrainie; w końcu Looptroop jest znany z tego, że ich utwory są zaangażowane polityczno-społecznie.

Rodzimy zespół Kamp! to jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów na polskiej scenie muzycznej. Jak zawsze wzbudzając wiele pozytywnych emocji, chłopcy tym razem zaskoczyli publiczność swoim nowym materiałem, który powstał podczas sesji w Red Bull Studio w Madrycie. Oprócz znanych i lubianych electro-popowych brzmień, nie zabrakło więc nowych utworów w stylu „A new leaf”.

W muzyce Klaves, czyli Mikołaja Gramowskiego, czuć z kolei mocną fascynację brytyjską sceną klubową. Ten mający zaledwie 22 lata polski producent brał już udział w kilku dużych festiwalach, takich jak choćby Open’er czy Burn Selector Festival. Na scenie baru Studio wypadł wprost rewelacyjnie. Jego słodkie, dyskretne kompozycje podszyte taneczną pulsacją znakomicie wprowadziły w klimat gromadząc pod sceną z minuty na minutę coraz więcej osób.

Jednym z najjaśniejszych punktów Weekendera był niewątpliwie występ Onry, czyli Arnauda Bernarda. Znany z numerów takich jak „High Hopes”, „The Anthem” czy „Chinoiseries”, francuski beatmaker kolejny raz odwiedził nasz kraj, by zaprezentować swą niebanalną twórczość. Jego electro-funk, nowoczesny soul i inspiracje czerpane m.in. z Wietnamu są jego wizytówką rozpoznawalną na całym świecie. Dzięki niemu Bar Studio w sobotnią noc został wypełniony po brzegi, a Onra potwierdził tym samym, że wciąż znajduje się na fali dryfując między jedną, a drugą inspiracją muzyczną.

rbma_1

Podczas festiwalu nie zabrakło również nagrań An On Bast i Macieja Fortunę z elektroakustyczną interpretacją muzyki filmowej Krzysztofa Pendereckiego, czy szalonej końcówki sobotniej nocy w Boiler Roomie, odbywającym się w klubie 55, gdzie pojawili się reprezentanci ekipy SoulectionESTA., Joe Kay czy The Whooligan.
Jazzowa formacja Pink Freud, która tego samego dnia wystąpiła również na znanym warszawskim pikniku, wzięła na warsztat utwory kultowego zespołu Autechre. Fakt, że naprawdę ciężko się było dostać na ten koncert najlepiej potwierdza, że występ wypadł znakomicie. Warto też wspomnieć o niespotykanych kompozycjach kalifornijskiego artysty Dam Funka czy dopracowanego do perfekcji występu Tony’ego Allena i Mortza Von Oswalda. Takich gwiazd jak Eltrona Johna czy Sheda reklamować nie trzeba. To właśnie ich występy zamknęły pierwszą polską edycję Weekendera, skutecznie wyciskając z publiczności ostatnie resztki energii.

Poza oficjalnym line-upem, na uwagę zasługuje również wsparcie muzyczne w wykonaniu Jana Szareckiego i Auera. Swoimi elektronicznymi wibracjami zagrzewali do tańca nie tylko zgromadzoną publikę w strefie gastronomicznej, ale również barmanów, którzy w swej pracy spisali się na medal (Ballantines Brazil z Red Bullem rządzi!). Osobne ukłony należą się w zasadzie całej obsłudze terenu festiwalowego, począwszy od osób sprawdzających bilety, po dyskretną ochronę i punkt medyczny czuwający nad bezpieczeństwem.

Mimo, iż RBMA Weekender odbywał się w centrum miasta w sprzyjających warunkach atmosferycznych, nie zdołał przyciągnąć tłumów, co dało się zauważyć m.in. w piątek w klubie Nowa Jerozolima. Takie zespoły jak Studio Barnhus, gwiazdy Sztokholmskiej edycji festiwalu Sónar, chyba nigdy nie grały dla tak nielicznie przybyłych. To wielka szkoda, bo 99 zł za dwudniowy karnet na występy w tak dobrze wybranych miejscach i za możliwość zobaczenia na żywo tak wielu ciekawych oraz zdolnych artystów w Polsce to rzadkość. Pozostaje mieć nadzieję, że następnym razem organizatorom uda się lepiej rozpropagować imprezę i tym samym zgromadzić więcej ludzi chętnych i otwartych na nowe doznania muzyczne.
Tym, którym nie udało się uczestniczyć w wydarzeniu oraz dla tych, którzy chcieliby przypomnieć sobie poszczególne występy, polecamy śledzenie strony Red Bull Music Academy Radio. Już niebawem ukaże się na niej weekenderowy zapis wybranych występów muzycznych. 

Za relację dziękujemy Magdalenie Skubisz.

Niewidzialna Nerka na żywo na festiwalu Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

nerka

Jednym z najciekawszych polskich akcentów na nadchodzącym festiwalu Red Bull Music Academy Weekender Warsaw będzie występ projektu Niewidzialna Nerka. Kompilacja wydana w 2012r., której zadaniem było odświeżenie rapowych klasyków rodzimej sceny przez najciekawszych polskich beatmakerów odbiła się szerokim echem na rodzimym rynku muzycznym i została uplasowana w wielu rankingach podsumowujących rok, jako jeden z najciekawszych albumów. W najbliższy piątek na Scenie Teatralnej festiwalu projekt Niewidzialna Nerka zostanie instrumentalnie zaaranżowany przez chłopaków z Night Marks Electric Trio, a za deckami wesprze ich DJ Steez83. Do tego na majkach udzielą się raperzy: Ras (Rasmentalism) oraz Vienio (Molesta Ewenement). Wizualizacje przedstawione podczas koncertu przygotuje Mikołaj Ludwik z poznańskiej ekipy .wju. Sprawdźcie krótką wideo zajawkę przygotowaną przez wytwórnię S1 Warsaw. Cytując Rasa z poniższego trailera „Niewidzialna Nerka, Weekender – bądź tam”!

Bilety są dostępne w trzech kategoriach cenowych na stronie internetowej Red Bulla:

Karnet dwudniowy – 99 zł / Karnet jednodniowy – 59 zł / Bilet na Scenę Kultury i Nauki – 39 zł

05-07.06.2014r.
Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

WYDARZENIE NA FACEBOOKU