onra

#FridayRoundup: Everything Is Recorded, Onra, Rejjie Snow i inni

Kolejny bardzo mocny tydzień, po którym naprawdę zadowoleni powinni być fani młodych hip-hopowych talentów (Rejjie Snow, Nipsey Hussle, Cozz), instrumentalnych albumów (powracający do leniwego funku Onra oraz  znakomity jazzowy pianista Tigran Hamasyan) jak i swobodnego łączenia kilku różnych gatunków (naszpikowany znakomitymi nazwiskami album projektu Everything Is Recorded). Dorzucamy do tego funkową bombę, jaką przygotował nam Jean Tonique oraz coś dla fanów lo-fi R&B i stwierdzamy, że lubimy takie piątki!


Everything Is Recorded by Richard Russell

Everything Is Recorded

XL Recordings

Muzyk, producent oraz współzałożyciel znakomitej wytwórni XL Recordings, zebrał wokół siebie cały dream team utalentowanych muzyków, wśród których prym wiodą przedstawiciele jego wytwórni i stworzył w ten sposób album będący wypadkową soulu, hip-hopu oraz dubu. Takie nazwiska jak Sampha, Obongjayar, Kamasi Washington, Damon Albarn, Giggs, Ibeyi, Wiki, Syd, Rachel Zeffira, Infinite, Green Gartside, Peter Gabriel i Owen Pallett, dały się poznać dotąd tylko i wyłącznie z dobrej strony, więc połączenie tych osobowości na jednym albumie, musi przynieść piorunujące efekty. Pierwsze single brzmiały naprawdę dobrze, jesteśmy więc niemal pewni, że udało się to przenieść na cały krążek. — efdote


Nobody Has to Know

Onra

All City Records

Po kilku bardzo ciekawych przygodach z bardziej orientalnymi dźwiękami, jakie francuski producent zaprezentował nam na trzyczęściowej serii Chinoiseries, powraca on do brzmień charakterystycznych dla jego debiutu i kontynuowanych później na epce Deep In The Night. Future funk, R&B i hip-hop łączą się tutaj, tworząc niezwykle relaksującą całość, po której jeszcze z większym utęsknieniem wypatrywać powinniśmy nadejścia cieplejszych dni. Przy tworzeniu tego krążka Onra zaprosił tylko dwóch gości i tym razem postawił na uzdolnionych multiinstrumentalistów, jakimi są Lewis McCallum z Nowej Zelandii oraz Pomrad reprezentujący Belgię. Efekty do sprawdzenia poniżej. — efdote


Dear Annie

Rejjie Snow

300 Entertaiment

Debiutancki album długogrający Rejjiego Snowa dostaliśmy w trzech dawkach. Poprzedziły go dwie epki Dear Annie, Pt.1 oraz Dear Annie, Pt.2, na których mieliśmy okazję usłyszeć część kawałków wchodzących w skład płyty. Coraz wyraźniej czuć, że raper Irlandię zostawił za plecami. Przeprowadził się do Stanów, co miało również wpływ na jego muzykę. O korzeniach nie zapomniał, ale wie, jak dobrze korzystać z okazji, jakie stwarza mu nowe miejsce zamieszkania. Przy albumie współpracował między innymi z Kaytarandą czy Aminé, który swoją zwrotką wzbogacił świetne „Egyptian Luvr” (możemy usłyszeć tam także Danę Williams). Nie brakuje również akcentów wyspiarskich w postaci Jessego Jamesa Solomona czy Ebenezera. Na Dear Annie częściej dochodzą do głosu wpływy muzyki jazzowej czy soulowe klawisze aniżeli sample. Łagodność brzmienia potęguje niski, głęboki wokal Rejjiego. — Polazofia


For Gyumri

Tigran Hamasyan

NonesuchRecords

Twórca jednej z najładniejszych zeszłorocznych płyt jazzowych, ormiański pianista Tigran Hamasyan nie próżnuje — dziś ukazała się jego nowa epka zatytułowana For Gyumri. Muzyk już miesiąc temu poparł tę informację premierą nowego utworu „Rays of Light” okraszonego minimalistycznym czarno-białym teledyskiem. Jeśli dobrze zinterpretowałem brzmienie singla, wygląda na to, że był to pierwszy zwiastun stylistycznej wolty Hamasyana. W dalszym ciągu to najwyższej próby kameralny jazz, ale tym razem dodatkowo został subtelnie połamany elektronicznymi glitchami. Czy For Gyumri będzie wejściem artysty na nu-jazzowe terytorium? Posłuchajmy! — Kurtek


Well Mannered Frivolity

Jean Tonique

Tonique

Jeśli marzyło Wam się rozciągnięcie brzmienia syntezatorowego funku, które uformowało tytułowy numer z obsypanego nagrodami Grammy 24K Magic Bruno Marsa na cały długogrający krążek, który nacisk kładłby na funkowy groove, a nie popowe refreny, to oto być może wasze marzenie zostało spełnione. Francuski producent Jean Tonique porównywany do Kaytranady czy Pomo wpłaśnie wypuścił swój długogrający debiut Well Mannered Frivolity, na którym bawi się oldschoolowym disco w nowoczesny sposób, co przywodzi na myśl zarówno wspomnianego Bruno Marsa, jak i Daft Punk czy Dam-Funka. — Kurtek


Victory Lap

Nipsey Hussle

All Money In No Money Out

Zazwyczaj, jeżeli od chwili zaistnienia artysty na scenie do jego oficjalnego debiutu mija ponad 10 lat, oznacza to praktycznie koniec kariery. Nie w przypadku Nipseya Hussle’a, który od czasu świetnego Bullets Ain’t Got No Name Vol. 1 ciągle rozwija swoje umiejętności i buduje własną markę, skutecznie opierając się presji ze strony wielkich wytwórni. Dzięki temu stał się symbolem niezależności i prawdopodobnie jedynym raperem, który mógł sobie pozwolić na ruch pod postacią sprzedawania swoich projektów za cenę 1000$! Victory Lap to swoiste zwieńczenie wieloletniego maratonu i celebracja sukcesu, czego dowodem są single takie jak „Rap Niggas” czy „Last Time That I Checc’d” . Skalę wydawnictwa widać po liście gości, wśród których usłyszymy Doma Kennedy’ego, YG czy Kendricka Lamara. Tęskniliście za prawdziwym kalifornijskim brzmieniem? W takim razie koniecznie dołączcie do Nipseya w jego zwycięskim okrążeniu — Adrian


Effected

Cozz

Dreamville/Interscope

Po wydaniu 2014 Forest Hills Drive J.Cole bardzo poważnie wziął się za kompletowanie składu do swojej wytwórni Dreamville Records. Jednym z jej pierwszych nabytków był Cozz, którego debiutanckie Cozz & Effect doczekało się propsów od Jermaine’a na wspomnianym wcześniej albumie. Mimo bycia jedną z głównych postaci w ekipie dość szybko dał o sobie zapomnieć. Mixtape sprzed dwóch lat zatytułowany Nothin Personal przeszedł bez większego echa, a jego autor zniknął z pola widzenia za sprawą zmasowanych działań nowych kolegów z wytwórni. W tym roku przyszła pora na oficjalny debiut. Na Effected pojawi się 14 kawałków, na których gospodarza wspomogą J.Cole, Kendrick Lamar, Currensy i Garren. W ostatnim czasie muzyka spod szyldu Dreamville nie zawodzi. Czy będzie to debiut na miarę oczekiwań? — Mateusz


In Tongues (Deluxe)

Joji

Cxshxnly

Przez niektórych uważany za sensację soundcloudowego alt R&B Joji rozszerza wydaną w listopadzie epkę In Tongues do formatu płyty długogrającej. Do 6 oryginalnych utworów piosenkarz dokłada dwa nowe i aż osiem remiksów, które rozszerzają 16-minutowy bieg niespecjalnie błyskotliwej epki wypełnionej melancholijnym lo-fi R&B do zawrotnych 54 minut. Dla fanów Jojiego. — Kurtek


Kyoto

Tyga

Last Kings

Tyga zazwyczaj nie mógł się odnaleźć wydając kolejne single i albumy, choć kolaboracja z Chrisem Brownem w 2015 roku bardzo mu pomogła na międzynarodowej płaszczyźnie. Burzliwy koniec związku z Kylie Jenner w zeszłym roku miał wpłynąć na rapera i poskutkować stworzeniem porządnego krążka. Inspiracją dla Tygi była również Japonia (co sam zresztą przyznał). Dodał też, że odnalazł spokój ducha i przeanalizował, w jakim miejscu w swojej karierze chce być w przeciągu najbliższych 5-10 lat. Podobno w nagranie materiału na album Kyoto włożył całe swoje serducho — trzeba to zatem sprawdzić. — Kuba Żądło


#FridayRoundUp: Onra, Devin the Dude, Murs, Jacques Greene i inni

FridayRoundUp with Tinashe and schafter

W tym tygodniu odbędziemy wyprawę od klubowych parkietów, gdzie DJ-em będzie znakomity Jacques Greene, przez historie z nowojorskiego Brooklynu opowiedziane przez Your Old Drooga, aż po daleki wschód, na muzyczne eksploatowanie którego po raz trzeci zabierze nas Onra. Do zestawu dorzucamy dwie młode wokalistki, przebojowy album Mursa, aby na koniec zrelaksować się przy wydanym nieco z zaskoczenia, nowym albumie Devina the Dude.


Chinoiseries Pt. 3

Onra

All City Dublin

Finałowa, trzecia część zapoczątkowanej 10 lat temu, muzycznej podróży mającej na celu połączenie starannie wybranych dźwięków z dalekiego wschodu z tradycyjnymi hip-hopowymi bębnami. Tym razem Onra zapuszcza się głębiej niż na poprzednich dwóch częściach i za pomocą 32 instrumentali, tworzy mroczną i nieco zadymioną atmosferę pokazującą zupełnie inne oblicze tej nieznanej nam do końca kultury. Z pewnością warto udać się z nim na tą nietypową wyprawę. — efdote


Acoustic Levitation

Devin the Dude

Coughee Brothaz Enterprise/EMPIRE

Najbardziej wyluzowany raper wszech czasów trochę niespodziewanie powraca z nowym, dziewiątym już albumem. Acoustic Levitation było zapowiedziane jeszcze w lipcu zeszłego roku klipem do singlowego „Do You Love Gettin’ High”, które niestety, nie wiedzieć czemu, przeszło bez echa. Zupełnie niesłusznie, bo to bardzo przyjemny numer ze świetnym basem. Nowy krążek zawiera czternaście utworów, a że to Devin, więc można się spodziewać… wysokich lotów. — Dill


Captain California

Murs

Strange Music Inc.

Murs zdecydowanie należy do grona tych niedocenianych raperów. Całkiem niesłusznie. Dobre albumy solowe, udane kolaboracje ze Slugiem jako Felt oraz płyty nagrane z 9th Wonderem. Na każdym z tych wydawnictw pokazywał świetne flow i ciekawe teksty, pełne zarówno celnych obserwacji społecznych, jak i specyficznego poczucia humoru. Nowy album zatytułowany Captain California, być może odmieni sytuację i raper nie będzie znany tylko z tego, że bił rekord, rapując nieustannie przez 24 godziny. Tym bardziej jest ku temu spora szansa, bo krążek brzmi bardzo przebojowo, wymykając się jednocześnie najnowszym trendom. Warto dać mu szansę! —efdote


Feel Infinite

Jacques Greene

LuckyMe

Na długogrający album kanadyjskiego producenta znanego jako Jacques Greene czekać trzeba było aż 7 lat. Od momentu, kiedy zadebiutował nagraniem „Baby (I Don’t Know What You Want)” zaserwował nam udane niezwykle udane epki oraz kilka świetnych remixów zrobionych m.in. dla takich wykonawców jak Radiohead, Ciara czy Jesse Boykins III. Niespodzianek nie ma, pełnoprawny debiut artysty, wydany dla wytwórni Lucky Me, to bardzo ambitna muzyka klubowa z kilkoma spokojniejszymi momentami. Jeżeli tęsknicie za odpoczywającymi chwilowo od sceny chłopakami z zespołu Disclosure, ten album z powodzeniem powinien pomóc Wam  wypełnić tę lukę. — efdote


Packs

Your Old Droog

Droog Recordings

Your Old Droog stał się przez ostatnie trzy lata niezwykle ważną postacią na mapie nowojorskiego hip-hopu. Czasy, kiedy porównywano go do Nasa, a nawet podejrzewano, że jest to alter ego rapera z Queens, dawno już minęły (chociaż to dziwne uczucie podczas słuchania jego nagrań wciąż powraca). Packs jest drugim długogrającym albumem rapera, który nie obijał się i w międzyczasie poczęstował nas dwiema epkami oraz albumem nagranym ze znanym z zespołu Ratking, kolejnym zdolnym nowojorskim kotem o pseudonimie Wiki. Pojawia się on tu zresztą gościnnie obok takich postaci jak Danny Brown, Edan czy Heems. Głównie dla fanów klasycznego, brudnego hip-hopu. — efdote


The Order of Time

Valerie June

June Tunes Music Inc.

Countrysoulowa piosenkarka Valerie June (twórczyni m.in. zeszłorocznego singla Mavis Staples) wraca z nowym solowym krążkiem The Order of Time. Następca doskonale przyjętego Pushin’ Against a Stone z 2013 roku godzi tradycyjnie blisko siebie leżące, ale w ostatnich dekadach raczej zwykle unikające się stylistyki — folk, soul, country i rock. Tym samym June brzmi trochę jak Erykah Badu śpiewająca afrykański pustynny blues w akompaniamencie Gary’ego Clarka Jra. — Kurtek


artworks-000206799043-qgwrr7-t500x500

Number 1 Angel

Charli XCX

Asylum Records UK

Charli XCX konsekwentnie podąża ścieżką kreatywnego elektropopu zabarwionego bubblegum bassem, na którą weszła przy okazji zeszłorocznej epki Vroom Vroom wyprodukowanej w całości przez Sophiego. Tym razem Charli łączy siły także z ekstraklasą PC Music — wśród producentów Number 1 Angel znaleźli się remiksujący już numery Charli w przeszłości A. G. Cook i Danny L Harle, a także EasyFun i Life Sim. Wśród gości natomiast same panie — Starrah, Raye, MØ, Uffie, Abra i Cupcakke. Tu nie można się pomylić — tu będzie się działo! — Kurtek


Odsłuch: Onra Fundamentals

onra_fundamentals

Najnowszy album paryskiego producenta to zdecydowanie najlepsza płyta w jego dotychczasowej dyskografii. 5 lat temu rozbujał nas udanym Long Distance, jednak to Fundaments sprawia, że Onra zasługuje na entuzjastyczne pochwały. Przebojowy, ciepły i naszpikowany trafionymi kooperacjami materiał. W dalszym ciągu nic nie robi sobie z zarzutów o nadmierne korzystanie z przeżutych sampli, nadając nowym produkcjom unikalny szlif. (więcej…)

Relacja z Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

rbma_2

 

Relacja z festiwalu Red Bull Music Academy Weekender Warsaw
– Pałac Kultury i Nauki za sprawą swej wyjątkowej iluminacji, przez ostatni weekend stał się muzycznym drogowskazem na mapie Warszawy.

Po serii koncertów, które odbyły się w Madrycie, Sztokholmie i Tokio nadeszła pora na wizytę „mobilnego” festiwalu Red Bull Music Academy Weekender w Warszawie. Przez trzy dni, na czterech scenach rozlokowanych w różnych lokalizacjach w samym sercu miasta, mieliśmy okazję zobaczyć ponad 30 artystów takich jak: Danny Brown, BRODKA XS, Looptroop Rockers, Onra, Moritz von Oswald Trio feat. Tony Allen & Max Loderbauer, Pink Freud, Shed, Diamond Version, Ladi6, Benjamin Damage, Jessy Lanza, Falty DL, Rebeka, Niewidzialna Nerka na Żywo, Mikromusic i innych.

Dla wielu muzyków udział w Red Bull Music Academy to prestiż i spełnienie marzeń. Ta niezwykła platforma kształtująca muzyczną przyszłość jest otwarta dla wszystkich pasjonatów wyrafinowanych rytmów i dźwięków. Polską edycję festiwalu RBMAWeekender poprzedził czwartkowy koncert niemieckiego kompozytora Hauschki, który oczarował publiczność w Studio im. Agnieszki Osieckiej oraz na antenie radiowej Trójki. Dzięki temu, że koncert był transmitowany nie tylko w radio, ale i na stronie internetowej, każdy mógł usłyszeć i zobaczyć w formie video ten wyjątkowy występ. Haushka zaprezentował bowiem ciekawy eksperyment elektroniczny wykonany na bardzo oryginalnym instrumencie: preparowanym fortepianie. Dzięki włożeniu między struny różnych elementów typu śrubki, gwoździe, sztućce lub nawleczeniu na struny koralików można wydobyć naprawdę nietypowe i zaskakujące barwy dźwięku.

W piątek na Placu Defilad zgromadzili się fani m.in. Rebeki, Jessy Lanzy, FaltyDL czy Dam-Funk. Obecność obowiązkową należało zaliczyć tego dnia na premierowym koncercie BRODKA XS, będącym wyjątkowym projektem muzycznym. Dobrze znane polskiej publiczności utwory zostały tak przearanżowane, by można je było zagrać na małych instrumentach typu: dzwonki, mini-gitarki, trójkąty czy… iPhone. Mimo niewielkich gabarytów tych sprzętów koncert wypadł niezwykle efektownie, a nowa odsłona popularnych utworów w stylu „Krzyżówka dnia” — bardzo oryginalnie.

rbma_3

W tym samym czasie w przestrzeniach Pałacu Kultury na scenie baru Studio występowała Chloe Martini — objawienie polskiej sceny beatowej. Czarując swym stylem r&b i remiksami utworów takich jak „Latch” Disclosure, wprawiła wszystkich obecnych w magnetyczny i hipnotyzujący nastrój.

Scena Teatralna należała do zespołu Niewidzialna Nerka, którego twórczość stanowi swoisty hołd dla rodzimej kultury hip hopowej. Występ Vienia, WłodiegoSpinache’a oraz Rasa, pełen odwołań do wspomnień i sentymentów, został przyjęty z dużym entuzjazmem przez zgromadzonych pod sceną. O oprawę muzyczną perfekcyjnie zadbali Night Marks Electric Trio we wsparciu z DJ Steezem. Odświeżenie rapowych klasyków z lat 90-tych oraz zaprezentowanie ich w nowych wersjach okazuje się być strzałem w dziesiątkę; nie zabrakło reinterpretacji kawałków takich, jak: „Się żyje”, „Ja wiedziałem, że tak będzie”, czy „93-94”, czyli utworów, na których wychowało się liczne grono obecnych na sali 30-latków.

Nie da się ukryć, że główną uwagę skupiał tego dnia Danny Brown — jedna z najbardziej unikatowych postaci świata rapu ostatnich lat. Od samego początku swego koncertu ten szalony raper z Detroit zawładnął roztańczoną publicznością. Połączenie gwiazdy rocka z niewątpliwym talentem raperskim, oryginalnym głosem i świetnymi beatami objawiło się w energetycznym show, za które fani pięknie się odpłacili wiernie recytując rymy esencjonalnych utworów „Dip” czy „Monopoly” (swoją drogą bezlitosnych bangerów).

rbma_4

Trzeci dzień festiwalu bez wątpienia należał do grupy Looptroop Rockers, ikony europejskiego hip hopu. Szwedzi: PromoeEmbeeSupreme Cosmic tryskali pozytywną energią skutecznie zarażając nią wszystkich dookoła (zwłaszcza przy utworach „Fort Europa” i „Looking for love”). Zespół, podczas swej kolejnej już wizyty w Polsce, zaprezentował najlepsze numery z ponad dziesięciu lat działalności. Nie zabrakło też odniesień do obecnej sytuacji na Ukrainie; w końcu Looptroop jest znany z tego, że ich utwory są zaangażowane polityczno-społecznie.

Rodzimy zespół Kamp! to jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów na polskiej scenie muzycznej. Jak zawsze wzbudzając wiele pozytywnych emocji, chłopcy tym razem zaskoczyli publiczność swoim nowym materiałem, który powstał podczas sesji w Red Bull Studio w Madrycie. Oprócz znanych i lubianych electro-popowych brzmień, nie zabrakło więc nowych utworów w stylu „A new leaf”.

W muzyce Klaves, czyli Mikołaja Gramowskiego, czuć z kolei mocną fascynację brytyjską sceną klubową. Ten mający zaledwie 22 lata polski producent brał już udział w kilku dużych festiwalach, takich jak choćby Open’er czy Burn Selector Festival. Na scenie baru Studio wypadł wprost rewelacyjnie. Jego słodkie, dyskretne kompozycje podszyte taneczną pulsacją znakomicie wprowadziły w klimat gromadząc pod sceną z minuty na minutę coraz więcej osób.

Jednym z najjaśniejszych punktów Weekendera był niewątpliwie występ Onry, czyli Arnauda Bernarda. Znany z numerów takich jak „High Hopes”, „The Anthem” czy „Chinoiseries”, francuski beatmaker kolejny raz odwiedził nasz kraj, by zaprezentować swą niebanalną twórczość. Jego electro-funk, nowoczesny soul i inspiracje czerpane m.in. z Wietnamu są jego wizytówką rozpoznawalną na całym świecie. Dzięki niemu Bar Studio w sobotnią noc został wypełniony po brzegi, a Onra potwierdził tym samym, że wciąż znajduje się na fali dryfując między jedną, a drugą inspiracją muzyczną.

rbma_1

Podczas festiwalu nie zabrakło również nagrań An On Bast i Macieja Fortunę z elektroakustyczną interpretacją muzyki filmowej Krzysztofa Pendereckiego, czy szalonej końcówki sobotniej nocy w Boiler Roomie, odbywającym się w klubie 55, gdzie pojawili się reprezentanci ekipy SoulectionESTA., Joe Kay czy The Whooligan.
Jazzowa formacja Pink Freud, która tego samego dnia wystąpiła również na znanym warszawskim pikniku, wzięła na warsztat utwory kultowego zespołu Autechre. Fakt, że naprawdę ciężko się było dostać na ten koncert najlepiej potwierdza, że występ wypadł znakomicie. Warto też wspomnieć o niespotykanych kompozycjach kalifornijskiego artysty Dam Funka czy dopracowanego do perfekcji występu Tony’ego Allena i Mortza Von Oswalda. Takich gwiazd jak Eltrona Johna czy Sheda reklamować nie trzeba. To właśnie ich występy zamknęły pierwszą polską edycję Weekendera, skutecznie wyciskając z publiczności ostatnie resztki energii.

Poza oficjalnym line-upem, na uwagę zasługuje również wsparcie muzyczne w wykonaniu Jana Szareckiego i Auera. Swoimi elektronicznymi wibracjami zagrzewali do tańca nie tylko zgromadzoną publikę w strefie gastronomicznej, ale również barmanów, którzy w swej pracy spisali się na medal (Ballantines Brazil z Red Bullem rządzi!). Osobne ukłony należą się w zasadzie całej obsłudze terenu festiwalowego, począwszy od osób sprawdzających bilety, po dyskretną ochronę i punkt medyczny czuwający nad bezpieczeństwem.

Mimo, iż RBMA Weekender odbywał się w centrum miasta w sprzyjających warunkach atmosferycznych, nie zdołał przyciągnąć tłumów, co dało się zauważyć m.in. w piątek w klubie Nowa Jerozolima. Takie zespoły jak Studio Barnhus, gwiazdy Sztokholmskiej edycji festiwalu Sónar, chyba nigdy nie grały dla tak nielicznie przybyłych. To wielka szkoda, bo 99 zł za dwudniowy karnet na występy w tak dobrze wybranych miejscach i za możliwość zobaczenia na żywo tak wielu ciekawych oraz zdolnych artystów w Polsce to rzadkość. Pozostaje mieć nadzieję, że następnym razem organizatorom uda się lepiej rozpropagować imprezę i tym samym zgromadzić więcej ludzi chętnych i otwartych na nowe doznania muzyczne.
Tym, którym nie udało się uczestniczyć w wydarzeniu oraz dla tych, którzy chcieliby przypomnieć sobie poszczególne występy, polecamy śledzenie strony Red Bull Music Academy Radio. Już niebawem ukaże się na niej weekenderowy zapis wybranych występów muzycznych. 

Za relację dziękujemy Magdalenie Skubisz.

Znamy szczegółowy lineup Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

weekender

Red Bull Music Academy Weekender to przemieszczający się festiwal po najważniejszych miastach świata. Świeżość, współczesne brzmienie i genialni artyści – tego wszystkiego możecie doświadczyć podczas imprez RBMA.

Był Madryt, był Sztokholm, było Tokio. Pora na polską edycję Weekendera, która miedzy 5 a 7 czerwca odbędzie się w Warszawie. Festiwal rozpocznie koncert pianisty – Hauschki, który odbędzie się w Muzycznym Studio Polskiego Radio im. Agnieszki Osieckiej o godzinie 20:05. Wejściówki na koncert będzie wygrać na antenie Programu 3 Polskiego Radia oraz na stronie Red Bulla. Występ będzie transmitowany na antenie Trójki oraz na stronie internetowej radio.

Niedawno wspomnieliśmy Wam o koncercie Looptroop Rockers, dziś pora poinformować Was o całym lineupie Red Bull Music Academy Weekender Warsaw. O tym gdzie i kiedy zagrają m.in. Danny Brown, Dam Funk, Brodka (w projekcie XS), Jessy Lanza, Onra i wielu innych dowiecie się tutaj. Bilety w cenach 59zł za jeden dzień oraz 99zł za dwa dni możecie nabyć pod tym adresem. Pojawiła się również opcja kupna jednorazowego wejścia na Scenę Sztuki i Nauki w cenie 39zł.

Nam nie pozostaje nic innego jak zachęcić Was do wzięcia udziału w Weekenderze. Świetny lineup, atrakcyjna cena, moc wrażeń. My tam będziemy!

05-07.06.2014r.
Red Bull Music Academy Weekender Warsaw

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Looptroop Rockers zagra na festiwalu Red Bull Music Academy Weekender

looptroop-rockers

Red Bull Music Academy Weekender zdaje się być jednym z najmocniej obsadzonym muzycznymi asami festiwalem w tym toku w Polsce. Dam Funk, Danny Brown, Jessy Lanza, Onra, ekipa Soulection czy polscy reprezentanci tacy jak Kamp!, BrodkaChloe Martini, Klaves to zdecydowanie najwyższa jakość. Ostatnio do świetnego już lineupu dołączył legendarny szwedzki zespół hiphopowy – Looptroop Rockers. Grupa zagra 7 czerwca, czyli trzeciego dnia festiwalu, w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki.

Red Bull Music Academy Weekender to podróżujący po ikonicznych miastach świata festiwal, który gromadzi najświeższe muzyczne zjawiska, kształtujące współczesne brzmienie muzyki.  Po wcześniejszych edycjach w Madrycie, Sztokholmie i Tokio, wydarzenie zawita do Warszawy. Polska odsłona odbędzie się między 5 a 7 czerwca na terenie Pałacu Kultury i Nauki, gdzie przez trzy dni odbędzie się ponad 30 występów.

Dotychczas ogłoszeni artyści:  An On Bast oraz Maciej Fortuna + VJ Pillow LIVE / BRODKA XS / Benjamin Damage / Chloe Martini / Dam-Funk / Danny Brown / Diamond Version / Eltron John / En2ak / Esta / Falty DL / FLIRTINI / Joe Kay / Jessy Lanza / KAMP! / Klaves / Kwazar / LADI6 / Looptroop Rockers / Mikromusic / MNSL /  Mr. Carmack / Mr. Krime / Naphta / Niewidzialna Nerka na Żywo (Vienio, Night Marks Electric Trio, Ras, DJ Steez) / Onra / Pink Freud plays Autechre / Pili Palili / Phoebe Kiddo / Rebeka / Studio Barnhus (Kornél Kovács b2b Petter Nordkvist) / Shed / Throwing Snow / The Moritz von Oswald Trio feat. Tony Allen & Max Loderbauer / The Whooligan.

W sprzedaży dostępne są już zarówno jedno- jak i dwudniowe karnety w cenie 59 zł i 99 zł.

WYDARZENIE NA FACEBOOKU

Nowy utwór: Disclosure “F For You” (Onra remix)

onra-f-is-for-you-remix

Mam nadzieję, że pamiętacie jeszcze o wysoko notowanym albumie braci Lawrence. Wśród tych, którym Settle przypadło do gustu równie mocno jak nam, był Onra. Paryżanin postanowił odświeżyć jeden z singli, nadając mu nowej przestrzenni i barwy. „F For You” w świeżej interpretacji cieszy i potwierdza klasę francuskiego bitmejkera. Warto dodać, że był to jeden z najbardziej czasochłonnych i dopieszczonych remiksów Onry. Zapisujcie na dyski i latajcie wysoko.

Reggie B – futurystyczny soul z najwyższej półki

reggieb

21 października premierę będzie miało pierwsze oficjalne wydawnictwo Reggiego B w szeregach Tokyo Dawn Records. Artysta od dawna sympatyzował z niemiecką oficyną, czego efektem był współudział w zbiorowych projektach wytwórni oraz wzajemne – pochlebne i motywujące – opinie. Nadchodzący album nie powinien zatem zaskakiwać tych, którzy zdążyli poznać twórczość wokalisty z Kansas. Reggie był na przestrzenni lat płodnym twórcą. Masa projektów, w których uczestniczył, oraz kolaborację z Onrą, Milesem Bonnym, Platinum Pied Pipers czy Dam Funkiem, pozwoliły mu zyskać wymierny rozgłos.

Na DNA możemy się spodziewać najwyższej próby futurystycznego soulu / funku. Współtwórcami płyty są m.in. Onra, B.Bravo czy Dj Spinna. Na stronie wytwórni możliwe jest poznanie fragmentów każdego z nagrań. Poświęćcie chwilę – istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że część z twórczości Reggiego trafi prosto w Wasz gust.

ODSŁUCH: Reggie B, Dna


 

Nowy utwór: Juicy J & The Weeknd “One Of Those Nights” (Onra Remix)

onra

Oczekiwania wobec Stay Trippy są wysokie. Jednym z ostatnio publikowanych singli z nadchodzącej płyty członka Three Six Mafii był “One Of Those Nights” z gościnnym udziałem The Weeknd. Utwór wyraźnie wpadł w ucho Arnaudowi Bernardowi, znanemu lepiej jako Onra. Francuski bitmejker, znany z nowo brzmieniowych produkcji i zamiłowania do czerpania z disco przełomu lat 70/80-tych, postanowił zreinterpretować singiel południowego weterana. (więcej…)

Jazzowy projekt Onry i Buddy Sativy

yatha-bhuta-cover

9 kwietnia ukaże się wspólny album dwóch paryskich producentów. Onra znany jest wszystkim doskonale, czy to z wietnamskich sampli czy produkcji obficie podlanych boogie funkiem. Buddy Sativa to stały współpracownik swojego bardziej znanego kolegi, oraz autor świetnego i niesłusznie przegapionego albumu Deus Ex Machina. Teraz panowie postanowili połączyć siły pod szyldem Yatha Bhuta Jazz Combo prezentując nam swoją wizję muzyki jazzowej. Skojarzenia z różnymi projektami Madliba są jak najbardziej uzasadnione, a jeśli dodamy do tego fakt, iż powyższą poligrafię przygotował malarz Mati Abdul Klarwein (m.in okładka Bitches Brew), to delikatny zarys tego jak może brzmieć ta płyta już mamy. By skrócić czas oczekiwania na premierę tego wydawnictwa wytwórnia All City przygotowała również króciutki miks przybliżający zawartość krążka, którgo możecie posłuchać tutaj.