nouvelle vague

Bilety na Nouvelle Vague ? Już są !

nv1

Dzisiaj jest nie tylko dzień Krejdżiny, ale także dzień kompletnej prywaty (Filipie …) Dzięki temu mogę wpisać się w ten klimat i wspomnieć o tym jak, przy zeszłotygodniowym ogłaszaniu trasy Nouvelle Vague po Polsce, nasza własna Lejdi K’ delikatnie zasugerowała mi, że być może NV nie jest zespołem wybitnie w klimacie soulbowl.pl … I co z tego skoro oni są tacy fajni ? A czy ceny na ich polskie koncerty też są takie fajne ? Ich sprzedaż ruszyła wczoraj, a wyglądają one następująco: (więcej…)

Nouvelle Vague 3 razy w Polsce

nouvellevague

Jeszcze nawet nie zaczęło się koncertowe lato, a już możemy zacząć planować imprezy na koncertową jesień ! Jednym z pierwszych gości, którzy zapukają do nas jesienną porą będzie wyśmienity na żywo francuski zespół Nouvelle Vague. Grupa wystąpi we wrześniu na 3 koncertach w Polsce i odwiedzi Warszawę (19/09), Wrocław (20/09)Kraków (21/09). Sprzedaż biletów ruszy 4 maja. Nouvelle Vague będzie promować swój najnowszy album zatytułowany „NV3”, który ukaże się 6 czerwca. Bardziej szczegółowe informacje po rozwinięciu. (więcej…)

Ladies’ Jazz Festival – relacja (tak jakby)

fotbywp.pl
Twój jazz nie ma jaj i trochę brak mu łupieżu
śpiewały trójmiejskie Kury. Tą krótką frazą można by podsumować zakończoną wczoraj w Gdyni czwartą edycję Ladies’ Jazz Festival. Większość przedstawianych tam propozycji muzycznych stanowiła sztampa i nuda charakterystyczna dla muzyki obecnej w sieciowych coffee shopach. W moim odczuciu miły i uładzony jazz mija się po trosze ze swoim przeznaczeniem. Jazz nie powinien być ładny. Inaczej sam wbija sobie gwoździe do trumny. Ten gatunek musi śmierdzieć. Powinien obrastać w brud, smród i malarię, bo to właśnie ten rozkład daje mu zadziorny, zaskakujący i żywy zakwas, który świadczy o jego wyjątkowości. Zdaje sobie, że to o czym pisze może być nieco obrzydliwe, ale zapewniam, że brzmi to o wiele lepiej niż pachnie. Na szczęście wśród gdyńskich wieprzy znalazły się i perły. Zatem, perły przed wieprze i lecimy na start. (więcej…)

Throwback video: Nouvelle Vague „Dance With Me”

Sezon festiwali w Gdyni nie skończył się na Open’erze. Jeszcze do jutra trwa tam Ladies’ Jazz Festival. Ja już co nieco z niego widziałam, ale o tym szerzej opowiem Wam w poniedziałek. Na razie muszę wypastować swoje baleriny, postawić na baczność antenkę w moim berecie oraz upiec bagietkę, bowiem jutro udaję się na koncert Nouvelle Vague. Zobaczcie teledysk do Dance With Me i powiedzcie, czy istnieje na tym ziemskim padole milszy i bardziej urokliwy zespół od Nouvelle Vague? Śmiem wątpić.

Lizz Wright i Nouvelle Vague w Gdyni

Aby nadążyć w te wakacje ze wszystkimi wydarzeniami koncertowymi, nie wystarczy jedynie gruby portfel. Wszystko rozbije się zapewne o rzecz tak banalną, a nie rozciągliwą, jaką jest czas. Już 10 lipca, dzień po koncercie Jill Scott w Warszawie, trzeba będzie się przenieść ponownie do Gdyni (albo nie wyjeżdżać z niej po Open’erze! Choć wtedy straci się Jill w W-wie … Lato trudnych wyborów !), bo tam (TU!) rozpocznie się Ladies’ Jazz Festival. Wystąpi na nim m.in. Lizz Wright, zespół Nouvelle Vague, niedawno goszczący w Polsce w ramach Francophonic Festival, o czym zresztą pisaliśmy. Do stawki należy dodać jeszcze Ive Mendes (na którą nazywam Iwi Mendą, czy ona w ogóle jest znana gdziekolwiek poza Polską?), nasza Dorota Miśkiewicz, Toshiko Akiyoshi, Karrin Allyson oraz Marie So. Więcej informacji o imprezie znajdziecie na oficjalnej stronie festiwalu. Wręcz płakałam, gdy nie mogłam zobaczyć wcześniej Nouvelle Vague. Teraz tym bardziej się cieszę, że przyjeżdżają specjalnie do mnie i na nich na pewno się wybiorę po powrocie z podbitej przez Jill Warszawy. Uwielbiam to. Z Eryką Badu miałam tak samo. Nie udało mi się jej zobaczyć ani razu w tych stolicach, serce krwawiło, bo bardzo chciałam jechać (to było jeszcze w czasach, gdy zapalałam kadzidełka i modliłam się do jej zdjęcia i byłam pewna, że Badu jest reinkarnacją Billie Holiday. Wszystkich Baduistów zapewniam, że z tego się wyrasta, a przynajmniej kiedyś powinno się.). Teraz to Erykah przyjeżdża na moją Północ, by walczyć o moje nieco wygasłe już uczucia, a ja nie muszę ruszać tyłka z domu. Jest zatem dokładnie tak jak lubię. Na koniec i na zachętę klip Lizz Wright promujący jej wydany kilka miesięcy temu album The Orchard.

Nouvelle Vague w Poznaniu i W-wie

When the routine bites hard and ambitions are low. Otóż to. W ramach któregoś tam Francophonic Festival nasz nie taki mały kraj nad Wisłą odwiedzi zespół z trochę większego kraju nad Sekwaną. Innymi słowy, Nouvelle Vague przyjedzie zagrać 2 koncerty w Polsce. W Poznaniu i Warszawie dokładnie. Jutro i w sobotę. Niestety! Niestety dla mnie, bo nie u mnie, a z chęcią bym się tam znalazła. Kocham Nouvelle Vague. Oni i ich muzyka są absolutnie uroczy. Jeśli nie znacie Nouvelle Vague z przerabiania nowo falowych hitów na pełne wdzięku piosenki w stylu bossa-novy, na pewno kojarzycie ,,paryską” kampanię Reserved, w której spotach reklamowych wykorzystano właśnie utwór zespołu pt. Dance with me. Zabawna rzecz ma się z nazewnictwem i stylem tej grupy, a w zasadzie kolektywu. Nouvelle vague w jezyku Moliere’a oznacza nową falę. Nowa Fala to nurt w kinie francuskim lat ’50 i ’60. Muzyczną Nową Falą określa się także gatunek muzyczny wywodzący się z punk rocka, a później nazwa całej grupy stylów popularnych w latach osiemdziesiątych (wikipedia, jestem słaba!). Bossa-nova z kolei, którą często pogrywa zespół, po portugalsku znaczy … nowa fala ! O to niespodzianka, co? W każdym razie dla wszystkich tych, którzy nie mieli jeszcze doświadczeń z Nouvelle Vague, dla tych, którzy mieli, ale zawsze warto to powtórzyć ORAZ dla tych szczęśliwców, którzy właśnie przygotowują się do koncetów, oto przepiękny występ NV z piosenką Joy Division Love Will Tear Us Apart. Tak prosto, a tak chwyta.