Wydarzenia

okładka

Okładka The ArchAndroid Janelle Monáe

archandroid

Janelle Monáe zaskakuje po raz kolejny, tym razem na okładce swojego pierwszego długogrającego krążka The ArchAndroid, który ukaże się już 18 maja! Cieszę się, że nowa okładka w nieszablonowy sposób nawiązuje do coveru poprzedniej części Metropolis. Teraz tylko pozostaje czekać na płytę i mieć nadzieję, że spełni pokładane w niej nadzieje!

Wspólny projekt Nasa i Damiana Marleya: aktualizacja

ndmdr

Jeśli tytuł wydał Wam się w jakikolwiek sposób złowieszczy, uspokajam – album Distant Relatives nadal się ukazuje. Zmieniły się jedynie okładka i data premiery. Płyta obecnie przewidziana jest na 18 maja, a nie tak jak wcześniej donosiliśmy na 20 kwietnia. Na pierwszy singiel promujący została wybrana jednak kompozycja „As We Enter”, która przynajmniej w mojej opinii jest słabsza od pierwszego poznanego utworu duetu „Strong Will Continue”. Na ostatecznej trackliście (którą możecie znaleźć po skoku) znalazły się kawałki z towarzyszeniem K’Naana, Dennisa Browna, Lil Wayne’a, Joss StoneStephena Marleya. Muzycznie płyta będzie połączeniem reggae i hip-hopu, a tematycznie skupi się wokół afrykańskiej diaspory i problemów współczesnej Afryki.

(więcej…)

Okładka albumu: Toni Braxton „Pulse”

Toni Braxton bawi się trochę w koleżankę po fachu, Mariah Carey, na okładce jej najnowszego albumu „Pulse„, który na półkach sklepowych ukaże się już 4-go maja. Wydawnictwo, które promowane jest przez single „Yesterday” oraz „Make My Heart” będzie zawierało kolaboracje z takimi artystami jak m.in. Robin Thicke, Mo’Nique czy Usher. Powracając do okładki – kto by uwierzył, że nasza weteranka R&B ma już 42 lata? Bardzo wysmakowane i kobiece zdjęcie, ale jednak Photoshop trochę razi po oczach. Czekamy na warstwę muzyczną.

Wieści z obozu Toni Braxton: nowy singiel, duet z Usherem i o wiele więcej

tonib

Tak, nareszcie Toni Braxton wraca pełną parą do show biznesu, po kilkuletniej nieobecności w mediach, nie licząc jej udziału w amerykańskim tańcu z gwiazdami i wydaniem singla „Yesterday” pod koniec zeszłego roku. Teraz wszystko wygląda na to, że wokalistka postanowiła na poważnie reaktywować swoją karierę i wydaje się zdawać sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwe, bo rynek muzyki R&B bardzo zmienił się od czasu, kiedy odnosiła największe sukcesy. A przecież już dwa jej poprzednie krążki odniosły umiarkowane komercyjne fiasko. Z drugiej strony może skorzystać sporo na fali zeszłorocznego, bardzo udanego powrotu Whitney Houston, i to nawet mimo tego, że w przeciwieństwie do tej drugiej, nie ma za sobą narkotykowego piekła, o którym mogłaby opowiedzieć całej Ameryce u Opry.

(więcej…)

The-Dream wraca z nowym singlem i płytą

420px-love_king_singlejpg

Choć nie jestem pewien na ile słowo wraca tu pasuje, bo tak naprawdę nigdy The-Dream nigdy nie opuścił sceny muzycznej, a jego premiera ostatniego albumu Love vs. Money miała miejsce niecały rok temu. Także w 2009 miał ukazać się jego trzeci longplay Love King, ale ostatecznie skończyło się na deklaracjach i krążek przesunięto na nieokreśloną datę w 2010, aby skoncentrować się na promocji reedycji Love vs. Money, z której także w końcu zrezygnowano. Nie wypuszczono nawet nakręconych już podobno teledysków do „Fancy”„Sweat It Out”.

Jak głosi nagłówek – znamy za to kolejny singiel Dreama, utwór tytułowy, promujący przekładany Love King. Teledysk do utworu mamy poznać najpóźniej w marcu, a wydanie płyty obecnie planowane jest na 17 maja. Poza tym Nash planuje jeszcze przed premierą krążka przedstawić światu aż cztery single i cztery towarzyszące im klipy. Zanosi się na to, że będziemy jeszcze często o nim pisać w najbliższych miesiącach…

Okładka albumu: Monica „Still Standing”

Już 23-go marca do sklepów trafi najnowszy album Moniki zatytułowany „Still Standing„. Producenci, z którymi wokalistka pracowała nad projektem to m.in. Missy Elliott, Bryan-Michael Cox czy Jermaine Dupri. Dosłownie kilka chwil temu w sieci pojawiła się okładka płyty:

Świetna! Podoba mi się zarówno zdjęcie, jak i czcionka, której użyli. Dobrą wiadomością dla piosenkarki jest fakt, że w niecałe 24 godziny po dodaniu singla „Everything to Me” do sklepu iTunes, piosenka jest już w trójce najchętniej kupowanych kawałków R&B/Soul.

Okładka albumu: Ludacris „Battle of the Sexes”

Już 9-go marca do sklepów w Stanach trafi najnowszy, dość niezwykły, jeśli chodzi o koncept, album LudacrisaBattle of the Sexes„. Głównie założenie projektu to mówienie o sprawach damsko-męskich w formie dialogu – w każdej piosence (albo prawie każdej) przedstawiony zostanie zarówno męski, jak i damski punkt widzenia. Potwierdzonymi gośćmi są póki co m.in. kuzynka rapera – Monica, Trey Songz, Lil’ Kim czy Nicki Minaj. Poniżej oficjalna okładka płyty:

Raczej kiepska, co? Całe szczęście wszystko wskazuje na to, że dostaniemy od Ludacrisa porządną dawkę crunku i klubowych bangerów. A właśnie, przechodząc do muzycznej strony projektu, dziś premierę miał oficjalny remix do pierwszego singla „How Low„, w którym możemy usłyszeć domniemaną księżniczkę crunku – Ciarę oraz Pitbulla. Jeśli często gościcie, w klubach, w których DJ gra w większości na czarną nutę – zapoznajcie się z tym remiksem bo zapewne już niedługo usłyszycie ją na parkiecie.

PS: Tak w ogóle świetna zwrotka Cici, wpadł mi w ucho zwłaszcza wers: „No, I ain’t a stripper but I do it like a pro” – that’s a fact, know that, yes indeedy.

Okładka: Corinne Bailey Rae „The Sea”

cbr_thesea

Wiemy już jaką okładkę będzie miała druga płyta Corrine Bailey Rae. Prawdę mówiąc jak ją zobaczyłam odetchnęłam. Nie ma szczęśliwie na niej morza… A Corrine siedząc na plaży nie patrzy smętnie na morze, albo też nie siedzi w łódce i nie patrzy smętnie na morze, albo… Okładka nie powala i nie przejdzie do historii najlepszych w historii, ale przecież nie ona najważniejsza. Pozwala jednak z optymizmem czekać na 2 lutego i premierę drugiego krążka Corrine.

Usher wywraca wszystko do góry nogami

uszatek

…czy może raczej „wszystko dotyczącego jego kolejnego krążka”, żeby wyrazić się precyzyjnie. Po średnim sukcesie (jak na wielką mainstreamową gwiazdę, rzecz jasna) ex-pierwszego singla „Papers”, wokalista postanowił po raz kolejny przesunąć premierę albumu i wpisując się w niestety coraz dłuższą tradycję pushbacków, wybrać jednocześnie nowy, prawdziwy „pierwszy singiel”. Tak więc zapamiętajcie – „Papers” nie istniało, liczy się tylko „Hey Daddy (Daddy’s Home)”, bo tak brzmi tytuł nowo wybranego reprezentanta Raymond vs. Raymond. Tymczasem prace nad albumem musiały sromotnie zwolnić, czy może raczej większość dotychczas nagranego materiału wyciekła do sieci, bo płytę, wcześniej planowaną na grudzień, teraz Usher zamierza wydać dopiero… 1 marca! Na osłodę dla wszystkich, którzy chcą nowy materiał Uszatka tu i teraz, wokalista odkrył rąbek tajemnicy i (oczywiście poza nowym singlem) zaprezentował okładkę i krótki filmik promujący album. Czy warto czekać? Przekonamy się dopiero w marcu (oby!).

Okładka: Alicia Keys – „The Element Of Freedom”

ba6a6305

Wszyscy czekamy niecierpliwie na nowy krążek artystki, a żeby nam to czekanie jakoś uprzyjemnić na swojej stronie internetowej Alicja zamieściła oficjalną okładkę. Co tu dużo mówić Alicia Keys wygląda po prostu świetnie! Strasznie mi się podoba to co zobaczyłem i liczę na to, że tak jak okładka jest bardzo ładna tak samo z muzyką na tym wydawnictwie będzie podobnie. Przypominam, że premiera płyty „The Element Of Freedom” będzie miała miejsce 15 grudnia. A wam jak się podoba?